Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Miejsce, w którym przeczytać można różne intrygujące opowieści związane ze Spirytyzmem.

Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: Krzysztoff » 02 mar 2017, 23:13

Chciał bym rozpocząć temat mediumizmu fizycznego
Można by tutaj dodawać różne materiały na temat badań mediumizmu fizycznego

Czym jest mediumizm fizyczny?

Koledzy - Marcin - możesz zdefiniować i podać jakieś linki do badań z 19 wieku ?

W uproszczeniu - Duchy manipulują fluidem własnym oraz medium fizycznego - w taki sposób że uzyskują różne efekty w świecie materialnym.
Do takich efektów potrzebne są specjalne zdolności - medium od efektów fizycznych.
Do wywoływanych efektów należą : materializacje z ektoplazmy, poruszanie się przedmiotów, hałasy, zapachy, aporty (pojawianie się drobnych przedmiotów), lewitacja

Na początek wrzucam stronę koła mediumicznego zajmującego się mediumizmem fizycznym w Niemczech (niestety po ang.)
http://felixcircle.blogspot.com/

Oraz książkę o badaniach nad materializacjami dra Gustawa Geleya (w j.polskim, niestety archaizmy nieco męczą)
http://rcin.org.pl/Content/18133/WA004_ ... izacja.pdf
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2767
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: Krzysztoff » 02 mar 2017, 23:24

Fragment z książki Geleya
"...
Szczęście mi sprzyjało, że mogłem prowadzić doświadczenia
z p. Bisson w okresie jednorocznej współnej pracy, po dwa
posiedzenia w tygodniu, które odbywały się częściowo u niej,
częściowo (w przeciągu 3 miesięcy) w mojem własnem laboratorjum.

prócz mnie z górą sto osób, ludzi wiedzy, przeważnie
lekarzy, miało możność potwierdzenia faktów z Ewą C. podobnie
jak ja i mogę do ich świadectwa moje dołączyć. Udało mi się
wkońcu osiągnąć zjawy materjalizacyjne z zupełnie nowemi medjami
chociaż pospolitszego rzędu niż Ewa C.

Materalizacje, o które mi tutaj chodzi, mogłem widzieć i
dotykać. Świadectwo moich zmysłów potwierdziły rejestrujące
narzędzia i zdjęcia fotograficzne.
Towarzyszyłem zjawisku od chwili jego powstania aż do
końca, ponieważ tworzyło się, rozwijało i znikało przed mojem:
oczyma.
Jakkolwiek nieoczekiwanem, rządkiem i niemożliwem wydaje
się takie zjawisko, nie mam więcej prawa wątpić o jego
rzeczywistości.
Zanim podążę dalej, muszę stwierdzić, że medjum w mojej
obecności wywiazywało się bezwzględnie uczciwie z zadania
podczas doświadczeń. Inteligentna rezygnacja, z którą poddawało
się wszystkim warunkom i rzeczywiście bolesne doświadczenia,
jakie wytrzymywały jej zdolności medjumistyczne, zasługuje
ze strony ludzi wiedzy, którzy są godni tej nazwy, na
głęboki szacunek i wdzięczność...."
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2767
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: Krzysztoff » 03 mar 2017, 00:05

Strona 15- obserwacje ektoplazmy wydobywającej się z ciała medium

Jak takie zjawisko ma się do dzisiejszego stanu nauki , który mówi że jesteśmy zbiorem komórek egzystujących w sztywnych ramach tkanek ?

"....
Nie przesadzam, jeżeli mówię, że p. Bisson od*
kryła substancję, podstawę materjalizacyj i sprawiedliwość wymaga,
aby odkrycie to, bez wątpienia, jak zobaczymy dalej, jedno
z największych w biologji, ochrzcić jej imieniem!
Wiemy, co to jest substancja. Pojawienie się jej wogóle
zwiastuje obecność płynnych, białych i świecących płatków,
wielkości grochu lub sztuki pięciofrankówki, rozrzuconych tu i
tam na czarnem ubraniu medjum, przeważnie po lewej stronie.

Zjawisko to stanowi zapowiedź — wstępną, wcześniejszą
czasem o trzy kwadranse, lub godzinę od dalszych objawów.
Brak jej czasem, a zdarza się także, że nie występują żadne objawy.
Substancja we właściwem znaczeniu wychodzi z całego
ciała medjum, ale szczególnie z naturalnych otworów i kończyn,
z wierzchołka głowy, brodawek piersiowych i czubków palców.
Najczęstsze wydobywanie się, najdogodniejsze do badania,
pochodzi z ust: widzi się, jak substancja wyłania się
z wewnętrznej powierzchni policzków, podniebienia i dziąseł.
Substancja przyjmuje różne postacie i wygląd ; jużto— i to
iest najbardziej charakterystyczne — jako rozciągliwe ciasto,
jako prawdziwa protoplastyczna masa; jużto jaku liczne cienkie
nitki; jużto jako tasiemki różnej wielkości, jużto jako błona,
jużto jako materja lub cienka tkanina w nieokreślonych i nieregularnych
zarysach. Najciekawszym jest wygląd daleko rozciągniętej
błony, zaopatrzonej w frendzle i nabrzmiałości, a przypominającej
zupełnie wygląd sieci. W sumie substancja jest
w istocie bezkształtna lub wielokształtna.
Ilość wywnętrzonej materji jest bardzo różnoraka: raczej
znaczna, z wszystkiemi wahaniami. W pewnych wypadkach
nakrywa zupełnie medjum jakby płaszczem.
Substancja wykazuje trzy różne barwy: białą, czarną i
szarą. Biała barwa występuje najczęściej może dlatego, że ją
najłatwiej zauważyć. Pojawiają się czasami trzy barwy równocześnie.
Substancja uwydatnia sie różnorodnie. Może się powoli
powiększać lub zmniejszać. Podczas dotyku substancja wywołuje
różne wrażenia. Przeważnie jest wilgotna i chłodna, czasem
kleista i rozciągliwa, rzadziej sucha i twarda. Wrażenie,
jakiego doznajemy, zależy od kształtu. Wydaje się miękka i
elastyczna, jeżeli się rozszerza; twarda, węzłowata lub włóknista,
jeżeli tworzy pasma.
Udziela czasem wrażenia pajęczyny, którą muska ręka badacza.
Nitki substancji są zarazem sztywne i elastyczne.

Substancja jest ruchliwa. Czasami porusza się powoli,
wznosi się, opada i porusza się na medjum, na jego ramionach,
iego piersi, na kolanach, wykonywując ruchy pełzające, które
przypominają ruchy gadów; bywa też, że ruchy są bardzo
szybkie.

Pojawia się i znika jak błyskawica i jest niezwykle
wrażliwa; wrażliwość jej miesza się z wrażliwością medjum. ,
Każde dotknięcie substancji sprawia ból medjum. Jeżeli dotknięcie
jest za silne lub trwa dłużej, medjum skarży się na ból.

Substancja jest wrażliwa nawet na promienie światła.
Światło silne, szczególnie, jeżeli nagle i nieoczekiwanie nadchodzi,
wywołuje bolesne wstrząśnienia u medjum. A więc, światło
wywiera najróżnorodniejsze działanie. W pewnych wypadkach
substancja znosi nawet pełne światło dzienne. Światło błyskawiczne
magnezji działa na medjum jak nagły udar, ale jest
możliwe do zniesienia i pozwala na momentalne zdjęcia fotograficzne.

W działaniu światła na substancję i w przerzucie
tego działania na medjum trudno rozróżnić, co stanowi właściwie
bolesny objaw, a co czystą refleksję; ból i refleksja zarówno
przeszkadzają w badaniu zjawisk. Wskutek tych przyczyn
nie można było otrzymać-dotychczas kinematografji objawów.

Wrażliwość substancji zdradza pewnego rodzaju instynkt,
który przypomina instynkt samozachowawczy u zwierząt bezkręgowych.

Wykazuje ona zupełnie nieufność zwierzęcia bez
środków obrony, albo istoty, dla której jedyna ochrona pozostaje
w ucieczce do organizmu medjum, z którego wyszła.
Obawia się dotknięć i zawsze jest gotowa umknąć przed nimi
lub też ulec wchłonieniu.

Substancja zdradza nieprzepartą j bezpośrednią skłonność
do organizacji. Nie pozostaje długo w pierwotnym stanie.

Zdarza się często, że organizacja odbywa się tak szybko, iż
nie pozwala oglądać pierwotnej substancji. W innym wypadku
widzi się równocześnie bezkształtną substancję lub mniejwięcej
zupełne w jej masie stopione formy lub twory, np. wielki
palec wiszący we frendzlach substancji. Widzi się nawet
głowy i twarze, osłonięte substancją.

Przejdę obecnie do przedstawionych tworów.
Występują przeróżnie. Czasami są to nieokreślone, nieorganiczne
twory; ale najczęściej są to organiczne formacje,
zmienne co do składu i doskonałości.

Wiemy, że różni badacze, między nimi Crookes, opisali
zupełne materjalizacje. Nie chodziło o zjawy w ścisłem tego
słowa znaczeniu, lecz o istoty, które zdradzały momentalnie
wszystkie życiowe cechy istot żyjących, istoty których serce
biło, których płuca oddychały i których cielesny wygląd był
całkowity.

Sam, niestety, nie mogłem oglądać takiego zjawiska, widziałem
natomiast dosyć często pełne twory twarzy ręki, lub
też wielkiego palca.

Ody materjalizujący się organ jest skończony, zdradza
wtedy pełny wygląd i wszystkie cechy biologiczne (życiowe) —
(greckie bios=życie) — żyjącego organu.

Oglądałem palce, które w cudowny sposób były zmodelowane,
razem z paznogciami; spostrzegałem całe ręce z kośćmi
i stawami; widziałem żyjącą czaszkę, której kości dotykałem pod
gęstymi włosami. Stwierdziłem dobrze sformowane twarze, żyjące
twarze, ludzkie twarze!

Twory te częstokroć powstawały i rozwijały się w moich oczach od początku aż do końca zjawiska
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2767
Rejestracja: 05 sty 2012, 22:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: cthulhu87 » 03 mar 2017, 23:55

Krzysztoff pisze:Chciał bym rozpocząć temat mediumizmu fizycznego
Można by tutaj dodawać różne materiały na temat badań mediumizmu fizycznego

Czym jest mediumizm fizyczny?

Koledzy - Marcin - możesz zdefiniować i podać jakieś linki do badań z 19 wieku ?

W uproszczeniu - Duchy manipulują fluidem własnym oraz medium fizycznego - w taki sposób że uzyskują różne efekty w świecie materialnym.
Do takich efektów potrzebne są specjalne zdolności - medium od efektów fizycznych.
Do wywoływanych efektów należą : materializacje z ektoplazmy, poruszanie się przedmiotów, hałasy, zapachy, aporty (pojawianie się drobnych przedmiotów), lewitacja


Postaram się dorzucić coś ciekawego :)

Mediumizm możemy potraktować jako ogół zjawisk fizycznych, psychicznych i fizjologicznych zachodzących w obecności medium (najbardziej ogólna definicja bez wchodzenia w spory światopoglądowe).
Jeśli tak, to mediumizm fizyczny, jak wspomniał Krzysztof, dotyczy rozmaitych efektów w świecie materialnym, a więc będzie dotyczył zjawisk, które można bezpośrednio obserwować:

- najogólniej pojęta psychokineza
- wirowanie i lewitowanie przedmiotów
- materializacje
- materializacje częściowe, wydzielanie ektoplazmy
etc.
-------
Działa tu albo duch samego medium, albo inny duch, wywierający wpływ na medium.

-------
Za szczególnie doniosłe można uważać fenomeny materializacji. Myślę, że nawet jeśli przyjąć, iż 90% historycznych podań do oszustwo, wystarczy kilka dobrze poświadczonych zjawisk, aby postawić na głowie redukcjonistyczne założenia panujące powszechnie w naukach przyrodniczych. Np. z nieco archaicznych wywodów Geley'a, przytoczonych przez Krzysztofa, widać próbę wskrzeszenia stanowiska witalistycznego w fizjologii w oparciu o fenomeny materializacyjne.

Za najlepsze świadectwo mediumizmu fizycznego uważam książkę płk. Norberta Okołowicza, pt. "Wspomnienia z seansów z Frankiem Kluskim", wyd. w Warszawie w latach 20-tych. Główne zalety książki: szczegółowe protokoły z seansów materializacyjnych, skupienie na fenomenologii bez uciekania w mętne wywody, ciekawy materiał fotograficzny. Sama książka dotyczy medium, którego nigdy nie przyłapano na oszustwie.

Jeśli kogoś ten temat jeszcze interesuje, warto sięgnąć do prac Ludwika Szczepańskiego, zwłaszcza do dzieła "Mediumizm współczesny i wielkie media Polskie".

Kilka linków (trzeba sobie wgrać za darmo DJvU):

http://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=81541 - książka Okołowicza o Kluskim

http://kpbc.umk.pl/dlibra/doccontent?id=81542 - książka Szczepańskiego - synteza dot. mediumizmu fizycznego

http://ksiazki-spirytystyczne.pl/produk ... -wirujace/ - książka polskiego matematyka Ł. Bottchera o przesuwaniu przedmiotów, wirowaniu stołów i lewitacji;

http://ksiazki-spirytystyczne.pl/produk ... iadczalne/ - książka francuskiego badacza Paula Gibiera, również zawierająca sporo historycznych świadectw dot. mediumizmu fizycznego.

Bardzo dużo artykułów znaleźć można też w czasopiśmie "Zagadnienia metapsychiczne", wydawanym w latach 20-tych w Polsce, czasami trafiało się coś również w "Hejnale", "Lotosie", "Odrodzeniu" itd. (wszystkie trzy tytuły można znaleźć w bibliotekach cyfrowych)

Jest bardzo dużo materiałów po angielsku, np. książka Alberta von Schrenck-Notzinga o materializacjach, Carringtona o Eusapii Palladino, prace Crookesa, Richeta, Butlerowa etc.

Tu można znaleźć bardzo dużo ciekawych rzeczy w pdf:

https://archive.org/

----------------------------
Temat wydaje się skupiać wokół spraw historycznych i mało dotyczy współczesnego ruchu spirytystycznego, ale trzeba pamiętać, że to nie tylko skutek faktu, że jest to niezwykle rzadki fenomen. W latach 30-tych dokonała się zasadnicza zmiana metodologiczna w parapsychologii i zwrócono się w stronę fenomenów mikro-psychokinezy, gdzie bada się odchylenia statystyczne przy długich seriach prac ze specjalnymi urządzeniami. Seanse materializacyjne odeszły więc "śmiercią naturalną" :)

Generalnie patrząc na konieczność wejścia w głęboki trans, na rozmaite niedogodności psychiczne i fizyczne z tym związane, trudno znaleźć osobę, która z jednej strony posiadałaby te rzadkie zdolności, a z drugiej miała dość determinacji i wsparcia, aby móc je rozwijać w dogodnych warunkach. Myślę, że taki sprzyjający klimat może być np. w Brazylii, ale nie u nas. W przeszłości było to możliwe, dziś pewnie wiele takich osób zawczasu trafia do wariatkowa, zanim cokolwiek się w nich rozwinie :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4252
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: Arek C » 26 kwie 2018, 19:37

Ja też dorzucę coś od siebie


Ciekawe badania ektoplazmy opublikowano już prawie sto lat temu.

Albert Freiherr analizował próbki zebrane 11-tego i 18 września 1912 podczas seansów w Monachium i Paryżu. Posiedzenia z Evą C. ( Marthe Beraud ) przeszły już dawno do historii ale wyniki Freiherra były wielokrotnie potwierdzane przez innych naukowców .
Co tak naprawdę okazało się, ? Co można było zobaczyć pod mikroskopem ?
Próbki substancji Z Monachium zostały przekazane w porcelanowym naczyniu, następne cztery próbki uzyskał dwa miesiące później z seansu w Paryżu, próbki poddano mikroskopowym i chemicznym badaniom. Oprócz tego, laboratorium chemiczne Monachium - Schwalm otrzymało jednoczęściowy strój koloru czarnego który był przeznaczony jednorazowo dla celów seansu.
Podczas kontrolowanych eksperymentach grupa naukowców pod nadzorem Schrenck'a weszła w posiadanie małych ilości ektoplazmy plus małe ilości z ubrania medium.
Aby dowiedzieć się w jakich okolicznościach pobrano próbki, należy krótko odnieść się do warunków kontrolnych. Między innymi: medium przechodziło kompletne badanie lekarskie łącznie z obszarem pochwy i odbytu, Schrenck zapewnia że żaden centymetr ciała nie pozostał niezbadany przed eksperymentem. Po oględzinach medium dostało jednoczęściowy strój specjalnie przygotowany przez badaczy który jest dość obcisły a siatka u górnej części jednolicie otacza głowę. W takim stroju nie jest w stanie wydobyć czegokolwiek ukrytego gdzieś w ciele.
Tak ubrana, medium została zaprowadzona do swego miejsca za kurtyną, trzymana za ręce aż do momentu siadania w fotelu, każda z jej kończyn jest kontrolowana przez swie osoby. Kurtyna zostaje zamknięta, w pokoju znajduje się 10 aparatów foto. , z tego dwa za kurtyną, fotografowane jest wszystko co uważa się za ważne....
Z powrotem do próbki z 1912 roku. W dniu poprzedzającym seans strój medium został dokładnie sprawdzony, był czysty i bez jakichkolwiek śladów. Podczas kontroli bezpośrednio po seansie odkryto jeszcze mokre wtedy plamy, które zostały poddane szczególnej analizie. Sustancję odizolowano od stroju za pomocą gliceryny i żelatyny. W wewnętrznej stronie stroju znaleziono miniaturowe przezroczyste łuski.
Ustalenia za pomocą mikroskopu.
Mikroskopijny obraz pokazuje konglomeraty bezbarwnych , rodzajów płytek - jak , sklejone ciała bez wyraźnej struktury. Poza tym możemy znaleźć wiele różnych form blaszek : kanciaste, podłużne, zaokrąglone. Bardzo przypominają tkanki nabłonkowe ludzkiego organizmu, co ciekawe, nie zawierają rdzeni komórek. Podczas zabarwienia preparatu, płytki, konlomeraty były widoczne jeszcze bardziej wyrażnie.
11 września 1912r uzyskano kolejne próbki . Na dnie porcelanowego naczynia znajdowała się substancja którą niezwłocznie oddano do laboratorium. Wyniki pokazują znowu bezbarwne lużne formacje tkanki nabłonkowej, tym razem w większej ilości, w niektórych przypadkach z rdzeniami, co bardzo prawdopodobnie identyfikuje je jako ludzkiego pochodzenia. Oprócz tego, znaleziono wiele włókien grzybów , małe grupy zarodników grzybów, oraz roślinne resztki. Uznano je jako przypadkowe naloty, jakich było wszędzie wiele.
Chemiczna analiza: Podczas spalania zapach przypomina ludzką tkankę, po spaleniu zostaje biały popiół. Z popiołu można wyróżnić chlorek sodu i fosforyty. Proces spalania wyraźnie wskazał na istnienie azotu. Paryskie " Spital de Antoine de Paris" w dniu 18 listopada ,zidentyfikowało wiele tkanek nabłonkowych z rdzeniami i kropelek tłuszczowych a także wiele drobnoustrojów. Naukowcy którzy pracowali z Schrenck'em doszli do wniosku że była to substancja żywa, odrzucono możliwości że mogłaby pochodzić alternatywnie, z pochwy lub jamy ustnej ponieważ brakowało tam pewnych produktów biologicznych pochodzących z tych miejsc .
Co można było powiedzieć to tyle że ektoplasma zawiera konglomeraty tkanki nabłonkowej, tkanki naskórne, tkanki tłuszczowe oraz szlamowata bliżej nie określona substancja. Wreszcie Schrenck stwierdza , że można uważać z dużym prawdopodobieństwem że: organizacja komórek tych różnych substancji pozwoliła na własne (zaobserwowane także ruchy) życie i nie jest żadnym sztucznym wyrobem jak kauczuk lub coś podobnego, ponieważ takie nie przemieniają się w resztki ludzkich komórek i takimi nie pozostawają.
Tym rodzajem logiki Schrenck zdefiniował swoje badania nad którymi następcy łamali sobie głowy.
Arek C
 
Posty: 17
Rejestracja: 12 kwie 2018, 15:22

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: Arek C » 15 maja 2018, 16:38

Nie wiem czy ktoś już zamieścił tutaj link do książki ? , w każdym bądż razie polecam zainteresowanym "Phenomena of materialisation : a contribution to the investigation of mediumistic teleplastics"
https://archive.org/stream/phenomenaofm ... 1/mode/2up
Arek C
 
Posty: 17
Rejestracja: 12 kwie 2018, 15:22

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: czarnyMag » 17 maja 2018, 11:26

Ja mam takie dwa pytania odnośnie tego Wielkiego tematu przed którym chylę czoło - 1. po co to robicie :?: i 2. "Krzysztoff, Arek C, cthulhu87 " czy Wy to sprawdziliście i podpisujecie się pod tym :?: Bo widzicie duchy i brazylijscy uczeni to nie koniecznie tożsame z prawdą. Wasza wiara w domniemania i "naukę" jest obecnie rozpatrywana o was w rozbiciu o wszystko co sobą reprezentujecie :twisted: A ja nie widzę w tym momencie autorytetów (ale okulary mi się gdzieś zapodziały.. :twisted:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2868
Rejestracja: 05 gru 2014, 22:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: Arek C » 17 maja 2018, 16:19

A więc dla mnie mediumizm fizyczny jest chyba najciekawszą formą. Myślę że to co Kluski robił , to nie tylko prawdziwe fenomeny ale zabezpieczenia i kontrola medium była tak dobra że możemy wykluczyć fejki i manipulacje. Nie byłem przy tym , dlatego trudno mi się podpisać , mogę tylko wierzyć (lub nie) uczestnikom seansów bo oni się pod sprawozdaniami dosłownie podpisywali. Mnie się podoba ostrożne podejście do tego typu manifestacji, chociaż ostrożne czy sceptyczne podejście raczej tłumi manifestacje niż je wzbogaca.
W dzisiejszych czasach mamy także ludzi którzy uważają że umią aportować przedmioty, wytwarzać ektoplazmę. Oczywiście są też tacy którzy zajmują się zawodowo trikami itp , i oni również pokazują jak takie medium mogłoby zrobić taką sztuczkę, ale to nie takie łatwe jak się wydaje, tym bardziej gdy jesteś zaproszony do cudzego mieszkania i nie masz okazji przygotowania pokoju do swych potrzeb. Mychael Shane, Kai Mügge?? czy można im wierzyć?, na jutube mamy parę filmów pokazujących jak tworzone są aporty, nie spotkałem osobiście żadnego z nich , z drugim mam kontakt i chcę się dostać na seans jeżeli znów będie odbywał się w Hanau , gdzie mieszka. Mam nadzieję że wkrótce się uda i wtedy będę mógł sam się podpisać co widziałem i przeżyłem. Mugge jest obecnie na Ibizie gdzie jak ostatnie lata odbywają się warsztaty, poniżej opis seansu sprzed paru dni , myślę że ci ludzie biorący udział w seansach też by się połapali gdyby w świetle czerwonej lampki były robione jakieś machlojki , ale cóż , sam tam nie byłem , mogę tylko czytać co ludzie opowiadają ;) https://felixcircle.blogspot.de/2018_05_11_archive.html
Arek C
 
Posty: 17
Rejestracja: 12 kwie 2018, 15:22

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: cthulhu87 » 07 cze 2018, 22:58

Arek C pisze:Mugge jest obecnie na Ibizie gdzie jak ostatnie lata odbywają się warsztaty, poniżej opis seansu sprzed paru dni , myślę że ci ludzie biorący udział w seansach też by się połapali gdyby w świetle czerwonej lampki były robione jakieś machlojki , ale cóż , sam tam nie byłem , mogę tylko czytać co ludzie opowiadają https://felixcircle.blogspot.de/2018_05_11_archive.html


Wg mnie podejrzane jest, że mając ku temu możliwości techniczne przy seansach dokumentujących materializację czy wydzielanie ektoplazmy, autorzy wrzucają tylko kalejdoskop zdjęć zamiast normalnych nagrań (to wrażenie wynika z analizy "filmów", które wrzucają na yt). Biorąc pod uwagę podobieństwo do przedwojennych materiałów miejscami zastanawiam się też, czy nie jest to jakiś nietypowy projekt artystyczny raczej niż świadectwo mediumizmu ;) .
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4252
Rejestracja: 19 lip 2008, 13:44

Re: Mediumizm fizyczny.... kiedyś i dzisiaj

Postautor: soldado » 09 cze 2018, 00:03

cthulhu87 pisze:
Arek C pisze:Mugge jest obecnie na Ibizie gdzie jak ostatnie lata odbywają się warsztaty, poniżej opis seansu sprzed paru dni , myślę że ci ludzie biorący udział w seansach też by się połapali gdyby w świetle czerwonej lampki były robione jakieś machlojki , ale cóż , sam tam nie byłem , mogę tylko czytać co ludzie opowiadają https://felixcircle.blogspot.de/2018_05_11_archive.html


Wg mnie podejrzane jest, że mając ku temu możliwości techniczne przy seansach dokumentujących materializację czy wydzielanie ektoplazmy, autorzy wrzucają tylko kalejdoskop zdjęć zamiast normalnych nagrań (to wrażenie wynika z analizy "filmów", które wrzucają na yt). Biorąc pod uwagę podobieństwo do przedwojennych materiałów miejscami zastanawiam się też, czy nie jest to jakiś nietypowy projekt artystyczny raczej niż świadectwo mediumizmu ;) .


Dlatego tylko komunikacja w czasie rzeczywistym, nie odsłuchiwane EVP jest najbardziej wiarygodne:

http://www.ghosthunter.pl/ghosthunter_t ... normal.htm
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 2101
Rejestracja: 05 lis 2014, 00:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Następna

Wróć do Opowieści spirytystyczne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość