Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 28 sie 2016, 18:55

Pomyłka :D Ja jestem wręcz pewna, że oni są, a mało z tego wiem kim oni są i nie są to wcale obce cywilizacje, mające robić na nas najazd, ani żadni wysokorozwinięci moralnie bogowie, a w dodatku każdy ma swojego kosmitę w przestworzach, bo podobne szuka podobnych, albo jeszcze nie tak, zależy jaka bomba i czym naszpikowana się w nich rozproszy. Zamiast obarczać innych za swoje grzechy i tym samym siebie malować w pięknym świetle warto przyjrzeć się samemu sobie i czym te uprowadzenia naprawdę są i jaki mają cel.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 28 sie 2016, 19:00

To może opisz a nie siej zamieszania bo chyba nie pamiętasz co pisałaś wcześniej.
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 28 sie 2016, 19:24

Kris pisze:To może opisz a nie siej zamieszania bo chyba nie pamiętasz co pisałaś wcześniej.

Tak się składa, że to żadne zamieszanie a wszystko pięknie układa się w całość. Życie rozprzestrzenia się w kosmosie i układa w odpowiednie sekwencje w odpowiednich sobie miejscach, wszystko oparte jest o jeden schemat. Każda planeta jest do siebie podobna, ale wiele z nich musi współpracować, by na jednej z nich w układzie były odpowiednie warunki do odpowiedniego życia. Gdy umiera jedna gwiazda natychmiast rodzi się nowa, wszystko jest w ciągłym ruchu, akcie tworzenia, a tworzy się na zasadach holograficznych, gdzie np. takie słońce będzie lampą do projektora. Gdy strumień światła latarki przepuścimy przez sito to on się porozdziela, ale będzie wciąż tym jednym strumieniem tyle, że oświetlającym ciut oddzielone od siebie przestrzenie. Ma jednak tę samą naturę i to samo źródło powstania. Światło przesyła informacje, my też jesteśmy ze światła. Jakie informacje rozsyła nasze indywidualne światło dowiadujemy się dopiero u źródła, bo tam zobaczymy to czym ona naprawdę jest i jak wygląda. To nasza dusza - osobisty diabeł, anioł, kosmita. Ja widzę te zależności wartości naszych dusz uwidoczniających się w tych wszystkich spotkaniach i wizjach, które się czyta, odnajduje to co daje jaki obraz danej osobie, a że to wzbudza w ludziach az taki strach- no cóż postrzegają siebie nie jako całość w nieskończonym istnieniu, lecz jako jedno zdjęcie uchwycone w jednej chwili.

Ps. Dobrzy silnie rozwiniętą hipnozę zastosowaliby do tego by spotkanie zapamiętać, a źli by zapomnieć, lub wszystko zobaczyć na opak. Jak to z siebie zrzucić? Wygrać, oprzeć się hipnozie manipulatorów, bo oni żyją wśród nas, jako jeden ze strumieni tylko potrzeba ich umieć rozpoznać. Potrzeba wszystko zapamiętać, lub o tę pamieć zawalczyć tylko nie korzystając z hochsztaplerskich metod ich samych, trzeba mieć mądrość w rozpatrywaniu. Jak myślisz, czy jaki wysuwasz wniosek ze starych przekazów, i znów przywołam tu czarownice( wiedźmy prawdziwe), czym one oddziaływały na ludzi jeśli nie hipnozą? Niby ich mocą ma być to, że kontaktują się ze swoim źródłem, ale jakie to źródło jest? "Po owocach ich poznacie". Mnie nie zmienisz sposobu myślenia, zbyt wiele przeżyłam i zobaczyłam, poddawano mnie bez mojej zgody sesjom hipnotycznym i manipulacyjnym, wiem kim ta osoba posługująca się tymi metodami naprawdę była, wiem skąd pomoc przyszła i skąd ona pochodziła, a skąd pochodziło zło. Wiem jak ja "tam" a jak ona ( ta sprytna podstępna osoba) wygląda. :D Każdemu z zazdrosnych i atakujących mnie za to, że wiem coś innego niż oni widzą zaś powiem - Stocz taką walkę jak ja, wygraj ją i osobiście przez to przejdź, a nie wyczytuj z książek, ani dowiaduj się od wróżek, to tez będziesz to wiedział.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: ole » 29 sie 2016, 12:45

Witam
Miałem spotkanie z czarnym aniołem. Żyjący człowiek.
Spotkanie, którego nie zapomnę chyba do końca życia, bo mi wyrządził taką krzywdę, że nie potrafię dojść do siebie.
Już wiem Kris, że to tutaj to piekło. Piękne, soczyście barwne.
Gdzie wszystko jest na sprzedaż. Miłość też.
Jestem tutaj gościem i stale obrywam, swoim naiwnym pełnym miłości patrzeniem na ludzi.

Ale mnie diabeł sprowadził na ziemię, aż huknęło...

To człowiek, żyjący, prowadzący biznesy, zamożny, szanowany.
Zobaczyłem u niego skrzydła wychodzące z pleców, brudno białe z pionowym szarym wąskim prążkiem. Nie przyglądałem się baczniej bo nie było na to czasu.
Nie będę opisywać przebiegu spotkania, ale on świadomie pogardza miłością, a jednocześnie potrafi być czarujący, wesoły, przyjacielski, opiekuńczy.
Mówi, że jest aniołem walczącym, ale dla mnie to raczej skrzydlaty demon. Nielot.
Nienawidzi wszystkich ludzi i mówiąc to się uśmiecha, twierdzi, że 99.9% to czarnuchy.
Co ciekawe i typowe dla czarnych, sam jest czarny a nienawidzi swoich czarnych współbraci ! Czyli partnerów biznesowych i pracowników. Tu nie ma jedności, współpraca odbywa się na zasadzie stałego dozoru oraz bata, kary.
Zresztą to normalny schemat w dzisiejszym świecie.

Ma świadome połączenia z istotami demonicznymi, poprzez słyszenie i czucie. Nawet wymieniał ich imiona. Jest pod wpływem wysokiej istoty demonicznej.
Przeszedł w swoim życiu dwie śmierci kliniczne, z czego druga to cud, że powrócił do życia po wielu minutach.
Tu mi się przypomina przypadek Lucyny Łobos, która również po śmierci klinicznej nabrała właściwości mediumenicznych i łączyła się z wysoką istotą demoniczną.

Wyśmiał mnie i moją miłość i zaproponował mi "zakład o życie" w pewnej sprawie, w której mamy totalnie rozbieżne zdanie.
Jestem mocno nim zdołowany.

Rada dla wszystkich.
Jeśli znasz kogoś, kto mówi, że nie lubi ludzi, boi się ludzi... - Uważaj !
Jeśli nienawidzi - Uciekaj !
ole
 
Posty: 64
Rejestracja: 25 wrz 2015, 11:24

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sie 2016, 13:03

Witam Cię ole serdecznie! :) Rozpoznałeś gdzie ukrywają się istoty demoniczne i przez jakie połączenia i z kim możemy odczuć ich działanie, dziękuje Ci za to, bo piszę od paru lat o tym samym. Lucynę Łobos jako że wiele razy publicznie się prezentowała możemy wziąć za idealny model do takiej konstrukcji.

Świetliste istoty jak w przekazach starodawnych, które wspomagały czarownice, nawiedzały je, odwiedzały, którym w żałosnych rytuałach seksualnych się oddawały, itp. to wszystko ma jeden schemat. Napisałam wyżej "łączą się ze swoim źródłem ale jakie to źródło jest?" No to zobaczcie jak wygląda nadświadomość pani Łobos( jej żródło) w postaci Enki. Piękny co? :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: odnowa » 29 sie 2016, 13:35

Mówi się tyle o opętaniach, o hipnotycznym wpływie złych Duchów/obcych/demonów. Jak ich uniknąć? Czy człowiek ma siłę i władzę nad samym sobą? Czy jesteśmy zdani na łaskę innych? Jak rozpoznać u siebie opętanie bądź hipnotyczny wpływ istot żerujących na naszej energii?
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 29 sie 2016, 15:53

Mam taką naturę że nigdy nie unikam walki ze złem i zawsze zwyciężam.
Już sama myśl o ucieczce jest równoznaczna z przegraną.
Natomiast pewność siebie i swoich umiejętności dodaje sił.
Podświadomość to myśli i w to wierzy w co my wierzymy i tak działa jaki ma przykład, toteż nawet chwila niepewności może być klęską.
Ci pozytywni widzący, coraz częściej się do mnie zgłaszają, widząc jak demontuje negatywne byty, czyli wymazuje ich wszystkie świadomości i są unicestwione.
Z politowaniem patrze jak niektórzy czarni magowie ziemscy, fizyczni próbują mnie zdemontować, nie wiedzą czym dysponuje bo mam osłony a myślą że są tak potężni ze nikt im nie stawi oporu.
Chroni ich tylko jedno prawo, że nie demontuje się świadomości w ciele fizycznym, bo tak stanowi najwyższe dobro, inaczej została by tylko kupka zwłok z takiego.
Ale ta część która wychodzi z ciała żeby atakować nie jest objęta ochroną najwyższego dobra i ją demontuje bardzo dokładnie.
Chodzi taki po ziemi, i ma tylko 10% siebie w ciele, bo reszta baju baj i nie ma pojęcia w co wdepnął, albo i ma ale ta reszta często nadal atakuje i coraz mniej pozostaje maga w magu.
Ci forumowi też się ze mną mierzyli i co?
Wiedzą chociaż co z nich zostało?, bo czasem nawet tego nie są świadomi a piszą dyrdymały jacy to straszni.
Wychodźcie dalej z ciałek , ja czekam na takich, mniam, mniam :lol:
Ale o czym innym chciałem.
Mamy teraz na tapecie bandy z innych planet, przy których nasi magowie to mikrusy.
Ci dopiero mają talenta, bo potrafią porywać i blokować telepatię, wspomnienia poprzednich wcieleń i inne zdolności tak zwane paranormalne.
Nie wiem ile ich jeszcze jest, ale kilkadziesiąt poziomów już stracili i tak będzie do puki istnieją.
Mnie też porywali szczególnie gdy mi się budziły zdolności, nawet przedmiotami mogłem poruszać, ale wtedy byłem nieświadomy ich obecności, jednak teraz sam ich szukam a jak już znajdę to demontuje.
Do ciał nie wracają.
Bo przecież oni też muszą wychodzić z ciał żeby nas krzywdzić , a ja na to jak na lato. :D
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 29 sie 2016, 15:56

odnowa pisze:Mówi się tyle o opętaniach, o hipnotycznym wpływie złych Duchów/obcych/demonów. Jak ich uniknąć? Czy człowiek ma siłę i władzę nad samym sobą? Czy jesteśmy zdani na łaskę innych? Jak rozpoznać u siebie opętanie bądź hipnotyczny wpływ istot żerujących na naszej energii?


Hmm... przecież piszemy "to ludzie ludziom tworzą ten los". Duchy, obcy, demony - struktura, która nas tworzy, jacy obcy? Jeszcze się nie zdarzyło, by bez spoufalenia się ze złym, bez zaproszenia go do siebie, bez wykonania jego woli w jakimś zadaniu on mógł na nas oddziaływać. Transy, rytuały, hołdy, pieśni to wszystko jest przywołaniem, a reszta kłótnią z sumieniem ot taka to magia, jesteś czegoś częścią, więc nawet nieświadomie szukasz tej swojej reszty, a gdy się ona ukaże w swej całej okazałości to co - zjada was strach?? Nie jesteśmy zdani na łaskę innych bo każdy ma inną drogę i twojej ci nie wskaże, sam ją musisz znaleźć by trafić do siebie, a wtedy, gdy ją znajdziesz odzyskujesz siłę. Najtrudniej jest rozpoznać u siebie opętanie- to że się pobłądziło, lub przyznać się, że jest się tym( jak to było Estia w tej satyrze- $$ynem? jeszcze trudniej samemu wyrwać się z hipnotycznych wpływów.

Kris :lol: - a czytałeś moją relacje jak to przyszła do mnie przez wyjście z ciała taka jedna i wbiła mi szpilę w mózg, tez cie zapewniam, ze więcej nie przyjdzie, to była tylko chwila mojej nieuwagi i zaskoczenia, ale zabawnie wyglądała pogoń za nią i jej strach. Nawet nie wiem czy ona ma te 10 procent siebie, chyba już nie, bo pogrążyła się w całkowitym minusie.

Ps. Bandyci z innych planet, przy których nasi magowie to mikrusy tez mają swoich odpowiedników na Ziemi. Przypuszczam ze ja kiedyś w młodości zmierzyłam się z takimi, dlatego internetowe płotki nie mają u mnie żadnych szans, je traktuje z uśmiechem, przewertuj posty po kilku dniach pojawienia mnie się tutaj i wpisy do mnie, jak to walczyli, zrzucając ohydne na mnie klątwy, jak to demonstrowali swoje "moce" będziesz wiedział o czym piszę.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Estia72 » 29 sie 2016, 16:39

danut pisze:Najtrudniej jest rozpoznać u siebie opętanie- to że się pobłądziło, lub przyznać się, że jest się tym( jak to było Estia w tej satyrze- $$ynem? jeszcze trudniej samemu wyrwać się z hipnotycznych wpływów.


Danut :)
Sprecyzuj prosze co masz na mysli piszac "przyznac sie ze jest sie tym...bo nie lapie" :roll: :?:

O jaka chodzi Ci satyre z $$ynem?

Pisalas tez kochana gdzies wyzej ze cyt. "podobne przyciaga podobne" i przez to przydarzaja sie ludziom kontakty z tymi owymi ufodemonami, byc moze masz po czesci racje tylko ,ze ja tez mialam taki kontakt w realu nie w snie i bylam wtedy "istnym aniolem chodzacym po ziemi ;) :lol: a mimo to doswiadczylam tego i poprzez te doswiadczenie zaczelam drazyc i szukac na wlasna reke bo zadne guru , ksiadz , biblia ,czy wszelaka religia nie potrafily mi udzielic odpowiedzi na moje pytania i tak dzieki ufodemonom stracilam wiare w kosciol i biblijnego Boga , wyleczyli mnie z tego na dobre :twisted:
To ze odebrali mi moje zdolnosci ktore mialam od dziecka to tez inna bajka, dlatego dzisiaj chodze po omacku, nie potrafie sprawdzic zrodla przekazow czy wizji.... :( Jedyne co mi jeszcze zostalo i czego nikt ani nic nie zdolalo zniszczyc to moje uczucia,empatia i sumienie i one sa niezawodne. I choc za ze sie nimi kieruje w zyciu to dostaje ciagle baty i kopy, ciagle na nowo sie podnosze i nadal kocham i wybaczam ciagle i wciaz :)

PS. Wybacz jestem po nocnej zmianie i mam problem z czytaniem ze zrozumieniem dzisiaj ;) :lol:
Ostatnio zmieniony 29 sie 2016, 16:52 przez Estia72, łącznie zmieniany 3 razy
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: odnowa » 29 sie 2016, 16:40

danut pisze:
odnowa pisze:Mówi się tyle o opętaniach, o hipnotycznym wpływie złych Duchów/obcych/demonów. Jak ich uniknąć? Czy człowiek ma siłę i władzę nad samym sobą? Czy jesteśmy zdani na łaskę innych? Jak rozpoznać u siebie opętanie bądź hipnotyczny wpływ istot żerujących na naszej energii?


Hmm... przecież piszemy "to ludzie ludziom tworzą ten los". Duchy, obcy, demony - struktura, która nas tworzy, jacy obcy? Jeszcze się nie zdarzyło, by bez spoufalenia się ze złym, bez zaproszenia go do siebie, bez wykonania jego woli w jakimś zadaniu on mógł na nas oddziaływać. Transy, rytuały, hołdy, pieśni to wszystko jest przywołaniem, a reszta kłótnią z sumieniem ot taka to magia, jesteś czegoś częścią, więc nawet nieświadomie szukasz tej swojej reszty, a gdy się ona ukaże w swej całej okazałości to co - zjada was strach?? Nie jesteśmy zdani na łaskę innych bo każdy ma inną drogę i twojej ci nie wskaże, sam ją musisz znaleźć by trafić do siebie, a wtedy, gdy ją znajdziesz odzyskujesz siłę. Najtrudniej jest rozpoznać u siebie opętanie- to że się pobłądziło, lub przyznać się, że jest się tym( jak to było Estia w tej satyrze- $$ynem? jeszcze trudniej samemu wyrwać się z hipnotycznych wpływów.

Kris :lol: - a czytałeś moją relacje jak to przyszła do mnie przez wyjście z ciała taka jedna i wbiła mi szpilę w mózg, tez cie zapewniam, ze więcej nie przyjdzie, to była tylko chwila mojej nieuwagi i zaskoczenia, ale zabawnie wyglądała pogoń za nią i jej strach. Nawet nie wiem czy ona ma te 10 procent siebie, chyba już nie, bo pogrążyła się w całkowitym minusie.

Ps. Bandyci z innych planet, przy których nasi magowie to mikrusy tez mają swoich odpowiedników na Ziemi. Przypuszczam ze ja kiedyś w młodości zmierzyłam się z takimi, dlatego internetowe płotki nie mają u mnie żadnych szans, je traktuje z uśmiechem, przewertuj posty po kilku dniach pojawienia mnie się tutaj i wpisy do mnie, jak to walczyli, zrzucając ohydne na mnie klątwy, jak to demonstrowali swoje "moce" będziesz wiedział o czym piszę.

Tak sobie myślę, że gdybym był opętany to dominowałaby u mnie pycha i nie byłbym w stanie prosić kogokolwiek o radę, o pomoc.
Swoje niedoskonałości projektuję na nieistniejące demony czy złe Duchy/
Żyję w zgodzie z rodziną. Czasami się na kogoś zdenerwuję o coś, ale przecież to naturalne.
Nigdy nie podpisałem paktu z szatanem, bo w niego nie wierzę.
W Boga w sumie też nie wierzę. Gdyby istniał to powstrzymałby falę przemocy jaka ma miejsce na świecie.
Jezus obiecał królestwo niebieskie na Ziemi. Zamiast tego mamy kościół nękany skandalami pedofilskimi.
Nieco mocne słowa, ale czy jest ktoś w stanie je zakwestionować?
odnowa
 
Posty: 427
Rejestracja: 27 sty 2015, 06:00

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość