Nikito Mirku
Dziekuje i pozdrawiam.
Nie mam nic do Maga. ..rozbrykany ale czuje ze dobry czlowiek.
Dlaczego tu pisze?
Kiedys napisalam do Konrada w e-mailu ze tak bardzo bym chciala sie z nim spotkac na forum dla zbierajacych znaczki pocztowe albo innych hobbystow.
Gdyby mi ktos powiedzial np. rok temu ze bede sie musiala zmierzyc z taka sytuacja. Ze moj Synus odejdzie, to pewnie bym sie rozplakala I powiedziala ze tego nie przezyje.
Ze umre tego samego dnia. Jak w amerykanskim filmie. Dwa pogrzeby.
Jednak nie jest latwo. Zycie to nie amerykanska produkcja.
Wciaz zyje choc tego nie chce.
Dzis spotkalam sasiadke. Bardzo madra kobiete, ktora swoje przeszla. Starala sie o dziecko 17 lat.
Opowiedziala mi ze miala sen w ktorym ktos porwal malego Josha a ona tak krzyczala I cierpiala. Obudzila sie zlana potem.
Mowie jej: widzisz Angie, to moja rzeczywistosc 24 h.
Tylko ze raczej juz sie nie obudze.
No. ...kiedys tam.
Pisze to po to by Ci ktorzy sie denerwuja zrozumieli, ze jest taki bol z ktorym nie mozna sobie poradzic.
Ze jest bol w ktorym blagasz. .Boze. ..tylko nie to.
Wszystko inne.
Zeby mi rece I nogi poucinalo.
Ze jest bol nieodwracalny.
Ze nawet Jezus plakal kiedy umarl jedyny syn wdowy.
Dziekuje ze jestescie.