Sny o babci

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Sny o babci

Postautor: Adeptus Gedeon » 05 lis 2020, 17:53

Pewnie dla większość bywalców moja opowieść nie będzie niczym nadzwyczajnym, ale mimo wszystko się nią podzielę.

Zmarła moja babcia. Jakiś czas temu miałem sen, że jestem w starym domu, gdzie niegdyś mieszkaliśmy całą rodziną, razem z babcią. Babcia krzątała się w swoim pokoju. Minęła chwila i nagle do mnie dotarło "Ale przecież babcia nie żyje!". Podszedłem do niej i dotknąłem ją... i wówczas babcia zawyła tak boleściwie. I sen się skończył.
Jakiś czas później znowu miałem sen o babci, tym razem bez oznak cierpienia. Ponieważ wówczas jeszcze byłem katolikiem, zinterpretowałem to w taki sposób, że w czasie pierwszego snu babcia była jeszcze w czyśćcu, a w czasie drugiego - była już wyzwolona.
Moja twórczość: viewtopic.php?f=74&t=5283 .
Adeptus Gedeon
 
Posty: 15
Rejestracja: 05 lis 2020, 17:42

Re: Sny o babci

Postautor: Elka » 06 lis 2020, 09:32

Witaj,

Tez miewam sny o zmarlych babciach -mozesz poczytac moje posty.. w moich snach przychodza do mnie i wygladaja jakby to nazwac" lepiej niz za zycia"
Moze podczas drugiego snu chciala ci sie objawic bez cierpienia abys sie nie martwil ,ze po tej drugiej stronie jest z nia cos nie tak...
Awatar użytkownika
Elka
 
Posty: 143
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Sny o babci

Postautor: tadyszka » 08 lis 2020, 10:38

sny sa najlatwiesza forma kontaktu naszych bliskich z zaswiatow do nas...

wczoraj przeczytalam piekne slowa, ze sen jest kuzynka smierci..
Nasze dusza wyzwala sie w trakcie snu z kajdanow jakimi sa nasze ciala.
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 463
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Sny o babci

Postautor: Adeptus Gedeon » 12 lis 2020, 12:58

Ale jak odróżnić sen-wizję, od zwykłego snu?
Moja twórczość: viewtopic.php?f=74&t=5283 .
Adeptus Gedeon
 
Posty: 15
Rejestracja: 05 lis 2020, 17:42

Re: Sny o babci

Postautor: Elka » 12 lis 2020, 17:23

Tez o to pytalam i nie jest to latwe- zaczelam zapisywac sny i " doszukiwac" sie w nich szczegolow... jakiejs symboliki... i poprostu czasem wracam do ich czytania.. ,mysle ze nie kazdy taki sen niesie i musi niesc jakakolwiek wizje- ale moze napewno zawierac dla nas jakies przekazy... a bycmoze sa poprostu snami lub nasi zmarli chcoa nas tylko odwiedzic i spotkac sie z nami...
Awatar użytkownika
Elka
 
Posty: 143
Rejestracja: 24 paź 2019, 11:46

Re: Sny o babci

Postautor: Adeptus Gedeon » 13 lis 2020, 15:58

Próbowałem prowadzić dziennik snów, wytrzymałem parę tygodni, a potem zaniedbałem, może powinien wznowić.
Moja twórczość: viewtopic.php?f=74&t=5283 .
Adeptus Gedeon
 
Posty: 15
Rejestracja: 05 lis 2020, 17:42

Re: Sny o babci

Postautor: ZabaZaba » 13 lis 2020, 19:56

tadyszka pisze:sny sa najlatwiesza forma kontaktu naszych bliskich z zaswiatow do nas...

wczoraj przeczytalam piekne slowa, ze sen jest kuzynka smierci..
Nasze dusza wyzwala sie w trakcie snu z kajdanow jakimi sa nasze ciala.


Tadyszko a co jeśli od lat masz dwa-trzy powtarzające się motywy prawie każdej nocy? Ja mam windę jadąca nie wiadomo dokąd, faceta który próbuje włamać się do mieszkania siłą, pchajac w drzwi (oba sny umiejscowione w mieszkaniu gdzie mieszkalam jako dziecko, fatalne wspomnienia do tego stopnia, że czasem nie wiem co się wydarzyło a co sobie wymyśliłam), trzeci motyw to pakowanie walizek i problwm ze zdazeniem na transport powrotny z jakiegoś wyjazdu (ten ostatni motyw to miałam już w tylu wersjach że pakowanie idzie coraz lepiej ale i tak pojawiaja się nowe problemy 8-) )
ZabaZaba
 
Posty: 73
Rejestracja: 25 sie 2020, 21:19

Re: Sny o babci

Postautor: karolina86 » 14 lis 2020, 20:29

ZabaZaba mam podobnie pośpiech na samolot na który nigdy nie mogę zdarzyć, zawsze wyruszam za późno. Do tego jakaś sytuacja kryzysowa kiedy muszę zadzwonić na policję, pogotowie i za każdym razem gdy próbuje wbić 112 wyskakują wszystkie inne liczby, i myślę że mój telefon jest popsuty albo stary... i to rosnące napięcie i przerażenie.
karolina86
 
Posty: 72
Rejestracja: 12 wrz 2014, 23:23
Lokalizacja: Gliwice

Re: Sny o babci

Postautor: Adeptus Gedeon » 15 lis 2020, 17:37

Dzisiaj znowu miałem dziwny sen o babci. W jej pokoju znalazłem ulotkę potwierdzającą, że zapisała się na uczestnictwo w kursie określonym jako "Rajskie wykłady" (ciężko przeczytać tekst w czasie snu, ale były jakoś związane z religią). Uświadomiłem sobie, że data wskazuje, że babcia zapisała się na nie już po swojej śmierci.
Moja twórczość: viewtopic.php?f=74&t=5283 .
Adeptus Gedeon
 
Posty: 15
Rejestracja: 05 lis 2020, 17:42

Re: Sny o babci

Postautor: tadyszka » 16 lis 2020, 11:13

ZabaZaba pisze:
tadyszka pisze:sny sa najlatwiesza forma kontaktu naszych bliskich z zaswiatow do nas...

wczoraj przeczytalam piekne slowa, ze sen jest kuzynka smierci..
Nasze dusza wyzwala sie w trakcie snu z kajdanow jakimi sa nasze ciala.


Tadyszko a co jeśli od lat masz dwa-trzy powtarzające się motywy prawie każdej nocy? Ja mam windę jadąca nie wiadomo dokąd, faceta który próbuje włamać się do mieszkania siłą, pchajac w drzwi (oba sny umiejscowione w mieszkaniu gdzie mieszkalam jako dziecko, fatalne wspomnienia do tego stopnia, że czasem nie wiem co się wydarzyło a co sobie wymyśliłam), trzeci motyw to pakowanie walizek i problwm ze zdazeniem na transport powrotny z jakiegoś wyjazdu (ten ostatni motyw to miałam już w tylu wersjach że pakowanie idzie coraz lepiej ale i tak pojawiaja się nowe problemy 8-) )




tylko ty wiesz co to moze znaczyc. Powtarza sie bo to tak jak z awizem na poczcie jak nie odbierzesz waznego listu.. Sprobuj pomedytowac przed snem z intencja i prosba o zrozumienie ... moze dostaniesz intuicyjnie odpowiedz albo..pojawi sie rozwiazanie
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 463
Rejestracja: 16 lut 2011, 19:21
Lokalizacja: Hamburg

Następna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości