O co w tym chodzi ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: danut » 08 maja 2019, 23:44

Empty28 - nadto do tego co napisała Estia dodam pytanie - Czego oczekujesz od osób z tego forum? Myślisz, że ktoś Ci tu pomoże lepiej niż lekarz? Nie jest to możliwe i przed tym Cię ostrzegam, byś nie zagubiła się ze swoimi przeżyciami jeszcze bardziej po jakichś tego typu zupełnie niesprawdzalnych radach.
danut
 
Posty: 5915
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: Empty28 » 09 maja 2019, 14:25

ES3
Tak wiem na ta chwile ,że mam urojenia i omamy roznego rodzaju ale to nie jest wszystko i niewiem tez skad mi sie to zabralo , np teraz glosy mi mowia co mam napisac poprawiaja mnie ale ja jestem uparta i teraz pisze ja tzn nie czuje kontaktu ze soba ale to mimo wszystko to moj organizm pisze choc nie moge sie identyfikowac z moim organizmem bo teraz go nie czuje i teraz czuje jakbym miala wylaczona swiadomosc moze nie swiadomosc ale jakbym byla duchem jakims,jakby wszystko co robie bylo wyuczone,nie czuje tego nic co robie nic,to wszystko jest wyuczone,tak mam urojenia ktore wiem ze to urojenia ale mam tez urojenia prawdziwe , tzn jakbym omus powiedziala o tym ze np dla mnie w jakiejs tam sytuacji nagle wyszlo slonce a ja wiem ze tak bylo chociaz logicznie moglabym wytlumaczyc ze to byl zbieg okolicznosci jak niewiem co ,ale dla m,nie to bylo prawdziwe ale np dla lekarza nie powiem ze to prawdziwe bo stwierdzi ze mam urojenie ,choc przyznaje sie od innych urojen to jednak mam tez nieurojenia , po za tym te glosy ktore ze mna sa np jak mi mowia ze cos sie zaraz stanie i to sie dzieje to nie jest urojenie bo to sie dzieje w swiecie realnym takim ziemskim,a takie sytuacje ze mi glosy ktore slysze i sa omammami mowia co sie zaraz stanie jak dla mnie to nie jest zaden dar tylko raczej chore cos,nie logiczne,nie naukowe,nie racjonalne.Wiec przyznaje ze mam i zaburzenie ale tez w tym zaburzeniu stalo sie tak ze te glosy ktore slysze,ktore mi rozkazuja,prosza,itp to one mi przepowiadaja rozne rzczy i to sie dzieje naprawde,wiec juz niewiem o co tu chodzi mam wiele teorii ale trudno to ujac w calosc ze tak sie wyraze
danut ja juz sie bardziej nie zagubie napewno,wiem ze lekarz to lekarz ale jakbym chozila do lekarza to kazal by mi brac leki i jakby poznal moj prawdziwy stan to by moze dalej mi gadal o psychiatryku a nie chce isc do psychiatryka,bo nie chce miec zadnej chorby czy zaburzenia , mimo ze od ponad roku sie z tym mecze to nie chce tego miec
Empty28
 
Posty: 11
Rejestracja: 04 maja 2019, 22:45

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: danut » 09 maja 2019, 15:58

Ale zrozum, że stan, o którym piszesz zagraża rozdwojeniem jaźni i jeśli dojdzie aż do tego to jak się poskładasz wtedy? Zauważam to po tym, kiedy wewnętrznemu głosowi duszy, który chyba każdy słyszy, nadajesz obce pochodzenie, odrzucasz go i się z nim nie identyfikujesz. Nie szukałabym tu żadnych niezwykłości, a próbowałabym zmierzyć się z tym co wypierasz ze swojej świadomości, z czym nie możesz się pogodzić a powinnaś, bo będzie miało na pewno taką przyczynę. Jeśli np.zrobiłaś coś obrzydliwego w życiu, lub ktoś inny wyrządził ci niepojętą krzywdę, no to weź to na swoje barki, zmierz się z tym sprawiedliwie, a nie ukrywaj tego i nie walcz z tym w taki sposób" to nie ja to on"szukając winnego poza doczesnością - tak tylko wygrywa się walkę o siebie. Ta opowieść o słońcu zakrawa o paranoję, naprawdę i nie piszę tego złośliwie, miałam okazję spotkać schizofreniczkę, która zawróciła z dzieckiem przygotowanym do chrztu z powrotem do domu, bo stwierdziła ze nagle słońce pokazało się Jej z drugiej strony bloku, a jak wychodzili no to już było po drugiej jego stronie, dlatego to znak i Bóg sam jej ochrzcił dziecko. Ludzie, to Ziemia nie krąży wokół Słońca czasem? :D Owszem poruszasz ważne sprawy dotyczące tworzenia się rzeczywistości i dotyczące obiegów informacyjnych, ale w tym stanie w jakim jesteś nie byłoby dobrze tego z Tobą rozpatrywać - masz w sobie teraz zbyt dużo emocji, porywczości i zdolności do nadinterpretacji. Najpierw trzeba to wszystko wyciszyć i uspokoić. Ps. A jeśli się tak wzbraniasz przed tabletkami to dlaczego nie szukasz terapii psychoanalitycznej - nie polega ona na chemii a na rozmowie z terapeutą dobrze znającym ludzką psychikę, wyszkolonym i zapoznanym z jej zawiłościami. To żaden wstyd.
danut
 
Posty: 5915
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: Dyzia » 09 maja 2019, 21:32

Empty, a brałaś pod uwagę nerwicę natręctw? To nie tylko przymus liczenia płyt chodnikowych lub uporczywe mycie rąk, a całe spektrum objawów :( ze wszystkich zmysłów.
Gdy poziom stresu osiąga niekiedy stan zenitu, organizm i umysł zaczynaja się plątać w niesamowitych objawach.
Dyzia
 
Posty: 197
Rejestracja: 03 sie 2018, 20:29

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: Empty28 » 10 maja 2019, 00:24

Danut ja nie jestem poskladana animoje życie,a czego wciskasz mi jakies gadki o tym ze zrobiłam cos obrzydliwego albo ze ktos mi cos zrobić i teraz musze sie z tym zmierzyć? Po pierwsze nie znasz mnie po drugie nie wiem o czym piszesz w ogóle,i co z tego ze schizofreniczką tak zrobila? Zrozum ze jak byś Ty np slyszala glosy które Ci cos karzą to mogłabyś ich pisluchac albo jesli ona miała jakies urojenie to mgla pod wpływem emocji pstapic nieracjonalnie mi się tak zdarzalo ale oprócz omamow i urojeń mam sytuacje które ktos mogly nazwać urojeniem ale ja wiem ze to nie jest urojenie.po za tym uważam ze schizofrenicy nie powinni mieć dzieci bo czemu dzieci maja płacić za rodzicow którzy sa chorzy i sie bezmyślnie rozmnażają a nauka wie ze można pdziedziczych chorobę.Ja nie chce psychologa bo moje życie jest chwiejne ,nie mam nic juz pewnego ,mam trudna sytuacje zyciowa i to zaburzenie oraz te paranormalne sytuacje mnie tylko dobily,moje istnienie a raczej nie moje (właśnie teraz glosy mi powiedziały co mam napisać naprzyklad ze dopowiedzialy za mnie zdanie i np zgadzam sie z tym co mi powiedialy) jest niewiem czym raczej czymś w rodzaju niewiem czego,w sumie to jestem wlaczona w ta grę i z matrixa czy gry jak sobie nazwali zrobili mnie taka i to ma jakis swój cel ale tego jest bardzo dużo do opisania
Empty28
 
Posty: 11
Rejestracja: 04 maja 2019, 22:45

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: Empty28 » 10 maja 2019, 00:45

Danut jaka paranoje? To nie paranoja,wiem ze słońce świeci ale ty nie rozumiesz mnie,ja to przezylam czułam widziałam i to bylo tylko dla mnie ,to akurat o sloncu nie jest paranoja wiem ze ktos może z boku pomyslecze to urojenie czy paranoja ja tez przyznam ze jak ktos mi to powiedzial ze to urojenie to przytaknelam mu bo nawet naprawde przez chwile przekonałam sama siebie ze tak chyba bylo,ale to jest niemożliwe zeby to bylo nieprawdziwe mam inne urojenia ale to nie bylo urojenie i nikt mi nie wmówi ze jest inaczej to sie wie po prostu ja to wiem czuje i logicznie to sobie tlumacze chociaż nie jestem jeszcze wstanie powiedziec jak sie nazywa psoba ktora tym steruje i jak dokladnie to sie odbywa,ale to bylo przeznaczone tylko mi to słońce bo się czegos balam i albo ktos typu wielki brat i\lub bug jakim jest wszystko jst tak wgrany i to jest efekt tego programu niewiem jeszcze
Empty28
 
Posty: 11
Rejestracja: 04 maja 2019, 22:45

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: Empty28 » 10 maja 2019, 12:57

Dyzia ,nie raczej to mnie niedotyczy wyguglowalam sobie i nie , znam osobe ktora moze miec nerwice natrectw ,ale mysle ze u niej to w sumie wynika z genow,wychowania,stresu na codzien ,i nieszczesliwosci ze tak to nazwe,ja tak to widze ale moze byc tez tak ze ta osoba faktycznie ma nerwice natrectw bo np byla sytuacja ze cos wyciagnelam z zamrazalnika i zostawilam na chwile zamrazalnik otwarty zeby zaraz cos cchowac i ta osoba sie czepila ze czemu od razu nie zamknelam drzwiczek od zarmazalnika i nerwowo to tak mowial jakby to byl koniec swiata to dla mnie jest nerwica natrectw albo jak ktos np nie ma racjonalnych powodow ale np myje rece co godzine itp to ja tak rozumie nerwice natrectw,no ja tak nie mam naprzyklad

energia-ja to tak interpretuje mnie zaczepiadotykowo rowniez i ja np teraz niewiem czemu tak jest , mozna to tlumaczyc na wiele spsoosob np ze mi zwraca uwage,ze powinnam zrobic czy napisac cos inaczej ,ale jak glosy jestem wstaiezrozumiem bo mi mowia to ta energia dotykowa te duchy to cos innego bo niewiem do konca o co tu chodzi ja to interpretuje roznie,teraz jak sobie mysle to najlatwiej jest wyltumaczyc mi to ze albo to jest omam albo to jest po porstu duch ktory chce cos odemnie a moze wogole nie ma w tym celu tylko jak pisalam swiat to program komputerowy ktorzy ktos stworzy lalbo powstal sam i sa rozne bledy itp i my jestesmy niczym innym jak pionkami w czyjejsc grze ktora jest zaawansowana ale my nie wiemy o co hodzi,niewiem mam rozne teorie na ten temat i wszystkie sa logiczne jakd lamnie no ale czy moze byc tyle tego ?
Empty28
 
Posty: 11
Rejestracja: 04 maja 2019, 22:45

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: Empty28 » 10 maja 2019, 13:09

danut - ja sie zastanawiam co mi da terapia ? nie zlikwiduje mi omamow,urojen a psycholog tez raczej nie bedzie kims z kim moge proozmawiacn a temat tych przepowiedni czy prawdziwych urojen bo moze stwierdzic ze to wyniak z moich zaburzen ,a ja wiem co wynika z moich zaburzen a co nie,tak mialam problemy ze soba juz wczesniej ale potem chcialam zaczac nowe zycie zaczac je budowac i byc lepszym czlowiekiem a potem staly sie rozne rzeczy no i dodatkowow te zaburzenia oraz paranormalne sytuacje ktore mnie znioszczyly,to mnie dobilo,ja jestem bezsilna wobec tego,nie umiem sobie z tym poradzic ap sycholog mi nie pomoze w tym bo psycholog jest od emocji a nie od paranoramlnych sytuacji no i omamow psychoterapia nie zlikwiduje,zreszta psycholog powiedziala ze jesli chce isc na psychoterapie to raz musze sama tego chciec dwa musze brac leki skoro psychiatra mi je przepisal a ja nie jestem przekoanna do lekow mimo tego wszystkiego,pytasz czego oferuje na forum , ja niczego nie oczekuje na po porstu jestem mega zagubiona traz to jzu woogle i nie chce sytuacji takich jak np ze raz na forum napisalam ze mam mysli samobojcze i policja sie zjawila u mnie w domu nie napisalam ze sie zabije tylko ze juz nie wytrzymam jak bedzie tak dluzej,wkurzylo mnie to strasznie i poczulam sie okroponie ze nawet w internecie nie moge czuc sie swobodnie i pisac tego co czuje ,a jak bym cghodzila na psychotrapie to psycholog stawia mi warunki,no jak niby mam normalnie sie czuc jak wszyscy stawiaja mi warunki,jak oczekuja ze sama musze wiedziec czego chce , jak nie moge piac sobie tego co czuje bo zaraz policja sie zjawia, no jak mam sie czuc normalnie ? nie dosc ze juz doswiadczam takic hrzeczy i czuje sie fatalnie aktualnie najgorzej jak tylko mozna to jeszcze takie sytuacje od innych ludzi mnie dobijaja ze tylko chce mi sie ryczec,mam nadzieje ze moje organy przestana funkcjonowac i sama z siebie umre bo wtedy bede wolna,wiem nie bedeczuc juz tego ze jestem wolna ale nie bede tutaj na ziemi cierpiec,po prostu chcialam sprobowac zyc sobie tutaj zeby bylo dobrze ale po prostu niewiem jak,bo mi naprawde zalezy na tym zyciu ale jest slabo i tak sorry ale chcialam sie po prostu chyba troche wyzalic zeby nitk nie stawial mi warunkow,nie ocenial,nie mowil ze wcale nie czuje tego co czuje,po prostu zawsze tak jest ze moje slowa sie nie licza,ze wszyscy chca sie moim kosztem zabawic,zakpic,ocenic,nienawidze jak ludzie traktuja innych okropnie i jak traktuja mnie okropnie,wiem ze sa ludzie ktorzy sa naprawde dobrzy,ale ja sama mam ze soba problemy al udzie to wykorzystuja w perfidny sposob i nie chce byc juz tak traktowana
Empty28
 
Posty: 11
Rejestracja: 04 maja 2019, 22:45

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: danut » 10 maja 2019, 13:24

Życie to jest bardzo logiczna gra komputerowa, a program jest boski. Bierzesz w niej udział i od Ciebie zależy to czy pozwolisz się komuś ograć, z lenistwa ją przegrasz lub się bezmyślnie rozłożysz. Dostrzegasz wady i wirusy to je likwiduj, wciąż bądź czujna i czyń po to byś wygrała. Nikt nie obiecał Ci, że będzie łatwo, a jeśli obiecał tak - to na pewno kłamał, bo jesteśmy stworzeni do życia a nie do śmierci, dlatego potrzeba się obudzić i wykorzystać wszystko to co nie niszczy a buduje.
danut
 
Posty: 5915
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27

Re: O co w tym chodzi ?

Postautor: ronald73 » 10 maja 2019, 13:58

Przez nasze wcielenie wcześniej czy pózniej każdy z nas ma do czynienia z, powiedzmy, 'choroby psychiczny' w mniejszym lub większym stopniu. Ale nie każdy człowiek jest na początek tyle astralnie doświadczony że sam potrafi się chronić. Jeśli coś w nas się dostało, czasami jedynie przez pomocy od zewnątrz można porządek z tym zrobić. Prawdziwa diagnoza tylko przez prawdziwy medium.
tylko czasami coś czytam
ronald73
 
Posty: 189
Rejestracja: 25 sty 2018, 22:08
Lokalizacja: Pólnoc

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 1 gość