Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Rozwój nauki, naukowe ciekawostki, pseudo i paranauki. Sprytne i ciekawe rzeczy, badania i doswiadczenia.. Pisz o swoich zainteresowaniach.

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 12:29

Czarny magu - Znowu przywołujesz tu pojmowanie Nataszy, a nie moje dopiero tak pisała w innym temacie że ona się tak przemieszcza. Widzisz nie, bo wszystko co jest zamieszkuje różne rzeczywistości, powiela się, istnieje, jakbym mogła ci to wytłumaczy to np. jest porównywalne do ręcznej ubijaczki do piany, jest spiralne i w ciągłym ruchu, jest w stanie zwiniętym i rozciągniętym, żyje, a na tych okręgach spirali toczy się jako życie. I to ono może na siebie zachodzić w odpowiednich warunkach, lub być oddzielone.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 14 wrz 2016, 13:47

Natasza pisze:o bilokacji:

wiele razy słyszę, że ktoś mnie zna , że wcześniej mnie widział i za każdym razem gdy kogoś na żywo poznaję to pierwsze co słyszę ,, ja Ciebie znam!,,
hahah

po drugie często ludzie mi mówią, że mnie widzieli w miejscu, w którym na pewno moja noga nie stanęła do tej pory
pytanie : to była moja druga Ja? ja sama?
no jasne, że nie ja , tylko inna dziewczyna, którą osoba wzięła za mnie i młotem nie możesz wybić tej osobie, że to nie Ty!
to zjawisko nazywa się paralela- tu w odniesieniu do kojarzenia z ludzmi, w innych przypadkach może być to np. widzenie twarzy świętego w chmurach
nie ma czegoś takiego jak bilokacja - nie ma!

W takim razie jak wytłumaczyć zjawisko, które towarzyszyło wielokrotnie Ojcu Pio?
Jego wygląd jest bardzo charakterystyczny.
Jest dużo świadków, ktorzy mowili, ze był widziany w 2 miejscach jednocześnie. ;)
Myślę, że większość z nas nie zna będąc tutaj swoich możliwości, ktore są olbrzymie po ,,drugiej stronie".
Chodzi zawsze o nasze ciało - chodzi o nasz naturalny ogranicznik i o sprawienie, żeby go na jakiś czas ,,wyłączyć".
On to zrobil poprzez ogromną wiarę idącą w parze z niesieniem pomocy innym.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Natasza » 14 wrz 2016, 14:17

ale ojciec Pio nie widział sam siebie- te rewelacje były przekazywane [rzez osoby trzecie na wzór cudownych hostii, krwawiących posągów, gwoździ z krzyża Jezusa i wielu innych oszustw tworzonych na potrzeby katolickiego biznessplanu

łatwo jest wykreować sobowtóra - miał je Hitler , tak jak dziś Putin
żadna nowość - znany trik od wieków w dziejach historii

np, mała próbka ,, bilokacyjna,, info tvn24

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiat ... 55229.html
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 14:58

Nie ma tu mowy o sobowtórach, ani o innej kobiecie. A temat mam przerobiony solidnie, ponieważ miałam swoją podszywaczkę, przebierała się za mnie i podawała moje nazwisko w wielu miejscach i nigdy w tych przypadkach nie zachodził proces mojego odczuwania siebie w dwóch rożnych miejscach, nie dochodziły do mnie żadne impulsy od niej, ani nie miałam pojęcia o tym co ona tam robi. Zatem relacje świadków nie są podstawą do zaakceptowania tego zjawiska. Podstawą jest to, ze np. nie znam tak dobrze bilokacji ojca Pio, ale jakiś inny ksiądz w czasach, gdy nie było telefonów w bardzo odległym miejscu pożegnał umierającego przyjaciela, choć w tym samym czasie znajdował się on kilkaset kilometrów dalej i osobom towarzyszącym mu w tym miejscu oznajmił o tym fakcie, powiadomił ich o śmierci tego człowieka, a sprawę potwierdziły dwie strony dopiero dwa tygodnie później, gdy dotarła informująca ich o tym depesza, a następnie ci ludzie, którzy znajdowali się przy łożu śmierci umierającego. Ja nie jestem naiwna, wiem na co zwracać uwagę i to musi być dla mnie bardzo przekonywujące, bo nie wydaję osądów pośpiesznie na chybił trafił. Nie podaje relacji z swojego życia z czegoś co nie ma twardych podstaw i nie jest dla mnie pewnym.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 14 wrz 2016, 15:05

Natasza pisze:ale ojciec Pio nie widział sam siebie- te rewelacje były przekazywane [rzez osoby trzecie na wzór cudownych hostii, krwawiących posągów, gwoździ z krzyża Jezusa i wielu innych oszustw tworzonych na potrzeby katolickiego biznessplanu

łatwo jest wykreować sobowtóra - miał je Hitler , tak jak dziś Putin
żadna nowość - znany trik od wieków w dziejach historii

np, mała próbka ,, bilokacyjna,, info tvn24

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiat ... 55229.html

Te przypadki były bogato udokumentowane.
Po czytaj:

http://adonai.pl/swieci/?id=137
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Natasza » 14 wrz 2016, 15:13

kiedyś ta postac mi imponowała i jak byłam mała to kupiłam książkę o nim, chyba brązowa brązowa okładka
jednak , ci stygmatycy , te krwawiące nie wiadomo w jakim celu rany, u innych nawet na czole - wydają się być naciąganym samookaleczeniem
patrzę na to nieco pod kątem
co do zapachów fiołków - znam to zjawisko , nie tylko ja zresztą
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: soldado » 14 wrz 2016, 15:35

Natasza pisze:kiedyś ta postac mi imponowała i jak byłam mała to kupiłam książkę o nim, chyba brązowa brązowa okładka
jednak , ci stygmatycy , te krwawiące nie wiadomo w jakim celu rany, u innych nawet na czole - wydają się być naciąganym samookaleczeniem
patrzę na to nieco pod kątem
co do zapachów fiołków - znam to zjawisko , nie tylko ja zresztą

Tylko po co miałby się samookaleczac?
Te rany Go bolaly i sprawiały ogolny dyskomfort w zyciu codziennym.
Nadto nie o wszystkich Jego ranach ludzie wiedzieli.
Nie uchwalił się tym.
Powiedział kiedyś o tej na ramieniu, która Go najbardziej bolała naszemu Karolowi Wojtyle w tajemnicy.

https://wobroniewiaryitradycji.wordpres ... patrywany/
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 15:42

Cytat z soldado "Myślę, że większość z nas nie zna będąc tutaj swoich możliwości, które są olbrzymie po ,,drugiej stronie"". To jest akurat prawda. A co do uzdrawiania, czy ma ono związek z bilokacją - może mieć, bo wszystko dzieje się dzięki takim skumulowaniom siebie, połączeniom i osiągnięciu tych możliwości dzięki nim. Ja nie zajmuję się uzdrawianiem, ale i to zjawisko jest mi dość dobrze znane, wracam pamięcią czasem do swojego zachowania, intencji, odczuwania w czasie choroby kogoś z bliskich, podejścia do spotkanych na drodze chorych. Nie czynie przy tym żadnych zabiegów magicznych - tylko to i czasem jest mi to powiedziane że działa sama moja obecność, że przy mnie te osoby czują się lepiej. I zapewne nie powiem ani nie napiszę do nikogo- że dostanie nauczkę od wieczności gdy zejdą na niego choroby.( Oczywiście, że uraził mnie ten wpis Mirka). A tym osobom, które ten jego wpis pochwalają i bardzo ich cieszy i łechce podam do refleksji. Siedem lat temu soldado, gdy byleś w szpitalu prosiłeś mnie o modlitwę, ja nie zlekceważyłam tego, wysyłałam dobre intencje, modliłam się, współodczuwałam Ci.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: Natasza » 14 wrz 2016, 15:43

znam przypadek kobiety, która płakała krwią, i inny gdzie wypadały z oczu jakby kryształki- te przypadki są naukowo wyjasnione, w tv na discovery nawet był program ,, niezwykłe przypadki medyczne,, - coś mniej więcej tak

co do ran - nawet dziś żyje mężczyzna , ma rany na ciele - filmiki dostępne na pewno na you tube
jesli Pio sam się nie okaleczał , nie cierpiał na zaburzenia związane z krzepnięciem krwi, czy bakterioidalnym zapaleniem skóry - nie wiem czy robiono mu biopsję w celu diagnostycznym , to zostaje pytanie komu zależało by go ranić i wprowadzać na niego fizyczne cierpienie
musiałby to być demoniczny sadysta - czy ludzkie demony są zdolne do ranienia ludzi? mogą mieć wpływ

ps

ooo danut byłaś zdolna wysyłać dobre emocje 7 lat temu, co się stało od tego czasu?????
bo po tym okresie zdążyłaś wyjawić parę historii z intymnej części soldado w publicznej odsłonie, czym mnie do niego w ogóle nie zraziłaś :P
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Budowa zaświatów i odprowadzanie dusz miłością.

Postautor: danut » 14 wrz 2016, 15:51

Tajemnice wypisane wcześniej publicznie kilkakrotnie na forach przez osobę, której dotyczy dana sprawa, to raczej nie są tajemnice.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nauka

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości