O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 lis 2016, 17:20

Natasza pisze:bzdura, bzdety , bajdurzenie

takie epitety jakimi obrzucasz to co piszę jest własnie tym o czym piszę
wchodzeniem w cudze pole istnienia

zacznijmy od początku :

wchodzenie w życie zaszyte w skafander jest świadomym samobójstwem



najpierw rozgryź to zdanie a następnie przejdziemy po kolei do kolejnych, przejdzemy do pojęcia zabójstwo, które podzielimy na świadome z premedytacją oraz na przypadkowe np. w wyniku wypadku

zawężając tak szerokie spectrum tego co mówię , do jednej na to odpowiedzi pt. bzdura jest unikiem a nie konfrontacją


nie tak szybko, nie galopuj
zacznijmy od zdania początkowego - napisanego grubym drukiem
później przejdziemy do kolejnych argumentów na temat zabójców
a później po rozważeniu tego do następnego etapu
po kolei
bez chaosu
aż dojdziemy do wniosków końcowych
w życiu staram się unikać mówienia , że to jest bzdura, bo to czym coś jest samo wyniknie prędzej czy później
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 lis 2016, 17:33

Nie mam zamiaru analizować jednego zdania wyrwanego z kontekstu, do całości twojej wypowiedzi już się odniosłam.

Ale jeśli domagasz się tego, to proszę "wchodzenie w życie zaszyte w skafander jest świadomym samobójstwem" - odgórna świadomość, ta która przejmuje naszą cząstkową po śmierci nie wchodzi w żaden gotowy skafander, nie wchodzi w automat sporządzony dla niej a ciało, które tu ma od samego początku tworzy korzystając z materiałów zastanych w środowisku, z którym się zespala.
To jakie to samobójstwo? To przecież tworzenie życia i rozwój.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 lis 2016, 18:00

ale nie wrzucajmy tutaj jakiejś tezy o cząsteczkowym wchodzeniu w jakąs inną rzeczywistość, bo zaraz się okaże , że to, że oddychamy to wytwór fantazji i skończymy jak twój człowiek - ptak
podałam proste zdanie , proste
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 17 lis 2016, 18:20

Choćby rozumieć to zdanie jak najprościej to również - życie według ścisłych odgórnie ustalonych dogmatów nie jest samobójstwem, a brakiem produktywności, takim zastojem, zautomatyzowaniem się i poddaństwem. Na jakie sposoby chcesz jeszcze zinterpretować to zdanie? Wreszcie to od Ciebie wymagane jest rozszerzenie tezy tu wygłoszonej, wytłumaczenie jej i dowiedzenie jej prawdziwości, a Ty wymagasz by ktoś tego za Ciebie dokonał?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 lis 2016, 18:40

poczekam jeszcze
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Pablo diaz » 17 lis 2016, 19:16

Natasza pisze:o sztuce przetrwania tu i tam

ludzie wraz z rozwojem , nadanym biegiem cywilizacyjnym nabywają ogromną wrażliwość na otaczający świat
są bardziej niż poprzednie generacje wrażliwi, empatyczni i widzą globalnie a nie terytorialnie jak ich choćby dziadowie

mają narzędzia multimedialne, dzięki którym widzą co się dzieje po drugiej stronie ziemi
te wszystkie bodźce, przeplatane raz pięknem drugi raz tragedią sprawiają , że piękny umysł buntuje się , stawia opór niegodziwemu istnieniu
piękno i brzydota naprzemiennie wciskają się w życie takiego umysłu
skala doznań może czasami przerosną i stać się piętnem uciskającym jego ,, duszę,, ja mówię ,, świadomość,,

w naszej jaźni jest pewna granica udźwigu - po jej przekroczeniu gdy zaczynają ci siadać ścięgna , zaczniesz zginać się jak drzewo
zrób wszystko aby siebie ratować - nie tym co zetnie cie jeszcze szybciej , ale wizytą u lekarza psychiatry

możesz sobie wyrzeźbić pięknie ciało na siłowni, możesz wypełnić zmarszczki kwasem h. i możesz przywrócić zdrowie swojej świadomości
a największe szanse masz w pierwszym niepokojącym stanie

gdybym musiała skorzystać z pomocy nie wahałbym się ani sekundy

jeśli przegapisz ten moment , stan pogłębi się tak, że nikt i nic cie nie uratuje
depresja ma malutkie niewidoczne korzenie - jest jak mała pleśń na pomidorze, musisz go wywalić w całości , odkrajanie chorego kawałka nic nie da
leczenie trwa różnie zależnie od stadium, może być jednofazowe albo do końca dni z wieloaspektowym kojarzeniem metod

jeśli już nie wytrzymasz i pękniesz i zrzucić swoje fizyczne atrybuty, musisz wiedzieć, że nikt nie zrobi ci ,, pstryk,, palcami i już jesteś ,, uzdrowiony,,
dopóki twoja świadomość nie ogarnie się i sama tego nie uzna

jeśli zarzucisz sobie homonto już za życia - uznając swoją świadomość za ujeżdżanego konia , to z takim homontem ockniesz się po drugiej stronie
a tam cyrk dalszy nastąpi

zapanuj nad swoim życie i tym samym swoją niezależną, wolną świadomością za życia
uwolnij się od narzutów, zarzutów i wszystkiego co wchodzi w twoją wolność
łamiąc twoje prawa do tej wolności

chore świadomości mają problem po śmierci nie z tym w jaki sposób umarły, dźgnięte nożem, poprzez chorobę czy samobójcze targnięcie się na własne życie- forma nie ma znaczenia, znaczenie ma jakie masz sam do tego podejście
władasz swoją ,, duszą,, swoją świadomością SAM

przypadek 1

ofiara ginie utopiona przez zabójcę
klasyka : świadomość ofiary zostaje na miejscu zbrodni z różnych powodów znanych sobie; od tego , że nie kojarzy co się z nią stało , szukając swojego sprawcy i oczekując sprawiedliwości, ofiara ,, wciela,, w swoje istnienie samego sprawcę tworząc wizję , że jest nadal wieczną ofiarą , choć sprawca mógł umrzeć 50 lat później jako uszlachetniony, zresocjalizowany już człowiek

później gdy na miejsce tej tragedii przyjeżdża medium - często mówi : widzę jak morderca goni ofiarę - jest ich tu dwoje , tak, morderca tu jest i więzi ofiarę
standard

istnieje też taka opcja, że świadomość w takim miejscu spotyka inną świadomość zmarłą np. w tym miejscu wcześniej , i z racji swej przewagi psychologicznej zniewala sobie ofiarę; takie zaganianie robią ci, którzy chcą władać ludźmi po śmierci

przypadek 2

umiera osoba chora na depresję - śmierć nie samobójcza, ale np. niewydolność krążenia, inna niezależna z depresją choroba
świadomość przechodzi w stanie ,, chorym,, w inny wymiar - i wystarczy, że odsapnie i sama zrozumie, że tej choroby umysłu już nie ma
wystarczy się ogarnąć, zatrzymać z pośmiertnego szoku , przeliczyć do ilu trzeba i zapanować nad swoją świadomością
proces może trwać ułamek sekundy a może trwać wieki

jeśli osoba w depresji, lub poprzez jeden impuls nie będąc wcale w depresji spróbuje targnąć się na własne życie - nie to jak umarła ale to w jaki sposób zapanuje nad sobą samym będzie determinowało powrót do kontroli nad własnym umysłem

musimy zrozumieć , że nasza świadomość zamknięta w skafandrze nie ma szans na takie panowanie nad sobą bo jest ograniczona np. chorymi narządami, które żyją sobie swoim biologicznym życiem
ale tam, nic was nie ogranicza, nic prócz własnej wiedzy kim jesteście i że macie pełną możliwość uzdrowienia siebie i odzyskanie pełnej władzy nad sobą samym


Zanim napiszę pare słów chciałbym,abyś wiedziała Nataszo,że do Twoich doświadczeń,a w szczególnosci do Ciebie jako istoty ludzkiej mam wielki
szacunek.Chciałbym Ci pomóc W zrozumieniu z perspektywy spirytyzmu stanowisko na pewne zagadnienia.

O depresji

Przyczyn depresji jest szereg ,a przygnębienie ,które niektórym towarzyszy przywiązane do ducha jest z nim przez kilka wcieleń.
Jeśli chcielibyśmy zbadać przyczyny psychologiczne, genetyczne oraz organiczne ducha,konieczne jest rozważenie istoty jako nieśmiertelnego ducha,generatora obrazów emocjonalnych i fizycznych,który ewouuluje w kierunku Boga.
Derpresja instaluje się stopniowo ,ponieważ prądy psychiczne które się nie integrują,rozdzielają powoli równowagę
psychiczną.
Kiedy wybucha,uzewznętrznia sie dominując nad nim ,jego korzenie mocują się w zachowaniach buntowniczych ,stajac się nie ufnym do zobowiazń,które postanowił.
Depresja w spirytyżmie porównywana jest do psychologicznego samobójstwa-pośredniego.
Zniechęcony cżłowiek z depresją to duch,który przez brak odwagi moralnej nie stawił czoła swoim powinnościom.Człowiek z depresją nie typuje na siebie ,a na klęskę i w tak wielki
dramacie widzi coś naturalnego i nieuniknionego.
I taki człowiek jako duch,po śmierci syntonizuje się według swojego poziomu moralnego.

Na koniec pragnę napisać krótki drogowskaz na temat Twoich doswiadczeń ,a to pozwoli zrozumieć dlaczego trafiłaś na to forum .Niestety nie mogę tego zrobic w ten sposób ,aby wskazać na ostateczne rozstrzygniecie,ponieważ to Ty sama masz do tego dobrnąć.
Jedynie ,co mogę to podpowiedzieć ,abyś z wielką uwagą ,zrozumieniem zgłębiła podstawowe kompendium w fenomenologii
mediumicznej,a w szczególnosci zwróciła uwagę na

Opętanie i fascynację z ,,Księgi mediów,,Allana Kardeca.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 lis 2016, 19:37

dziękuję Pablo za udział w rozmowie

tym niemniej czekam na osoby z wiedzą spirytystyczną na odniesienie się do mojego postawionego stwierdzenia
oczywiście po tym jak ktoś odniesie się do niego, ze swojej strony obiecuję pełne uzasadnienie
liczę na wiedzę spirytystyczną

depresja jest chorobą stanu psychicznego uwarunkowanego wieloma aspektami ale czysto natury funkcjonowania fizycznego narządu - mózgu
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 17 lis 2016, 19:59

Depresja jest ucieczką od rzeczywistości, która przyjęła formę "nie do udźwignięcia" dla osoby nią dotkniętej.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 17 lis 2016, 20:05

odwrotnie : przyjęła formę ucieczki na skutek formy nierealnej do udźwignięcia
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 17 lis 2016, 20:10

Przecież to, to samo tylko inaczej sformułowane. :roll:
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość