Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 31 gru 2015, 09:28

Nasza dusza jest zbudowana z części pozytywnej i negatywnej, którą nazywam czarnym lustrzanym odbiciem.
Połowa ludzi współpracuje z tą jasną strona , druga połowa z ciemna i może nic by się złego nie stało z życiem na planetach, gdyby ta gorsza połowa nie zdobyła przewagi i nie pokonała tej jasnej duszy.
Tak się stało na wszystkich zamieszkałych planetach naszego układu, oprócz ziemi.
Wiecie jak to technicznie wyglądało?
Gdy już ten przysłowiowy diabełek przekonał człowieka żeby przeszedł na ciemna stronę to po prostu obaj zostali pozbawieni energii Stwórcy, a bez niej życie jest niemożliwe.
Gdy już definitywnie kończyła się energia Stwórcy, zaczęli ze sobą walczyć, myśląc że przeciwny obóz ją ma ukryta i jak zwyciężą to mu zabiorą.
Posadzili szybciutko malownicze grzybki i zapalili na milisekundy sztuczne słoneczka i nasze sądy na marsie pokazują jak to się skończyło.
Gdyby tego nie zrobili, to i tak by skonali w wielkich męczarniach, tylko by to potrwało nieco dłużej.
Obecnie mamy dziesięć procent tych co jeszcze się bronią, czterdzieści dogorywa, i pięćdziesiąt, oryginalnych negatywów, którzy jeśli zwyciężą to powtórzą to co było na martwych obecnie planetach.
Próbowałem telepatycznie jakoś się dogadać z opozycją, ale nie są skłonni do żadnych ustępstw.
To są ludzie żyjący z nami, choćby takie forumowe trolei inni podgryzacze i przecież widać po nich że prędzej zginą niż o milimetr nawet ustąpią.
Będą się pienić aż zgubią siebie i może i tą resztkę, bo taki mają przecież cel.
Ta pozytywna przyszłość którą opasłem wcześniej jest jedną z wielu, a dotyczy tych pozytywnych, negatywów tam za bardzo nie widać więc jest jakaś nadzieja.
Jak już czarna cześć duszy pokona jasna, to obydwie giną i koniec życia i inkarnacji.
Co prawda jeszcze żyjemy więc będzie możemy obserwować jak się sprawy toczą.
Jest sposób obrony przed utratą jasnej części duszy i jeśli będą zainteresowani, to napiszę o tym.
tak na koniec, w układzie słonecznym unicestwiło się do tej pory co najmniej siedemdziesiąt procent dusz i wcieleń.
Ciekawe ile jeszcze to zrobi.
A to się dziele przez lenistwo, nie bronisz się, myślisz że jesteś najmądrzejszy, że jakoś to będzie, a nie będzie, bo samo się nic nie dzieje.
To że pozytywni są pokojowi nic im nie pomoże, muszą jeszcze popracować na ten pokój, a nie wiele robią w tym kierunku i nie wielu to obchodzi, a ciemna strona jest bardzo pracowita i ciężko pracuje na nie tylko swoja zgubę.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 31 gru 2015, 20:22

Napisz o tym o tych sposobach... Energii nie mozna chyba unicestwic na "amen". Co jedynie mozna transformowac. Przeciez jestesmy niesmiertelni...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 04 sty 2016, 14:23

Budowa człowieka jest opisywana w setkach najprzeróżniejszych publikacji, ale w żadnej nie jest to opisane wyczerpująco.
Najczęściej podaje się że jest siedem ciał, czyli fizyczne plus sześć duchowych.
Jest to jednak malutka część rzeczywistości, bo jest ich o wiele więcej.
Trudno powiedzieć ile, bo chyba nikt jeszcze nie doszedł do ostatniego.
Ja na razie połączyłem się , czy odsłoniłem około tysiąca i nic nie zapowiada żeby było widać koniec.
Z tego wynika że ludzie wybrali dwa przeciwne kierunki rozwoju duchowego i co na to powiedzieć?, do czego jednych i drugich to zaprowadzi?
Jednych bliżej stwórcy, a drugich?
Hmm, pożyjemy zobaczymy.
Jest pewna prawidłowość, że im kto głębiej idzie w mrok, ten ma bardziej zablokowany sznur aka, czyli innymi słowy połączenie ze Stwórcą.
I nie było by to może czymś szkodliwym samo w sobie, ale jeśli ktoś sobie zablokował dopływ energii od Stwórcy, to okrada z niej tych którzy ją mają i wyrządza tym wielkie szkody tak fizyczne jak i duchowe, a to już jest naganne i trzeba się przed tym bronić.
A metoda jest prosta - skupić się na połączeniu ze Stwórcą, przez co ono się powiększa i oczyszcza, a płynąca z niego energia oczyszcza kolejne czakry ciała fizycznego, a dalej kolejne ciała duchowe, na razie można powiedzieć w stronę nieskończoności , bo ich końca nie widać, ale zobaczymy co też po drodze spotkamy.
Im wyżej dojdziemy , tym więcej ciał ciemnej strony wyłączamy ze szkodzenia nam, a szkodzą jeszcze te nie odkryte.
W sumie prosta sprawa i wiadomo dlaczego po forach dokazują takie przeróżne turkucie podjadki, żeby narobić zamieszania i podkradać energię , bo sami się od niej oddzieli i to świadomie, kiedy obrali za swój kierunek rozwoju mrok.
Ja to jednak postrzegam jako upadek, a nie rozwój.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 04 sty 2016, 17:12

Tylko czemu Twoim zdaniem np Jezus i inne godne postacie nie mowia o sznurze Aka? Czemu tak cenna informacja jest w zasadzie zapomniana? Mam wiele pytan, wstrzymam sie, zaczalem juz tak medytowac...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 04 sty 2016, 18:00

A sprawdziłeś na jakim poziomie był tak na prawdę Jezus?
Ile z tego co się mu przypisuje jest faktem?
I wreszcie kiedy powstały tak zwane prawdy o nim, ile lat po jego życiu?
Wreszcie co on takiego mówił co jest komukolwiek z pozytywnych potrzebne?, a ile jest korzystne dla drugiej strony?
Warto się zastanowić co ogranicza a co wskazuje drogę do uwolnienia z ograniczeń.
I najważniejsze, dlaczego nie mówił jak jest zbudowany człowiek i jak ma sobie wypracować wolność dzięki znajomości swojej budowy.
Jak tak głębiej zacząłem szukać kogoś zwanego Jezus, to coraz bardziej jest to podobne do postaci Wołodyjowskiego z trylogii, czyli wzięto pierwsza lepsze nazwisko i dobudowano fabułę. :)
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Krzysztoff » 04 sty 2016, 21:28

Kris pisze:A sprawdziłeś na jakim poziomie był tak na prawdę Jezus?


No na jakim ? i jak możesz to udowodnić

Kris pisze:Ile z tego co się mu przypisuje jest faktem?
I wreszcie kiedy powstały tak zwane prawdy o nim, ile lat po jego życiu?


Tego nikt nie wie co nie deprecjonuje nauk moralnych które zostały przekazane w jego naukach

Kris pisze:Wreszcie co on takiego mówił co jest komukolwiek z pozytywnych potrzebne?, a ile jest korzystne dla drugiej strony?
Warto się zastanowić co ogranicza a co wskazuje drogę do uwolnienia z ograniczeń.

Chyba nie da się tego ująć w jednym , 2 zdaniach, to są Kris długie przemyślenia, jeszcze wszystko przed Tobą
Polecam "Ewangelię według spirytyzmu" - tam to jest wytłumaczone w sposób prosty.
Nauki Jezusa mają charakter win-win, wszyscy wygrywają

Kris pisze:I najważniejsze, dlaczego nie mówił jak jest zbudowany człowiek i jak ma sobie wypracować wolność dzięki znajomości swojej budowy.
Jak tak głębiej zacząłem szukać kogoś zwanego Jezus, to coraz bardziej jest to podobne do postaci Wołodyjowskiego z trylogii, czyli wzięto pierwsza lepsze nazwisko i dobudowano fabułę. :)


Wolność to stan umysłu, Jezus uwolnił nas od kajdan nienawiści.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 05 sty 2016, 16:25

Gdzie? jak nas uwolnił? czujesz się uwolniony, czy uwolnieni są ci którzy walczą , mordują się nawzajem?, którzy zbroją się na całej planecie w imię oczywiście pokoju?
Co takiego zrobił , lub nauczył?
Dlaczego mu przypisujesz coś co od niego nie wyszło?
Mówisz że uwolnił ludzkość od nienawiści, jaką ludzkość, tę na bliskim wschodzie, w afryce?.
Chyba powinieneś iść do okulisty, bo widzisz coś czego nie ma i nie było od bardzo dawna.
Przeważnie ludzie idą do okulisty jak tracą wzrok, ale jak widzą coś czego nie ma, to nazywam to zwidami, ciekawe co na to okulista?
Obudź się chłopie, bo śpisz na jawie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Krzysztoff » 05 sty 2016, 17:49

Kris pisze:Gdzie? jak nas uwolnił? czujesz się uwolniony, czy uwolnieni są ci którzy walczą , mordują się nawzajem?, którzy zbroją się na całej planecie w imię oczywiście pokoju?
Co takiego zrobił , lub nauczył?
Dlaczego mu przypisujesz coś co od niego nie wyszło?

Podejrzewam że wiesz czego nauczał , to wiedza powszechna zawarta w ewangeliach i jestem przekonany że to "od niego wyszło"



Kris pisze:Mówisz że uwolnił ludzkość od nienawiści, jaką ludzkość, tę na bliskim wschodzie, w afryce?.
Chyba powinieneś iść do okulisty, bo widzisz coś czego nie ma i nie było od bardzo dawna.
Przeważnie ludzie idą do okulisty jak tracą wzrok, ale jak widzą coś czego nie ma, to nazywam to zwidami, ciekawe co na to okulista?
Obudź się chłopie, bo śpisz na jawie.


Spokojnie, nie twierdzę że nienawiść nie istnieje, twierdzę że Jezus przedstawił naukę która uwalnia od nienawiści, oczywiście każdy może z niej skorzystać albo i nie.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 06 sty 2016, 01:28

Krzysztoff ma rację Kris, bo rozpędziłeś się za bardzo. Czy Ty tej mądrości w słowach Jezusa nie widzisz, nie czujesz? "Kto mieczem wojuje od miecza ginie".
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 06 sty 2016, 08:14

Wiedza oparta na przekonaniu, czy trzeba jeszcze coś dodawać?
Weź Danut cofnij się do czasów Jezusa i zobaczysz kto to był i jak działała ta cała hipnoza na ludzi.
Ja tak zrobiłem i nie piszę o przekonaniach, tylko o tym co sprawdziłem.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości