O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 15 lut 2017, 16:28

czarnyMag pisze:"Grzeczne dziewczynki" które czują swe więzi z rodziną i tą żywą i tą zmarłą nie mają pojęcia, że "nasza rodzina" z przed naszego życia obecnego była naszymi katami którzy nas udusili a następnie skończyli żywot złorzecząc na krześle elektrycznym i gdy się budzi już po śmierci ciała odzyskuje pamięć i nienawiść - odzyskuje wolność i być może pała do nas po tym życiu "grzecznego " tatusia rządzą mordu :)


Wyraz nienawiści, przejaw sadyzmu i co jeszcze bardziej przewrotnego nam tu napiszesz? Jeśli odradzamy się, co jest bardzo prawdopodobne, w tym samych rodzinach to raczej celem tego jest wykształcenie wreszcie jak najlepszej dla niej całej - rzeczywistości, w której wspólnie mogliby zaistnieć. Model przedstawiony przez ciebie nie ma najmniejszego sensu i pozbawiony jest logiki.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 15 lut 2017, 16:33

Natasza pisze:no no - przemyślenie z głębią

co do grzecznych dziewczyn, nie, ja nie jestem grzeczna, nigdy nie byłam i zapewne nie będę , bo taką mam wewnętrznie utkaną osobowość/ świadomość

Ty danut zatem jesteś grzeczna i jak większość liczysz na niebo - stanowisz grono 90% ludzkości

gwarantuję Ci, że zostanie Ci to zapewnione
zresztą czujesz podskórnie, że Niebo Cię czeka więc moje zapewnienia są tylko jak postawiona KROPKA po wyrażeniu Twojego oczekiwania


Bzdury piszesz i uważasz 90% procent ludzi za bezmózgich, wetkniętych w twoją szufladę pojmowania piekła i raju. Nie, bo większość ludzi tak jednak jak ty sobie to wyobrażasz nie myśli, a to jak ja osobiście pojmuje, jak widzę, jak wiem opisałam w dziesiątkach tysięcy postów miedzy innymi i tu. Zatem nie staraj się już malować mojego obrazu innym, oni niech patrzą co piszę i tylko według tego malują go a nei według twojej kłamliwej sugestii.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 15 lut 2017, 16:37

przedstaw zatem swoją przeciwwagę
dam Ci trochę czasu bo idę na lekcje niemieckiego i chcę świetnie wypaść, więc pisz
tylko tak aby było do czego się odnieść, nie na zasadzie : piszesz bzdury
bo to ogólniki
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 15 lut 2017, 16:48

Natasza pisze:przedstaw zatem swoją przeciwwagę
dam Ci trochę czasu bo idę na lekcje niemieckiego i chcę świetnie wypaść, więc pisz
tylko tak aby było do czego się odnieść, nie na zasadzie : piszesz bzdury
bo to ogólniki

To jest twój temat, a nie mój. Zatem to co napisałaś wyżej odnieś do siebie, dopracuj go, nie powtarzaj w kółko o tym, że jesteśmy marionetkami na sznurku, którym sterują Reptilianie, bo nie jesteśmy i ty sama nie masz na to żadnych poszlak, nie mówiąc już o dowodach na to. Siejesz tu tylko puste cudze teorie i strach, który chcesz w innych zaszczepić wywyższając nad nimi siebie nie wiadomo z jakiego powodu.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 15 lut 2017, 16:56

Jak to nie wiadomo dlaczego? Wiadomo, dla uznania i podziwu. Jeszcze tak niedawno Ty danut mówiłaś jak to inni parzą na piekło i niebo z perspektywy KK, bo takie było Twoje wyobrażenie myślenia innych. Dziś to samo czyni Natasza i się na nią złościsz? ;)
Myślę, że jesteście z pod tego samego znaku zodiaku. Stawiam na Barana albo Lwa, lub każda z pod jednego z nich. Ten Wasz odwieczny spór na tym forum od Waszego tu przybycia na to wskazuje. Te znaki nie potrafią z sobą w zgodzie żyć, tzn. Lew z Baranem albo Lew z Lwem. :lol:
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 15 lut 2017, 17:02

Nie jestem ani baranem, ani kozą, ani lwem. Jeśli mówiłam, że niektórzy ludzie pojmują sprawę według średniowiecznych wyobrażeń KK, to tym bardziej Natasza nie ma prawa mi wytykać tego, ze to ja tak widzę, skoro tłumaczyłam nie jeden raz i przedstawiałam tu swoje pojmowanie.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Pawełek » 15 lut 2017, 17:12

Natasza pisze:chyba nie chcę pisać tego o czym Pawle myślę

Ale skoro tak tylko myślisz, to czemu nie może być tak jak mówi o tym spirytyzm? Mam wrażenie, że masz na myśli to że po śmierci nie jest zbyt fajnie (czyt. niebo nie istnieje). Tylko nie znam powodu, dlaczego miałoby tak być. Odpowiesz proszę?
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 15 lut 2017, 18:01

danut pisze: Niegrzeczna dziewczynka trafia do burdelu, kończy na ulicy lub odwyku, czasem w więzieniu, ludzie się od niej odsuwają, nie ma gdzie wrócić, ani gdzie pójść. To na ziemi a poza nią kto na nią czeka? - Nieczłowiecze, nieuczłowieczone, bo z niewykształconą moralnością byty, zbuntowane jak ona, złe, którym też wydaje się ze mogą czymś/kimś sobie tylko zarządzać i bawić się światem, ale gdy zabraknie im pomysłów i siły, utracą zdrowie, urodę żaden materializm nie da im już nic. Co im da zebranie się w gromady sobie podobnych - nic, bo każdy z nich będzie drugiego z tej samej grupy tylko godny.


To co napisalas jest obrzydliwe i pelne osadow i stereotypow...uwazaj zebys czasem w ktorejs z nastepnych reinkarnacji nie byla ta niegrzeczna dziewczynka ktora wyladuje w burdelu lub na ulicy ...bo to czym gardzimy mozemy sie bardzo szybko stac....
A zastanowilas sie ze ta "niegrzeczna" dziewczynka/dusza ktora zaplanowala tak trudne dla siebie doswiadczenia w zyciu wcale nie musi byc buntownikiem/zla ?Z Twojego wywodu wychodzi ze rowniez na holokaust zasluzyly sobie miliony ludzkich istnien!

A nie przyszlo Ci do tej proznej glowki ze moze ta dusza wlasnie wybrala takie doswiadczenia by przyjac pewne trudne nauki?
Zastanowilas sie choc raz jak to sie stalo ze ta osoba gra taka role w zyciu jaka gra? Moze nie poszla na latwizne i zamiast wybrac kochajaca rodzine wybrala rodzine patologiczna ktora nie tylko nie wpoila jej zadnych zasad moralnych ale wrecz wypaczala jej swiadomosc od dziecka, moze ojciec alkoholik wykorzystywal ja wraz z kolegami od dziecka, moze wpojono jej ze jest nic nie wartym smieciem i dzisiaj ta osoba nie ma szacunku do samej siebie , a moze jest to samotna mloda dziewczyna wychowujaca dziecko ktorej nikt w mlodosci nie zapewnil wyksztalcenia i tylko w taki sposob potrafi zarobic na utrzymanie swoje i swojego dziecka...a moze ta osoba nie potrafi poradzic sobie z trauma z dziecinstwa i podupadla w alkoholizm/narkotyki....
Cieszysz sie z jej samotnosci? ze ktos sie od niej odsunol? To jedynie oznacza ze ci ktorzy grali role przyjaciol nimi w prawdzie nie byli... a moze sie zdziwisz "oskarzycielu "..... gdy sie okaze ze na ta osobe/dusze czeka cala armia swietlistych po drugiej stronie!
Co za pycha i obluda! Jestes obrzydliwa!
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 15 lut 2017, 18:39

Natasza pisze:przedstaw zatem swoją przeciwwagę
dam Ci trochę czasu bo idę na lekcje niemieckiego i chcę świetnie wypaść, więc pisz
tylko tak aby było do czego się odnieść, nie na zasadzie : piszesz bzdury
bo to ogólniki


Buee, niemiecki - ten sadystyczny język. Tylko francuski! Ja na Twoim miejscu celowałbym w samouczki z wydawnictwa Lingo, ale skoro wolisz kursy ;)

Wspomniałaś mi kiedyś, żebym nie patrzył w gwiazdy oczami SETI, ale własnymi. Mogłabyś rozwinąć o co Ci chodziło? Astronomia?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 15 lut 2017, 18:59

Estia72 pisze:
danut pisze: Niegrzeczna dziewczynka trafia do burdelu, kończy na ulicy lub odwyku, czasem w więzieniu, ludzie się od niej odsuwają, nie ma gdzie wrócić, ani gdzie pójść. To na ziemi a poza nią kto na nią czeka? - Nieczłowiecze, nieuczłowieczone, bo z niewykształconą moralnością byty, zbuntowane jak ona, złe, którym też wydaje się ze mogą czymś/kimś sobie tylko zarządzać i bawić się światem, ale gdy zabraknie im pomysłów i siły, utracą zdrowie, urodę żaden materializm nie da im już nic. Co im da zebranie się w gromady sobie podobnych - nic, bo każdy z nich będzie drugiego z tej samej grupy tylko godny.


To co napisalas jest obrzydliwe i pelne osadow i stereotypow...uwazaj zebys czasem w ktorejs z nastepnych reinkarnacji nie byla ta niegrzeczna dziewczynka ktora wyladuje w burdelu lub na ulicy ...bo to czym gardzimy mozemy sie bardzo szybko stac....
A zastanowilas sie ze ta "niegrzeczna" dziewczynka/dusza ktora zaplanowala tak trudne dla siebie doswiadczenia w zyciu wcale nie musi byc buntownikiem/zla ?Z Twojego wywodu wychodzi ze rowniez na holokaust zasluzyly sobie miliony ludzkich istnien!

A nie przyszlo Ci do tej proznej glowki ze moze ta dusza wlasnie wybrala takie doswiadczenia by przyjac pewne trudne nauki?
Zastanowilas sie choc raz jak to sie stalo ze ta osoba gra taka role w zyciu jaka gra? Moze nie poszla na latwizne i zamiast wybrac kochajaca rodzine wybrala rodzine patologiczna ktora nie tylko nie wpoila jej zadnych zasad moralnych ale wrecz wypaczala jej swiadomosc od dziecka, moze ojciec alkoholik wykorzystywal ja wraz z kolegami od dziecka, moze wpojono jej ze jest nic nie wartym smieciem i dzisiaj ta osoba nie ma szacunku do samej siebie , a moze jest to samotna mloda dziewczyna wychowujaca dziecko ktorej nikt w mlodosci nie zapewnil wyksztalcenia i tylko w taki sposob potrafi zarobic na utrzymanie swoje i swojego dziecka...a moze ta osoba nie potrafi poradzic sobie z trauma z dziecinstwa i podupadla w alkoholizm/narkotyki....
Cieszysz sie z jej samotnosci? ze ktos sie od niej odsunol? To jedynie oznacza ze ci ktorzy grali role przyjaciol nimi w prawdzie nie byli... a moze sie zdziwisz "oskarzycielu "..... gdy sie okaze ze na ta osobe/dusze czeka cala armia swietlistych po drugiej stronie! Co za pycha i obluda! Jestes obrzydliwa!

Odp do pierwszego pogrubionego zdania - Nie, bo takie herezje nie przychodzą MI DO GŁOWY. Do drugiego .... A może to matka, którą pozbawiono praw rodzicielskich właśnie z tego powodu by nie demoralizowała tych dzieci?? Do trzeciego - Nie zdziwię się, ja ich oglądać nie będę :D Każdy kieruje się tam i spotyka z tym i tymi którzy są odpowiedni do jego poglądu, do tego co siali i co zbierali w życiu, w jakim stopniu przejawiali swoją moralność, co kierowało nimi. Może zamiast ubliżać komuś napisz czy jesteś w stanie ocenić siebie -- kim ty jesteś?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości