To coś odwiedza mnie w nocy

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

To coś odwiedza mnie w nocy

Postautor: Madzia13 » 06 lis 2019, 19:43

Witam
Od kilku miesięcy to coś odwiedza mnie podczas snu wiem ze to jest złe najgorsze jest to jestem świadoma snu chce sie obudzić jednak nie moge jest mi ciężko gdy już sie obudzę jestem cała sparaliżowana serce wali mało nie wyskoczy i brak czucia w nogach i rękach zanim dojdę do siebie daje sie odczuć ze to coś jest reszcie w pomieszczeniem w którym sie znajduje .Drugi przypadek gdy jak sie obudziłam czułam zapach palonego ciała w dodatku obudziło mnie szczekanie mojego psa Ale nie było go ze mną czy ktoś wie co moge zrobić bo ostatnio boje sie zasypiać
Madzia13
 
Posty: 1
Rejestracja: 06 lis 2019, 19:24

Re: To coś odwiedza mnie w nocy

Postautor: danut » 06 lis 2019, 20:53

Typowe zjawisko nazywane w podaniach ludowych zmorą nocną. Medycyna nazywa to paraliżem sennym co niestety opisuje dobrze, ale tylko sam stan fizyczny dotkniętego przypadłością. Najpierw napiszę Ci co na ten temat mówią magiczne zwyczaje ludowe a potem jak ja sama rozpatruje ten temat, wybierzesz drogę do rozwiązania problemu sama :). Zatem według podań to jest atak żywego lub zmarłego na daną osobę. Jeśli jest to atak wiedźmy(żyjącej osoby) musi być to jakaś osoba z otoczenia i ze znajomych nawiedzanego. Rozpoznaje się ją podstępem, obiecując jej podczas ataku, że coś( konkretnie wymyśla się i podaje co to ma być) dostanie od nas jutro, a dziś niech da nam spokój. Podobno sprawdzone na wielu przykładach, że ta osoba już rano w swojej postaci zapuka do nas i upomni się o tą samą rzecz. Jeśli to pochodzi z innego świata dobrze jest kapcie postawić odwrotną stroną do łóżka, by pomyliło drogę i odeszło w lustrzaną rzeczywistość. Słyszałam jeszcze o mocno przesądnych zaklęciach, postaciach ropuch, węży, z którymi potrzeba się rozprawić itp. rzeczach, no ale nie radzę wchodzić w takie praktyki.
A co to według mnie jest. Jest to stan mocnego zapadania się w trans , hipnagogiczny między jawą a snem, czyli zanim człowiek wybudzi się naprawdę, lub zanim zaśnie i jest dopiero na wpół uspany. Usypianie zachodzi wtedy za pomocą sugestii zapodanej samemu sobie lub zapodanych nam przez kogoś i odzywających się podczas snu z nieświadomości. Ważne jest to iż rzeczywiście czasami tą drogą odzywa się do nas także inny świat, jakaś tragedia, której nie da się wymazać pomimo iż ludzie nią dotknięci już dawno nie żyją. Tu mamy wskazówkę "zapach palonego ciała"- kto spłonął, kto umarł taką śmiercią i czy jest ci znana taka historia choćby sprzed wielu wielu lat? Jeśli tak to będziesz musiała poszukać z tym i ze swoją osobą związku.
danut
 
Posty: 6028
Rejestracja: 27 paź 2015, 10:27


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości