O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 07 gru 2016, 22:01

One - może... a może nie a morze morze
szukaj a znajdziesz morze może

Xsenia - masz rację, ciężko jest wszystko poznać , ale łatwo rozleniwiać umysł


wiedza jest jak spirala im więcej wiesz tym więcej widzisz pola przed Tobą , to nieustanny proces , ale tylko na tym polu percepcji
może się okazać, że jest inne , w ktorym uzyskasz dostęp do nieograniczonej niczym nieskrepowanej wiedzy
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 07 gru 2016, 22:02

neuron - nieprawda. Trzeba uściślić tylko co kiedy było czym, ja np. od tego zaczynam opis. To co ostatnio piszesz też doskonale rozumiem. Do prawy dochodzi się przez poznanie nie przez tworzenie wniosków, bo te same się mają na końcu wyłonić, więc nie zaczynajmy od wniosków i narzucania ich innym.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 07 gru 2016, 22:05

Zaproszę 3 osoby na pokaz lewitującej deski - fizyka, iluzjoniste i afrykańczyka nie znającego współczesnego świata.

Afrykańczyk uzna to za magię,
fizyk za nadprzewodniki,
iluzjonista za zręczny trik.
Kto ma racje? Przecież widzieli to samo. Wszyscy! Jest to magia nauki o nadprzewodnikach, która została zręcznie użyta! :D

To taki naciągany przykład, ale o to mi chodzi.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 07 gru 2016, 22:11

OneNight - zły przykład tu bardziej trafne byłoby zobaczenie jednego zdarzenia wywołującego szok przez kilkunastu świadków - było sprawdzane - każdy je zinterpretuje inaczej, co innego będzie widział. Były takie przypadki, ze nie można było ustalić kto jest sprawcą nagłego napadu pomimo wielu świadków, bo każdy go opisywał inaczej nawet po zmianę płci i koloru skóry- były aż takie rozbieżności w zeznaniach.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 07 gru 2016, 22:14

OneNight pisze:Zaproszę 3 osoby na pokaz lewitującej deski - fizyka, iluzjoniste i afrykańczyka nie znającego współczesnego świata.

Afrykańczyk uzna to za magię,
fizyk za nadprzewodniki,
iluzjonista za zręczny trik.
Kto ma racje? Przecież widzieli to samo. Wszyscy! Jest to magia nauki o nadprzewodnikach, która została zręcznie użyta! :D

To taki naciągany przykład, ale o to mi chodzi.


poleciałeś moim nieco zmienionym tekstem - pisałam o interpretacji kiedyś namalowanego diabła
w tym przypadku tak to będzie
bo jak sam piszesz - zapraszasz na pokaz

wszystko się zmieni w sekundzie, gdy to nie będzie zręczna sztuczka
to zagadka dla Ciebie na dobranoc
jest ok 06:25 nad ranem, mieszkanie - przed tobą unosi się skrzynia ważąca tyle , że musisz kucnąć by ją podnieść
unosi się i ustawia w pionie , po czym opada na dywan , stoi , nie przewraca
dawaj odpowiedź
( jest drugi świadek, żeby nie było, że miałeś zwidy- akcja miała miejsce parę lat temu)
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 07 gru 2016, 22:14

Natasza pisze:
soldado -
..............i ten jeden ,, głos,, męski , który mi się nie pokazał tylko mówił wprost do mojej głowy - dlaczego nie pokazał twarzy


Twarz mogą dowolnie zmieniać.
Lepiej jej nie pokazywać, niż cały czas przybierać maskę.
To Istoty bardziej Energetyczne niż materialne.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3670
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 07 gru 2016, 22:18

Nataszo, nie wiem o jakim diable mówisz.

Co do skrzyni - nie będę się głowił nad przypadkiem, którego sam nie widziałem i który nie zapewni żadnego postępu w żadnej dziedzinie nauki. Taki efekt można zrobić wieloma rzeczami, obstawiam że wróciłaś z baru po wypitym whisky lub whiskey. Nie odpowiem Ci inaczej, bo nie mam żadnej możliwości zbadania skrzyni.
Ostatnio zmieniony 07 gru 2016, 22:25 przez OneNight, łącznie zmieniany 2 razy
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 07 gru 2016, 22:21

OneNight pisze:To taki naciągany przykład, ale o to mi chodzi.


no ok, przyklad dobry jak kazdy inny , ale czego dotyczy ? kwestia prawdy ?

danut pisze:bardziej trafne byłoby zobaczenie jednego zdarzenia wywołującego szok przez kilkunastu świadków - było sprawdzane - każdy je zinterpretuje inaczej, co innego będzie widział.


to tylko relatywizm , nic ponad to i nadal nie bedzie to różna prawda .....

pewnej młodej dziewczynie ,zmarło sie przedwcześnie i trafiła do nieba , a tam Sw Piotr wita ja w bramie ......no i zaprasza ja do środka a tam dziewcze widzi starego , pomarszczonego dziadka ,brzydkiego jak noc który kocha sie z piękną mloda dziewczyna :)

nasza panna zdziwiona jak mało kiedy ,wystraszona przepisowo mówi do Sw Piotra że ona nie chce tu być , więc ten zabiera ją z nieba i prowadzi do piekła , wchodzą , dziewcze się rozgląda a tam ta sama scena co w niebie , dziewcze widzi starego , pomarszczonego dziadka ,brzydkiego jak noc który kocha sie z piękną mloda dziewczyna :)

całkiem zaskoczona pyta Sw Piotra , jak to ? co to ? o co kaman ?

a Sw Piotr mówi , bo widzisz dziecko , on w niebie jest w nagrodę ale ona w piekle za kare :)

to dowcip który opowiedział na wykładach z psychologii pewien profesor wyjaśniając własnie kwestię relatywizmu , co nadal nie ma nic wspolnego z różną od siebie samej prawdą :p

i o .....taka sytuacja :)
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 07 gru 2016, 22:23

Cóż z interpretacji. :D Mojemu spotkaniu z nie żyjącą tu już osobą towarzyszyło -- najpierw śmiech dwóch kolegów, próba odwoływania mnie od rozmowy z nim ( no bo dziewczyna zgłupiała chyba, - z kim ty rozmawiasz? - po zastygniecie ich wyrazu twarzy i panikę( omal się nie modlili wtedy i bali się, ze ja umieram ze zostanę zabrana) po takich wydarzeniach jak - odstrzał jak po naciągnięciu gałęzi i puszczeniu jej prosto w głowę jednego z nich, po ujrzenie, że się unoszę( "duch"poniósł mnie przyjacielsko) -- po ujawnienie tajemnicy i przepowiedni jednemu z nich i wreszcie po świeżym błocie na moim bucie a według nich stałam w czyściutkim zamarzniętym śniegu, co było prawdą odnośnie tego dnia w naszej rzeczywistości.

neuron - znam ten kawał :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 07 gru 2016, 22:28

danut pisze:neuron - znam ten kawał


no hehehe śmieszne :)

no ale ok, żarty żartami , wiadomo o co chodzi .......
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość