O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 31 sie 2016, 21:24

Natasza pisze:Estio dzięki takim osobom jak Ty , o otwartych umysłach, sile charakteru i odwadze możemy wspólnie próbować zebrac te elementy.
piszesz o ich technologii , że wykorzystują wiele dziedzin i to nam znanych może ze śmiałych teorii fizyków jak Michio Kaku.

co wiemy :

-na pewno potrafią ,, wyciągać ,, świadomość? ducha? twoje Ja z ciała , jakkolwiek to nazwiemy ,, porwanie,, , zaproszenie - to potrafią to zrobić
co to oznacza - że człowiek gdy umrze może stanąć przed nimi ; ponadto jeśli wychodzimy z ciała to ! jesteśmy duchami za życia i mamy możliwość odbywania podróży poza formalny skafander

to doświadczenie coś jednak pokazuje
- są to istoty wielowymiarowe - tu pójdę śladem soldado bo to on użył jako pierwszy tego zwrotu gdy mi to tłumaczył
Ty widziałaś obiekt, ja też widziałam na żywo obiekt i soldado widział na żywo dwa obiekty
Ty ich czułaś fizycznie i słyszałaś gdy grzebali przy Twoim ciele, ja miałam styczność fizyczną także z nimi plus wiele zjawisk na żywo (inny temat)
wniosek : potrafią wchodzić w materię i być nią jednocześnie



Materia to tylko inna forma energii.
Wykorzystują to materializując się i dematerializując.
Wykorzystują to też przy teleportacji, jak również w podróżach, przemieszczając się z prędkościami wielokrotnie większymi od prędkości światła.
Wtedy zarówno pojazd jak i Oni sami przemieszczają się w formie energetycznej.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Xsenia » 31 sie 2016, 21:46

MODERACJA: Bardzo proszę WSZYSTKICH forumowiczów by w miarę możliwości trzymali się tematu wątku. Wszystkie posty niedotyczące tematu będą usuwane.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 31 sie 2016, 21:49

Soldado "Wydzielają ten obszar, jesteś w tym samym miejscu, ale już w innym wymiarze.
Dla Ciebie to jest to samo miejsce, ponieważ nie zauważasz przejścia w inny wymiar, które jest dla Ciebie bardzo płynne."
- Nasuwa się na plan pierwszy jedno pytanie odnośnie tych Twoich słów, już pomijam, że coś możemy oglądać w innym wymiarze, postrzegać, ale nie przenosimy się w inny wymiar, a w inną rzeczywistość możliwe, że inno - wymiarową, co wtrącam tak dla uściślenia znaczeń słów, by wypowiedź stała się logiczna i zrozumiała, to jak uważacie, gdzie przeniosą się po swojej śmierci osoby, które mają takie skłonności do przejść akurat tam, gdzie królują takie istoty, czy one nagle z jaszczurów, itp. bestii staną się pięknością?? Raczej nie jest to możliwe, a bardziej obrazują takie wizje przekształcanie się w nie istoty ludzkiej w tamtej innej rzeczywistości, niż przybieranie ludzkich kształtów przez te istoty. Cechy danej materii nadaje i kształtuje dane środowisko, a innych rzeczywistości jest wiele. :)
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Nikita » 01 wrz 2016, 06:23

Samobojstwo jest ucieczka od zycia i lekcji do przerobienia wiec jest zle. Zostawia sie bliskich i rani sie ich tym, oni cierpia z tego powodu. Dlatego samobojstwo nie ejst dobre. Ja nie osadzam samobojcow bo sa rozne powody samobojstwa i nie mi to osadzac dlaczego dana ososba targnela sie na swoje zycie ale generalnie samobojstwo nie rozwiazuje problemow a samobojca moze trafic do szarej strefy. Stad ten szary kolor. Samobojca sam sie orientuje , ze zlw zrobil ale ejst juz za pozno i bedzie musial odrobic swoja samobojcza smierc. Jej brat odrabia to juz teraz....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 01 wrz 2016, 06:28

soldado to może właśnie tak wyglądać jak piszesz, wiele wskazuje na to kiedy ludzie relacjonują , że dany obiekt widziany life przez świadków potrafił materializować się i dematerializować - czyli jakby widzieli moment wchodzenia w naszą przestrzeń , chyba , że używają jakiś specjalnych maskownic , jakie stosują choćby armie na Ziemi. Słyszałam o projektach wykorzystania niemal ,, holograficznej,, przysłony . Nie sądzę, by takie projekty ujrzały szybko światło dzienne, nie o to chodzi w zbrojeniach. Więc skoro my do tego zmierzamy, oni mają to na pewno.
Jednak same podróże liczone być może w mln lat świetlnych świadczyć mogą o tym co piszesz.
Potrafią z łatwością przechodzić między wymiarami - to jest dopiero coś. czy na to pozwala ich anatomia czy znajomość praw fizyki, nie wiem.

danut czy możesz mi objaśnić o co Ci chodziło z tym pytaniem odnośnie tego gdzie przenoszą się po śmierci osoby , które mają skłonność do przechodzenia tam gdzie królują np. istoty podobne dla nas do jaszczura? o co chodzi z tą Twoją refleksją? Czy dobrze odczytuję , że jeśli taka osoba zobaczyła np. postać gada to znaczy, że pochodzi z takiej rzeczywistości i wróci tam do swoich?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 01 wrz 2016, 06:35

Nikito - bardzo Ci dziękuję za odpowiedź - to osobista Twoja refleksja i cieszę się, że mówisz.
mam pytanie czy miałaś jakieś doswiadczenie wskazujące na ugruntowanie takiej właśnie opinii, czy jest inny powód ? książka, własna refleksja?

śmierć sama w sobie nie jest dobra i nie powinno jej być; żeby pogrążyć żyjącego w czarnej rozpaczy nie trzeba sięgac po samobójstwo; ten kto odchodzi np. w wypadku czy z powodu choroby zostawia taką osobę czasami na wieczny mrok
żadne samobójstwo nie jest czynione dla zabawy, to bardzo delikatna struktura, występuje u ludzi bez względu na wiek ( dzieci ) i płeć, przynależność religijną itp.

nie życzę nikomu z Was stawania w obliczu takiej chwili , nikomu, zwłaszcza, że wiele osób nawet nie wie , że może to po prostu się stać, choćby dziś potępiał takie zachowania - to jest właśnie tak skomplikowane
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 01 wrz 2016, 07:36

Bardzo dziekuje Soldado za Twoja cenna wskazowke :)
To zaczyna nabierac sensu jak dla mnie i ukladac sie w calosc :P
Skoro potrafia jak piszesz wydzielac obszar to nawet ta relacja mezczyzny gdy opisuje swoje doswiadczenia w tramwaju pelnym ludzi nabiera sensu, to samo w przypadku mojego spotkania, zawsze mnie to nurtowalo , dlaczego nikt inny tego nie widzial tym bardziej ze jak wspomnialam mialo to miejsce w publicznym miejscu.

Czytajac Wasze wypowiedzi i doswiadczenia a takze majac na uwadze rowniez siebie ,zastanawiam sie jak to wlasciwie jest z tym naszym byciem medialna istota. Czy nasze zdolnosci telepati, jasnowidzenia,ob,swiadomych snow, bilokacji, dostrzegania i przenoszenia sie w inne wymiary, rzeczywistosci sa wynikiem tego ze jako istoty duchowe mamy takie zdolnosci czy moze jest to konsekwencja spotkan z tymi (istotami/gadami/demonami/magami) :roll: czym kolwiek oni sa...Pisze o tym bo jak juz wspomnialam doswiadczalam tego od dziecka i jesli te zdolnosci sa konsekwencja spotkan z nimi to wychodzi na to ze wiekszosc z nas mimo ze tego nie pamieta jest juz od najmlodszych lat odwiedzana i indoktrynowana przez te istoty....zastanawiam sie rowniez czy oni nie bawia sie z nami w ta gre pokoleniowo, bo rowniez z takimi relacjami tez sie juz spotkalam.

Pamietam po tym spotkaniu z nimi, opowiedzialam mojej babci czego doswiadczylam, a ona zareagowala upelnie naturalnie ,co mnie troche zaskoczylo i powiedziala mi ze jako mloda osoba z grupka innych osob rowniez widzieli duza pomaranczowa kule ,ktora zawisla nad ziemia, zmieniala kolory a nawet wielkosc, tyle ze moja babcia wziela to za znak a raczej cud od boga... :lol: I powiedziala mi- to spotkalo Cie blogoslawienstwo :shock: :? buhahaha :lol: ;)
Dziekuje za takie blogoslawienstwa :lol:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 01 wrz 2016, 08:09

co do tych pomarańczowych kul - wspominałam, że mój brat wraz z kolegą idąc ulicą w środku miasta zobaczył na jeszcze jasnym niebie 3 pomarańczowe obiekty - obydwaj widzieli jak obiekty połączyły się w jeden i z ogromną prędkością poszybowały w górę. akcja była tak szybka , że nie zdążyli nawet sięgnąć po telefony by zrobić zdjęcia, czy filmiku- to było pierwsze o co ich pytałam - gdzie fotki, proszę! mój brat bardzo często spogląda w niebo i miał w końcu szczęście a przy okazji jego kolega- często o tym mówią.

ja nie widziałam nigdy kul, obiekt, który widziałam opis:
szłam uliczką wewnątrz mojej dzielnicy - pokonywałam drogę może 100 metrów dzielącą dom mojej babci od mojego. kątem oka po prawej stronie coś mi mignęło . obróciłam głowę i zobaczyłam obiekt nad dachem 3 kondygnacyjnego budynku. właściwie była to jakby jego znikająca za dachem jego część . obiekt widziałam w dzień - równa gładka powierzchnia, wysokość ok 2 metrów , nie widziałam żadnych światełek, ale ,, sterylną ,, matową czerń - obiekt mógł mieć kształt regularnego trójkąta . płynął bezszelestnie . biorąc pod uwagę odległość jaką pokonywałam musiał mi przeciąć drogę nade mną by oddalić się za budynek.
długo stałam wtedy i zastanawiałam się ,, co to ma być?,, po latach gdy czasami tam przyjeżdżam wciąż spoglądam w tamtą stronę.
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 01 wrz 2016, 08:52

Estia72 napisała:

Czytajac Wasze wypowiedzi i doswiadczenia a takze majac na uwadze rowniez siebie ,zastanawiam sie jak to wlasciwie jest z tym naszym byciem medialna istota. Czy nasze zdolnosci telepati, jasnowidzenia,ob,swiadomych snow, bilokacji, dostrzegania i przenoszenia sie w inne wymiary, rzeczywistosci sa wynikiem tego ze jako istoty duchowe mamy takie zdolnosci czy moze jest to konsekwencja spotkan z tymi (istotami/gadami/demonami/magami) :roll: czym kolwiek oni sa...

- W tej rzeczywistości są wynikiem naszego indywidualnego rozwoju duchowego, kształtowanego przez nas samych poprzez wiele wcieleń.

Pisze o tym bo jak juz wspomnialam doswiadczalam tego od dziecka i jesli te zdolnosci sa konsekwencja spotkan z nimi to wychodzi na to ze wiekszosc z nas mimo ze tego nie pamieta jest juz od najmlodszych lat odwiedzana i indoktrynowana przez te istoty....zastanawiam sie rowniez czy oni nie bawia sie z nami w ta gre pokoleniowo, bo rowniez z takimi relacjami tez sie juz spotkalam.

- Bardzo często jest tak, że tego typu kontakty niejako ,,dziedziczone'' są z babki, na córkę, a potem jej wnuczkę itd.
Większość tego typu osób ma ukryte wspomnienia z Nimi związane. Bardzo często jednak uaktywniają się one w odpowiednim czasie. Często jest tak, że są one ukryte - ,,zapieczętowane'' jakimś symbolem. Np. z nocy jakaś osoba pamięta tylko to, że widziała sowę. I tę sowę widzi przez kolejne noce. Jest to symbol tych doświadczeń, a zarazem jest to ich ,,pieczęć''.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 01 wrz 2016, 08:57

Natasza pisze:soldado to może właśnie tak wyglądać jak piszesz, wiele wskazuje na to kiedy ludzie relacjonują , że dany obiekt widziany life przez świadków potrafił materializować się i dematerializować - czyli jakby widzieli moment wchodzenia w naszą przestrzeń , chyba , że używają jakiś specjalnych maskownic , jakie stosują choćby armie na Ziemi. Słyszałam o projektach wykorzystania niemal ,, holograficznej,, przysłony . Nie sądzę, by takie projekty ujrzały szybko światło dzienne, nie o to chodzi w zbrojeniach. Więc skoro my do tego zmierzamy, oni mają to na pewno.
Jednak same podróże liczone być może w mln lat świetlnych świadczyć mogą o tym co piszesz.
Potrafią z łatwością przechodzić między wymiarami - to jest dopiero coś. czy na to pozwala ich anatomia czy znajomość praw fizyki, nie wiem.


Dany obiekt może wtedy przejść do innego wymiaru, dlatego nagle zniknie, albo może zastosować taką ,,przesłonę'', za którą będzie niewidoczny gołym okiem.
Bardzo często wtedy wykrywa takie obiekty kamera na podczerwień.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości