Lancelo dziękuję, że podzieliłeś się z nami Twoimi przeżyciami. To daje do myślenia, wiesz, może coś w tym jest, może to, czego kiedyś doświadczyłam, co pomyślałam jednak nie jest tylko urojeniem dziecka...
Napisałeś, iż jesteś pewien tego, czego doświadczyłeś. Jeśli masz rację, inni to w końcu zrozumieją, jeśli nie masz racji to Ty to zrozumiesz. Nie przekonuj nikogo na siłę, ale zostań z nami i pisz. To że jesteśmy sceptycznie nastawieni świadczy o tym, iż jesteśmy dojrzałymi ludźmi, którzy nie mogą ot tak po prostu wierzyć we wszystko, co usłyszą od kogoś. Sama nie wiem lub nie pamiętam, co jest po śmierci ciała, więc choć mój pogląd na te sprawy różni się od Twojego, nie odrzucam tego, co piszesz. Myślę, że większość z nas tutaj ma podobnie. Po prostu nie możemy wierzyć wszystkim na słowo, musimy sprawdzić, zbadać. Tacy już jesteśmy.

Być może Ty masz rację, a nie my. Ale nie jesteśmy wszechwiedzący i nie chcemy dać się oszukać. Dlatego najpierw chcemy coś sprawdzić. Wiesz dobrze, że nie jesteś w stanie przekonać nikogo na forum do swojej racji, nie jesteś w stanie nam tego udowodnić. Nie możesz przecież jakoś podłączyć nas do siebie i pokazać nam, że piszesz prawdę. Możesz tylko opisywać, co przeżyłeś.
A może doświadczamy tego, co do nas najbardziej przemówi? A może wszyscy mamy rację, może tak naprawdę mówimy o tym samym, tylko inaczej to rozumiejąc, opisując? Nasz rozum po prostu nie ogarnia pewnych rzeczy.
Myślę, że w tym przypadku dochodzenie, czy coś wygląda dokładnie tak, jak opisał to Lancelo, czy inaczej nie jest najważniejsze. Tak naprawdę nasze poglądy nie różnią się za bardzo. Wszyscy uważamy, że wzrost moralny jest najważniejszy, a przecież do tego trzeba umieć radzić sobie z emocjami. Wszyscy wierzymy, że mamy Opiekunów duchowych, a także wierzymy w reinkarnację. Proponuję, by każdy z tego, co opisał nam Lancelo wziął dla siebie to, co pomoże mu stać się lepszym i na tym się skupić, a nie na tym, czy świat po tamtej stronie wygląda tak, czy inaczej. Bez obaw w końcu sobie przypomnimy.

Pozdrawiam serdecznie!