Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 11 kwie 2016, 22:48

Kris - fajnie że jesteś, martwiłam się, że nie wrócisz.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 12 kwie 2016, 08:42

To nie jest danut zamknięcie się na nowe odkrycia nauki, to robienie że spirytyzmu doktryny podobnej tej, co występuje w religiach i odrzucanie wszystkiego co nie pasuje do niej.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 12 kwie 2016, 09:03

Eee tam , gdzież bym Cię tutaj samą zostawił.
Dzisiaj rano dotarłem do wcieleń które żyły na Wenus i porobiłem porządki.
To byli specjaliści od uszkadzania czakry korony przede wszystkim.
A teraz znowu namierzyłem z Ziemi, a te są znowu specjalistami od czakr 6, 3, stóp i dłoni.
Na razie je dekoduje, a następna operacja to oczyszczanie.
Kolejność oczyszczania czy odszukiwania ich odbywa się według poziomu wibracji na jaki spadły ale czasem są to grupy z poszczególnych planet, czyli kumple razem sobie działający w gnębieniu siebie obecnie żyjących w ciałkach fizycznych.
Z uwagi na to jak nisko upadły duchowo poziom na którym się znajdują nazywam otchłanią.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 09:12

Mirek pisze:To nie jest danut zamknięcie się na nowe odkrycia nauki, to robienie że spirytyzmu doktryny podobnej tej, co występuje w religiach i odrzucanie wszystkiego co nie pasuje do niej.


Tak, też to zauważam. :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 09:43

Kris pisze:Eee tam , gdzież bym Cię tutaj samą zostawił.
Dzisiaj rano dotarłem do wcieleń które żyły na Wenus i porobiłem porządki.
To byli specjaliści od uszkadzania czakry korony przede wszystkim.
A teraz znowu namierzyłem z Ziemi, a te są znowu specjalistami od czakr 6, 3, stóp i dłoni.
Na razie je dekoduje, a następna operacja to oczyszczanie.
Kolejność oczyszczania czy odszukiwania ich odbywa się według poziomu wibracji na jaki spadły ale czasem są to grupy z poszczególnych planet, czyli kumple razem sobie działający w gnębieniu siebie obecnie żyjących w ciałkach fizycznych.
Z uwagi na to jak nisko upadły duchowo poziom na którym się znajdują nazywam otchłanią.

Dzięki Kris :) .
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 12 kwie 2016, 22:13

Kris pisze:otarłem do bardzo dziwnych i niemiłych istot, które mieszkają w czymś co można by nazwać otchłanią.
Są to tak nisko wibracyjne poziomy że chyba jeszcze nikogo z cywilizacji miłości tam nie było z tej prostej przyczyny, że jeśli by był, to ten mrok by już nie istniał.

No to hurrra :) bo ty jakoś do nich dotarłeś, a chyba jesteś istotą miłości? Czyli rozproszyłeś ich mrok.

Kris pisze:Trochę żeśmy ich już zneutralizowali i okazuje się że cześć ludzi zaczęła wracać do cywilizacji miłości.

Nielogiczne. Skoro nikogo z cywilizacji miłości u nich nie było, to jak część ludzi mogła ich zneutralizować? No to maja kontakt z cywilizacją miłości, czy go nie mają? Zdecyduj się na coś.

Kris pisze:W każdej biologicznej istocie od urodzenia zaczynają się rozwijać drożdże, pleśnie a następnie na ich bazie bakterie i wirusy.

Hm ciekawa koncepcja. Wielokomórkowe pleśnie tworzą jednokomórkowe bakterie i wirusy. Bardzo ciekawe. A wiesz, że z pleśni uzyskano taki lek jak penicylina i inne antybiotyki? A wiesz, że istnieją też dobre bakterie bez których nie byłbyś w stanie normalnie wydalać, bo odpowiadają za rozkład związków chemicznych w jelitach? I tych dobrych bakterii jest w ciele ludzkim jakieś 90 bilionów, co daje jakieś 2kg masy ciała?
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/u ... 42162.html

Kris pisze:Może starsi z Was pamiętają, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu w szpitalach praktycznie każdy pacjent codziennie był przez pielęgniarki nacierany spirytusem. Potem to jakoś zaniknęło i tak już pozostało.
Co się dzieje w czasie nacierania?
Ano do naczyniek włoskowatych przenika alkohol i to nie rozcieńczony, przez co likwiduje grzyby a za tym giną bakterie i wirusy, ot i cała tajemnica.

A wiesz, że nadmierna higiena zabija?
http://zdrowie.wieszjak.polki.pl/badani ... 75944.html

danut pisze:Ale dlaczego nielogiczne i jakie prawa temu przeczą? Bo na pewno nie trzeba tu brać pod uwagę praw ziemskiego czasu, który w ogromie wszechświata już zupełnie inaczej działa i świadczy o tym wspomniana już tu przeze mnie chociażby dylatacja czasu.

To chyba dla tych bujających w obłokach. Całą resztę ziemskich spraw załatwia się jednak w poszanowaniu linearnego czasu ziemskiego.

danut pisze:Nie wiem, czy znane są ci takie doświadczalne eksperymenty, jak np. modlitwa grupy studentów za ludzi w szpitalu podczas epidemii sprzed lat, podano im spis nazwisk bez zaglądania do kart, wybierano je na chybił trafił - po zakończeniu seansów modlitewnych sprawdzono dane - pomimo nieuleczalnej choroby większość z tych osób, za które się modlono po czasie - wyzdrowiała.

Co ma sprawa czasu z przypadkowymi ozdrowieniami? Chcesz powiedzieć, że ozdrowienia jakiś ludzi w jakimś szpitalu, którzy to wyzdrowieli przez modlitwy jakiś studentów gdzieś i kiedyś [jak ty lubisz unikać konkretów :)] ma cokolwiek wspólnego z dylatacją czasu i równoległym biegnięciem tegoż czasu? Bez sens.

danut pisze:Mnie znany jest wychwycony moment z mojego życia - uczenie się rysunku i odwzorowywanie zwierząt ( pamiętam piesek dingo i sarenka) z Atlasu Zwierząt, gdy wykonałam już ten rysunek zaczęłam przypominać sobie zdarzenie z młodości kiedy to samo narysowałam i nie wiem jak, jakby w transie i automatycznie, bo nie miałam zdolności plastycznych, po latach już świadomie wykonałam identyczny rysunek. Wtedy za młodych lat spodobał się on grupce młodzieży, a ja nie potrafiłam wtedy ani go powtórzyć ani wykonać innego w taki sam sposób.

Masz oba te rysunki? Czy jednak jest to zwykłe de javu? Skąd wiesz, że drugi rysunek nie narysowałaś z pamięci, a nie przez jakieś tam "połączenie"?

danut pisze:Co zatem stoi na przeszkodzie by zerwać łączność z np. złą swoją inkarnacją w jakimś tam miejscu, odizolować się od niej, nie chcieć jej znać, pozostawić samej sobie? Dlaczego ona ma mi szkodzić a ja ją zasilać?

Jeśli to jest twoja własna inkarnacja, nawet zła, to niby jak chcesz zerwać z nią kontakt, o ile w ogóle masz z nią jakikolwiek kontakt? Skoro to ty sama, to znaczy że chcesz zerwać z samą sobą?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3189
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 12 kwie 2016, 22:45

Xsenia pisze:To chyba dla tych bujających w obłokach. Całą resztę ziemskich spraw załatwia się jednak w poszanowaniu linearnego czasu ziemskiego.


Wydaje mi się, ze nie jest to forum do luźnych rozmów o codziennych ziemskich sprawach?


Xsenia pisze:Co ma sprawa czasu z przypadkowymi ozdrowieniami? Chcesz powiedzieć, że ozdrowienia jakiś ludzi w jakimś szpitalu, którzy to wyzdrowieli przez modlitwy jakiś studentów gdzieś i kiedyś [jak ty lubisz unikać konkretów :)] ma cokolwiek wspólnego z dylatacją czasu i równoległym biegnięciem tegoż czasu? Bez sens.


Nie rozumiesz? Modlono się za nich po czasie bez wiadomości i dokładnych informacji o wybranych pacjentach, a była to grupa 4 tysięcy chorych z rozwinięta sepsą, przedstawione im były tylko te osoby bez wiedzy o tym jak skończyła się ich sprawa i czy te osoby w ogóle żyją. Doświadczenie ukazuje oddziaływanie na przeszłość i moc modlitwy, jak chcesz( na pewno intencji). Testy te przeprowadził izraelski lekarz dr Leonard Leibovici, profesor interny i ekspert w dziedzinie infekcji szpitalnych.

Xsenia pisze:Masz oba te rysunki? Czy jednak jest to zwykłe de javu? Skąd wiesz, że drugi rysunek nie narysowałaś z pamięci, a nie przez jakieś tam "połączenie"?

A po co mi one? Ja nie kolekcjonuje wszystkich po sobie pamiątek, nie mam na to miejsca. Drugi rysunek, a masz na myśli mój pierwszy, więc nie mogłam pamiętać tego co narysuję i skąd to odwzoruję gdzieś za dwadzieścia parę lat i skorzystać ze swojej pamięci, znowu nie odczytałaś tego tak jak trzeba i jak napisałam.



Xsenia pisze:Jeśli to jest twoja własna inkarnacja, nawet zła, to niby jak chcesz zerwać z nią kontakt, o ile w ogóle masz z nią jakikolwiek kontakt? Skoro to ty sama, to znaczy że chcesz zerwać z samą sobą?


Hipotetycznie, bo ja nie mam świadomego kontaktu ze wszystkimi swoimi inkarnacjami. A nic podobnego z tego co piszesz nie zajdzie, nie zerwę kontaktu ze sobą, gdy mam wykształconą i ugruntowaną już inną świadomość, więc po co mi się tamta zapomniana ma plątać i coś mi jeszcze niepotrzebnie mieszać w głowie? Pisałam o ewolucji świadomości, a moje ja ciągle się kształtuje więc po co mam korzystać ze złych poglądów i pojmowań, ze złych nawyków zasilanych przez złe uczucia mających osłabiać tylko moją całość i ranić wyższe moje Ja??
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 13 kwie 2016, 13:16

Xsenia, powiedz no mi ale tak szczerze, po której stronie jesteś?
Cywilizacji miłości, czy opozycji? :)
Nie pytał bym gdybym nie wiedział. :lol:
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 13 kwie 2016, 14:59

danut pisze:Wydaje mi się, ze nie jest to forum do luźnych rozmów o codziennych ziemskich sprawach?

A ja myślałam, że jest do forum o rozwoju duchowym, który jednak w większości ma wyznaczone ziemskie cele. Rozwój duchowy nie zawsze polega na "bujaniu w obłokach", kontakcie z duchami, kontakcie z kosmitami, odwiedzaniem innych rzeczywistości, innych wymiarów, pisaniem nowej fizyki, nowej biologii i każdej innej nauki. No ale w sumie co ja tam wiem.... jestem tylko sympatykiem spirytyzmu, a nie samą spirytystką. :D

danut pisze:Nie rozumiesz? Modlono się za nich po czasie bez wiadomości i dokładnych informacji o wybranych pacjentach, a była to grupa 4 tysięcy chorych z rozwinięta sepsą, przedstawione im były tylko te osoby bez wiedzy o tym jak skończyła się ich sprawa i czy te osoby w ogóle żyją. Doświadczenie ukazuje oddziaływanie na przeszłość i moc modlitwy, jak chcesz( na pewno intencji). Testy te przeprowadził izraelski lekarz dr Leonard Leibovici, profesor interny i ekspert w dziedzinie infekcji szpitalnych.

Jednak " śmiertelność była niższa w grupie interwencyjnej, ale różnica między grupami nie była istotna statystycznie."
https://en.wikipedia.org/wiki/Studies_o ... ory_prayer
Czyli w sumie obojętnie czy się modlili czy też nie, bo różnica pomiędzy dwoma grupami (za jedną sie modlono, za drugą nie) była zbyt mała. Mogła tu też zajść inna możliwość. Słyszałaś kiedyś o teorii Ruperta Sheldrake o tym, że "jakaś struktura może wystąpić w przyrodzie w różnych formach, jeśli zachowanie się istoty żywej może przebiegać w różny sposób, jeśli cokolwiek może przybrać różne kształty - to owe kształty, formy zachowania się o d w z o r u j ą to, co już kiedyś w przyrodzie w y s t ą p i ł o. Zwróćmy uwagę, że Sheldrake zakłada istnienie takich związków przyczynowych w przestrzeni i czasie, jakich fizyka dotąd nie uwzględniała..."
http://niniwa22.cba.pl/ilowiecki_najdzi ... ulecia.htm
Według tej teorii "jeśli szczury w jednym miejscu na świecie nauczą się jakichś umiejętności, wtedy w innych miejscach proces nauki powinien przebiegać szybciej. Im więcej szczurów opanuje nowy sposób działania, tym łatwiej powinno to przychodzić kolejnym osobnikom."
https://rupertsheldrake.wordpress.com/2 ... perymenty/
Ja bym to nazwała inteligencją wspólną, ogólną. Studenci, którzy się modlili za chorych mogli już "wiedzieć", którzy chorzy przeżyli i jak szybko zdrowieli.

Ale oczywiście to tylko moja teoria :)

danut pisze: po co mi one? Ja nie kolekcjonuje wszystkich po sobie pamiątek, nie mam na to miejsca.

No to musisz mieć niezłą pamięć, by pamiętać, że kilkadziesiąt lat wcześniej rysowałaś taki rysunek i jesteś pewna, że to nie uczucie de javu z teraźniejszości.

danut pisze:Hipotetycznie, bo ja nie mam świadomego kontaktu ze wszystkimi swoimi inkarnacjami. A nic podobnego z tego co piszesz nie zajdzie, nie zerwę kontaktu ze sobą, gdy mam wykształconą i ugruntowaną już inną świadomość, więc po co mi się tamta zapomniana ma plątać i coś mi jeszcze niepotrzebnie mieszać w głowie? Pisałam o ewolucji świadomości, a moje ja ciągle się kształtuje więc po co mam korzystać ze złych poglądów i pojmowań, ze złych nawyków zasilanych przez złe uczucia mających osłabiać tylko moją całość i ranić wyższe moje Ja??

Czyli hipotetycznie masz kontakt z swoim niższym Ja, wyższym Ja i obecnym Ja. WOW. Nie mieszają ci się te wszystkie twoje Ja?

Kris pisze:Xsenia, powiedz no mi ale tak szczerze, po której stronie jesteś?
Cywilizacji miłości, czy opozycji?
Nie pytał bym gdybym nie wiedział.

Wiesz i dlatego pytasz? Jeśli wiesz, to sam mi to napisz, a ja zweryfikuję twoją wiedzę o mnie :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3189
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 13 kwie 2016, 15:26

Xseniu jak może być to Twoja teoria Sheldraka skoro jej nawet nie rozumiesz, bo jeśli by tak było nie zaprzeczałabyś doświadczeniu z oddziaływaniem związków przyczynowych w przestrzeni i czasie, których fizyka dotąd nie uwzględniała w opisanym teście z oddziaływaniem modlitwą na proces zdrowienia w przeszłości z przyszłości na tych ludzi...? Wiele razy tu nawet pisałam, że te związki istnieją, świadczą o tym nawet prastare wierzenia ludzi i ich obraz w bardzo oddzielonych od siebie obszarach ziemskich i skupiskach ludzkich nie mających wtedy ze sobą żadnego fizycznego kontaktu i to, że te wierzenia posiadają te same elementy.

Tak mam bardzo dobra pamięć i połączenie z innymi swoimi ja. Uważasz to za niemożliwe? Rozwój duchowy mający mieć wyznaczony ziemskie cele to najzwyklejsza moralność, czyli to forum ma uczyć ludzi moralności?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości