Generalnie kościół kojarzy się ze śmiercią.
Cały ten rytuał pogrzebu czym jest w istocie jak nie przywłaszczaniem sobie panowania nad życiem również po śmieci.
Jakbyście przeanalizowali energie jakimi się posługuje w czasie tak zwanych sakramentów i odprawianych mszy to dużo stało by się bardziej zrozumiałe.
Zresztą co można powiedzieć o organizacji mającej w swoim repertuarze klątwy i to oficjalnie.
Jeśli ktoś jest po ciemnej stronie to będzie tego bronił bo i on ma je w swoim osobistym repertuarze.
Ci którzy są po ciemnej stronie uważają że krzywdzenie innych jest ok, ale wynika to z tego,że raz są pod hipnozą silniejszych od siebie i do puki ktoś nie dotrze do tego najsilniejszego w całym astralu i go nie zneutralizuje, to nie zmienią swojego nastawienia, a drugie to podoba się im żyć kosztem innych, co było dosyć łatwe do tej pory, ale teraz zaczyna być niebezpieczne, bo można się pozbyć dużej części siebie i to dosłownie.
Teraz weźmy pod lupę nasze podświadomości i to czegoś my się nasłuchali i naczytali o duchach, energiach i magii i jak mamy ja zaprogramowaną.
Ona będzie używała takiego języka jak ją mamy zaprogramowaną plus poprzednie wcielenia które mają do niej dostęp, plus ludzie i ich wcielenia, plus w sumie cały astral i mamy tyle podszeptów że biedna podświadomość ma ciężki orzech do zgryzienia jak tej swojej świadomości fizycznej odpowiedzieć na pytanie.
U Ciebie Danut klucze to synonim otwierających się możliwości wejścia do świata miłości czyli odpowiednie decyzje i konsekwentne ich wykonywanie pozwolą wyrwać się z niewoli złych ludzi i wcieleń, ale o to trzeba walczyć całym sobą czyli decyzja świadomości fizycznej realizowana przez podświadomość i dalej Nadświadomość, plus umiejętne zasilanie się energią, bo bez niej można sobie tylko pomarzyć o wolności.
Są też klucze do czeluści i o niej już pisałem, a mają je ci którzy obrali negatywną drogę.
Pisałem o radzie planety, ale to są mieszkańcy naszej planety którzy poznali zasady jakimi się kieruje zło w świecie energii czyli w tak zwanym astralu i przeciwstawiają się mu, nawet dosyć skutecznie jak na razie.
W świecie miłości ten jest można by to nazwać przywódcą, a bardziej nauczycielem, kto ma najwyższe wibracje i najwięcej wiedzy, wtedy może ją przekazywać innym i w ten sposób działa rada planety, ale to tylko taka nazwa, bo równie dobrze można by to nazwać szkołą, czy inaczej, co nie zmienia faktu że ciemna strona jest przywoływana do porządku coraz bardziej radykalnie.
Zła nie dzielimy na to czy pochodzi z naszej planety czy z innych, bo podział jest całkowicie inny.
Chodzi o poziom nienawiści, zła i wiedzy jaka za tym stoi.
Zło zarządza swoim królestwem na zasadzie zniewolenia i podporządkowania sobie każdego kto jest niżej w jego hierarchii.
Rada planety usilnie szuka tego najsilniejszego szefa szefów,a jak go znajdą to przysłowiowa ręka, noga i mozg na ścianie
Oczywiście nie chodzi o fizyczny mózg tylko ten duchowy.
Na razie kto wyciąga astralne łapska po nie swoje, to się ich pozbywa - dosłownie są unicestwiane razem z wszystkimi ciałami które wychodzą z ciała fizycznego na grabieże i krzywdzenie innych.
Niektórzy tracą 90% swoich energetycznych ciał po spotkaniu z tymi od rady planety.
Ja tam jestem grzeczny to sie nie boje.

Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.