Wkrótce umrę. Boję się...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 24 paź 2013, 18:56

juniperus:

juniperus pisze:zawiść powoduje, że kręcimy się w kółko, zamiast iść na przód.


Jakbym była zawistna, to nie pisałabym, że już mu wybaczyłam, prawda?

Poza tym, z tą istota jest jak grochem o ścianę - jak go mam przekonać tą miłością?

kalatala:

kalatala pisze:Myślę, że nie uzyskasz tutaj innej porady niż czynienie dobra, pokora, modlitwa i miłość.


Czyli mam rozumieć, że wszystkie osoby tutaj są religijne?

kalatala pisze:Z pewnością uwolnienie się od ciała fizycznego pomoże w wędrówkach między światami.


To prawda, ale nie rozwiązuje to problemu w światach fizycznych.

megan6:

To zależy od środowiska. Na innych tak, na innych nie.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: kalatala » 24 paź 2013, 19:02

Emmeline pisze:Czyli mam rozumieć, że wszystkie osoby tutaj są religijne?.


Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich, ale zdecydowana większośc wierzy w Boga i stara się kierować w życiu Jego prawami.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: megan6 » 24 paź 2013, 19:05

Emmeline pisze:Czyli mam rozumieć, że wszystkie osoby tutaj są religijne?
.

nie bo to nie o to chodzi ja np. do kościoła nie chodzę ale wierze w boga i pokładam w nim nadzieję i na pewno nie chodzi mi o to by nakłaniać kogoś do religii, ja wybrałam to co przynosi mi ukojenie a jest tym modlitwa i rozmowa z Bogiem, moim Duchowym opiekunem moimi bliskimi których nie ma już na tym świecie bo są w świecie Duchowym. A to że wyzbywam się negatywnych emocji powoduje że lepiej mi się żyje.

A czy twoje odejście z tego wcielenia będzie w sposób naturalny czy raczej sama postanowisz że chcesz je zakończyć?
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 24 paź 2013, 19:09

Odpowiadając na pytanie, to nie wiem jak będzie wyglądać moja śmierć.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: megan6 » 24 paź 2013, 19:10

Emmeline pisze:Jakbym była zawistna, to nie pisałabym, że już mu wybaczyłam, prawda?
.

To zależy jeszcze od sposobu w jaki się wybacza bo można powiedzieć że komuś się wybaczyło ale w sercu tak naprawdę mu nie wybaczyć i czuć zadrę. Podstawą jest wybaczyć sercem.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: megan6 » 24 paź 2013, 19:12

Emmeline pisze:Odpowiadając na pytanie, to nie wiem jak będzie wyglądać moja śmierć.

Chodziło mi bardziej o kwestie tego kto zakończy to życie czy zakończy je Bóg swoją wolą czy ty sama a nie to jakie to będą okoliczności. Czy ty znasz odp na to pytanie i wiesz jak to będzie.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: kalatala » 24 paź 2013, 19:14

Emmeline, czy możesz napisac coś więcej o sobie? Ile masz lat, gdzie mieszkasz, jaką masz rodzinę, jaki zawód, czym się interesujesz, jakie masz plany i marzenia?
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: juniperus » 24 paź 2013, 19:16

Emmeline pisze:Jakbym była zawistna, to nie pisałabym, że już mu wybaczyłam, prawda?

Ależ ja nie stwierdziłam, że jesteś zawistna :) To jedynie porównanie i zaznaczenie istoty bytu na Ziemi.

Emmeline pisze:Poza tym, z tą istota jest jak grochem o ścianę - jak go mam przekonać tą miłością?

Tu przyznam Ci rację - są byty, których miłością nie da się przekonać, ponieważ ich osadzenie w złu jest tak głębokie, że wszelkie wysiłki nie dają wyników. Nie chodzi tu jednak o zmianę jego, ale samej siebie. Kierując swoje działania i myślenie na dobro stajemy się mniej dostępni dla duchów niskich. Jednocześnie zdobywamy w ten sposób sympatię duchów doskonalszych od nas, których pomoc okazuje się w takich sytuacjach nie do ocenienia. Jeżeli wybaczyłaś swemu oprawcy - to zapewne zaliczy Ci się na plus. Grunt, by było to szczere wybaczenie.
Skoro w tej kwestii "rozliczyłaś się" z nim, po co konflikt ciągnąć dalej. Za swoje błędy spotkała Cię kara - straciłaś ważne dla Ciebie wartości. Wyciągnij z tego wnioski, pozostaw to w przeszłości i skoncentruj się na uszlachetnieniu samej siebie. Każdą wartość można w sobie wypracować ponownie. Potrzeba jedynie szczerych chęci, samozapału i cierpliwości. Praca uszlachetnia. Warto często podjąć dodatkowe próby. Leniwi szczęścia nie osiągną.

Emmeline pisze:Czyli mam rozumieć, że wszystkie osoby tutaj są religijne?
Nie trzeba być religijnym, by kierować się dobrem i miłością. Religijność i takie wartości jak dobro i miłość są różnymi pojęciami. Czasami spotykają się w jednej istocie wszystkie, jednak można być dobrym i wcale nie być religijnym.
Izabela
GG: 42074662


Ulecieć do góry na skrzydłach...
Awatar użytkownika
juniperus
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 852
Rejestracja: 03 sty 2013, 11:50
Lokalizacja: łódzkie

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: Emmeline » 24 paź 2013, 19:28

juniperus pisze:Ależ ja nie stwierdziłam, że jesteś zawistna :) To jedynie porównanie i zaznaczenie istoty bytu na Ziemi.


Ano chyba że tak :D

juniperus pisze:Tu przyznam Ci rację - są byty, których miłością nie da się przekonać, ponieważ ich osadzenie w złu jest tak głębokie, że wszelkie wysiłki nie dają wyników.


Właśnie dlatego jestem tak sceptycznie nastawiona do Waszych tekstów o miłości - to nie tak, że jestem zamknięta na nią - wręcz przeciwnie, wiem, że miłością można dużo zyskać. Jeśli chodzi o dalszą część Twojej wypowiedzi, to ja to wiem.
Tak, wybaczyłam mu szczerze, ale ja naprawdę chcę odzyskać to, co do mnie zależy.
Awatar użytkownika
Emmeline
 
Posty: 43
Rejestracja: 21 paź 2013, 21:39

Re: Wkrótce umrę. Boję się...

Postautor: megan6 » 24 paź 2013, 19:35

Mam inne pytanie - pamiętasz swoją przeszłość jasno i wyraźnie, powiedz mi czy ty stanowisz wyjątek czy ogólnie istoty z niższych światów mają tą zdolność i pamiętają a inkarnując się na ziemi dopiero tu ją zapominają??/ Bo w większości ludzie nie pamiętają swoich poprzednich wcieleń.
In the arms of the angel fly away from here ...
you're in the arms of the angel, may you find some comfort here
Awatar użytkownika
megan6
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 214
Rejestracja: 23 lut 2013, 19:57
Lokalizacja: Kendal

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości