O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 19 lis 2016, 11:05

Estia72 pisze:
Masz racje z tym mezczyzna, ona twierdzi ze to jest jej ex maz/partner z tego zycia... od ktorego podobno sie energetycznie uwolnila...majaczyla tez cos ze rzekomo on jest podpiety pod jej "kundalini" ale udalo jej sie go odczepic, a takze ze ona ma jakas energetyczna maske na twarzy ktora zmienia jej rysy....cokolwiek to znaczy... :roll:


Estia daj mi odpowiedź czy ON jeszcze żyje ? nie zagłębiałam się ( nie mogę na razie) by tę energię zidentyfikować co do tego czy istnieje w swoim skafandrze
to ON ma wpływ na nią dlatego ona go zna

muszę tylko wiedzieć jaki jest jego status ,, cielesny,,
resztę powiem później
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 19 lis 2016, 11:07

Dziekuje Ci bardzo Nataszo za Twoje cenne rady i wsparcie :) :) :) Jesli sobie nie poradze to oczywiscie jak najbardziej chetnie skorzystam z Twojej pomocy :)
Puki co sama sproboje sie z tym zmierzyc, mysle ze dam rade... :)
Zabieram sie wlasnie za oczyszczanie lozka a przy okazji siebie....nie mam juz bialej szalwi ale zostaly mi kadzidelka stozkowe z bialej szalwi wiec na razie wykorzystam to co mam....

Nataszo , tak on zyje. Ale jeszcze sie upewnie....bo nie pamietam czy ona mowila o nim ze umarl czy o kim innym....
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 19 lis 2016, 22:13

Estia72 pisze:Sorki dziewczyny ,ze przerwe na chwile wasza rozmowe i napisze tutaj z troche innej beczki...temat troszke inny ale dotyczy po czesci "istoty doswiadczen" Tydzien temu wprowadzily sie do mnie 2 dziewczyny na pokoj , jedna z tych kobiet ...no wlasnie...Niby wszystko z nia jest ok, jest mila ,bezproblemowa w obsludze jak to mowia ale nie wiedziec czemu poczulam do niej od razu jakas blokade/antypatie, jak juz pisalam zawsze kieruje sie swoja intuicja i gdy cos takiego poczuje trzymam taka osobe na dystans.

Trzy dni po jej wprowadzce rozchorowalam sie....tyle ze hmm....mam jakies nietypowe objawy...Bylam u lekarza i po raz pierwszy od ponad 20 lat musze brac antybiotyk.....
Z rozmowy z druga z dziewczyn uslyszalam ze jej lokatorka z ktora sie wprowadzila zajmuje sie praca z energiami...Od 2 dni zaczelam podejrzewac ze cos jest nie tak...i za ta dziewczyna moze byc niejako sprawca dziwnych moich dolegliwosci..

Dzisiaj rozmawialam z ta osoba i dowiedzialam sie od niej pewnych niepokojacych mnie rzeczy, ktore potwierdzily moje przeczucia/przypuszczenia. Otoz ta osoba jak twierdzi w poprzednim zyciu zajmowala sie czarna magia, mowi ze w tym zyciu juz to odpracowala i przeszla na "dobra strone" ze pomogly jej jakies osoby i ....anioly. Stwierdzila ze jest ........."transformatorem" :roll: i ze jej obecnosc wywoluje o roznych osob gdy ona pracuje nad soba rozne dolegliwosci...mowiac delikatnie ........i jest z tymi dolegliwosciami zdrowotnymi pewne powiazanie bo ja sie rozchorowalam tego samego dnia i ta druga dziewczyna rowniez (tamta w tym czasie pojechala na jakies seminarium) Dzisiaj mi powiedziala ze jestem jej jakims odpowiednikiem jej podswiadomego umyslu cokolwiek to znaczy....a moje problemy spowodowala jej energia ktora rozpoczela u mnie ;) tkz. oczyszczanie sie kundalini....

Ja rowniez od lat pracuje z energiami i powiem szczerze ktos kto okresla sie mianem "transformatora" nigdy nie wywoluje zadnych dolegliwosci fizycznych/nie sprowadza choroby na innych a wrecz przeciwnie transformuje we wlasnym ciele czyjes obciazenia by pomoc szybciej uwolnic sie danej osobie , czego czesto doswiadczalam gdy pracuje z chora osoba z energia. :roll:

Jednakze ktos nademna czuwa bo ta osoba wlasnie stracila prace i oznajmila mi dzisiaj ze sie wyprowadza bo znalazla prace w innym miescie...wiec we wtorek jedzie na rozmowe kwalifikacyjna i trzymam kciuki by jej sie udalo zdobyc ta prace :?

Co o tym wszystkim myslicie? Chyba zaczne sie zabezpieczac bo ten swiat staje sie coraz bardziej zaskakujacy i dziwny.... :roll:


Albo kompletnie zakończ tą znajomość, co byłoby najlepszym rozwiązaniem, albo postaw na ochronę ...
To osoba, którą istoty demoniczne traktują jak swoje narzędzie.
Wszystkie osoby, które są w jej zasięgu odczuwają ich wpływ.
Ty pracujesz z energiami, dlatego jesteś dla nich ,,łakomym kąskiem''...
Jesteś otwarta na drugą stronę, dlatego odczuwasz wszystko bardziej niż inne osoby.
Jest to zwielokrotnione.
Dlatego nie dziwię się, ze chorujesz.
Paradoksem jest, ze gdybyś była materialistką, to miałabyś zaledwie może ,,katar'' :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 20 lis 2016, 01:19

Natasza pisze:
danut pisze:
Soldado niech sobie jest jedynym medium nawet na całym świecie, ja jemu klientów nie odbieram, nie prowadzę takiej działalności i ani mi to w głowie by wchodzić w takie kontakty i jeszcze uważam, że w niczym nie pomagają one żadnej osobie ani żyjącej, ani zmarłej. Takie jest moje zdanie inni mogą uważać jak chcą.




to ja Ci powiem, że jest to osoba, która została wybrana nie przypadkowo
jest to tak silna świadomość, że wiem iż jego zdolności nie wzięły się z nabycia ich w drodze ćwiczeń ani innej
bo są w Nim od zawsze

i oddałabym wszystkie swoje doświadczenia za jego prawdę i to kim jest dla przyszłosci , a bedzie się działo


Wiesz o mnie więcej niż sam o sobie wiem.
Ale masz w tym wszystkim rację.
Coraz bardziej sobie zdaję z tego sprawę, jak również z tego, że jesteś wyjątkowa.
Chociaż właśnie to wiedziałem od początku...
Tak będzie się działo... ;)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 20 lis 2016, 08:19

pamiętasz ,, kulminanta,, demona?

to co mnie martwi najbardziej, to fakt, że o ile ludzie choćby z tego forum, posiedli choćby w formie informacji wiadomość, że demony i formy choćby takie jak zakapturzeni istnieją i są realnymi bytami, to ile tych osób to wie?
co z resztą ludzi na całym świecie?
jak dotrzeć do nich i im to powiedzieć

nie ma szans

kwestia kolejna to fakt , że nie każdy spotka się ze swoim bliskim
a przynajmniej nie tak szybko jak to się wydaje
a będą przypadki niemożliwe do spełnienia

p.s.
Estio wszystko w porządku?
myślę, że to też dobrze, że trafiłaś na kogoś takiego jak ta kobieta - bo jest to dla Ciebie forma ,, treningu,, - nie jest ciekawie ale i jest ciekawie
daj znać co z tym gościem - jestem ciekawa czy on jest w ciele fizycznym
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 20 lis 2016, 15:14

Nataszo jeszcze nie wiem, bo nie ma jej pojechala na jakies seminarium...dzisiaj wieczorem dopiero wraca, wiec ja zapytam.
Staram sie tak jak mowilas ograniczac z nia kontakty do minimum koniecznosci.

Soldado ona sie wyprowadza ode mnie wiec mam nadzieje ze tyle wytrzymam.... :roll:
Jesli mozecie mi dac jakies rady wzgledem ochrony to bede bardzo wdzieczna :?
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 20 lis 2016, 16:46

Estio, być może te dolegliwości nie są związane z tą kobietą. Jest takie przysłowie "pozory mylą" lub bardziej międzynarodowe "appearances can be deceiving". Nie widziałem tej kobiety, ale nie każdy jest piękny, nie każdy wygląda jak inni ludzie - czy kierowanie się tzw. intuicją nie jest kierowaniem się wyglądem?

No ale skoro się upierasz przy swojej wersji, to Ci coś powiem. W wieku 13 lat dowiedziałem się o istnieniu zjawiska zwanego eksterioryzacją(oobe). Naczytałem się niestety od katolickich stron o opętaniach, larwach i innych stworów rodem z filmu "Naznaczony/Insidious", które miały być skutkiem wywoływania tego odmiennego stanu świadomości. Pomimo tego, ciekawość mnie podkusiła i zacząłem to praktykować, a ponieważ bałem się okropnie, to zawsze przed próbą wyobrażałem sobie, że otacza mnie białe światło. Tą technikę polecił mi pewien człowiek, który również to praktykował. Jeszcze nic mnie tam nie napadło i nie próbowało opętać, jednak czułem się z tym bezpieczniej, więc stosowałem to profilaktycznie. Spróbuj i Ty - wystarczy zamknąć oczy na kilka minut i wyobrazić sobie to światło, które Cię otacza.

PS: Skrót od tak zwane to tzw., a nie tkz.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 20 lis 2016, 17:10

OneNight pisze:Estio, być może te dolegliwości nie są związane z tą kobietą. Jest takie przysłowie "pozory mylą" lub bardziej międzynarodowe "appearances can be deceiving". Nie widziałem tej kobiety, ale nie każdy jest piękny, nie każdy wygląda jak inni ludzie - czy kierowanie się tzw. intuicją nie jest kierowaniem się wyglądem?

.................. wyobrażałem sobie, że otacza mnie białe światło. Tą technikę polecił mi pewien człowiek, który również to praktykował. Jeszcze nic mnie tam nie napadło i nie próbowało opętać, jednak czułem się z tym bezpieczniej, więc stosowałem to profilaktycznie. Spróbuj i Ty - wystarczy zamknąć oczy na kilka minut i wyobrazić sobie to światło, które Cię otacza.


OneNight tu nie chodzi o jej wyglad bo z wygladu to zwykla babka calkiem sympatyczna....w normalnej rozmowie rowniez, nie wiem jak Ci to wytlumaczyc to jest raczej intuicja/przeczucie hmm...uczucie moze nawet antypatii/blokady przed ta osoba.....choc to za wiele powiedziane a w intyicji nie kierujesz sie wygladem osoby a odczuciami pochodzace gdzies z glebi Ciebie ,ktore dla racjonalnego umyslu sa niezrozumiale....sama nie wiedzialam/ nie rozumialam na poczatku gdy ja poznalam/zobaczylam pierwszy raz, dlaczego mam do niej takie odczucia ale poniewaz mam juz doswiadczenia ze jesli nie poslucham moich odczuc/intuicji to takie znajomosci sie dla mnie bardzo niemilo koncza to zawsze slucham swojej intuicji choc jej czasem nie rozumiem od razu :)

Wiesz , na poczatku gdy sie rozchorowalam nawet nie pomyslalam ze ona moze byc sprawca moich problemow, ale gdy choroba nagle sie pojawiala w najciezszym wydaniu a po chwili znikaly wszelkie jej objawy zaczelam podejrzewac ze cos jest nie tak...ale nie mialam pewnosci tylko moje przeczucie, lecz gdy ona powiedziala mi wprost ze jest odpowiedzialna za moj stan chorobowy i ze tak oddzialowuje na wszystkich ludzi...uwazajac ze to jest pozytywne wrecz bo ona jest juz tak wysoko duchowo....... ;) oraz opowiedziala rowniez o swoich kontaktach z czarna magia to wyjasnilo mi wszystko i potwierdzilo moje przeczucia ze ktos maczal w tym palce, ponadto zaczelam odczuwac wrecz fizyczna jej obecnosc w moim pokoju a dokladnie przy moim lozku lacznie z jej zapachem...do tego mdlosci i bole glowy ktore zawsze odczuwam przy demonicznych energiach... wiec powiazalam to wszystko razem OneNight w calosc.

Bardzo dziekuje Ci za podpowiedz, na pewno skorzystam z Twojej rady :)


PS. Nataszo wlasnie sie dowiedzialam od niej ze ten mezczyzna zyje.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 20 lis 2016, 21:34

Zapomniałem dopiasać coś o kundalini. Krąży taka opinia, że jeśli przebywasz obok osoby, która ma uaktywnione kundalini, Twoje również zacznie się aktywować. Lecz jest jeden szczegół - nie powinno to być w tym wypadku nieprzyjemne, bo to świadczy o nieautoryzowanej próbie dostępu. Ponoć ta energia daje jakieś nadludzkie moce, lecz Randi chyba nadal czeka ze swoim milionem.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 20 lis 2016, 22:37

OneNight pisze:Zapomniałem dopiasać coś o kundalini. Krąży taka opinia, że jeśli przebywasz obok osoby, która ma uaktywnione kundalini, Twoje również zacznie się aktywować. Lecz jest jeden szczegół - nie powinno to być w tym wypadku nieprzyjemne, bo to świadczy o nieautoryzowanej próbie dostępu. Ponoć ta energia daje jakieś nadludzkie moce, lecz Randi chyba nadal czeka ze swoim milionem.


kto to jest Randi i na co czeka ?
co do terminu jaki wspominacie KUNDALINI czymkolwiek to jest, to w jaki sposób opisujesz to właśnie to czego doświadczam wchodząc w interakcję z tu zastaną inną świadomością - to połączenie daje nam zdwojone wyostrzenie widzenia, powoduje , że Twój umysł poprzez samą interakcję za pomocą pisanych znaków interpunkcyjnych, nawet bez konkretnie spisywanych słów - tworzy logiczną część dalszą - buduje Twoje myśli i wiedzę, do tego stopnia , że jak piszesz to sam siebie później czytasz i zaczynasz rozumieć co pisałeś po wtórnym przyswojeniu własnych spisywanych myśli
to jest energia jaką dostajesz poprzez wymianę ze swoją i tej osoby
intencje muszą być czyste niczym łza, bo osoba, której świadomość funkcjonuje na takim samym poziomie od razu wyczułaby fałsz
musisz być ,, czysty,, w swoich myślach bo na tym poziomie myśli - jesteś już transparentny

taką transparentność doznałam także w spotkaniach z Istotami o jakich pisałam, to jest coś co życzę każdemu aby przeżył - jesteś cały myślą i ta myśl jest widoczna przez wszystkich - zero kłamstw, bo nie ma to sensu

Estio - ona czerpie energię współdziałając z tym kogo doskonale zna - ten mężczyzna żywy czy martwy potrafi mantrować by wprowadzać się w stan wysyłania siebie samego - swojej części energii w jej pole, przy okazji odwiedzając Ciebie
to nie udaje mu się codziennie, ale zdarzyło się , ,, stał,, właśnie koło Twojego łóżka - być może w nogach
obserwuje , nie umie dotknąć, spokojnie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości