Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Arronax » 15 mar 2015, 12:23

Za dużo rozpamiętywania, tak jak mówisz :). Ja na sobie widzę, że rozpamiętywanie tego co było tylko mnie cofa i pogrąża ...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: danvue » 15 mar 2015, 21:20

bernadeta1963 pisze:Obserwuję tą dyskusję i wiecie co , jak dotąd jestem chyba pierwszą kobietą , która wypowie się na temat aborcji.
Po świecie nie chodzą sami spirytyści . Ja czekałam na dziecko 11 lat , ale rozmawiałam z innymi kobietami i nie potępiam ich. Czy byliście panowie w ciąży?. Wiecie jak czują się kobiety , które np zostają z trójką dzieci , bo zostawił je mąż , a jeszcze do tego są we wczesnej ciąży ?. Kto jej da pieniądze na życie ? . Kto zatrudni kobietę w ciąży z trójką dzieci?. Jej życiu nic nie zagraża , może tylko depresja i bezsilność. Mam znajomą , która ma 13 dzieci. Dwoje jest zdrowych a reszta ma wade serca i nerek. Nie usuwała , bo kościół zabrania , a jej życiu nic nie zagrażalo. Uważam ,że każda kobieta powinna sama decydować o sobie , czy chce tą ciążę czy nie. Każdemu łatwo mówić , bo nie jest w jej sytuacji. Gdyby wprowadzili przepis żeby każdy polityk zabral na stale do swojego pięknego domu przynajmniej 5 dzieci z domu dziecka zaraz zmieniły by się ustawy i światopogląd.


Tak jakoś dziwnie może wtrące - mówisz, że ma 13 dzieci i nie usuwała, bo Kościół zabrania, ale to trochę tak, jakby ta ciąża brała się znikąd?
Uderzył z nieba grom
i wypalił w ziemi znak
znak ten wielki był jak dom
to był krzyż, a obok stał
z postury szczupły, wysoki gość
ale słowa miał jak stal
ludzie wnet oblegli go
krzycząc: Tak! To Ten! To On!
Awatar użytkownika
danvue
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 459
Rejestracja: 12 paź 2013, 17:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: bernadeta1963 » 15 mar 2015, 21:50

Prawie każde z tych dzieci założyło już swoje rodziny . To był tylko przykład w dyskusji jaka się wtedy toczyła.
A odpowiadając na twoje pytanie , to chyba wiesz skąd się biorą dzieci?.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Wiatr1000 » 17 mar 2015, 11:48

Patrząc na mojej teraz życie to tak:
1 zaintrygowanie duchowością pod innym kątem niż to jest w chrześcijaństwie, ezoteryka, wschód i te inne sprawy. Wręcz mam jakąś słabość do tych rzeczy :D
2 szybko zaakceptowałem cierpienie z Buddy...
3 unikam związków, a raczej tej formy związków gdzie któraś ze stron jest uzależniona lub obie strony są uzależnione od siebie. Wręcz mam dreszcze jak mam się związać z kimś na ogólnie przyjętych zasadach. Wszystkie te "cyrki" o zabiega, adorowanie i ten cały "patos" oraz romantyzm i romanse... bryy..
4 jestem z dystansowanym, obserwatorem, który od małego wolał stać z boku niż uczestniczyć w rzeczach, którymi ludzie na co dzień się interesują itd. Nie interesowały mnie te zabawy dzieci, ani właśnie ten sposób interesowania się przeciwną płcią oraz dyskusje o tym. Wręcz mnie nudziły. Zawsze spokojny milczący będący w swoim świecie ;) Doszło do tego, że ludzie zachowują się w życiu jak lunatycy, lub jak "zombie", niby żyją życiem ale "co to jest za życie" :D Według schematów i dogmatów ;)
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Mirek » 17 mar 2015, 12:17

A co to jest za życie Wiatr1000 dla samych przyjemności i własnego egoizmu?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Wiatr1000 » 17 mar 2015, 14:50

Mirek ogólnie ludzie tak żyją.. Ale ja nie rozumiałem dlaczego i co ich tak cieszy w tym materialiźmie i tych doznaniach materialno/cielesnych.. Ze mnie żaden święty i egoizm też mam.. ale dziwnie się czułem jak odmieniec w tym świecie.. szukałem swoje miejsca, punktu zahaczenia gdzie znajdę swoje miejsce.. Poczułem samotność.. A dziwnie słyszę od starszy mi osób o samotności na starość, skoro nawet nie wiedzą jaką ja samotność doznałem w okresie szkolny a nawet przed i po szkole.. Być wśród ludzi a nie być zarazem.. Rozmawiać a nie być rozumianym..
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Hansel » 25 maja 2015, 09:22

Ja sie zastanawiam czy próba poznania tego kim byliśmy w poprzednim życiu nie może być dla nas niebezpieczna: Np Hitler uwarzał się za następne wcielenie Fryderyka Wielkiego dlatego kiedy Armia Czerwona otoczyła Berlin to do końca liczył na powtórny ,,Cud domu brandenburskiego,, Jak się to dla niego skończyło to chyba nie muszę mówić. http://wyborcza.pl/alehistoria/1,139245 ... tlera.html

Podobno Julian Apostata kiedy dowiediał się od Duchów że jest nastepnym wcieleniem Aleksandra Wielkiego ruszył na wyprawę do Persji i tam zginął...
Umierając miał powiedzieć: "Galilaee, vicisti", co znaczy "Galilejczyku, zwyciężyłeś". Słowa te przypisane zostały Julianowi przez Kościół katolicki, który przedstawiał śmierć cesarza jako karę bożą...
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: fruwla » 25 maja 2015, 10:33

Wiatr1000 pisze: Ale ja nie rozumiałem dlaczego i co ich tak cieszy w tym materialiźmie i tych doznaniach materialno/cielesnych..
Rozmawiać a nie być rozumianym..

... bo nie zrozumie pies kota ;) , rozne wartosci, rozna mowa ciala.
Jesli chcesz byc zrozumianym, otaczaj sie prywatnie ,ludzmi nadajacymi na tych samych falach.
W zyciu codziennym spotykamyrozne poglady i postawy, zawsze mozna skorzystac i sie czegos nauczyc. Moze byc pomocnm w rozwoju, samotnosc tez moze byc pomocna w rozwoju.
Doznania cielesne i materializm sa czesto tylko etapem albo i droga dusz mlodych.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Hansel » 27 wrz 2015, 23:04

konrad pisze:Wczoraj słuchałem pewnej audycji dotyczącej nowego tłumaczenia Starego Testamentu, nad którym pracuje jeden z brazylijskich spirytystów świetnie władający językiem hebrajskim. Komentował on między innymi ten oto fragment z Księgi Wyjścia:

Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia (Wj 20,5)


Oczywiście wiemy, że w tym fragmencie można doszukiwać się jedynie symboli, ale bardzo ciekawa jest jedna uwaga, która przypomniała mi się, gdy czytałem post Leszka. Znawca języka hebrajskiego odwołując się do oryginalnego tekstu tej księgi, twierdzi, iż w tłumaczeniu popełniono drobny błąd, który ma dość istotne znaczenie.

Słowo "do" powinno być zastąpione słowem "od", czyli że Bóg karze występek od trzeciego i czwartego pokolenia. Ma to o wiele większy sens, gdy spojrzymy na nowe tłumaczenie ze spirytystycznej perspektywy. Nie chodzi tu o to, że musimy płacić za grzechy naszych rodziców, co wydaje się nielogiczne, a bardziej o to, że często odkupujemy nasze winy rodząc się w tej samej rodzinie. Dlaczego mowa o trzecim i czwartym pokoleniu? Drugie odpada, bo niemożliwym jest, by dusza danej osoby rodziła się w ciele jego syna, czy córki. Ale to, że miałby narodzić się jako swój wnuk, a tym bardziej prawnuk, jest już rzeczą bardziej prawdopodobną.

Oczywiście nie znam języka hebrajskiego i nie jestem w stanie sprawdzić, czy dany fragment można zinterpretować w ten właśnie sposób, ale z pewnością wydaje mi się zupełnie logiczne i prawdopodobne, że rodzimy się ponownie wśród ludzi nam bliskich, aby ich wspierać, bądź też by naprawiać popełnione wcześniej błędy.




,,Na pewnej wyspie żyło sobie niewielkie plemię ludzi.
Na czele plemienia stał wódz, posiadający pełną władzę nad całą społecznością.
On wydawał nakazy, zakazy, stanowił prawo, krótko mówiąc decydował co wolno a czego nie wolno. Jednocześnie był dobry dla swoich poddanych i dbał o nich.
Społeczność żyła więc sobie szczęśliwie pod rządami wodza.
Zdarzyło się jednak pewnego razu, że jeden z członków plemienia złamał zakaz wodza, dopuszczając się czegoś, co było zabronione - kradzieży.
Wódz strasznie rozzłościł się z tego powodu, ponieważ nikt nigdy wcześniej nie przekroczył ustanowionego przez niego prawa.
Jego gniew był tak ogromny, że postanowił wymierzyć surową karę.
Za popełniony występek kazał winnemu obciąć ręce. Niewątpliwie kara to dotkliwa, bo zadała winowajcy ogromne cierpienie i upośledziła na całe życie.
Odtąd nie było już ono dla ukaranego tak szczęśliwe jak przedtem ale stało się pełne trudu i cierpienia. To jednak nie wszystko.
Wódz kazał w taki sam sposób ukarać dzieci skazanego,
aby przez całe życie cierpiały tak samo jak ich ojciec.
I to również nie był jeszcze koniec kar.
Ponieważ gniew wodza była naprawdę ogromny,
postanowił on, że odtąd ręce będą obcinane wszystkim potomkom winowajcy,
aby cierpieli jak ich przodek, który dopuścił się niegodnego czynu ."

Czy kara za popełniony występek była słuszna?
Czy sprawiedliwe było to, że odpowiedzialność za czyny ojca spadła również jego dzieci, wnuków, prawnuków i wszystkich potomków?

Po co jednak ta historyjka?
Być może ktoś się już domyślił, a jeśli nie to nich sobie przypomni wydarzenia opisywane przez Księgę Rodzaju. A o jakie wydarzenia konkretnie chodzi?
Otóż w pewnym ogrodzie, który nazywał się Eden, żyli sobie pierwsi ludzie na ziemi.
Zostali tam umieszczeni przez wodza-Boga.
Bóg dał jednak ludziom pewne prawa, zakazy a więc określił co im wolno a czego nie,
lecz w rajskim ogrodzie żyło się im szczęśliwie,
ponieważ Bóg dbał o nich i niczego im nie brakowało.
Zdarzyło się jednak pewnego razu, że pierwsi ludzie złamali zakaz Boga.
Rozgniewał się on bardzo z tego powodu i postanowił wymierzyć surową karę.
Winni nieposłuszeństwa wobec niego zostali wygnani z raju.
Ich życie odtąd nie było już takie beztroskie i szczęśliwe ale stało się pełne znoju i bólu.
Jednak to nie był koniec kary, bo jednocześnie w ten sposób szansę na życie w raju
stracili w niczym niewinni, tego co się stało,
wszyscy potomkowie pierwszych ludzi
i skazani zostali na takie same trudy i cierpienia.
Znów więc zapytam,
czy to sprawiedliwe, aby za czyjeś złe i grzeszne czyny
odpowiedzialnością obciążać niewinnych?
Przecież za złamanie zakazów wodza-Boga zostali ukarani,
tak jak w przedstawionej wcześniej historyjce, nie tylko ci,
którzy to prawo złamali ale także wszystkie przyszłe pokolenia,
a więc w tym przypadku cała ludzkość na ziemi.
To jest sprawiedliwość? Chyba nikt nie zaprzeczy, że wolałby żyć sobie w raju
a nie na tym padole w znoju i trudzie
albo chciałby przynajmniej mieć szansę na Eden
i jeśli ją stracić to za własne przewinienia.
Niestety Pan nasz "sprawiedliwy" zdecydował, że za grzech pierwszych ludzi
pokutować będą bogu ducha winni ich potomkowie.
Nie z powodu własnych win, rodzi się więc w grzechu każdy człowiek,
jak wierzą chrześcijanie. I przychodzi nam od samego początku żyć niestety nie w raju,
choć na wygnanie z niego jeszcze nie zdążyliśmy sobie zasłużyć.
Kolejny raz zapytam, czy to kara sprawiedliwa?
Z odpowiedzią również i tutaj chyba nie będzie problemu.
Jeśli to kogoś nie przekonuje, to dodam, iż sam Bóg wprost mówi, że uważa za słuszne,
aby obciążać odpowiedzialnością potomków za czyny przodków.,,

http://zenbudda.blogspot.com/2013/08/bi ... iwosc.html
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: fruwla » 28 wrz 2015, 19:26

Acha, nie wiem czy o tym pisalam, ale ja bylam kiedys zakonnica. W duzym klasztorze z surowymi regulami.
Fajnie bylo, moze jeszcze kiedys tam wroce, lepsze to niz rodzic synow po to aby zabrala ich wojna.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości