Gdy jesteśmy w niepewności... ewangelia według spirytyzmu

Re: Gdy jesteśmy w niepewności... ewangelia według spirytyzm

Postautor: 000Lukas000 » 08 kwie 2013, 14:23

methyl pisze:
000Lukas000 pisze:ten wers jest błędnie zapisany. Poprawnie brzmiałby w ten sposób:

"Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju"


O ile mnie pamięc nie myli to w tamtych czasach nie znano znaków przestankowych.
Wers ten może brzmieć dwojako:

"...powiadam ci, dziś będziesz..."
"...powiadam ci dziś, będziesz..."
Czyli na dwoje babka wróżyła.
Krzysiek pisze:Mam takie pytanie: co się dzieje po śmierci ze świętymi? Czy ludzie, którzy na ziemi osiągnęli zjednoczenie z Bogiem, będą musieli się reinkarnować?

Przypisujmy rzeczą wartość na jaką zasługują.
Prawdziwi "święci" to bohaterowie bezimienni.
Nawet Jezus mógł miec coś do odpokutowania z poprzednich zywotów, skoro przyszło mu wcielić się na ziemskim świecie pokutnym. 8-)


Owszem nie było znaków przestankowych, dlatego poprawność wersu trzeba stwierdzać na podstawie informacji zawartych w całej Biblii. A te informację wskazują na znaczenie drugie ;)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1685
Rejestracja: 13 kwie 2011, 12:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: Gdy jesteśmy w niepewności... ewangelia według spirytyzm

Postautor: kalatala » 09 kwie 2013, 12:55

methyl pisze:Nawet Jezus mógł miec coś do odpokutowania z poprzednich zywotów, skoro przyszło mu wcielić się na ziemskim świecie pokutnym. 8-)


No właśnie, mnie również juz od dawna zastanawia dlaczego Jezus jest uznawany za najbliższego Bogu, a przecież został wcielony na Ziemi. Najwyraźniej był dużo bardziej rozwinięty duchowo niz inni ludzie, ale może taki stopień rozwoju w innych światach to coś normalnego?

Ciekawi mnie również powód narodzenia Jezusa na Ziemi. Z pewnością miał misję. Nauczanie o Bogu i dawanie świadectwa niewątpliwie mocno go awansowało w rozwoju. Ale czy rzeczywiście można tu mówić o tym, że przyniósł nam zbawienie? Czy gdyby nie Jego poświęcenie to żadne z nas nigdy nie zaznałoby Królestwa Niebieskiego? Wątpię w to. Myślę, że Jezus chciał nam pomóc uświadomić sobie na czym to wszystko polega. Nie bez powodu nauki Jeusa były wiernym odbiciem filozofii spirytystycznej, jedynie dostosowane językiem i przekazem do ówczesnych czasów.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 909
Rejestracja: 28 cze 2012, 20:05
Lokalizacja: Białystok

Re: Gdy jesteśmy w niepewności... ewangelia według spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 09 kwie 2013, 13:14

kalatala pisze:
methyl pisze:Nawet Jezus mógł miec coś do odpokutowania z poprzednich zywotów, skoro przyszło mu wcielić się na ziemskim świecie pokutnym. 8-)


No właśnie, mnie również juz od dawna zastanawia dlaczego Jezus jest uznawany za najbliższego Bogu, a przecież został wcielony na Ziemi. Najwyraźniej był dużo bardziej rozwinięty duchowo niz inni ludzie, ale może taki stopień rozwoju w innych światach to coś normalnego?

Nie słyszałem żeby ktoś tak uważał - że Jezus jest najbliższym duchem Bogu - jeśli chodzi o książki , artykuły itd. Mówi się w spirytyzmie że Jezus jest namiestnikiem Ziemi, czyli można by powiedzieć że w naszym ziemskim otoczeniu jest istotą najdoskonalszą. Przyjmuje się że nauka Jezusa jest najbliżej doskonałości moralnej (z tych które zostały tu na ziemi sformułowane) i to jak została sformułowana w ewangeliach jest wykorzystywana w naukach duchów.

Jeszcze jedno i mówi o tym KD , duchy nie wcielają się tylko by pokutować (lub inaczej rozwijać się ) ale też żeby "wypełniać Boży plan" - czyli inaczej wypełniać misję która pomaga innym jednostkom, społeczeństwom czy w końcu całej planecie w rozwoju i tutaj wydaje się oczywiste że byłą to taka misja na skalę planetarną :)
pozdrawiam
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2746
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gdy jesteśmy w niepewności... ewangelia według spirytyzm

Postautor: czarnyMag » 13 kwie 2018, 00:57

Zbawieniem może być nauka Jezusa. Może być ona na przykład kluczem do drzwi przez które dusza może opuścić Ziemię. A jest to dla dusz bardzo ważna sprawa bo bez tego "klucza" bez względu co uczyni w ciele i ile dobra uczyni to nie wyjdzie z stąd i tyle :) Oczywiście spirytyzm zakłada, że dobre uczynki są przepustką do lepszych światów ale wedle słów Jezusa i proroków tak nie jest. Cóż kwestia wiary....wyboru i zaufania filozofii - można się przyzwyczaić :)
Osobiście zauważyłem, że zamykają się moje epizody karmiczne więc chyba właściwie wybrałem :?
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2869
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Poprzednia

Wróć do Ewangelia według spirytyzmu

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość