śmierć kliniczna

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: śmierć kliniczna

Postautor: atalia » 16 lut 2011, 18:29

Dzięki.Szczerze mówiąc,od początku byłam zdania,że człowiek ten musi miec na sumieniu coś,co nie daje mu spokoju,choć być moze nie zdaje sobie z tego sprawy.Mąż mówi,że coś tam może być na rzeczy...
Zaproponowałam,żeby skontaktował się ze mną w celu przedyskutowania jego przypadku NDE ze spirytystycznego punktu widzenia i tym samym udzielenia mu jakiejś pomocy duchowej.Być może jego lęk przed smiercią zmniejszyłby się nieco.Mąż tylko popatrzył na mnie z politowaniem... :(
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: śmierć kliniczna

Postautor: Voldo » 16 lut 2011, 19:39

Nikita pisze:Mi sie wydaje, ze nie zawsze na tamtym swiecie bedzie super...zalezy co sie nabroilo...

No to na pewno...
Wystarczy popatrzyć na przykłady z "Nieba i piekła"...
Myślę, że jakbym był złym człowiekiem, a przeczytałbym to, co jest tam napisane, to bym się na prawdę zaczął bać śmierci...

Nikita pisze:Dlatego chyba juz teraz warto nad soba pracowac...

Pracować nad sobą warto zawsze, nawet wtedy, gdy myślimy, że lepiej być nie może :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: śmierć kliniczna

Postautor: Misan » 23 mar 2011, 21:55

Nikita pisze:

Mi sie wydaje, ze nie zawsze na tamtym swiecie bedzie super...zalezy co sie nabroilo...takze nie kazdy trafi do nieba...

Dlatego chyba juz teraz warto nad soba pracowac...



Pracować nad sobą zawsze warto. Najlepiej jest żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. Życie po życiu swoją drogą musi być niezmiernie fascynujące tutaj SPERMA wideo.
Ostatnio zmieniony 30 mar 2011, 10:23 przez Misan, łącznie zmieniany 1 raz
Misan
 
Posty: 2
Rejestracja: 23 mar 2011, 21:40

Re: śmierć kliniczna

Postautor: Nikita » 24 mar 2011, 16:07

he he Atalio...pewnie Twoj maz zna goscia i wie, ze z nim na takie tematy to raczej nie podyskutujesz...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: śmierć kliniczna

Postautor: atalia » 24 mar 2011, 18:35

Bardzo możliwe...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: śmierć kliniczna

Postautor: Hansel » 27 lut 2015, 19:47

Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: śmierć kliniczna

Postautor: Hansel » 14 gru 2015, 00:12

,,Opowieści o śmierci klinicznej i przeżyciach nie dotyczą tamtego świata. Reanimacja nie jest wskrzeszeniem, bo osoby te nie umarły (śmierć kliniczna to jedynie nazwa wykorzystująca słowo "śmierć"). Wszystko co widzą osoby które przeżyły śmierć kliniczną pochodzi z tego świata - jakkolwiek jest bardzo sugestywne i może mówić o najgłębszych ludzkich prganieniach. Widzenie białego tunelu, odczuwanie miłości, obserwowanie siebie spoza ciała itp. - są to konkretne skutki spowodowane chemią mózgu, ustaniem świadomości itp. Efekty te daje się już wywołać bezpośrednio stymulując mózg. Owe doświadczenia nie wnoszą nic nowego do tego co wiemy o życiu wiecznym i Bogu, nie są one człowiekowi potrzebne bo jest możliwość poznania, i to głębsza jeszcze, wszystkich potrzebnych informacji z Objawienia i nauki Kościoła.,,

http://www.okiem.pl/leks/glossary.php?letter=z
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3766
Rejestracja: 13 gru 2014, 17:26

Re: śmierć kliniczna

Postautor: Nikita » 14 gru 2015, 11:10

no nie wiem czy wyjscie z ciala i podsluchanie rozmowy lekarzy jest tylko sprawa halucynacji mozgu...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: śmierć kliniczna

Postautor: Mirek » 15 gru 2015, 21:33

Nie jest. Ludzie którzy mają już policzone godziny na tej Ziemi mogą przemieszczać się świadomością w tamtą rzeczywistość i znowu powracać do świata żywych. Nie mają wtedy śmierci klinicznej, są w chwilowej śpiączce. Z zewnątrz wygląda to tak jakby byli nieprzytomni.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: śmierć kliniczna

Postautor: danut » 15 gru 2015, 22:02

feige5 pisze:śmierć kliniczna czy podczas tego procesu człowiek zobaczy, jaką drogę dalej obierze?


Podczas tego procesu niewiele się zapisuje w naszej pamięci, to przeważnie szczątkowe informacje jakie jakimś cudem zdołały się w niej jeszcze zachować. Jest jednak coś, jak u mnie - specjalne cofniecie się w czasie i powiadomienie o tym jak dalej wyglądać będzie moja droga siebie z całkowicie zdrowym jeszcze narzędziem ( mózgiem) potrafiącym to nagrać. Potrzeba mi było dużo czasu, by ten cały proces odkryć i zrozumieć.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość