Chico Xavier - wybitne medium (wywoływanie duchów)

Forum poświęcone analizie dzieł psychograficznych brazylijskiego medium, przede wszystkim spisanym przez duchy takie jak Emmanuel i Andre Luiz, a także listom z zaświatów otrzymanym przez Chico.

Chico Xavier - wybitne medium (wywoływanie duchów)

Postautor: Hansel » 22 lut 2020, 14:17

https://www.youtube.com/watch?v=2jPFpxuv8BI ,,Komuny,, Czy mógł byś mi to ktoś wyjaśnić? Mnie to słowo kojarzy się jak to tylko możliwie najgorzej i budzi mój duży niepokój...

I to nie tylko z powodu komunizmu ale też z powodu tego że są tacy ludzie jak Jim Jones.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Chico Xavier - wybitne medium (wywoływanie duchów)

Postautor: Pablo diaz » 29 lis 2020, 21:36

Duch Joanna de Angelis opowiada w jaki sposób został przyjęty medium Chico Xavier po jego odcieleśnieniu przez Jezusa

Zanim Chico Xavier zanurzył się w fizycznym ciele dla służby, którą miał rozwijać, wszystko było perspektywami i wielkimi obietnicami. Zachwycony niezwykłym dziedzictwem błogosławieństw, szczególnie w obszarze mediumizmu, Posłańcy Światła obiecali inspirować i wspierać go cały czas, ostrzegając przed niebezpieczeństwami burzliwego morza jakie są namiętności, a także przed walkami, które będzie musiał stoczyć, aby dostać się do bezpiecznej przystani.
Jako mały chłopiec został sierotą, prześladowany przez macochę, przeżywał samotność i gorycz ,nie przeszkodziło mu to w przyszłości w wykonywaniu służby do której został powołany, środki ,które otrzymywał, pomogły mu pokonać te trudniejsze wyzwania i wzrastać wewnętrznie w kierunku celu, jakim jest oświecenie.
Przeciwnicy z poprzednich żyć, którzy reinkarnowali w tym samym czasie , przez cały czas jego fizycznej egzystencji wprawiali go w nieszczęścia i okrucieństwa, jednak udało mu się ich pokochać, nigdy nie zwracając w ich stronę tych samych drzazg i kolców zła ,które były w niego kierowane.
Doświadczył opuszczenia i zdyskredytowania, wszelkiego rodzaju potrzeb, niezliczonych pokus, które nawiedzały go, zagrażając jego integralności moralnej, jednak nie poddał się sprawom materialnym, żądzom cielesnym ,zwodniczym projekcjom społeczeństwa, ani podłym uczuciom.
Zawsze pozostawał w atmosferze harmonii, w zgodzie z Tworzącymi Źródłami Życia, z których czerpał odwagę i siłę ,aby nie zasłabnąć. Niestrudzenie pracując poszerzał pole solidarności, zapalając pochodnię racjonalnej wiary, którą szerzył poprzez niezwykłe świadectwa mediumizmu, w ten sposób oświetlał życia, które stały się drogowskazami i ochroną dla wielu innych egzystencji.
Nigdy nie wywyższał się ,ani poddawał zniechęceniu, nawet pod bronią przewrotnych oskarżeń, pozostawał wiernym swoim obowiązkom, bez osobistej obrony lub uzasadniania swoich czynów.
Krok po kroku ,z przykładem, szczerością i wysiłkiem chrześcijańskiego bohatera uwrażliwił ludzi i ich przywódców, którzy pokochali go ,stał się drogowskazem i wzorem do naśladowania, stając się osobą, która podawała wiarygodne i bezpieczne informacje ze świata duchowego.
Jego mowa dobroci, słodka i namaszczona, zawsze brzmiała jak nauczanie, które kierowało ludźmi szukających go na drodze ku Dobru.
W stałym kontakcie ze swoim aniołem stróżem, nigdy go nie zawiódł, nie zboczył ze ścieżki obowiązku, zachował dyscyplinę i wierność swojemu zaangażowaniu. Porzucony przez jednych i drugich, przyjaciół ,znajomych lub inne osoby, nigdy nie przestał wypełniać swojego zaangażowania w życie, nigdy nie porzucił swoich zadań.
Choroby wysysały z niego siły, ale odnawiał je przez modlitwę i praktykę miłosierdzia. Stopniowo tracił wzrok, aż prawie całkowicie zaniknął, jednak wewnętrzna wizja stała się jeszcze bardziej potężniejsza, by przeniknąć arkany Duchowości.
Nigdy nie wahał się pomagać, nigdy nie był dla nikogo ciężarem ,ani nie sprawił nikomu kłopotu.
Jego homeryckie milczenie mówiło głośniej niż niepokojące, bez wartości dyskusje i debaty, które toczyły się wokół i z dala od niego ,o doktrynie ,którą głosił i jej wzniosłych naukach.
Chico Xavier stał się największą anteną parapsychiczną swoich czasów ,przenikał umysły i serca dla dobra planetarnego, będąc medium wyrzekł się prywatności ,poświęcając siedemdziesiąt pięć lat swojego życia.
Właśnie z tego powodu jego wiara była nie porównywalna...
A kiedy jego ziemskie oczy zamykały się, duch Chico delikatnie i słodko ,z wielkim spokojem opuszczał ciało, szybując w najwyższe sfery nieskończoności ,tam został przyjęty przez Jezusa, który przytulił go swoją dobrocią, mówiąc :
-Odpocznij chwilę ,mój synu, zapomnij o bólach, które spotkały cię na Ziemi i ciesz się niewysłowionymi radościami królestwa niebieskiego.


Przekaz podyktował Duch Joanna de Angelis, psychografia medium Divaldo Franco 2 czerwca 2002 r. w centrum spirytystycznym Caminho da Redenção, en Salvador, Bahía
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1457
Rejestracja: 09 kwie 2012, 11:20
Lokalizacja: kołobrzeg


Wróć do Dzieła Chico Xaviera

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości