Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: atalia » 19 lip 2016, 08:05

"Taka jest prawda" to jedno z najbardziej przeze mnie nie lubianych stwierdzeń.
Zdaje się, ze większość ludzi nie odróżnia opinii od faktu i tyle.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 19 lip 2016, 09:52

atalia pisze:"Taka jest prawda" to jedno z najbardziej przeze mnie nie lubianych stwierdzeń.
Zdaje się, ze większość ludzi nie odróżnia opinii od faktu i tyle.


Oczywiście, że tak, a jeszcze są i tacy, którzy na siłę starać się będą wciskać innym swoją niesłuszną opinię.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Arronax » 19 lip 2016, 11:06

Czyli mam rozumieć, że trzeba unikać osób, które na nas negatywnie wpływają, tłamszą nas, próbują manipulować lub po prostu źle na nas działają?

Każdy z nas ma ich od groma zapewne. Tyle, że jesteśmy z nimi powiązani więzami czy to rodzinnymi, zawodowymi idp i często tak jest, że nie możemy się od nich odwrócić. Po prostu musimy i chcemy pomagać innym, nawet tym co na nas źle działają.

Niektórzy mówią, że powinniśmy bezwzględnie wszystkich takich wampirów odciąć i żyć czystą świadomością niezmąconej miłości. Ale życie to weryfikuje. Po pierwsze tak się nie da, żyć tylko dla siebie, po drugie dusze pragną doświadczać pomocy.

Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem co pisałaś, to tak na prędce.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 19 lip 2016, 11:41

Jest bardzo istotne to co napisałeś, że żyjemy w sieci wzajemnych oddziaływań i powiązań, co klaruje nam naszą rzeczywistość bez możliwości od niej ucieczki, gdy chcemy w ogóle istnieć w jakiejś społeczności. Ale wybór tej społeczności i nasz sposób zachowania się w niej zależy od nas. Źle mnie zrozumiałeś odnośnie pomagania a izolacji naszych świadomości od złych na nią wpływów, bo to są dwie różne rzeczy. A te bajki o czystej świadomości i życiu czystą miłością nie wyszły ode mnie, wręcz przeciwnie, odkąd pamiętam daję im w komentarzach kontrę. Ja piszę o mądrym dysponowaniu sobą dawaniu i przyjmowaniu, odtrącaniu wyraźnie złych wpływów i nie łykaniu czegokolwiek jak prawdę objawioną, bo po to dysponujemy rozumem i wolną wolą.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 19 lip 2016, 16:47

danut pisze:żyjemy w sieci wzajemnych oddziaływań i powiązań, co klaruje nam naszą rzeczywistość bez możliwości od niej ucieczki

Odkąd to życie w sieci wzajemnych oddziaływań i powiązań może nam klarować naszą rzeczywistość? Powiedziałabym raczej coś totalnie odmiennego. To właśnie te powiązania nieraz gmatwają nam naszą rzeczywistość, a nie klarują.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3189
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 19 lip 2016, 21:39

Słowo "klarować" jest celowo ujęte w tym zdaniu. Po Twojej uwadze Xseniu zastanawiam się jednak, czy Ty w ogóle przemyśliwałaś kiedykolwiek to czym jest rzeczywistość. Widzisz, niezbędna dla jej istnienia jest rola obserwatora, który potrafi ją odebrać i opisać, a to w jaki sposób zostanie zinterpretowana zależy od jego świadomości, bo to ona ją wyklaruje. Rzeczywistość ludzi a zwierząt wygląda inaczej, szczególnie gady i płazy odbierają i widzą ją w zupełnie odmienny od nas sposób. A jak jest z roślinami, czy samą planetą tego nikt jeszcze dokładnie nie wie. Wyżej pisałam o zbiorczej świadomości kształtującej naszą rzeczywistość. Ta zbiorowa siła kieruje nią w odpowiednim kierunku na zasadzie przebicia dobro nad zło, lub odwrotnie. To co gmatwa dobry kierunek rzeczywistości i mu przeszkadza się rozwinąć jest złe, co powinno być dla nas oczywiste.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 19 lip 2016, 21:54

No tak Xseniu, nie dorównasz danut. Ona zawsze wszystko wie lepiej. Powinnaść się z tym pogodzić ;)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 21 lip 2016, 19:14

danut pisze:Słowo "klarować" jest celowo ujęte w tym zdaniu. Po Twojej uwadze Xseniu zastanawiam się jednak, czy Ty w ogóle przemyśliwałaś kiedykolwiek to czym jest rzeczywistość. Widzisz, niezbędna dla jej istnienia jest rola obserwatora, który potrafi ją odebrać i opisać, a to w jaki sposób zostanie zinterpretowana zależy od jego świadomości, bo to ona ją wyklaruje. Rzeczywistość ludzi a zwierząt wygląda inaczej, szczególnie gady i płazy odbierają i widzą ją w zupełnie odmienny od nas sposób. A jak jest z roślinami, czy samą planetą tego nikt jeszcze dokładnie nie wie. Wyżej pisałam o zbiorczej świadomości kształtującej naszą rzeczywistość. Ta zbiorowa siła kieruje nią w odpowiednim kierunku na zasadzie przebicia dobro nad zło, lub odwrotnie. To co gmatwa dobry kierunek rzeczywistości i mu przeszkadza się rozwinąć jest złe, co powinno być dla nas oczywiste.

Rzeczywistość rozumiem tak, jak każdy normalny człowiek. Czyli jako wszystko co nas otacza, to co istnieje. I akurat tą rzeczywistość związki międzyludzkie potrafią bardzo gmatwać, a nie "klarować". I co ma wspólnego rzeczywistość każdego człowieka z życiem gadów i płazów, roślinami czy całą planetą. Jak zwykle tłumaczysz proste zagadnienia dygresjami, tak dalece odbiegającymi od pytania, że to aż boli.
Poza tym, najpierw trzeba wierzyć w istnienie "zbiorczej świadomości" by móc sobie nią cokolwiek tłumaczyć. A co z ludźmi, którzy nie uznają idei "zbiorczej świadomości"?
A po ostatnie, raz piszesz, że "żyjemy w sieci wzajemnych oddziaływań i powiązań, co klaruje nam naszą rzeczywistość", a później "Ta zbiorowa siła kieruje nią w odpowiednim kierunku na zasadzie przebicia dobro nad zło, lub odwrotnie. To co gmatwa dobry kierunek rzeczywistości i mu przeszkadza się rozwinąć jest złe". To się w końcu zdecyduj, czy ta "zbiorcza świadomość" ("zbiorowa siła") KLARUJE, czy GMATWA. Bo jakby nie było, te dwa słowa mają przeciwstawne znaczenie.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3189
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 21 lip 2016, 19:54

Coś rozstrzyga się/klaruje się i nadaje rzeczywistości odpowiedni wektor i dzieje się to za pomocą wspólnych sił. Słowo klaruje nie oznacza, że to co powstało i możemy to zobaczyć wyraźnie musi być dobre, to coś powstało, po prostu jest, uwidoczniło się. Można wprowadzić w życie takie zaburzenia, w których nam żyć będzie trudno, będą nam one to życie gmatwać, ale to jaka będzie rzeczywistość zależy od wypadkowej tych wszystkich sił, czyli wspólnego oddziaływania na rzeczywistość. Zatem to wspólne oddziaływanie wcale nie gmatwa rzeczywistosci, jak napisałaś, a tworzy ją.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 22 lip 2016, 16:25

No toś nieźle pojechałaś Danut. Strasznie pokrętna logika.

danut pisze:Można wprowadzić w życie takie zaburzenia, w których nam żyć będzie trudno, będą nam one to życie gmatwać, ale to jaka będzie rzeczywistość zależy od wypadkowej tych wszystkich sił, czyli wspólnego oddziaływania na rzeczywistość. Zatem to wspólne oddziaływanie wcale nie gmatwa rzeczywistosci, jak napisałaś, a tworzy ją.

A= wprowadzanie w życie zaburzeń, które gmatwają życie
B= rzeczywistość uzależniona od wszystkich sił, wspólnego oddziaływania
C= wspólne oddziaływanie wcale nie gmatwa rzeczywistości

I teraz mi wytłumacz, jakim cudem stwierdzenie A i stwierdzenie B daje wniosek C. Sama piszesz, że są zaburzenia gmatwające życie, po czym piszesz że te wspólne oddziaływanie nie gmatwa rzeczywistości. Coś mi sie wydaje, że sama już nie potrafisz tego wytłumaczyć. Albo jak zwykle zaczniesz obrażać i tłumaczyć fizyką kwantową lub innymi pseudonaukowymi dywagacjami.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3189
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości