Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 00:13

Xsenia pisze:Dużo piszesz o ZŁU Danut. Ale kto ocenia co jest złem, a co nim nie jest? Moralność każdy ma inną, to która moralność będzie brana pod uwagę? Co to jest zło? kto je ustala?
Piszesz "Zło musi zniknąć". A ja się pytam, "jakie zło?".

Pytasz się, czy składamy się tylko ze zła, skoro mamy umierać, gdy ono zniknie. A ja powiem tak: składasz się i z dobra, i ze zła, gdy zniknie zło, to zniknie połowa ciebie. Czy byłabyś tym kim jesteś, gdyby zabrakło połowy ciebie?
Nie ma ludzi idealnych, a nam jeszcze naprawdę bardzo daleko do tych tylko dobrych :)
Zamiast wiec tak głośno krzyczeć o likwidowaniu zła (choć każda likwidacja czegokolwiek jest złem), może warto by był zaakceptować tą ciemną stronę siebie i nie walczyć sama ze sobą.


A ja właśnie piszę o braku akceptacji tego co jest w nas złe i o umiejętności skorzystania z wiadomości o tym co jest naprawdę dobre a co złe, przecież w tym ludzie się gubią nie umiejąc prawdziwie rozpoznać. To nie chodzi o to żeby usprawiedliwiać swoją niemoralność subiektywnym odczuciem, że coś jednak jest moralne dla jednych a dla innych nie. Trzeba dojść do takiego poziomu świadomości by nie kluczyć, tworzyć, przypuszczać a wiedzieć, że jest złe bo przynosi przykre, bolesne, nieprzewidziane, niszczące skutki czy to dla innych, czy dla ciebie, dla kogokolwiek, dla czegokolwiek. Rozpoznać jakie są tego konsekwencje. "Jeśli coś uczyniłeś wbrew jednemu z tych braci najmniejszych, mnie uczyniłeś". Dokąd będziemy akceptować tę ciemną stronę - ona nie zniknie, a jedynie wykorzysta to i będzie rosnąc w siłę, a zło pociąga za sobą zło. I zło mnie nie wzmacnia, bo zło niszczy i rujnuje to może jest przeciwnie do Twojego wywodu i taki ktoś kto odrzuci zło, choćby była tego połowa nic nie straci, a odzyska samego siebie?
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: annahdz » 03 wrz 2016, 05:57

Istotnie, samoświadomość na temat ciemnych aspektów naszej osobowości jest kluczem do poprawy. Ich przyczyną są wyparte przez naszą świadomość lecz aktywne w naszej podświadomości niechciane aspekty osobowości które chcą zostać zobaczone i wysłuchane. W tym kontekście i w obliczu rożnych wydarzeń w moim życiu przemawia za mną filozofia buddyjska i metoda "nakarmić swojego demona". Nie likwidacja, niszczenie lecz uświadomienie i transformacja w dobro.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
annahdz
 
Posty: 100
Rejestracja: 01 lip 2016, 18:21

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Mirek » 03 wrz 2016, 09:39

Oto kim naprawdę jesteś i skąd pochodzisz! Nie ma nikogo pod Tobą i nie ma nikogo nad Tobą, jesteś boską esencją, pochodzisz od samego Boga i jesteś nim, jesteś...
https://www.facebook.com/budzimy.sie.te ... 587408525/
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 10:36

annahdz pisze:Istotnie, samoświadomość na temat ciemnych aspektów naszej osobowości jest kluczem do poprawy. Ich przyczyną są wyparte przez naszą świadomość lecz aktywne w naszej podświadomości niechciane aspekty osobowości które chcą zostać zobaczone i wysłuchane. W tym kontekście i w obliczu rożnych wydarzeń w moim życiu przemawia za mną filozofia buddyjska i metoda "nakarmić swojego demona". Nie likwidacja, niszczenie lecz uświadomienie i transformacja w dobro.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Nakarmić swojego demona, pogodzić się z nim, nie mieć wyrzutów sumienia z powodu uczynionego zła jest dobre dla ciebie, byś sam ze sobą, sama ze sobą poczuł/-a się dobrze, jest spojrzeniem ze swojej perspektywy i działaniem dla swojej korzyści, ale czy twoje otoczenie to odczuje i będzie się równie dobrze czuło z tobą? Chodzi o to by nie działać i oddziaływać w sposób niewłaściwy na cały organizm, którego jesteś częścią i w którym nie istniejesz tylko ty sam dla siebie, lecz dla i niego jako całości.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: annahdz » 03 wrz 2016, 11:23

Danut, pisałam wyraźnie o transformacji poprzez uświadomienie zła i jego przyczyn. Nigdzie nie jest w moim tekście o łechtaniu swojego ego. Czyż poprawa zachowania nie będzie odczuwana przez otoczenie? W moim mniemaniu tak i z pewnością bardziej niż jątrzenie swoich wyrzutów sumienia.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
annahdz
 
Posty: 100
Rejestracja: 01 lip 2016, 18:21

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 11:49

W żadnym wypadku nie potrafię znaleźć spójności w tym, żeby niejako "nakarmić swojego demona " miało oznaczać - "transformację w dobro".
I mnie wyżej o uświadomienie sobie zła chodziło, z tym że po uświadomieniu go sobie wyraźnie z nim zrywamy i odrzucamy go, a nie utrzymujemy go w sobie karmiąc go dalej i akceptując. "Nakarmić demona" może oznaczać również osiągniecie własnej satysfakcji, a wiec nic już dalej nie muszę źle czynić np ta zemsta wystarczy - wymierzyłem karę i z tego powodu czuję się wspaniale.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: annahdz » 03 wrz 2016, 12:02

http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=1044

Polecam więc m.in lekturę. Jest to metoda stosowana przez wykwalifikowanych psychoterapeutów.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
annahdz
 
Posty: 100
Rejestracja: 01 lip 2016, 18:21

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 03 wrz 2016, 12:09

annahdz pisze:http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=1044

Polecam więc m.in lekturę. Jest to metoda stosowana przez wykwalifikowanych psychoterapeutów.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

A dlaczego mi ją polecasz? Przetransformować, zmienić swoje nastawienie można, spojrzeć na sprawę inaczej z tym, że to jest zupełnie inna sprawa od karmienia zła i wokół tego toczyła się dyskusja.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Kris » 03 wrz 2016, 12:14

Zło i dobro to tak jak woda i ogień, jak myślicie to połączyć.
Nie ma możliwości dojść do nawet rozejmu ze złem bo nigdy go nie dotrzyma.
Jest co prawda wyjście ale nie akceptowalne przez zło, to znaczy powrót do Stwórcy, ale jakoś tego nie widzę, mimo że straciłem lata na doprowadzenie do choćby najmniejszego kompromisu i dostałem tylko w d...
Jeśli ktoś się wyparł energii Stwórcy i odciął się od niej, a nie da się bez niej żyć, to tylko dlatego żyje że łupi z niej tych co się jej nie wyrzekli.
Jednak kradziona daje tylko cząstkę szczęścia w stosunku do swojej własnej od Stwórcy, toteż kradną coraz więcej i więcej.
Co się stanie gdy okradani się w końcu ockną z wmawianych im fałszywych przykazań i zakręcą kurek, to przecież łatwo przewidzieć.
A kurek jakby się zakręcał.
Pozytywni odzyskają wolność, a najprawdopodobniejsza wersją przyszłosci wcale się nie zmieniła i pokazuje coraz dokładniej to co wiele razy opisywałem, jedynie jest bardziej jeszcze niemiła dla czarusiów.
Można to porównać do łodzi podwodnej z której wysiedli ostatni którzy potrafili wytwarzać tlen.
Ile pożyje w niej bez tlenu załoga.
Nie trzeba żadnej wojny, a wynik widać z góry.
A teraz do czegoś takiego się zbliżamy.
Jak pisałem, wyjściem jest powrót do Źródła, ale skoro przyszłość się nie zmieniła to widocznie nie skorzystano z takiego wyjścia.
I co? my komuś kazaliśmy przechodzić na zła stronę? i zabraniamy z niej wrócić?
Przyszłość pokazuje się coraz dokładniej, ale nie będę tego już ciągnął. Niespodzianki mają przecież swój urok.
Ostanio obserwujemy swoją i daje sporo pozytywnych odczuć. :)
Nie ma rzeczy nie możliwych, poza tym wszystko jest możliwe.
Kris
 
Posty: 740
Rejestracja: 05 cze 2011, 06:52

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: annahdz » 03 wrz 2016, 13:06

Danut
Zauważ iż piszemy o jednym i tym samym używając innej retoryki. Kontynuując wątek Xseni chciałam pokazać że dojście do dobra niekoniecznie musi wiązać sie z niszczeniem. Do danego celu możemy dojść rożnymi drogami i wszystkie bedą dobre, akceptowane jesli nie krzywdzimy innych i siebie.

Co do pytania. Jako współautorka popularnonaukowej książki wiesz jakie jest ich przeznaczenie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
annahdz
 
Posty: 100
Rejestracja: 01 lip 2016, 18:21

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość