O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 02 gru 2016, 16:38

"Jestem, który Jestem" to imię Boga. Caly czas traktujesz Go osobowo i chcesz wiedziec gdzie mieszka. A ja Ci mówię, że jest bezosobowy.
Zabójstwa są dziełem ludzi, którzy odrzucają Boga i zaprzeczają jego istnieniu.
Czlowiek, ktory jest swiadomy cząstki Boga w sobie nigdy nie zabije drugiego człowieka.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 02 gru 2016, 18:10

Mirku , bez urazy ale zalatuje mi to fanatyzmem , takim najgorszym jaki moze byc bo ślepym .......

KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO O IGNORANCJI
Kanon 1791: Ignorancja często może być przypisana odpowiedzialności osobistej. Dzieje się tak, „gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu” („Gaudium et spes”, 16). W tych przypadkach osoba jest odpowiedzialna za zło, które popełnia.
Kanon 1859: Grzech śmiertelny wymaga pełnego poznania i całkowitej zgody. Zakłada wiedzę o grzesznym charakterze czynu, o jego sprzeczności z prawem Bożym. Zakłada także zgodę na tyle dobrowolną, by stanowił on wybór osobisty. Ignorancja zawiniona i zatwardziałość serca nie pomniejszają, lecz zwiększają dobrowolny charakter grzechu.


pozwól więc każdemy iść własną drogą , nawet na swoją zgubę ..... niezbadane są wyroki pana

tak mówią


a minori ad maius ......... a maiori ad minus

ps: ale dla osłody Ci podpowiem że ateiści zwalczając boga zaprzeczają sami sobie, bo walczy się tylko z kimś, kto jest... nawet jeśli to tylko wiatrak...:)
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 02 gru 2016, 18:46

tak naprawde to tylko my tutaj jestesmy w tyle , ale świat już nie

wiemy coraz wiecej , rozumiemy coraz wiecej .........są tacy którzy twierdza że przez to czujemy coraz mniej , ale to bzdura .....to sama natura

bog jest czy go nie ma , co za roznica ......

jedne duchy mowia ze jest , jasne ale za to inne mowia ze nie albo nie wiedza to ,zaraz podnosi sie krzyk ze taki duch to sam szatan wcielony i lubudubu go w łeb i ścierą go

nic nie widzimy ale mamy juz sprzet ktory widzi za nas ...... zaraz bedziemy na marsie i dalej ,dalej .......

wszechświat jest mentalny , utrzymywany w umyśle wszystkiego ........

moze to czego doswiadczamy to zwykła ludzka przypadlosć , nic specjalnego .......bo niby dlaczego poza nami mialoby istniec jakies inne zycie , inteligentne , cywilizacja .....
moze jestesmy pierwsi i to na nas spoczywa odpowiedzialność .......... i moze to my zaniesiemy zycie gdzies tam .....

juz czas , juz czas
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 gru 2016, 18:57

Mirek pisze:"Jestem, który Jestem" to imię Boga. Caly czas traktujesz Go osobowo i chcesz wiedziec gdzie mieszka. A ja Ci mówię, że jest bezosobowy.
Zabójstwa są dziełem ludzi, którzy odrzucają Boga i zaprzeczają jego istnieniu.
Czlowiek, ktory jest swiadomy cząstki Boga w sobie nigdy nie zabije drugiego człowieka.


Ja jestem który jestem- nie jest żadnym imieniem, ktoś zapisał test jaki wydał mu się dobry
zdanie , które napisałeś pochodzi z tekstów , w których występuje coś w stylu jestem alfa i omega początek i koniec

jeśli nie jest osobowy nie nazywał by siebie w ogóle a zrobił to rzekomo literami JHVH , które zależnie od reprezentowanego frontu są interpretowane jako Javhe/Jehowa; wreszcie idąc tropem pisma, z którego zaciągasz ,, nazwę boga,, wyraźnie są opisane jego cechy choćby psychiczne /emocjonalne - srogi, wrogi, mściwy, pamiętający, nie lubiący innych bogów - w przykazaniach masz wyraźnie nakaz, że masz wielbić tylko jego i nie toleruje innych bogów
nakazywał też zabijanie oko za oko ząb za ząb
pismo tzw. święte albo traktujesz całościowo albo w ogóle, wybieranie sobie z niego treści jakie komuś pasują pod jego widzi mi się jest obłudne
boga i jego mądrości albo uznajesz jako uniwersalną mądrość albo nie uznajesz całościowo
nie wyobrażam sobie czynienia dyskusji , ze to co przekazał straciło moc i aktualność, bo przecież ten bóg jest wszechmogący, wszechmądry i głupot by nie przekazywał, bo musiał przewidzieć zmiany cywilizacyjne
co do zabójstw, nie uznaję żadnego boga i nie zabijam, wręcz odwrotnie , ratuję - i co ma teza która mówisz do rzeczywistości ?



eh bogowie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 02 gru 2016, 19:00

neuron nie jesteśmy żadni pierwsi, jakbyś siedział w pewnym temacie już byś to wiedział poznając tych co są pierwszymi
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 02 gru 2016, 19:13

neuron mówi

neuron pisze:moze jestesmy pierwsi



la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi


przyjdzie Nyarlathotep i nas wszystkich zje .......
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 02 gru 2016, 19:31

Estia72 pisze:
Natasza pisze:dżizes Estia o tym właśnie myślałam przed chwilą

soldado - przecież to wywraca całą naszą światową wiedzę i myśl
praca na wymiarach , to wyprzedza wszystko i w głowach ludzkości się nie mieści

technologia to nie wszystko z czym się zmierzymy
pisałam wielokrotnie ROZMOWA Z NIMI ŚCINA Z NÓG
Ich poziom intelektualny to kolejna sprawa !!!!!


Ja mialam wlasnie kiedys taka wizje....po stracie zycia w "przyszlosci" gdy spadlam w przepasc na drodze w gorach , po smierci znalazlam sie w swiecie ducha, w domu gdzie byly istoty z mojej duchowej rodziny postanowilam po jakims czasie "przybrac skafanderek" w materialnej rzeczywistosci i wtedy skorzystalam z urzadzenia... bylo to urzadzenie w rodzaju bardzo zaawansowanej technologi, ktore po wybraniu danego ciala/plci itd. projektowalo mozliwosci jakie moge doswiadczyc wchodzac w okreslony czas i rzeczywistosc...to cos jak holograficzny komputer, zauwazcie rowniez w filmie "Nasz dom" istoty duchowe korzystaja z techniki rowniez do wymazywania pamieci przed wcieleniem, komunikacja miejska, sytuacja gdy pojawia sie minister i oglasza ze na ziemi bedzie wojna , co jest uzyte? Hologramy ktore pokazuja sie w postaci ministra w domach u mieszkancow, a teraz Soldado uzyl wyjasnienia jak tego dokonuja ufo z osoba "wzieta" To wszystko sklada sie w calosc. Ponadto moim zdaniem kazdy ze swiatow astralnych korzysta z techniki. Zastanowmy sie tak na powaznie czym jest ziemia i wszechswiat materialny...hologramem, nasze ciala tez sa tylko hologramem a wiec musi stac za tym technika a nie bogowie , cuda i alleluja ;)
Czym jest swiat astralny rowniez hologramem, porownajcie Umbral i pozniejsze miejsce gdzie trafil Andree. Dlaczego poniewaz jak wiemy astral jak i cialo astralne jest scisle powiazany z cialem fizycznym i z podswiadomym umyslem (uczucia/emocje) wiekszosci zwiazane z przezyciami z ziemi, dla mnie to wszystko nabralo glebokiego sensu...i potwierdza to o czym mam wewnetrzne przekonanie....nie bede o tym teraz tu sie rozpisywac...ale jak juz kiedys napomknelam tkz. upadek istot duchowych do obsuniecie/zejscie do materii ktora powstala sztucznie poprzez technologie.


Wielokrotnie odbierałem, że tak jak piszesz, jesteśmy w hologramie, który rządzi się swoimi prawami.
Np. w różnych hologramach może czas różnie płynąć.
Jednak wielokrotnie odebrałem, że miejsce z którego tutaj przychodzimy i do którego wracamy, to świat rzeczywisty, w którym nawet kolory są intensywniejsze, w którym nie poruszamy się w Avatarze, którym jest nasze ciało, ale w którym jesteśmy dosłownie sobą.
Mało co nas tam ogranicza.
Jedynie nie mamy dostępu do niektórych wymiarów, do których mają dostęp Istoty bardziej rozwinięte.
Ale to co bardzo ważne, to fakt, że w rzeczywistości prawdziwej - przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to jedno.
Każdy hologram to jedynie mgliste odbicie tej prawdziwej rzeczywistości, w której aż tak wiele możemy.
mamy tam właściwości Energii.
Możemy być w ciągu chwili w innym miejscu, albo co ciekawe w kilku miejscach jednocześnie.
Patrząc na to wszystko nasuwa się wniosek, że jesteśmy tu aż tak ograniczeni, jakbyśmy byli w więzieniu.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 02 gru 2016, 19:56

Co to za przymus? - "Traktujesz Biblię całościowo, albo wcale"? :shock: To dopiero zaleciało mi fanatyzmem. A poprawne tłumaczenie "imienia" Boga brzmi "Jestem tym kim jestem" i ten przytoczony cytat oddaje wiedzę, pewną wiedzą, którą już starożytni posiadali i zawierają ją omal wszystkie najstarsze pisma w tym cytowane tu przeze mnie Wedy. "Kto szuka ten znajduje" ale na pewno nie znajdzie ten, który będzie łykał wszystko bez myśli własnych i poznania tego co jest już napisane i szkolił się na dogmatach i regułkach. Początek i koniec objaśniałam w innym temacie - nie jest to trafne? A to"Jestem tym kim jestem" nie jest trafne w obliczu nie żadnego filozoficznego a całkiem realnego zjawiska wskazanego i opisanego przez Davida Bohma - Nielokalności? Materia jest tak naprawdę światłem roznoszącym informację, efektem wzajemnego oddziaływania na siebie pól i może się prezentować jednocześnie i jako cząstka i jako fala - przywołanie uwagą obserwatora określa jej stan i miejsce, zatem jest wszędzie i nigdzie, może przebiegać tę samą drogę w wielu strumieniach( jak przepuszczana przez sito), jest tym kim jest w ciągłym ruchu i działaniu o danej porze.
Bóg objawia się na wszelaki sposób w zależności od światła naszej duszy i "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście". "Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory, a nie odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a nie przyszliście do Mnie". Nadto to co widzimy jest zależne od naszej świadomości a jak wiemy fałsz najbardziej zniekształca obraz - zatem powiedz mi o czym śnisz , jakie sa twoje wizje a powiem ci kim jesteś. ;)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 02 gru 2016, 21:59

neuron pisze:Mirku , bez urazy ale zalatuje mi to fanatyzmem , takim najgorszym jaki moze byc bo ślepym .......

KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO O IGNORANCJI
Kanon 1791: Ignorancja często może być przypisana odpowiedzialności osobistej. Dzieje się tak, „gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemal zaślepieniu” („Gaudium et spes”, 16). W tych przypadkach osoba jest odpowiedzialna za zło, które popełnia.
Kanon 1859: Grzech śmiertelny wymaga pełnego poznania i całkowitej zgody. Zakłada wiedzę o grzesznym charakterze czynu, o jego sprzeczności z prawem Bożym. Zakłada także zgodę na tyle dobrowolną, by stanowił on wybór osobisty. Ignorancja zawiniona i zatwardziałość serca nie pomniejszają, lecz zwiększają dobrowolny charakter grzechu.


pozwól więc każdemy iść własną drogą , nawet na swoją zgubę ..... niezbadane są wyroki pana

tak mówią


a minori ad maius ......... a maiori ad minus

ps: ale dla osłody Ci podpowiem że ateiści zwalczając boga zaprzeczają sami sobie, bo walczy się tylko z kimś, kto jest... nawet jeśli to tylko wiatrak...:)

Nie bardzo rozumiem co ma wspólnego fanatyzm religijny z moja wypowiedzią?
A już w ogóle nie rozumiem do czego mam przypisać Twój wywód o ignorancji wg KKK?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Natasza » 02 gru 2016, 23:23

i dlatego jeszcze raz powtórzę, soldado jest jedyną osobą na tym forum a może w całym tym kraju a może i jeszcze dalej - przez którą JEDNA z tych cywilizacji przemówiła do mnie - przekazując przez Niego to co wcześniej, zanim tu się zalogowałam przekazali mi bezpośrednio
nazywają się STRAŻNIKAMI

[MODERACJA: część postu obrażająca innego forumowicza]
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości