O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 01 lis 2016, 17:18

Estio, a może Ty bardziej kobiety lubisz od mężczyzn? ;)
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 01 lis 2016, 17:29

Mirek pisze:Estio, a może Ty bardziej kobiety lubisz od mężczyzn? ;)


Mirku hehe :lol: no coz odpowiem Ci w ten sposob, nie, zdecydowanie nie lubie ,ale........ moze Ty bardziej lubisz mezczyzn skoro takie skojarzenia pojawiaja sie w Twojej glowie....? ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 01 lis 2016, 18:02

Estia72 pisze:Nie odczuwam potrzeby otaczania się i wspierania na męskim ramieniu ;) Jestem zbyt samodzielna i niezależna by wchodzić w zwykle relacje damsko-męskie Nataszo... ;)

To Tyś napisała, że nie lubisz mężczyzn, ja nic nie pisałem o braku zainteresowań kobietami. :D
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 01 lis 2016, 18:11

danut pisze:
Re: nie tak to wygląda. Mój duch "wyświetla się na tej planszy" jaką jest Ziemia, emituje ze zbioru informacji ze źródła bratnich dusz i chce by to odwzorowywało o mnie prawdę. Ale w środowisku w jakim się znalazł działa na niego wiele sił - które mają inne swoje źródła, których cechują przeciwieństwa, brak spójności w działaniu i wreszcie te złe demoniczne, których cieszy tylko psucie tego planu i szkodzenie mu. Nie jest prawdą, że to otoczenie nie może włączyć, dołączyć, przekształcić informacji w obrazie. Ono to robi właśnie. W linku masz wspomniane o tym odkryciu w laboratorium co jest możliwe -"Jednym z eksperymentów jakie przeprowadzili naukowcy, było przeniesienie informacji zawartej w kodzie genetycznym salamandry na genom żaby bez użycia żadnej fizycznej ingerencji i skutków ubocznych. Przy pomocy promienia lasera i mowy przekształcili embrion żaby w zarodek salamandry – chociaż obydwa zarodki były w hermetycznie zamkniętych pojemnikach."
Zatem zamiana chorób, przypadłości, ba nawet wyglądu tu może z powodzeniem zachodzić i tym sposobem jaszczury, kaptury i inne pokraki mogą zmieniać swój wygląd i prezentować się w żywych ludziach jako zgrabne, ładne, zdrowe postaci. Czego może mieć lub nie mieć organizm? Cóż to od organizmu zależy skoro steruje nim programator? Skoro wszystko w tym "mechanizmie" można zmienić, a operuje się nim w zależności od możliwości zapisania w nim informacji? Tak, tak, tak - to wszystko są rozgrywki na poziomie ducha, wojny, ataki, kształtowanie się, ale istoty, które nie mają możliwości dotarcia do prawdziwie dobrych wartości uczuć będą wielkie możliwości przypisywały aparatom, bo tego ducha nie znają i dotrzeć do niego nie potrafią. Zatem będą przeprowadzać te durne zabiegi mechaniczne i tworzyć hybrydy co już przed potopem okazało się największym niewypałem i skończyło zagładą.


Rozumiem Danut co napisalas i probujesz mi przekazac :)
Ale nie wiem czy zwrocilas uwage z tym przykladem salamandry i zaby na pewien istotny fakt....zarowno zaba jak i salamandra naleza do rodziny plazow.....druga rzecz na ktora nie wiem czy zwrocilas uwage czytajac ten artykul, czy wskazali jaki rodzaj zaby zostal uzyty do tego eksperymentu? Wybacz ja sporo czytam wiec nie pamietam czy byly podane informacje o gatunku zaby uzytej do eksperymentu.Zaloze sie ze byl to rodzaj zab wodnych (mieszanka zaby jeziorkowej i smieszki) dlaczego o tym pisze , po pierwsze dlatego ze ten rodzaj zab to....hybrydy , po drugie zeby zarodek zaby zmienic w zarodek salamandry musza to byc gatunki spokrewnione nie tylko pod katem rodzaju ale rowniez zyjace w podobnym srodowisku a w tym przypadku ma to miejsce...
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 01 lis 2016, 18:12

Mirek pisze:
Estia72 pisze:Nie odczuwam potrzeby otaczania się i wspierania na męskim ramieniu ;) Jestem zbyt samodzielna i niezależna by wchodzić w zwykle relacje damsko-męskie Nataszo... ;)

To Tyś napisała, że nie lubisz mężczyzn, ja nic nie pisałem o braku zainteresowań kobietami. :D


Mirku ja nie napisalam ze nie lubie mezczyzn, nierozumiesz lub przeinaczasz i nadinterpretujesz moje slowa , wrecz przeciwnie , ja tylko nie lubie z nimi mieszkac pod jednym dachem :lol: ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 01 lis 2016, 18:19

Estia72 pisze:
danut pisze:
Re: nie tak to wygląda. Mój duch "wyświetla się na tej planszy" jaką jest Ziemia, emituje ze zbioru informacji ze źródła bratnich dusz i chce by to odwzorowywało o mnie prawdę. Ale w środowisku w jakim się znalazł działa na niego wiele sił - które mają inne swoje źródła, których cechują przeciwieństwa, brak spójności w działaniu i wreszcie te złe demoniczne, których cieszy tylko psucie tego planu i szkodzenie mu. Nie jest prawdą, że to otoczenie nie może włączyć, dołączyć, przekształcić informacji w obrazie. Ono to robi właśnie. W linku masz wspomniane o tym odkryciu w laboratorium co jest możliwe -"Jednym z eksperymentów jakie przeprowadzili naukowcy, było przeniesienie informacji zawartej w kodzie genetycznym salamandry na genom żaby bez użycia żadnej fizycznej ingerencji i skutków ubocznych. Przy pomocy promienia lasera i mowy przekształcili embrion żaby w zarodek salamandry – chociaż obydwa zarodki były w hermetycznie zamkniętych pojemnikach."
Zatem zamiana chorób, przypadłości, ba nawet wyglądu tu może z powodzeniem zachodzić i tym sposobem jaszczury, kaptury i inne pokraki mogą zmieniać swój wygląd i prezentować się w żywych ludziach jako zgrabne, ładne, zdrowe postaci. Czego może mieć lub nie mieć organizm? Cóż to od organizmu zależy skoro steruje nim programator? Skoro wszystko w tym "mechanizmie" można zmienić, a operuje się nim w zależności od możliwości zapisania w nim informacji? Tak, tak, tak - to wszystko są rozgrywki na poziomie ducha, wojny, ataki, kształtowanie się, ale istoty, które nie mają możliwości dotarcia do prawdziwie dobrych wartości uczuć będą wielkie możliwości przypisywały aparatom, bo tego ducha nie znają i dotrzeć do niego nie potrafią. Zatem będą przeprowadzać te durne zabiegi mechaniczne i tworzyć hybrydy co już przed potopem okazało się największym niewypałem i skończyło zagładą.


Rozumiem Danut co napisalas i probujesz mi przekazac :)
Ale nie wiem czy zwrocilas uwage z tym przykladem salamandry i zaby na pewien istotny fakt....zarowno zaba jak i salamandra naleza do rodziny plazow.....druga rzecz na ktora nie wiem czy zwrocilas uwage czytajac ten artykul, czy wskazali jaki rodzaj zaby zostal uzyty do tego eksperymentu? Wybacz ja sporo czytam wiec nie pamietam czy byly podane informacje o gatunku zaby uzytej do eksperymentu.Zaloze sie ze byl to rodzaj zab wodnych (mieszanka zaby jeziorkowej i smieszki) dlaczego o tym pisze , po pierwsze dlatego ze ten rodzaj zab to....hybrydy , po drugie zeby zarodek zaby zmienic w zarodek salamandry musza to byc gatunki spokrewnione nie tylko pod katem rodzaju ale rowniez zyjace w podobnym srodowisku a w tym przypadku ma to miejsce...


Pewnie, ze zwróciłam na to uwagę. Dlatego nie przypisuje tej działalności żadnych obcym kosmicznym istotom, bo musi zachodzić w takim samym środowisku i układy te muszą mieć punkty wspólne. Podobne łączy się z podobnym. Napisałam o tym w pierwszym poście, wszyscy są z jednego źródła, jednak wielu jest zbuntowanych próbujących służyć obcym i to służenie ma odzwierciedlenie w tej działalności wirusowania, zmieniania bogu, jak uważają planów. Jednak nie szkodzą bogu a sami sobie gubiąc drogi, a chcąc być tym kim być nie mogą doprowadzają się do samozagłady. Ta salamandra na potrzeby tego krótkiego życia będzie wyglądać jak salamandra, ale w głębszej rzeczywistości i tak będzie żabą. Jednak niektórzy dla jednego krótkiego życia, mrugnięcia oka wieczności są w stanie dokonywać takich głupot i nie zastanawiają się po co to robią.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 01 lis 2016, 18:28

danut pisze:
Estia pisze:]

Rozumiem Danut co napisalas i probujesz mi przekazac :)
Ale nie wiem czy zwrocilas uwage z tym przykladem salamandry i zaby na pewien istotny fakt....zarowno zaba jak i salamandra naleza do rodziny plazow.....druga rzecz na ktora nie wiem czy zwrocilas uwage czytajac ten artykul, czy wskazali jaki rodzaj zaby zostal uzyty do tego eksperymentu? Wybacz ja sporo czytam wiec nie pamietam czy byly podane informacje o gatunku zaby uzytej do eksperymentu.Zaloze sie ze byl to rodzaj zab wodnych (mieszanka zaby jeziorkowej i smieszki) dlaczego o tym pisze , po pierwsze dlatego ze ten rodzaj zab to....hybrydy , po drugie zeby zarodek zaby zmienic w zarodek salamandry musza to byc gatunki spokrewnione nie tylko pod katem rodzaju ale rowniez zyjace w podobnym srodowisku a w tym przypadku ma to miejsce...


Pewnie, ze zwróciłam na to uwagę. Dlatego nie przypisuje tej działalności żadnych obcym kosmicznym istotom, bo musi zachodzić w takim samym środowisku i układy te muszą mieć punkty wspólne. Podobne łączy się z podobnym. Napisałam o tym w pierwszym poście, wszyscy są z jednego źródła, jednak wielu jest zbuntowanych próbujących służyć obcym i to służenie ma odzwierciedlenie w tej działalności wirusowania, zmieniania bogu, jak uważają planów. Jednak nie szkodzą bogu a sami sobie gubiąc drogi, a chcąc być tym kim być nie mogą doprowadzają się do samozagłady.


W przypadku tych kobiet i tworzenia hybryd sa laczone dwa odrebne gatunki a moze i jeszcze wiecej....stad te obsesyjne poszukiwania ludzi o pewnym genach lub raczej posiadajacych w swoim DNA pewien genotyp Danut :) Ponadto rodzaj ludzki byl juz kilkakrotnie poddany manipulacji genetycznej Danut, zapewne zdajesz sobie sprawe ze sami jestesmy hybrydami hybryd...i rozni tutaj "bogowie" maczali swoje paluchy w naszym DNA i dokladali do puli.
Ostatnio zmieniony 01 lis 2016, 18:32 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 01 lis 2016, 18:32

łeeeeee

ja też mam rh- :)

brh- dokladnie

czy to znaczy ze jestę kosmitą ???? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

no niezle historie tu czytam , to ja tez chyba widzialem takiego typa w kapturze albocos ala ........ ale nic nie gadal , stal i tylko trzymal mnie za reke a ja mialem jakies pretensje do niego ze mnie tu zostawili i ze nie chce tu byc , dziwna taka jakas korba .......

danut , co do zosi to zosia "zosia" wcale nie jest zosią , pierwotnie to nie przypomina niczego , zwykla szaro-srebrna chmura o nazwie "nic" ale potrafi przedstawic sie jak chce i dlatego zosia , ale dlaczego tak ? nie wiem, moge sie tylko domyslac ...... a wyglada to tak , czarny,maly gnom , ktory chrząka jak prosie i straszy kazdego kto sie pojawi , wscieka sie i wariuje , mnie nie nastraszy bo ja sie juz tego ani nie boje ani nie mam zamiaru , smieje sie z niego i tyle , a gUpi jest że hej (no jesli podobne przyciaga podobne to ja dziekuje hehehe ) , no ale cóz, pewnie nawet nie wie ze robi cos zlego albo ze szkodzi , nie ma pewnie gdzie sie podziac dziad jeden i tyle , no ale wszystko ma swoj czas i jego tez sie tu konczy .......
Ostatnio zmieniony 01 lis 2016, 18:47 przez neuron, łącznie zmieniany 1 raz
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 01 lis 2016, 18:38

neuron pisze:łeeeeee

ja też mam rh- :)

brh- dokladnie

czy to znaczy ze jestę kosmitą ???? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

no niezle historie tu czytam , to ja tez chyba widzialem takiego typa w kapturze albocos ala ........ ale nic nie gadal , stal i tylko trzymal mnie za reke a ja mialem jakies pretensje do niego ze mnie tu zostawili i ze nie chce tu byc , dziwna taka jakas korba .......



Neuron no wiec nalezysz do tych 6% swiatowej populacji , co ciekawe wiekszosc z tej 6% populacji zyje w europie.
Pewnie ze jestes kosmita jak wszyscy na ziemi ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 01 lis 2016, 18:41

Estia72 pisze:Neuron no wiec nalezysz do tych 6% swiatowej populacji , co ciekawe wiekszosc z tej 6% populacji zyje w europie.
Pewnie ze jestes kosmita jak wszyscy na ziemi


wiedziałem , wiedziałem , że normalny to ja nie jestem :) jestę kosmitą :)

no ale ok , niech bedzie , co to jest 6 % światowej populacji ? o co chodzi ? ze tylko tyle ludzi na ziemi ma brh- ? co to ma do rzeczy i jaki ma to zwiazek z kosmitami i innymi arabami ??

no czytam czytam , tak , widze co Panie napisaly ale moze cos wiecej ? o co kaman ?
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość