O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 04 gru 2016, 18:11

10 maja 1978 roku w Emilcinie, pewien rolnik Jan Wolski miał doświadczenia z Istostmi z Ufo.
Ten przypadek badał niejaki łódzki dziennikarz ś.p. Zbigniew Blania-Bolnar, który poświecił temu przypadkowi bardzo dużo czasu.
Zgłaszały się do niego osoby, które twierdziły, że mają z Nimi kontakt.
Wtedy on zrobił kardynalny błąd.
On te osoby wyśmiewał i kłócił się z nimi, bo przecież on wiedział najlepiej jak wyglądały te Istoty i Ich pojazd, a osoby, które się do niego zgłaszały, opisywały coś zgoła innego....
Według niego te osoby kłamały i zmyślały to sobie.
A przecież wystarczy popatrzeć na nasze rodzime podwórko.
Jeździmy różnymi samochodami i różnie się ubieramy....

To przykład na to, co chcę tutaj napisać.
Każdy z nas może mieć inne doświadczenia.
To nie znaczy, że ktoś z nas kłamie, ale to oznacza, że świat jest na tyle dziwny i fascynujący, że trzeba nam zrozumieć, że jeszcze wiele o nim nie wiemy.
I z pokorą trzeba zacząć to wszystko badać, a nie się kłócić o to kto ma racje.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 04 gru 2016, 18:31

Bo napisałam to chyba już tysiące razy - każdy jest indywidualnością podległą prawom, świętym prawom i nie będzie inaczej. Każdy z nas ma swój identyfikator, swoje wartości duszy a za postrzeganie odpowiedzialna jest nasza także zróżnicowana świadomość. Za możliwość tworzenia związków chemicznych, fizycznych i komunikacji pomiędzy nimi odpowiadają zjawiska i nie da się ich ominąć. Jeśli dochodzi do kontaktów z czymś wykraczającym poza "twardą" rzeczywistość, to każdy z odbiorców odbiera go indywidualnie, ponieważ tylko jego on dotyczy. Każdy poza tą rzeczywistością ma swoje osobiste źródło, nie warto jest skakać po cudzych.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 05 gru 2016, 07:47

[quote="soldado"

To nie znaczy, że ktoś z nas kłamie, ale to oznacza, że świat jest na tyle dziwny i fascynujący, że trzeba nam zrozumieć, że jeszcze wiele o nim nie wiemy.
I z pokorą trzeba zacząć to wszystko badać, a nie się kłócić o to kto ma racje.[/quote]

już jestem :P

fascynujące jest właśnie nasze odnoszenie do innych - brak wiary, ale zobacz ile o tym mówimy
oczywiście, że świat ,, fejków,, strzelił sobie sam w kolano, bo teraz choćby była tam najprawdziwsza prawda, większość pominie jako chłam
do tego opowieści mogą być opisywane z zabarwieniem emocjonalnym , religijnym - przykład - Fatima
dzieciaki widziały nikogo innego jak matkę boską ;gdyby to samo widział ateista a najlepiej człowiek znad amazonki byłoby jeszcze inaczej

jednak pomijając pojmowanie tego co się widzi zjawisko ma miejsce i basta
świat jest tak fascynujący, że podejście do próby zrozumienia narzuca na nas dyscyplinę i rozwój - oczytania !!!!
tu nie wystarczy leniwe zakotwiczenie w jednym nurcie , dotykać trzeba wielu : naukę nade wszystko, nieważne , że ona nie doszła jeszcze do poznania danego fenomenu . ale to ona narzuca twarde kanony , nie ma tam miejsca na bajanie; jeśli jest teoria to uwzględniająca pewne procesy i ewentualne możliwości ; polecam książki Michio Kaku; człowiek wykształciuch, na luzie i otwartym umyśle ( nie dał się skostnić i to mu nie grozi) wykłada myśl z przyszłości
jego na pewno odtworzą cywilizacje przyszłości - nie ma co
polecam czytać wszystko aby rozumieć mechanizmy, lub zacząć od zbierania danych , które pozwolą widzieć szerzej i głębiej - wtedy każdy zobaczy, że trzymanie się kurczowo jednej linki jest błędem

przypadek z Emilcina słuchałam wiele wiele wiele razy, wsłuchiwałam się w każde słowo i doszukiwałam szczegółów , moim zdaniem to prawda
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 05 gru 2016, 08:34

neuron pisze:nigdy bym z premedytacja nie zrobil czegos takiego , ani z zamiarem ewentualnym , nie ma opcji , ale w razie sytuacji W !!

Ty nie ?



właśnie... dobrze napisane
cudnie się mówi jakim jest się moralnym panem i jak panuje nad świętością gdy się siedzi w bezpiecznym kokonie wygodnego fotela
ale nikt nie zna dnia i godziny i że może być sytuacja , w której zrobimy coś bez zmrużenia powieką , bo taka właśnie może być sytuacja
i są takie zawody, i takie miejsca na świecie , że albo ty albo ten ktoś
i są takie sytuacje na świecie, że gdy leżysz w łóżku w domku ze swoją rodziną wchodzi ktoś wyłamując twoje drzwi i chcąc zniszczyć wszystko co jest twoim światem i wtedy stajesz wobec sytuacji i o ile zdążysz mieć jakiś wybór , to go dokonasz , albo wszystko zniknie razem z tobą

ostatnio w sklepie zauważyłam w gazecie na pierwszej stronie nagłówek facet wyrzucił przez okno psa... bestie są wśród nas , szkoda, że nie znam adresu bestii, chętnie bym porozmawiała z bestią, mam kilka pytań
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 05 gru 2016, 09:14

No skoro nie ma Boga, to po co starać się być dobrym? Nie ma przecież żadnych konsekwencji naszych czynów. ;)
Moralność człowieka jest taka, jak moralność systemu, w którym żyje.
Chyba, że człowiek wejdzie ponad ten system i dostrzeże moralność boską, która różni się od tej ludzkiej. Wtedy odzyskuje wolność.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 05 gru 2016, 09:37

człowiek musi mieć nad głową bat inaczej nie umie chociaż udawać ,, dobroci,, - i jeśli ma to być w obrazie powołania do życia boga - niech on będzie
jednak nad wizjami stoi prawo stanowione przez daną cywilizację - w tym kraju masz takie, a w USA co stan inne - wszystko wg danej szerokości geograficznej

i ta szerokość rozciąga się na wszechświaty
tylko pamiętać powinniśmy o jednym - tak jak różni nas przepaść technologiczna równie wielka a wręcz niewyobrażalna stoi za prawem związanym z istnieniem
my sami tu teraz różnimy się i to jak , a teraz te różnice przemnożyć trzeba przez cyfrę jakiej nie znamy
nasze myślenia nie współgrają z innymi cywilizacjami

dla mnie słowem klucz jest nazwa jaką przedstawili mi się ci czterej - STRAŻNICY

czego strzegą? dlaczego nie powiedzieli jesteśmy plejadianami, arianami czy czymś tam innym, nie, Oni powiedzieli STRAŻNICY i to samo miesiące później tu przekazali soldado

wg mnie - nikt nie zostanie skazany po śmierci , ale skoro usłyszałam , że niedopuszczalne jest zabijanie się w obrębie tego samego gatunku - ( być może są jeszcze inne nie wiem to tylko mi powiedziano) - tzn. że będzie segregacja - ja to tak odczytuję
i wnioskuję jedno- nie przejdą przez ,, granicę,, ci którzy tego czynu dokonają

uważam, że jest jakieś miejsce, lub może wiele miejsc - do których zostaną przeprowadzeni ludzie z tej planety
reszta zostanie w jej polu grawitacyjnym , nikt nie będzie niczego narzucał i rozkazywał , po prostu zostaną bestie tutaj skazane na losy tej planety i jej układu słonecznego i tyle

STRAŻNICY- to słowo klucz , musi mieć znaczenie skoro tak się przedstawili naszej dwójce!
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 05 gru 2016, 09:51

Mirek pisze:No skoro nie ma Boga, to po co starać się być dobrym? Nie ma przecież żadnych konsekwencji naszych czynów.
Moralność człowieka jest taka, jak moralność systemu, w którym żyje.
Chyba, że człowiek wejdzie ponad ten system i dostrzeże moralność boską, która różni się od tej ludzkiej. Wtedy odzyskuje wolność.


