O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 18 lis 2016, 13:25

Natasza pisze:
danut pisze:
Soldado niech sobie jest jedynym medium nawet na całym świecie, ja jemu klientów nie odbieram, nie prowadzę takiej działalności i ani mi to w głowie by wchodzić w takie kontakty i jeszcze uważam, że w niczym nie pomagają one żadnej osobie ani żyjącej, ani zmarłej. Takie jest moje zdanie inni mogą uważać jak chcą.




to ja Ci powiem, że jest to osoba, która została wybrana nie przypadkowo
jest to tak silna świadomość, że wiem iż jego zdolności nie wzięły się z nabycia ich w drodze ćwiczeń ani innej
bo są w Nim od zawsze

i oddałabym wszystkie swoje doświadczenia za jego prawdę i to kim jest dla przyszłosci , a bedzie się działo


Napisałam - mnie to nie rusza. :) I nie ma co na siłę mi tego wmawiać.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 18 lis 2016, 13:32

tego się nie da wmówić, to musisz wiedzieć
wie ten kogo temat dotyczy
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 18 lis 2016, 15:50

Natasza pisze:tego się nie da wmówić, to musisz wiedzieć
wie ten kogo temat dotyczy

Zatem nadszedł czas byście zaprezentowali się zaglądającym tu i tym co ich to dotyczy sami, bez wykorzystywania dodatkowych nicków oraz moich doświadczeń w tym celu. Wtedy ja tego nie muszę wcale wiedzieć, ani o tym słyszeć.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 18 lis 2016, 16:52

Sorki dziewczyny ,ze przerwe na chwile wasza rozmowe i napisze tutaj z troche innej beczki...temat troszke inny ale dotyczy po czesci "istoty doswiadczen" Tydzien temu wprowadzily sie do mnie 2 dziewczyny na pokoj , jedna z tych kobiet ...no wlasnie...Niby wszystko z nia jest ok, jest mila ,bezproblemowa w obsludze jak to mowia ale nie wiedziec czemu poczulam do niej od razu jakas blokade/antypatie, jak juz pisalam zawsze kieruje sie swoja intuicja i gdy cos takiego poczuje trzymam taka osobe na dystans.

Trzy dni po jej wprowadzce rozchorowalam sie....tyle ze hmm....mam jakies nietypowe objawy...Bylam u lekarza i po raz pierwszy od ponad 20 lat musze brac antybiotyk.....
Z rozmowy z druga z dziewczyn uslyszalam ze jej lokatorka z ktora sie wprowadzila zajmuje sie praca z energiami...Od 2 dni zaczelam podejrzewac ze cos jest nie tak...i za ta dziewczyna moze byc niejako sprawca dziwnych moich dolegliwosci..

Dzisiaj rozmawialam z ta osoba i dowiedzialam sie od niej pewnych niepokojacych mnie rzeczy, ktore potwierdzily moje przeczucia/przypuszczenia. Otoz ta osoba jak twierdzi w poprzednim zyciu zajmowala sie czarna magia, mowi ze w tym zyciu juz to odpracowala i przeszla na "dobra strone" ze pomogly jej jakies osoby i ....anioly. Stwierdzila ze jest ........."transformatorem" :roll: i ze jej obecnosc wywoluje o roznych osob gdy ona pracuje nad soba rozne dolegliwosci...mowiac delikatnie ........i jest z tymi dolegliwosciami zdrowotnymi pewne powiazanie bo ja sie rozchorowalam tego samego dnia i ta druga dziewczyna rowniez (tamta w tym czasie pojechala na jakies seminarium) Dzisiaj mi powiedziala ze jestem jej jakims odpowiednikiem jej podswiadomego umyslu cokolwiek to znaczy....a moje problemy spowodowala jej energia ktora rozpoczela u mnie ;) tkz. oczyszczanie sie kundalini....

Ja rowniez od lat pracuje z energiami i powiem szczerze ktos kto okresla sie mianem "transformatora" nigdy nie wywoluje zadnych dolegliwosci fizycznych/nie sprowadza choroby na innych a wrecz przeciwnie transformuje we wlasnym ciele czyjes obciazenia by pomoc szybciej uwolnic sie danej osobie , czego czesto doswiadczalam gdy pracuje z chora osoba z energia. :roll:

Jednakze ktos nademna czuwa bo ta osoba wlasnie stracila prace i oznajmila mi dzisiaj ze sie wyprowadza bo znalazla prace w innym miescie...wiec we wtorek jedzie na rozmowe kwalifikacyjna i trzymam kciuki by jej sie udalo zdobyc ta prace :?

Co o tym wszystkim myslicie? Chyba zaczne sie zabezpieczac bo ten swiat staje sie coraz bardziej zaskakujacy i dziwny.... :roll:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 18 lis 2016, 17:36

danut pisze:
Natasza pisze:
danut pisze:



to ja Ci powiem, że jest to osoba, która została wybrana nie przypadkowo
jest to tak silna świadomość, że wiem iż jego zdolności nie wzięły się z nabycia ich w drodze ćwiczeń ani innej
bo są w Nim od zawsze

i oddałabym wszystkie swoje doświadczenia za jego prawdę i to kim jest dla przyszłosci , a bedzie się działo


Napisałam - mnie to nie rusza. :) I nie ma co na siłę mi tego wmawiać.



Estio a dopiero dziś pisałam o czymś co będzie miało miejsce w pewnym odstępie czasu

powiem w ten sposób: nie , ona nie była związana przed narodzeniem z czarną magią, ale miała drogę poszukiwań i doświadczeń za tego życia
nie jestem pewna czy zerwała swoje pasje , jest ktoś/coś co jest przy niej
ona nie rzuciła żadnej klątwy ani rytu w Twoją stronę, to Ty ją wyczuwasz, bo jesteś w opozycji ( wiesz co mam na myśli)

możesz czuć mdłości, duszność i mieć stany grypopodobne - to reakcja na jej pole

ja nie powiem Ci módl się, nie jestem z tych co śpiewają hosanny , jestem nie od miękkiego, ale twardego działania
mówię przecież , że są ludzie po drugiej stronie całe szarady - wchodząc w oddziaływanie z takimi osobami jak Twoja koleżanka chocby poprzez samo zainteresowanie i pasje dają zaproszenie
to co będzie się działo i o czym piszę to będzie zetknięcie świadomości i to będzie miało miejsce gdy inni będą śpiewać swoje pieśni w światyniach pełnych blasku

heh, już jedna z osób dała kawałek prawdy zanim znikła, prawda niełatwa i niemiła , bo przecież nie tak miało być,
brak wiedzy i sen nie wystarczy
Estia dasz radę, spokojnie, nikt nie wejdzie tak by Ci zaszkodzić, nie ma szans
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 18 lis 2016, 22:06

Estia72 pisze:oczyszczanie sie kundalini....


??????

to wąż oczyszcza , sam jest czysta energia
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 18 lis 2016, 23:12

Neuron ona tak to pojmuje.... :roll: ja widze troszke cos innego, ona twierdzi ze dziala tak na wszystkie osoby... ze wywoluje u nich choroby/oczyszczanie i ze wiele osob jej unika , sa wrecz wrodzo nastawieni do niej...dzieje sie tak z tymi dolegliwosciami u innych zwlaszcza gdy ona ma warsztaty lub pracuje jak to mowi nad oczyszczaniem siebie...tlumaczy to tym ze ... jest tak wysoko duchowo i tak wysoko wibracyjnie....heh :lol: ;)

Ja natomiast dostrzegam Nataszo jeszcze inny aspekt tego....sama twierdzi ze "bawila" sie czarna magia i woo doo,lacznie ze skladaniem ofiar....wspomniala cos rowniez o jej wlasnym dziecku ktore zabil jej partner w poprzednim zyciu... :o :shock: zastanawiam sie czy czasem gdy ona jak to nazywa oczyszcza sie to nie przerzuca w jakis sposob swojej karmy do odrobieia na innych Nataszo, mysle ze wypracowala te techniki w poprzednim zyciu a obecnie nie jest ich swiadoma ze robi to co robi i oddzialowywuje w ten sposob na innych ludzi z ktorymi ma stycznosc...slyszalam juz o takich "magach" potrafiacych oszukiwac/przerzucac to co maja do odpracowania na innych ludzi ,zwlaszcza wsrod osob parajacych sie praca z energia... ale nigdy nie mialam wczesniej z takimi osobami do czynienia. Tak jak piszesz Nataszo nie widze by rzucila jakas klatwe czy ryt, to bardziej dzieje sie samoistnie/automatycznie niz z jej pelna swiadomoscia, ba ona nawet uwaza ze to jest dobre, okresla sie nawet przewodnikiem duchowym..... :evil: Jest u mnie od tygodnia...jednakze jak widac cos ja wypycha odemnie i z mojego domu, wczoraj stracila prace , dzisiaj poszukala ja w innym miescie , wiec mam nadzieje ze ja dostanie i szybko zniknie z mojego zycia...

Nataszo , to nie sa zadne zwykle grypopodobne rzeczy, owszem mdlosci mam bo z automatu wyczuwam takie energie, ale dzieja sie z moim cialem wrecz niewiarygodne rzeczy, nie chce o tym tu pisac bo to zbyt osobiste...ale doslownie jestem w szoku :shock: :?
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 19 lis 2016, 09:42

Estia72 pisze:
sama twierdzi ze "bawila" sie czarna magia i woo doo,lacznie ze skladaniem ofiar....


mówię , że ona ma pewne doświadczenia nie z związane z żadnym poprzednim życiem , ale tu na skorupie ziemia.
Czy było to woo doo? czarna magia? wyczuwam , że zaczynała bardzo wcześnie jako dziewczynka i było to niczym zielarstwo , ziółka , coś na ten styl
późnij zaczęła się wkręcać i czerpała przyjemność z tego co wyczytywała w gazetach chyba to jakaś była związana z wróżbiarstwem, jasnowidzeniem,
i później zaczęła włączać gadżety i manipulować zabawą

Pytanie : ona mówi, że nie bawiła się w magię i woo doo w swoim życiu ?


Estia72 pisze:wspomniala cos rowniez o jej wlasnym dziecku ktore zabil jej partner w poprzednim zyciu... :o :shock: .

hehehe i tu wchodzimy kto jej te myśli wkręca

,, samochwała z tyłu stała i przez ludka przemawiała,, - w myśl jednego tekściarza z forum uczę się rymów

Twoja koleżanka wraz ze swoim ,, rozwojem duchowym,, i otwartością na świat duchów , który jak kiedyś opowiadałam jest wypełniony ,, małymi pukającymi rączkami i nigdy nie wiesz na samym początku - kto puka i czyja łapa,, - stała się jak autostrada bez ograniczeń
otwartość należy mieć w obrębie własnego umysłu, ona tego nie zrobiła i powpuszczała w swoją świadomość gościa
ten gość wygląda mi na starego zwyrodnialca
kobieta mu się podoba fizycznie i emocjonalnie - ona zresztą wie, jestem pewna , że wie , że jest jakiś ,, on,,
te słówka o czarnej magii, wrzutki typu : twój partner zabił w poprzedni życiu twojego dzieciaka - to są jego teksty dla niej - ona je innym po prostu opowiada

ma kobieta problem, bo stan się pogorszy, klasyka gatunku, to nie trwa wiecznie, bo on ją zajedzie psychicznie



Estia72 pisze:zastanawiam sie czy czasem gdy ona jak to nazywa oczyszcza sie to nie przerzuca w jakis sposob swojej karmy do odrobieia na innych.


masz poniekąd rację - jak ona swoją świadomością narzuci winy niepopełnione na innych i ci to uznają z swoje , to jak ci inni zejdą z tego świata przejęci zostaną z łatwością przez tych, o których cały czas mówię czytaj : o kuglarzach i cyrku na kółkach
świadomość contra świadomość i tak ten cyrk trwa wiecznie
bądź wolna od wszystkich innych energii , nie myśl wogóle , że ktokolwiek jest w stanie coś narzucić na Ciebie:))))

co do tego gościa, on lubi kobiety, okadź białą szałwią swoje łóżko- tak by była mgła
on mógł mieć doświadczenia z czarną magią , inaczej: on miał takie doświadczenia

jednak nic Tobie nie grozi o ile nie zaczniesz wchodzić w akcje ,, słuchania,, tego co ona mówi, wogóle jakby jej nie było
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 19 lis 2016, 10:21

Natasza pisze:
Estia72 pisze:
sama twierdzi ze "bawila" sie czarna magia i woo doo,lacznie ze skladaniem ofiar....


mówię , że ona ma pewne doświadczenia nie z związane z żadnym poprzednim życiem , ale tu na skorupie ziemia.
Czy było to woo doo? czarna magia? wyczuwam , że zaczynała bardzo wcześnie jako dziewczynka i było to niczym zielarstwo , ziółka , coś na ten styl
późnij zaczęła się wkręcać i czerpała przyjemność z tego co wyczytywała w gazetach chyba to jakaś była związana z wróżbiarstwem, jasnowidzeniem,
i później zaczęła włączać gadżety i manipulować zabawą

Pytanie : ona mówi, że nie bawiła się w magię i woo doo w swoim życiu ?


Estia72 pisze:wspomniala cos rowniez o jej wlasnym dziecku ktore zabil jej partner w poprzednim zyciu... :o :shock: .

hehehe i tu wchodzimy kto jej te myśli wkręca

,, samochwała z tyłu stała i przez ludka przemawiała,, - w myśl jednego tekściarza z forum uczę się rymów

Twoja koleżanka wraz ze swoim ,, rozwojem duchowym,, i otwartością na świat duchów , który jak kiedyś opowiadałam jest wypełniony ,, małymi pukającymi rączkami i nigdy nie wiesz na samym początku - kto puka i czyja łapa,, - stała się jak autostrada bez ograniczeń
otwartość należy mieć w obrębie własnego umysłu, ona tego nie zrobiła i powpuszczała w swoją świadomość gościa
ten gość wygląda mi na starego zwyrodnialca
kobieta mu się podoba fizycznie i emocjonalnie - ona zresztą wie, jestem pewna , że wie , że jest jakiś ,, on,,

te słówka o czarnej magii, wrzutki typu : twój partner zabił w poprzedni życiu twojego dzieciaka - to są jego teksty dla niej - ona je innym po prostu opowiada

ma kobieta problem, bo stan się pogorszy, klasyka gatunku, to nie trwa wiecznie, bo on ją zajedzie psychicznie



Estia72 pisze:zastanawiam sie czy czasem gdy ona jak to nazywa oczyszcza sie to nie przerzuca w jakis sposob swojej karmy do odrobieia na innych.


masz poniekąd rację - jak ona swoją świadomością narzuci winy niepopełnione na innych i ci to uznają z swoje , to jak ci inni zejdą z tego świata przejęci zostaną z łatwością przez tych, o których cały czas mówię czytaj : o kuglarzach i cyrku na kółkach
świadomość contra świadomość i tak ten cyrk trwa wiecznie
bądź wolna od wszystkich innych energii , nie myśl wogóle , że ktokolwiek jest w stanie coś narzucić na Ciebie:))))

co do tego gościa, on lubi kobiety, okadź białą szałwią swoje łóżko- tak by była mgła
on mógł mieć doświadczenia z czarną magią , inaczej: on miał takie doświadczenia

jednak nic Tobie nie grozi o ile nie zaczniesz wchodzić w akcje ,, słuchania,, tego co ona mówi, wogóle jakby jej nie było



Masz racje z tym mezczyzna, ona twierdzi ze to jest jej ex maz/partner z tego zycia... od ktorego podobno sie energetycznie uwolnila...majaczyla tez cos ze rzekomo on jest podpiety pod jej "kundalini" ale udalo jej sie go odczepic, a takze ze ona ma jakas energetyczna maske na twarzy ktora zmienia jej rysy....cokolwiek to znaczy... :roll: Za bardzo nie czaje tego wszystkiego Nataszo bo nigdy tym sie nie interesowalam , moja wiedza wziela sie z doswiadczen oraz jest raczej wewnetrzna i intuicyjna a nie wyuczona, wiec jestem z takimi "sztuczkami" na bakier.Ponadto gdy pisze o moich doswiadczeniach z praca z energia mam na mysli uzdrawianie/pomaganie a nie szkodzenie, ona natomiast twierdzi ze pracuje z energiami...ale z tematem uzdrawiania nie ma nic wspolnego... Jesli chodzi o karme to uwaza ze karma juz nie istnieje....od 2012 roku...Co rowniez ciekawe powiedziala ze do 15 roku zycia nie pamieta nic ze swojego zycia...mozesz miec z tym wszystkim racje co napisalas o niej.


Dziekuje za wskazowki z szalwia Nataszo zrobie tak na pewno dzisiaj, nie wiem ale ja ja dokladnie odczuwam Nataszo jakos przy mnie , doslownie lacznie z jej zapachem...jak by byla tuz obok mnie...przy moim lozku , a Ty mi piszesz wlasnie zebym oczyscila ta przestrzen szalwia... :?

PS.Wczoraj robila sobie jakies ryty z kamieniami i jakoas medytacje...podobno tak ja "wykonczyly" psychicznie ze przespala cale popoludnie... :?
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 19 lis 2016, 10:47

oczyść łóżko....od tego zacznij
i odcięcie od jej opowiadań

w razie czego możesz na mnie liczyć
choć Ty jesteś gotowa by sobie sama świetnie dać radę
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości