Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 17 mar 2016, 11:10

Bardziej "kabel łączności". :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 17 mar 2016, 12:55

danut pisze:
czarnyMag pisze:a może trzeba odpuścić? Kris zamiast ich odczepiać może powinien ich przekonać pokojowo że czas odpuścić (duchy podczepione/karnacje) jak ma taką możliwość a ludzi też można pokojowo nakierować bez lania po mordzie :) To nie jest frajerskie nadstawianie policzka - to jest wyższość duchowa - ale czemu niższy duch ma pisać to do wyższych? Macie jakiś problem?



Nachalnego trzeba przegonić, bo inaczej sam nie odejdzie, przyczepi się jak rzep do psiego ogona, nie ma to nic wspólnego z odpuszczeniem, bo ty chcesz odejść wolny, ale on mimo że widzi, ze tak robisz, nie odpuszcza i lezie za Tobą. Nadstawianie drugiego policzka jest frajerskie, tak jakbyś lubił być bity, lub samookaleczenie i sam do tego prowokował.


Czyli uważasz że Jesteś sama władna uwolnić się od przeszłości ? Od czynów swego "ja" w przeszłości (powiedzmy skrzywdziłaś kogoś a teraz go tak po prostu strzepniesz z siebie i zostaniesz uwolniona :) Uważasz że wiara we własną doskonałość to real? Wierzysz w to co opisuje Kris - że sam "strzepuje podczepienia (czyli oczyszcza sumienie) tylko siłą swego ducha? To czemu jest tutaj a nie tam gdzie kreuje się myślą Światy :twisted:
Bo może zamiast tu On powinien być tam gdzie zażywają nirwany a nie czochrać się sam niczym "małpa z pcheł" :lol:
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 17 mar 2016, 13:22

J
czarnyMag pisze:
danut pisze:
czarnyMag pisze:a może trzeba odpuścić? Kris zamiast ich odczepiać może powinien ich przekonać pokojowo że czas odpuścić (duchy podczepione/karnacje) jak ma taką możliwość a ludzi też można pokojowo nakierować bez lania po mordzie :) To nie jest frajerskie nadstawianie policzka - to jest wyższość duchowa - ale czemu niższy duch ma pisać to do wyższych? Macie jakiś problem?



Nachalnego trzeba przegonić, bo inaczej sam nie odejdzie, przyczepi się jak rzep do psiego ogona, nie ma to nic wspólnego z odpuszczeniem, bo ty chcesz odejść wolny, ale on mimo że widzi, ze tak robisz, nie odpuszcza i lezie za Tobą. Nadstawianie drugiego policzka jest frajerskie, tak jakbyś lubił być bity, lub samookaleczenie i sam do tego prowokował.


Czyli uważasz że Jesteś sama władna uwolnić się od przeszłości ? Od czynów swego "ja" w przeszłości (powiedzmy skrzywdziłaś kogoś a teraz go tak po prostu strzepniesz z siebie i zostaniesz uwolniona :) Uważasz że wiara we własną doskonałość to real? Wierzysz w to co opisuje Kris - że sam "strzepuje podczepienia (czyli oczyszcza sumienie) tylko siłą swego ducha? To czemu jest tutaj a nie tam gdzie kreuje się myślą Światy :twisted:
Bo może zamiast tu On powinien być tam gdzie zażywają nirwany a nie czochrać się sam niczym "małpa z pcheł" :lol:


Gdzie takie coś wyczytałeś z moich wypowiedzi? Nie chcę uwalniać się od przeszłości, gdyż tego nie da się zrobić, przeszłość jest zapisana, nadal istnieje i cały czas dochodzi do interakcji pomiędzy tu i teraz, przeszłością i przyszłością. Można nawet zmienić ten zapis odpowiednio, odpowiednio oddziałując na niego teraz. Dlaczego mam coś takiego przyjmować, ze koniecznie musiałam kogoś tam skrzywdzić? Znam swoja duszę - nie skrzywdziłam.. :) Nie jestem doskonała a żyje tu po to by się doskonalić. Jestem jednocześnie tu i mam swoje źródło tam skąd emituje się informacje by tworzyć światy. To jest jadro mojej świadomości i z niego potrzeba czerpać. Nie uważam by Krisowi chodziło o oczyszczanie sumienia, a o odłączenie złego które mu wirusuje jego program, zakłócając jego połączenie z owym jądrem, jego własnym. :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 17 mar 2016, 13:38

danut pisze: Dlaczego mam coś takiego przyjmować, ze koniecznie musiałam kogoś tam skrzywdzić? Nie jestem doskonała a żyje tu po to by się doskonalić. Jestem jednocześnie tu i mam swoje źródło tam skąd emituje się informacje by tworzyć światy. To jest jadro mojej świadomości i z niego potrzeba czerpać. Nie uważam by Krisowi chodziło o oczyszczanie sumienia, a o odłączenie złego które mu wirusuje jego program, zakłócając jego połączenie z owym jądrem, jego własnym. :)


Znasz swoją duszę i wiesz że jest dobra ("Znam swoja duszę - nie skrzywdziłam.. :)") - no to jesteś bytem czystym który tu przyszedł by nas "prymitywów" uczyć! Szacun! Ale ilu wie że żyje gdzieś bo przyszli nauczać: Jezus...Ty...Kris...Budda...Mahomet...(???)

A co do: "Nie uważam by Krisowi chodziło o oczyszczanie sumienia, a o odłączenie złego które mu wirusuje jego program, zakłócając jego połączenie z owym jądrem, jego własnym. :)" A zły jest wstanie się podczepić pod dobrego np.: Jezusa, Buddę, Mahometa (jeśli był dobry - w co nie wierzę:), Ciebie i Krisa??? Chyba nie! Jakby się jednak podczepił to szybko by go te Wasze dobre uczynki zemdliły więc jak się podczepił tak by się sam odczepił i wiał ażby się kurzyło :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 17 mar 2016, 13:47

Tak znam swoją dusze, sprawdziłam jak się zachowuje i do czego jest i byłaby zdolna w przeszłości. :) Nie jestem czystym bytem, czystą kartką mam wiele zapisów i jestem tu bo widocznie potrzeba tam jeszcze coś dopisać i dopisanie jest celem tego życia. Jak to zło nie doczepia się do dobra? Przecież tylko dzięki niemu żyje i z niego czerpie siłę. Kiedy dopiero Szatan odstąpił od Jezusa? Gdy rozsiewał tylko dobro to sam uciekł, czy gdy się z nim naprawdę zmierzył? To 40 dni Jezusa na pustynie i odpieranie jego kuszenia co miało znaczyć?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 17 mar 2016, 14:01

danut pisze:Tak znam swoją dusze, sprawdziłam jak się zachowuje i do czego jest i byłaby zdolna w przeszłości. :)


Co do reszty - powiedzmy że pokonałaś mnie. Co do: "Tak znam swoją duszę...." Jest jakakolwiek możliwość by to sprawdzić? Jeszcze nie spotkałem takiego człowieka który wie że poprzednio na pewno był dobry (być może miał lekkie grzeszki na sumieniu typu zjadł mięso w post itp.)! No bo cofam się pamięciom do pierwszej myśli po urodzeniu (pierwszej którą pamiętam - ooo w mordę teraz jestem facetem :) ale cofamy się do przed i.......................... niestety ZERO!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 17 mar 2016, 14:22

Duszę ma się jedną :D Gdybyś ją musiał poznawać przez pamięć wszystkich wydarzeń z Twoim udziałem, to nie byłaby ta pamięć nigdy Ci wymazywana, swoją duszę i jej wartości możesz poznać zawsze, odczuć ją i zrozumieć.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 17 mar 2016, 15:20

danut pisze:Duszę ma się jedną :D Gdybyś ją musiał poznawać przez pamięć wszystkich wydarzeń z Twoim udziałem, to nie byłaby ta pamięć nigdy Ci wymazywana, swoją duszę i jej wartości możesz poznać zawsze, odczuć ją i zrozumieć.


ale ja w swej być może niedoskonałości nic o tym co było poza tym wcieleniem nie wiem! wiem że w tym wcieleniu nie byłem doskonały i że w tym wcieleniu naprostowywano mnie w sposób według mego pojmowania "brutalny"! wiem że "kołatałem" a nawet kopałem, gryzłem i się wydzierałem pod drzwiami Jezusa :lol: I..........................otworzył mi :D
Wiem że w pojmowaniu "cudu" według katolików i hierarchów kościoła których zlewałem "otworzono mi te drzwi" :) wiem że w cokolwiek wierzycie i czemu hołdujecie (trzeba walić w te "drzwi" z całych swych sił (dosłownie) jak taka potrzeba - ta potrzeba to według mnie wiara! choć nie wiem co to słowo znaczy :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 17 mar 2016, 16:35

Z tego co czytałam z przesłań Jezusa - to trzeba wejść tam drzwiami, gdy nam otworzą, natomiast ten kto będzie wchodził po drabinie i przez okno jak złodziej będzie tak jak ten złodziej potraktowany :D Zatem nie da się niczego oszukać, ani wtopić się w tłum tych domowników.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 21 mar 2016, 00:20

"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości