Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Nikita » 22 maja 2010, 19:49

A do mnie ostatnio zaczeli przychodzic Swiadkowie Jehowy i gadamy sobie na rozne tematy.

Szkoda, ze buddysci nie przychodza...byloby ciekawiej...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 22 maja 2010, 21:09

Buddyści raczej nie przyjdą. Ale można się do nich pofatygować osobiście.

http://www.dharma.de/dbu/frameset.php

Ja lubię Świadków Jehowy. Starają się wiedzieć w co wierzą. A że raczej nie zostanę jednym z nich, czy że historyczne Kościoły tak ich krytykują... Wszak Chrystus był jeden a zatem Kościół który założył też może być tylko jeden. A w ramach tego niewidzialnego Kościoła istnieć może bardzo wiele Kościołów widzialnych, mniej lub bardziej różne teologie. Chyba że ktoś uważa że istnieje Kościół widzialny tożsamy z tym niewidzialnym, tak też przecież można. Ale nie mój problem. Dlatego chętnie rozmawiam ze Świadkami Jehowy.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Luperci Faviani » 22 maja 2010, 21:14

Kiedyś regularnie przyjmowałem Świadków Jehowy, ale było to w czasach, gdy uważałem się jeszcze za katolika, więc mogłem z nimi polemizować, co dawało mi wiele satysfakcji. Dzisiaj, gdy moje poglądy uległy pewnej zmianie, Świadkowie i ja odbieramy na zupełnie innej częstotliwości i pogawędki nie mają już sensu. Rzeczywiście, ciekawie by było, gdyby buddyści (ale nie tylko) próbowali nawracać, chodząc po domach :)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 22 maja 2010, 21:16

Voldo,odnośnie mniemanej filozofii mam podobne refleksje. :kardec: :D

A do mnie ŚJ przestali przychodzić od czasu,gdy ujrzeli na stole czasopismo "Spirytyzm".Chyba przestraszyli się,że mogą się TYM (apage satanas!)zarazić ? :P
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: sigma » 23 maja 2010, 01:03

Luperci Faviani pisze:... gdyby buddyści (ale nie tylko) próbowali nawracać ...


Rzecz w tym że buddyzm wcale nie "nawraca". Jesteś chrześcijaninem czy muzułmaninem, pozostań nim...
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Nikita » 24 maja 2010, 09:06

Przychodzi do mnie dwoch swiadkow...faceci bardzo mili, uczciwi i nie tacy glupi jak sie powszechnie uwaza. To ich droga i jest o.k. Ja to szanuje. Kazdy ma swoja droge. Ja im powiedzialam, ze kazdy ma swoja sciezke i nie powienien nikogo na sile nawracac ani straszyc....bo wlasnie to jest powodem wojen religijnych. Ja nie bede nikogo do mojego przekonywac ale jestem zawsze otwarta aby porozmawiac z innym czlowiekiem. Jeden z nich jest podobny do Kevina Costnera hi hi...No ale to nie powod aby z nimi gadac...chociaz???
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: atalia » 24 maja 2010, 09:17

Jeśli jest podobny do Kostnera,to bardzo poważny powód,zeby z nimi gadać. :D
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Paul 023 » 29 sty 2011, 19:12

Przez długi czas byłem, w tej organizacji Świadków Jehowy i studiowałem
biblie. Zakończyłem studium, gdy już miałem spore wątpliwości co do biblii
ich nauki. Kiedy im wyjaśniałem, że po śmierci nadal żyjemy tyle, że nie mamy
już tego ciała fizycznego to stwierdzili, że to nie prawda. Rozmawiałem też na temat
śmierci klinicznej to powoływali się na to, że są pewnego rodzaju majaki i działanie
pewnych naczyń w mózgu... Po wielu ich stwierdzeniach uśmiałem się i powiedziałem
sobie, że nie przekonają mnie co do ich nauki. Nie mam nic do nich i owszem mimo
to ich lubię i szanuję,ale niektórzy w zborze ŚJ są na prawdę nachalni i to często babki po ok. 65-80 lat.
Paul 023
 
Posty: 56
Rejestracja: 23 maja 2009, 19:39
Lokalizacja: xxxx

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Luperci Faviani » 29 sty 2011, 21:52

Z reguły ŚJ charakteryzują się brakiem otwartości umysłu. Mam kilku znajomych ŚJ i nawet raz uczestniczyłem w ich święcie. Są to ludzie mili, uprzejmi i uczynni, dbają o siebie nawzajem, a tych właśnie elementów brakuje wielu, wielu, wielu katolikom.

Temat ŚJ cieszy się na tym forum długą świecką tradycją :)
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Paul 023 » 02 lut 2011, 16:49

Tak tutaj trzeba im przyznać dobrą ocenę za to, że są mili, uprzejmi, uczynni.
Też mam znajomych ŚJ. Jednak nie zmienię zdania co do tego, że z wieloma
sprawami dotyczącymi ich nauki nie zgadzam się. Mimo to nie mam nic do nich i trzeba także ich szanować. ;)
Paul 023
 
Posty: 56
Rejestracja: 23 maja 2009, 19:39
Lokalizacja: xxxx

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości