Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 14 cze 2016, 12:47

Mirek pisze:Może to wynika, że patrzę inaczej na świat niż większość? Dzięki temu widzę więcej, a przede wszystkim zależności jakie powstają. Na podstawie tych zależności wysuwam wnioski, a skoro uważasz, że są trafne, to znaczy, że podążam w dobrym kierunku. :)


Ja Cię doceniam duchu wcielony! A ja przyszedłem na ten Ziemski świat tylko po Boga! :D I już go osiągnąłem :!:
Już nic mnie od Niego nie oderwie :!: Ale tacy jak Ty "nas" upadłych trzymacie w przekonaniu że - nasz wybór jest właściwy!

możesz z mego "bełkotu" nic nie zrozumieć - ale bądź taki jaki jesteś wszędzie a osiągniesz swój cel - dla mnie jesteś jednym z "drogowskazów" :D

ja urodziłem się z myślą że tu - TU mam znaleźć właściwą (odpowiedź) - DROGĘ! - i tu ją odnalazłem w końcu :D
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 14 cze 2016, 13:42

Myśmy się wcielił aby zmiany jakie się teraz dokonują były dla ludzkości jak najmniej tragiczne.
Wzrastasz, bo jesteś otwarty na zmiany.
Boga nie można zgubić. Co najwyżej zapomnieć na chwilę o Jego istnieniu.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 14 cze 2016, 14:01

Mirek pisze:Boga nie można zgubić. Co najwyżej zapomnieć na chwilę o Jego istnieniu.


Ja akurat nie zapomniałem swego Stwórcę!
(z skąd mam wiedzieć z skąd się wcielam i co poprzednio uważałem?!). Ale wiem że niewielu kojarzy swoją pierwszą myśli tak: "ooo teraz jestem facetem" :) Prawdę mówiąc to spotkałem tylko jedną taką osobę której myśli jako pierwsze zapamiętane były właśnie takie :)
A co do mnie to jeszcze nie spotkałem ducha wcielonego który jak ja na tej "Ziemi" wszystkim napotkanym zadawał w dzieciństwie tylko jedno pytanie - "w co wierzysz i jakie masz dowody" ?! :twisted:
I nigdy nikt nie odpowiedział mi na moje pytanie racjonalnie i wyczerpująco :) Więc udałem się gdzie się udałem po fakty :twisted:
A teraz już uważam - że wiem (znam fakty których nie da się w sposób racjonalny/logiczny podważyć! (nie spotkałem jeszcze takiego gieroja :) I wiem co wiem a wiem że za "wiedzę" się płaci! niestety za tą wiedzę się płaci cierpieniem!
i cierpię już od 10 lat :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Xsenia » 14 cze 2016, 16:13

Jak na nadmiar cierpienia strasznie dużo się śmiejesz Magu
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3189
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 15 cze 2016, 17:26

Wrócę do tematu odprowadzania dusz.
Wiemy bardzo mało o prawach i zasadach obowiązujących w duchowym świecie.
Jednak jesteśmy poddani czy raczej uczestniczymy w tym w jaki sposób działają.
Można sobie wierzyć praktycznie we wszystkie teorie jakimi nas karmią i jakimi sami się karmimy i co z tego?
To tak jak z otwieraniem zamka, możemy mieć miliardy kluczy, ale jeśli nie użyjemy tego właściwego, to stracimy życie i nie otworzymy drzwi.
Straciliśmy miliony żywotów jak do tej pory, prawie nikt przecież ich jeszcze nie otworzył, czyli nie dobrał odpowiedniego klucza.
Otwarcie, to symboliczne wejście na prawidłową drogę oczyszczania swojego losu z ogromnej ilości problemów jakie sobie fundujemy od pradziejów.
To nie wybawienie, a właściwa droga do niego.
Wyobraźmy sobie że do każdej komórki naszego ciała jest wprasowane milion komórek wampirycznych, które ją okradają z energii życiowej i zabrudzają energiami destrukcji.
Są to komórki naszych poprzednich żywotów, jak również komórko pożywienia plus wszystko to co to pożywienie zjadło aby urosnąć.
Jeśli kogoś zabijemy na przykład, to jego większość karmy też się na nas zwali, w zasadzie obojętne kogo, z tym że ludzie mają najwięcej obciążeń wiec i najwięcej sobie fundujemy problemów.
Komórki wytrzymują sporo lat i tyle też żyjemy.
Jednak wiele osób ma takie obciążenia że nie mogą się nawet urodzić, albo rodzą się z różnymi wadami.
Dzięki rozwojowi medycyny, witaminom, minerałom i innym medykamentom możemy sobie sobie wydłużyć życie ale jeśli go nie poświecimy na oczyszczanie świadomości komórek jak i dużych świadomości, to tylko powiększamy sobie dług karmiczny i dojdziemy do momentu że już żadne środki nie zadziałają i co wtedy?
To działa na wszystkich, bez względu na to czy są po stronie cywilizacji miłości czy nienawiści.
Praktycznie wszyscy chorują, umierają i do puki sobie nie uświadomimy jak to, co zwie się karmą działa i nie nauczymy się tego niwelować, oczyszczać to będziemy cierpieli i umierali złorzecząc na wszystko i wszystkich, również na to co nazywamy Bogiem, a przyczyna przecież jest w nas i po prostu działa, bo inaczej nie może.
Jak myślicie dlaczego nikt nie najechał ziemi z kosmosu?
Musiał by być ostatnim idiotą-samobójcą, pakując się w naszą karmę.
Są tam jakieś ingerencje, bardziej duchowe, ale ograniczone, bo jeśli ktoś umie budować statki kosmiczne to chyba idiotą nie jest i wie czym pachnie zasyfiona ziemia.
Pozytywni też się tutaj nie pchają, bo tutaj mrok i cierpienie i zawsze się coś przylepi.
Ile jeszcze chcecie cierpieć???
Sporo statków które widzimy pochodzi z przyszłosci, ale nie wiem za bardzo czego tutaj szukają.
Może kiedyś uda się nawiązać jakaś rozmowę, kto wie.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Pawełek » 15 cze 2016, 18:37

Xsenia pisze:Jak na nadmiar cierpienia strasznie dużo się śmiejesz Magu

Może jest optymistą lub mu wszystko jest obojętne? ;)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 16 cze 2016, 08:24

Xsenia pisze:Jak na nadmiar cierpienia strasznie dużo się śmiejesz Magu


Śmieję się bo się wstydzę! A wstydzę się że coś takiego piszę z perspektywy człowieka który w to co pisze wierzy w to na 100 procent! Innymi słowy prezesi "życia i śmierci korporacji" mówią mi tak: "popatrz na to x tak" - "ja mam wszystko, mam więcej niż wszystko i nie wierzę w nic a ty wierzysz i opowiadasz mi w co wierzysz a ledwo przędziesz w stosunku do mnie" i ja no cóż wymiękam i zaczynam się śmiać :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 16 cze 2016, 08:36

Pawełek pisze:
Xsenia pisze:Jak na nadmiar cierpienia strasznie dużo się śmiejesz Magu

Może jest optymistą lub mu wszystko jest obojętne? ;)


Pawełek - dla ciebie chyba życie jest proste. Ale jakbyś doświadczył i doświadczał tych którzy tu na tej planecie mają konkretną władzę - to byś zrozumiał, że wszystko w co wierzysz jest tylko złudą - albo jest rzeczywistością ale dopiero poza życiem! Jak się można wypowiadać serio gdy w koło pieniądz rządzi? Jak można zachować zdrowie jak się wie że pieniądz i władza ponad zrozumienie rządzi?! Innymi słowy jest filozofia która może stać się Twoją "drogą" ale zanim dotrzesz do celu zostaniesz "wbity w glebę i poniżony milion razy" przez tych którzy gwiżdżą na to w co Ty wierzysz - Bo oni są górą - Nie Ty! Ty możesz tylko wierzyć że kiedyś....w odległej galaktyce Twój los się odmieni :)
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: czarnyMag » 16 cze 2016, 10:36

Kris pisze:Wrócę do tematu odprowadzania dusz.
Wiemy bardzo mało o prawach i zasadach obowiązujących w duchowym świecie.
Jednak jesteśmy poddani czy raczej uczestniczymy w tym w jaki sposób działają.
Można sobie wierzyć praktycznie we wszystkie teorie jakimi nas karmią i jakimi sami się karmimy i co z tego?
To tak jak z otwieraniem zamka, możemy mieć miliardy kluczy, ale jeśli nie użyjemy tego właściwego, to stracimy życie i nie otworzymy drzwi.
Straciliśmy miliony żywotów jak do tej pory, prawie nikt przecież ich jeszcze nie otworzył, czyli nie dobrał odpowiedniego klucza.
Otwarcie, to symboliczne wejście na prawidłową drogę oczyszczania swojego losu z ogromnej ilości problemów jakie sobie fundujemy od pradziejów.
To nie wybawienie, a właściwa droga do niego.
Wyobraźmy sobie że do każdej komórki naszego ciała jest wprasowane milion komórek wampirycznych, które ją okradają z energii życiowej i zabrudzają energiami destrukcji.
Są to komórki naszych poprzednich żywotów, jak również komórko pożywienia plus wszystko to co to pożywienie zjadło aby urosnąć.
Jeśli kogoś zabijemy na przykład, to jego większość karmy też się na nas zwali, w zasadzie obojętne kogo, z tym że ludzie mają najwięcej obciążeń wiec i najwięcej sobie fundujemy problemów.
Komórki wytrzymują sporo lat i tyle też żyjemy.
Jednak wiele osób ma takie obciążenia że nie mogą się nawet urodzić, albo rodzą się z różnymi wadami.
Dzięki rozwojowi medycyny, witaminom, minerałom i innym medykamentom możemy sobie sobie wydłużyć życie ale jeśli go nie poświecimy na oczyszczanie świadomości komórek jak i dużych świadomości, to tylko powiększamy sobie dług karmiczny i dojdziemy do momentu że już żadne środki nie zadziałają i co wtedy?
To działa na wszystkich, bez względu na to czy są po stronie cywilizacji miłości czy nienawiści.
Praktycznie wszyscy chorują, umierają i do puki sobie nie uświadomimy jak to, co zwie się karmą działa i nie nauczymy się tego niwelować, oczyszczać to będziemy cierpieli i umierali złorzecząc na wszystko i wszystkich, również na to co nazywamy Bogiem, a przyczyna przecież jest w nas i po prostu działa, bo inaczej nie może.
Jak myślicie dlaczego nikt nie najechał ziemi z kosmosu?
Musiał by być ostatnim idiotą-samobójcą, pakując się w naszą karmę.
Są tam jakieś ingerencje, bardziej duchowe, ale ograniczone, bo jeśli ktoś umie budować statki kosmiczne to chyba idiotą nie jest i wie czym pachnie zasyfiona ziemia.
Pozytywni też się tutaj nie pchają, bo tutaj mrok i cierpienie i zawsze się coś przylepi.
Ile jeszcze chcecie cierpieć???
Sporo statków które widzimy pochodzi z przyszłosci, ale nie wiem za bardzo czego tutaj szukają.
Może kiedyś uda się nawiązać jakaś rozmowę, kto wie.


Kris - to nie jest atak ale coś w rodzaju konsternacji twoich wypowiedzi (cholera wie kto ma rację!).
Jak Kris widzisz siebie w tych Twoich widzeniach?! (to po pierwsze).
Jak Kris widzisz innych poza Toba?! (to po drugie).
Jak Kris widzisz tych którym do pięt nie dorastasz w ich możliwościach?! (to po trzecie).
Widzisz się jako podległy komukolwiek?! (to po czwarte).
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 16 cze 2016, 20:23

Jak się widzę? staram się jedynie coś wyjaśnić.
Inni?
Jedni chcą być wolni a drudzy władcami.
Jeśli nie dorastam do pięt to są poza moim zasięgiem, więc nie mogę się do tego odnieść, ale są tacy.
Podległy?
Bardziej może gnębiony.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości