Strona 1 z 7

Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 17 mar 2010, 21:43
autor: Przepol
Jak w temacie - oczywiście w KD temat nie poruszony.
Jakie jest Wasze zdanie - jak daleko dojdziemy w rozwoju sztucznej inteligencji oraz czy ktoś/coś takiego ma duszę??

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 18 mar 2010, 08:42
autor: Luperci Faviani
Sztuczna inteligencja - komputer - maszyna. Czy kalkulator ma duszę?

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 18 mar 2010, 15:46
autor: Voldo
Patrząc na rozwój technologii...
To daleko.

Ale duszę ma TYLKO człowiek. Nic innego.

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 18 mar 2010, 20:43
autor: atalia
Powiedziałabym,że decyzja,kogo obdarzyc duszą,należy do Boga.

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 19 mar 2010, 20:45
autor: Przepol
to jest za prosta odpowiedz ze tylko człowiek ma duszę.
Przeczytajcie "Grę Endera" i kolejne kontynuacje tej opowieści. Czyste SF ale coś na rzeczy jest.

Jako ciekawostkę dodam że utworzono program o krótkim kodzie źródłowym (80 bitów) który sam duplikuje się w pamięci RAM jednocześnie mutując. Pogodę i giełdę próbują przewidzieć sieci neuronowe. Na google działają algorytmy tłumaczące strony. To wszystko raczkuje ale nad AI idą duże pieniądze.

Któregoś dnia może zagościć świadomość w rozbudowanej sieci komputerowej. Nie mowie tu o świadomości takiej jak człowieka (bo to był by człowiek tylko że "elektroniczny") tylko o całkowicie odmiennym bycie. Powoduje to swoiste komplikacje :)

Proszę nie łączyć tej wypowiedzi z filmem Terminator i temu pokrewnym :)

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 22 mar 2010, 12:53
autor: Lorthiel
Maszyna nie nigdy nie będzie mieć wolnej woli.
Wszystkie działania, które podejmuje są zdeterminowane przez jakiś algorytm.
Poza tym to, co dumnie nazywa się sztuczną inteligencją jest w rzeczywistości bardzo wyspecjalizowanym oprogramowaniem, które często przy niewielkich zmianach warunków staje się zupełnie bezużyteczne lub znacząco traci na użyteczności.
Nawet jeśli mówi się o systemach uczących się - to i tak rzeczywistym działaniem jest odtwarzanie informacji a nie kreatywne działanie.

Polemikę z hipotezą silnej SI podjął Searle (Searle 1991, Churchland, Churchland
1991, Penrose 1995, Lem 1996). Przedstawił hipotetyczne przykłady działania kom-
puterów prowadzących dialog z użytkownikiem w uproszczonym języku naturalnym,
o których można powiedzieć, że przechodzą uproszczony test Turinga, czyli prze-
jawiają dla zewnętrznego obserwatora pewne cechy inteligencji. Następnie Searle
przedstawia rozumowanie, w którym wyobraża siebie w roli procesora znajdującego
się w zamkniętym pokoju. Komunikacja ze światem zewnętrznym odbywa się przez
wąską szczelinę, przez którą wprowadzane i wyprowadzane są zapytania i odpo-
wiedzi w języku naturalnym. Po otrzymaniu zapytania procesor wykonuje program
pobierając instrukcje znajdujące się w regałach wewnątrz pokoju i wytwarza odpo-
wiedź. Jeżeli językiem naturalnym jest np. język chiński, którego Searle nie zna, to
w dalszym ciągu wykonując instrukcje będzie prowadził poprawny dialog w języku
chińskim kompletnie go nie rozumiejąc. Argumentacja Searlego sprowadza się do
wykazania, że wykonanie algorytmu nie implikuje, że mamy do czynienia z prawdzi-
wym zrozumieniem.

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 22 mar 2010, 13:48
autor: lapicaroda
Może odbiegnę od tematu, ale moja wykładowczyni na wiedzy o kulturze, twierdziła, że w wierzeniach hinduskich związanych z reinkarnacją jest tak, że odpowiednikiem chrześcijańskiej kary w postaci pokutowania w świecie żywych, jest reinkarnacja grzesznika w ...przedmiot. Przedmiot nie umiera, a więc po reinkarnacji np. w krzesło, można być nim nawet i na wieczność. Drogą dedukcji- jeśli można reinkarnować w przedmiot, czy oznaczałoby to, że w wierzeniach hinduistycznych, również przedmiot posiada duszę? tutaj pojawiła się słuszna uwaga kolegi, że przecież np. krzesło czy okno w którym dusza się można odrodzić, nie jest zwartą całością, składa się np z belek, czy gwoździ... :mrgreen: To akurat jest śmieszne dygresja, ale nie mogłam nic znaleźć na temat reinkarnacji w przedmiot...
W każdym razie, nie sądzę, aby sztuczna inteligencja posiadała duszę. Nie ma uczuć, a więc nie ma duszy...tu mi przychodzą na myśl sztuczne twory -kosmiczne dzieci z filmu ''Wioska przeklętych'', które nie były ludźmi do końca dlatego, że właśnie nie posiadały uczuć. A moim zdaniem, tam gdzie nie ma uczuć, brak miejsca na jakąkolwiek duchowość. Rozum to jedno, emocja to drugie. Nawet w przypadku pomiaru inteligencji człowieka, dzielimy na IQ i EQ.

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 22 mar 2010, 16:42
autor: Voldo
lapicaroda pisze:Drogą dedukcji- jeśli można reinkarnować w przedmiot


Wierzenia wierzeniami.
Ale spirytyzm zakłada, że Duch nie może reinkarnować się ani w zwierze, ani w roślinę ani tym bardziej w przedmiot.
Duszę posiada tylko człowiek, więc i tylko w człowieka można się reinkarnować.

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 22 mar 2010, 17:03
autor: atalia
Zauważ,jakie znaczenie ma słowo "człowiek".Czy człowiek to tylko i wyłacznie istota żyjaca na planecie zwanej Ziemią?A co z domniemanymi rozumnymi istotami z innych światów?Czy można do nich odnieśc to określenie?A co się stanie,jeśli sztuczna inteligencja nieporównywalnie przewyższy humanoidalną?Czy istoty te nie staną się godne tego,by otrzymać duszę od Pana?

Re: Sztuczna Inteligencja a spirytyzm

Post: 22 mar 2010, 17:38
autor: cthulhu87
A dlaczego zwierzęta nie mają mieć duszy?:) Duszki w KD mówią przecież, że ośrodek inteligencji stopniowo rozwija się, u zwierząt też, chociaż mają to na dużo prostszym poziomie. Jeśli ktoś ma pieska czy kotka, niech tylko poobserwuje go, a dostrzeże że to nie "żywy automat", ale istota posiadająca duszę: on też ma uczucia przywiązania, strachu, sympatii; wie że jest czymś odrębnym od otoczenia, posiada chęć do zabawy, pokazuje że mu się coś nie podoba, albo że coś bardzo ludzi, różnie traktuje poszczególnych ludzi, ma swoisty charakter, różny od innych zwierząt.

Człowiek jest produktem ewolucji. Myślę, że zarówno w wymiarze fizycznym, jak i duchowym - dlatego nie należy chyba odmawiać zwierzętom możliwości posiadania przez nie duszy. Pisałem już kiedyś na forum o tym. W przypadku wątpliwości warto zastanowić się, jakie są kryteria, dzięki którym można stwierdzić, że ktoś posiada duszę. Gdyby zachował się jakiś nasz przodek sprzed miliona lat, to na jakiej podstawie przyporzadkowalibyśmy go do ludzi, a na jakiej do zwierząt? Czy o posiadaniu duszy ma świadczyć pojemność mózgoczaszki czy posiadanie kciuka? A może umiejętność rozpalania ognia? Czy to jeszcze zwierzę czy już człowiek? A jeśli człowiek, to kiedy przeszedł tę magiczną granicę? A może własnie chodzi o to, że granica człowieczeństwa nigdy nie istniała, że po prostu życie jest jednym wielkim procesem, a zarówno my, jak i zasada (dusza?), która ożywia mikroorganizmy, rośliny i zwierzęta rozwijamy się stale, by kiedyś - mam nadzieję - dotrzeć do jakiegoś wspólnego punktu :)