danut pisze:A gdzie Ciebie zostawili? - To może być ważne jako początek do rozważań, może wypowiedział ten ktoś jakieś szczególne zdanie, lub zobaczyłeś coś co trzeba rozpatrzyć symbolicznie
gdzie mnie zostawili ? nie wiem , wydaje mi sie ze tutaj wlasnie bo gdzie indziej .......
gość nic nie mówil , wysoki był ,szczupły , mial na sobie jakies ubranie ale to bylo cos jak dlugi plaszcz i chyba ciemno brązowy i cos jakby kapelusz ? nie wiem , widzialem go jak stał nademną poprostu , i w pewnej chwili pomyslalem ze spróbuje go dotknąć i wyciagnąłem reke i złapałem go za dłoń , nadal nic nie mówił tylko stał i trzymał mnie za dłoń i wtedy sie zaczeło własnie , to co napisałem ze mialem pretensje o to ze mnie zostawili i ze nie chce tu juz byc ...i tyle ...........pamietam ze po tym przez jakies 3-4 dni chodzilem dziwnie struty , w sensie ze taki bylem rozbity mocno , nie moglem sie z tego ogarnac , ciezko to opisac, to emocje takie ,niby moje i nie moje, nie wiem sam ......dodam ze nie bylem ani pijany czy wypity ani nacpany,ani przeziebiony , nic ...normalnie w bialy dzien , zadne tam mecyje w nocy o północy .......
ale , dzien wczesniej mialem inna akcje (chyba raczej spalem bo nie wydaje mi sie to prawdopodobne ,ale sam juz nie wiem, niby jestem pewien ze sie obudzilem ale to bylo tak dziwne ze ......) spałem , to było w dzień , i w pewnej chwili sie budze , i gdybym nadal leżał to dałbym reke sobie uciąć że jednak spałem ale zobaczyłem czterech gości i w chwili kiedy ich zobaczyłem uniosłem się na łokciach żeby ogarnąć o co chodzi , wtedy wszystko tak jakby sie zatrzymało , to wyglądało tak , jeden gość stał zaraz przy moim materacu a reszta czyli trzej kolejni stali w głebi w korytarzu , to bylo o tyle dziwne bo to wygladało tak jakby ktos zatrzymał film przed moimi oczami , wszystko zastygło , tamci patrzyli na mnie i ten co stał obok mnie patrzył mi prosto w oczy , pamietam ze miał bardzo niebieskie oczy , mocno nasycone kolorem ,był wysoki i był blondynem , ubrany niby normalnie ale to było cos jak obcisły kombinezon , ale dzis tez takie sa wiec nie zrobilo to na mnie wrażenia , trwało to może minute może mniej, nie wiem, ale jakoś tak i w pewnej chwili cały plan ruszył od nowa ale od razu wszystko znikło i nic nie było , wstałem normalnie i az sie "uszczypałem" bo pomyslalem ,ale korba , ze jakis zryty sen mialem itp i tyle , i nastepnego dnia wlasnie mialem akcje z tym typem co stal i mnie trzymal za reke a kolejnego dnia po tym mialem akcje a tym o czym kiedys pisalem , ze ktos jakby na ogromnym ekranie pokazywał mi ze jest na ziemi jakas grupa oporu która zajmuje sie likwidacją "obcych" no tak to wygladalo, na tym ekranie widzialem normalnie jakąś akcje z takiej likwidacji wlasnie, oni "obcy" dla nas są niewidzialni ale ci ludzie z tej grupy w jakis sposob ich widza i scigaja ich , nie wiem o co w tym chodzi ale takie cos mi sie przytrafilo ............w ogolnym skrócie
taka sytuacja
ale to , nie jest wszystko , tylko nie chce mi sie o tym specjalnie nawet pisac, bo ja nie jestem typem goscia który ulega paranoi itp , zdaje sobie sprawe z mechanizmów i tego jak nasz mózg potrafi pieknie nas oszukac , ale dałbym sobie reke uciąć że nie raz słyszałem w domu głosy kogos kto rozmawial miedzy soba a nikogo nie było , mieszkam na piętrze i slysze meski glos dochodzacy z parteru który coś komus mówi , albo całkiem nie dawno , w nocy akurat , nie spałem ,to było gdzies 2-3 w nocy i słysze męski głos ,jakby ktoś takim głośniejszym szeptem mówił i slysze "no powiedzmy mu" i tyle .........najgorsze w tym jest to ze wszystkie zdarzenia i sytuacje osadzone są mocno w kontekscie ich samych , nie pojawia sie zaden inny kontekst , a jeśli jest kontekst to musi byc i logika i dlatego nie jestem pewien co do tego ze to bylo tylko przewidzenie .........
a , no i ze nie wspomne o tej akcji której świadkiem była moja znajoma ,zreszta ona pierwsza zwróciła mi uwage na to bo ja jak to ja , pełna olewka , a to była sytuacja kiedy obok nas , dosłownie przeszły dwie kobiety które ze sobą rozmawiały , ja nawet nie zareagowalem tylko koleżanka w pewnej chwili lekko się zmieszała i pyta mnie czy widziałem gdzie te babki poszły , a ja pytam jakie babki , a tak samo jak ona slyszalem jak ktos szedl i rozmawial ze soba ale nie moge reagowac na wszystko tylko dlatego ze ktos gdzies idzie i sobie rozmawia , a to tak wyglądało , ktos normalnie obok nas przeszedl ale nikogo nie widzelismy ,ani ona ani ja , to było w nocy , gdzies o 1 na duzym ,pustym parkingu pod jakims tam marketem ,nie bylo opcji zebysmy nie zobaczyli ludzi jeslli by przechodzili obok , a jednak , innym razem w domu u mnie i to w sypialni bardzo wyraznie slyszalem cichy wyrazny glos , a nie spalem jeszcze w ogole , to bylo poznym wieczorem, to trwalo nawet jakis czas , bylem i zaskoczony i zdziwiony , nawet nastepnego dnia rano autentycznie sprawdzilem tą czesc pokoju z której dobiegał głos , pomyslalem nawet ze moze tam jakis glosnik jest albo cos, serio, a lezałem w łóżku i wyraznie to slyszalem, ton był wysoki , taki lekko piskliwy i przez kilkanascie minut moze wiecej cos ktos mowil, ten sam głos uslyszalem w aucie kilka dni pózniej kiedy jechałem na miasto , tak samo wysoki ton, piskliwy , dobiegał jakby z miejsca obok kierowcy , nie zrozumielam za duzo ale bardzo wyraznie uslyszalem "o jedzie juz" ....... i to bylo w bialy dzien, moze o 15 -16 gdzies, latem........