Natasza pisze:o sztuce przetrwania tu i tam
ludzie wraz z rozwojem , nadanym biegiem cywilizacyjnym nabywają ogromną wrażliwość na otaczający świat
są bardziej niż poprzednie generacje wrażliwi, empatyczni i widzą globalnie a nie terytorialnie jak ich choćby dziadowie
mają narzędzia multimedialne, dzięki którym widzą co się dzieje po drugiej stronie ziemi
te wszystkie bodźce, przeplatane raz pięknem drugi raz tragedią sprawiają , że piękny umysł buntuje się , stawia opór niegodziwemu istnieniu
piękno i brzydota naprzemiennie wciskają się w życie takiego umysłu
skala doznań może czasami przerosną i stać się piętnem uciskającym jego ,, duszę,, ja mówię ,, świadomość,,
w naszej jaźni jest pewna granica udźwigu - po jej przekroczeniu gdy zaczynają ci siadać ścięgna , zaczniesz zginać się jak drzewo
zrób wszystko aby siebie ratować - nie tym co zetnie cie jeszcze szybciej , ale wizytą u lekarza psychiatry
możesz sobie wyrzeźbić pięknie ciało na siłowni, możesz wypełnić zmarszczki kwasem h. i możesz przywrócić zdrowie swojej świadomości
a największe szanse masz w pierwszym niepokojącym stanie
gdybym musiała skorzystać z pomocy nie wahałbym się ani sekundy
jeśli przegapisz ten moment , stan pogłębi się tak, że nikt i nic cie nie uratuje
depresja ma malutkie niewidoczne korzenie - jest jak mała pleśń na pomidorze, musisz go wywalić w całości , odkrajanie chorego kawałka nic nie da
leczenie trwa różnie zależnie od stadium, może być jednofazowe albo do końca dni z wieloaspektowym kojarzeniem metod
jeśli już nie wytrzymasz i pękniesz i zrzucić swoje fizyczne atrybuty, musisz wiedzieć, że nikt nie zrobi ci ,, pstryk,, palcami i już jesteś ,, uzdrowiony,,
dopóki twoja świadomość nie ogarnie się i sama tego nie uzna
jeśli zarzucisz sobie homonto już za życia - uznając swoją świadomość za ujeżdżanego konia , to z takim homontem ockniesz się po drugiej stronie
a tam cyrk dalszy nastąpi
zapanuj nad swoim życie i tym samym swoją niezależną, wolną świadomością za życia
uwolnij się od narzutów, zarzutów i wszystkiego co wchodzi w twoją wolność
łamiąc twoje prawa do tej wolności
chore świadomości mają problem po śmierci nie z tym w jaki sposób umarły, dźgnięte nożem, poprzez chorobę czy samobójcze targnięcie się na własne życie- forma nie ma znaczenia, znaczenie ma jakie masz sam do tego podejście
władasz swoją ,, duszą,, swoją świadomością SAM
przypadek 1
ofiara ginie utopiona przez zabójcę
klasyka : świadomość ofiary zostaje na miejscu zbrodni z różnych powodów znanych sobie; od tego , że nie kojarzy co się z nią stało , szukając swojego sprawcy i oczekując sprawiedliwości, ofiara ,, wciela,, w swoje istnienie samego sprawcę tworząc wizję , że jest nadal wieczną ofiarą , choć sprawca mógł umrzeć 50 lat później jako uszlachetniony, zresocjalizowany już człowiek
później gdy na miejsce tej tragedii przyjeżdża medium - często mówi : widzę jak morderca goni ofiarę - jest ich tu dwoje , tak, morderca tu jest i więzi ofiarę
standard
istnieje też taka opcja, że świadomość w takim miejscu spotyka inną świadomość zmarłą np. w tym miejscu wcześniej , i z racji swej przewagi psychologicznej zniewala sobie ofiarę; takie zaganianie robią ci, którzy chcą władać ludźmi po śmierci
przypadek 2
umiera osoba chora na depresję - śmierć nie samobójcza, ale np. niewydolność krążenia, inna niezależna z depresją choroba
świadomość przechodzi w stanie ,, chorym,, w inny wymiar - i wystarczy, że odsapnie i sama zrozumie, że tej choroby umysłu już nie ma
wystarczy się ogarnąć, zatrzymać z pośmiertnego szoku , przeliczyć do ilu trzeba i zapanować nad swoją świadomością
proces może trwać ułamek sekundy a może trwać wieki
jeśli osoba w depresji, lub poprzez jeden impuls nie będąc wcale w depresji spróbuje targnąć się na własne życie - nie to jak umarła ale to w jaki sposób zapanuje nad sobą samym będzie determinowało powrót do kontroli nad własnym umysłem
musimy zrozumieć , że nasza świadomość zamknięta w skafandrze nie ma szans na takie panowanie nad sobą bo jest ograniczona np. chorymi narządami, które żyją sobie swoim biologicznym życiem
ale tam, nic was nie ogranicza, nic prócz własnej wiedzy kim jesteście i że macie pełną możliwość uzdrowienia siebie i odzyskanie pełnej władzy nad sobą samym
Zanim napiszę pare słów chciałbym,abyś wiedziała Nataszo,że do Twoich doświadczeń,a w szczególnosci do Ciebie jako istoty ludzkiej mam wielki
szacunek.Chciałbym Ci pomóc W zrozumieniu z perspektywy spirytyzmu stanowisko na pewne zagadnienia.
O depresji
Przyczyn depresji jest szereg ,a przygnębienie ,które niektórym towarzyszy przywiązane do ducha jest z nim przez kilka wcieleń.
Jeśli chcielibyśmy zbadać przyczyny psychologiczne, genetyczne oraz organiczne ducha,konieczne jest rozważenie istoty jako nieśmiertelnego ducha,generatora obrazów emocjonalnych i fizycznych,który ewouuluje w kierunku Boga.
Derpresja instaluje się stopniowo ,ponieważ prądy psychiczne które się nie integrują,rozdzielają powoli równowagę
psychiczną.
Kiedy wybucha,uzewznętrznia sie dominując nad nim ,jego korzenie mocują się w zachowaniach buntowniczych ,stajac się nie ufnym do zobowiazń,które postanowił.
Depresja w spirytyżmie porównywana jest do psychologicznego samobójstwa-pośredniego.
Zniechęcony cżłowiek z depresją to duch,który przez brak odwagi moralnej nie stawił czoła swoim powinnościom.Człowiek z depresją nie typuje na siebie ,a na klęskę i w tak wielki
dramacie widzi coś naturalnego i nieuniknionego.
I taki człowiek jako duch,po śmierci syntonizuje się według swojego poziomu moralnego.
Na koniec pragnę napisać krótki drogowskaz na temat Twoich doswiadczeń ,a to pozwoli zrozumieć dlaczego trafiłaś na to forum .Niestety nie mogę tego zrobic w ten sposób ,aby wskazać na ostateczne rozstrzygniecie,ponieważ to Ty sama masz do tego dobrnąć.
Jedynie ,co mogę to podpowiedzieć ,abyś z wielką uwagą ,zrozumieniem zgłębiła podstawowe kompendium w fenomenologii
mediumicznej,a w szczególnosci zwróciła uwagę na
Opętanie i
fascynację z ,,Księgi mediów,,Allana Kardeca.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.