Mirek , tylko bez obrazy i focha , prosze ,przeczytaj to co napisałes.....

ja rozumiem ze wiara w boga czy inne swietości potrafi przysłonic człowiekowi wszystko ale bez jaj .......


14516321_1105308219522566_7480417817783261947_n.jpg
14516321_1105308219522566_7480417817783261947_n.jpg (27.89 KiB) Przeglądany 3128 razy
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 05 gru 2016, 10:59

heh no jasne:)


tyle jest warta nasza miłość ile dobra dajemy sobie i innym
bycie cool dla mnie oznacza wyrażanie pozytywnych emocji wobec wszystkiego i wszystkich , i musi być to szczere, a nie , że bóg czy sit wie kto to zobaczy
ta prawdziwość musi być naturalna , a nie dla nagrody czy pod presją kary

prawda w człowieku wylewa się choćby pisał wierszem i pięknymi tłuściutkimi słodkimi literkami, powołując się przy tym na sztab świętych świętoszków i księgi mędrców różowymi barwami zapisane

wolę tego co klnie jak szewc, mówi co myśli i nie udaje świętobliwości
a w sytuacji ekstremalnego zagrożenia wskoczy w ogień za drugą osobą, bo to jest prawdziwe a nie trajlowanie o miłości do bliźniego
tralalala
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 05 gru 2016, 15:15

neuron- odpowiem Ci na Twoje pytanie w moim temacie , by nie robić off top komuś

nie ma możliwości zmartwychwstania w ciele jakim się umarło i wkroczenia w tę rzeczywistość
gdyby tak było - rodzice odzyskaliby swoje utracone dzieci i wszyscy żyli by wiecznie , długo i szczęśliwie
nie można tego zrobić nie tylko na zawsze , ale nawet na minutę - by siebie poczuć , nie ma takiej opcji
jedyną nadzieję widzę w urządzeniu jakie miałam zastosowane na własnej skórze - o którym mówię, odtworzono całą mnie łącznie z unerwieniem
ale myślę, że to jest jakaś technologia ,, pamięci odtwórczej,, - wyciągnięto moją pamięć / świadomość i za pomocą jakiegoś sprzętu nam nieznanego uruchomiono moją pamięć ciała fizycznego
rozumiesz, nie było mnie tak naprawdę w ogóle fizycznie , ale czułam siebie jakbym była - doszukuję się w tym właśnie mechanizmu technologicznego
Oni mają do dyspozycji takie narzędzia!
kim Oni są , że to umieją zrobić

już się zastanawiam , czy oni nie są faktycznie z jakiejś przyszłości - może nas już nie ma od tysiąca lat...może to właśnie nasza pamięć z DNA
aż ciarki mnie przeszły na samą myśl, że może nas już nie być gdy to piszę
zakładając względność czasu, biorę pod uwagę taką opcję, tu wszystko może być możliwe
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 05 gru 2016, 16:03

Jest możliwość "zmartwychwstania w ciele jakim się umarło i wkroczenia w tę rzeczywistość" dzieje się to poprzez wymianę fali świetnej nasączanej informacją pomiędzy dwoma holograficznymi rzeczywistościami emitowanych przez jedno źródło. Nauka udowadnia, że tym właściwie jest cała materia i nasza rzeczywistość. Zawsze występują przy tym różnice czasowe, co również wynika z nauki o naturze czasu w tak olbrzymiej przestrzeniach jak te kosmiczne.

To właśnie technologia jaką proponujesz nie potrafiłaby tego dokonać. Bo gdyby nawet wrzucono takiego cyborga jakimś sposobem w naszą rzeczywistość, to on przystosowany tylko do odbioru danych parametrów fal tych ogólnie poznanych w danej rzeczywistości nie potrafiłby tu spełniać swojej funkcji, bo nie jest w stanie przełączać się na inny odbiór jak może to z naszymi naturalnymi organizmami zrobić dusza. Widziałam przyszłość, byłam w niej wśród żywych ludzi funkcjonujących w normalnym rytmie swojego życia - to nie była fikcja, wszystko istniało i było w ruchu jak dziś i u nas tutaj. Komórka nie miała zasięgu, nie działała tam w przeszłości, a stare odbiorniki telewizyjne nie odbierały dzisiejszych programów wtedy.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość