Kris pisze:Spirytyzm to poznawanie nieznanego. Ten który operuje tym co inni już poznali nie jest odkrywcą bo nie wnosi nic nowego.
Świetne

Nie bierzesz tylko jednego pod uwagę. Kardec, czy inni spirytyści napisali swoje ksiażki wiele, wiele lat temu. A my dopiero jako dorośli je odkrywamy na nowo. Czy to, że książka powstała 200 lat temu, to oznacza, że nie mam jej czytać, bo jest stara i nie wniesie nic nowego czy odkrywczego? Dla mnie ta ksiazka będzie nowa, bo dopiero ją odkryłam i dopiero co ją przeczytałam.
Nie bierzesz też pod uwagę, że różni ludzie tłumaczą te same słowa w inny sposób. Co tu na tym forum jest wyjątkowo widoczne. Dlatego z konkretnej ksiażki ja wyciągnę inne informacje i wnioski, a inna osoba inne informacje i wnioski. To forum jest po to by dzielić się właśnie takimi swoimi przemyśleniami. I choć może nie będą to "odkrywcze" teorie czy wizje, to jednak dla danej osoby to są odkrywcze rzeczy. Bardzo często forumowicze piszą tutaj, że "Ksiega duchów" Kardeca "otworzyła im oczy", "poukładała w głowie coś co wiedzieli a nie potrafili nazwać". Czy mamy ją odrzucać tylko dlatego, że powstała w XIXw.?