O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 07 gru 2016, 22:50

Natasza pisze:do jutra



tomorrow never comes
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: OneNight » 07 gru 2016, 22:52

Ja miałem na myśli Dynamo :D

Jak możesz mówić o powadze, skoro ciągle wyjeżdżasz mi z Twoimi poglądami związanymi ze sferą intymną.

Nie wiesz chyba jak działają naukowcy, skoro chcesz bym z opisu wywróżył co to było.

Do jutra

Witamy ponownie za godzinę!
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 07 gru 2016, 23:02

Nataszo jak ty chcesz zwalczać oszustów magików, wróżki, czarownice skoro im sama bezgranicznie jesteś w stanie uwierzyć? Jest różnica z Dawidem Copperfieldem - on o sobie mówi jasno że jest iluzjonistą, a ci o których piszemy posługują się tym znienacka. :D Są tacy, którzy wszystko potrafią wmówić jakiejś osobie - dokument jak jednej pani dla eksperymentu wmówiono, że ona nie potrafi rozwiązać równania 2+2 = ? I była beczka śmiechu bo ta pani matematyczka trudziła się i prężyła i nie potrafiła. Jak działa ludzka świadomość? - To jest wiedza.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 08 gru 2016, 03:37

danut pisze:jednej pani dla eksperymentu wmówiono, że ona nie potrafi rozwiązać równania 2+2 = ? I była beczka śmiechu bo ta pani matematyczka trudziła się i prężyła i nie potrafiła


nie wierze w to ani troche , matematyk doskonale wie jaki bedzie wynik w dużym przybliżeniu ,zdając sobie sprawe z przyrostu masy i ubytku ......o czym doskonale wie każdy matematyk
nie wiem co musieliby zrobić żeby taka sytuacja miala miejsce, w jaki sposob mozna tak zasugerować człowieka zeby nie potrafił sobie z tym poradzic

to jakaś urban legend
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 08 gru 2016, 03:59

Natasza pisze:połączenie nimfy z trunkiem



https://www.youtube.com/watch?v=RF0HhrwIwp0
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 08 gru 2016, 09:20

bingo!
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 08 gru 2016, 09:31

danut pisze:
OneNight pisze:Jak dobrze obserwatora zmanipulujesz, to nawet jak mu zdejmiesz na jego oczach zegarek, to to będzie dla niego szokiem - bo przecież zniknął.

To druga sprawa - tez pisałam, hipnoza, manipulacja, sugestia.

Natasza i tu dalej sprzeciwiam się gęstościom - oni nie potrafią zmieniać kształtów, bo to też wymysł nie wiem czyj, oni potrafią jak piszemy z One tobie zmienić ich postrzeganie na dowolne, jak już - jeśli są dobrymi manipulatorami jak niektórzy i ludzie.



zakładając , że wszystko jest manipulacją ( no nie róbmy wyjątków) - dojdziemy do paranoi
i znów będę przywoływać iż wszystko co się dzieje, co czujemy , co widzimy to gra robotów -wysoko wyspecjalizowana gra komputerowa
musiałby tu się wypowiedzieć programista tworzący takie gierki
wysokozaawansowana cywilizacja wytworzyła nas dla celów real tv- całymi rodzinami siedzą przed monitorami i nas podglądają
gracze układają gry od strzelaninek, wojenek, po obyczajówkę , komedię i tragedię - masz wszystko co chcesz
jedzą vegańskie chipsy , piją colkę i mają bekę

i może tak być, że Oni nie są zbudowani na bazie wody i węgla i może tak być jak mówi soldado
i to jak się wysławiają - to jak rozmowa z Nimi wykańcza - bo musisz uważać na to jak mówisz co mówisz by nie wyjść na imbecyla
daje mi podstawę by sądzić , że wyprzedzają nas pod każdym względem i nie ma w Nich haha i hi hi - to są Istoty hiperpoważne - jejku już zaczyna brakowac mi sił... chyba, źle wybrali, ja się nie nadaję by o Nich mówić; jestem za raptowna i już się czuję zmęczona
idę po śniadanie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 08 gru 2016, 10:33

"że wyprzedzają nas pod każdym względem i nie ma w Nich haha i hi hi - to są Istoty hiperpoważne " -- na jakiej podstawie twierdzisz, iż nas wyprzedzają pod kazdym względem, bo mnie to wskazanie, że są tak hiperpoważne naprowadza na inny wniosek- że są sztucznymi materialistami nie posiadającymi uczuć, jak zwykłe hiperoboty tra la la :D

Ja w swoich spotkaniach z istotami spoza tego świata odczuwałam ich uczucia, inteligencję wyrażoną w bardzo ścisłych i w trafnych słowach, których ogarnąć wtedy nie umaiłam a zrobiłam to dopiero po długim czasie, wtedy słysząc je po raz pierwszy nieźle się uśmiałam, ale taki też mieli zamiar rozweselić moją duszę, by nie była ona taka przygnębiona, bo poczucie humoru to bardzo cenna cecha i oni ją też posiadają. :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 08 gru 2016, 10:59

na podstawie najważniejszej dla mnie obserwacji - bezpośredniego kilkukrotnego spotkania z Nimi rozłożonymi na osi czasu

w tych spotkaniach widzę pewną konsekwencję - przyzwyczajenie do Ich odbioru przeze mnie
- akceptacja inności
- przystosowanie
- oswojenie
- samoocena - dali mi czas do własnych myśli - do analizy
mam czas by wyciągać własne wnioski, wtedy dokładają minimalnie kolejne etapy

widzę ewolucję w spotkaniach
to są małe kroki
choć jak mówię wystrzelili bardzo grubo gdy miałam 17 lat - to było za dużo jak dla mnie na tamten czas
ale wtedy pokazali najprawdziwszych siebie właśnie w formie energii - i jest ich dużo, a przynajmniej wtedy ok 10 , więc nie jest to jednostka ale cała grupa
być może grupa z całej społeczności

dlaczego mówię o Ich hiperpowadze i żadne hi hihi
bo nie słyszałam żadnej ,, polewy, beki, ironii, kawalarstwa , nie słyszałam też ani razu jakiś przemów rodem wyciągniętych z poezji ,, - za to słyszałam mowę pełną powagi , logiczną, konsekwentną

w spotkaniach gdy przychodzili przez lata całe jako mój Tata - tulili mnie do siebie, rozmawiali , byli przy moich najtrudniejszych życiowych decyzjach, mówili co się wydarzy, do tego uratowali moje życie i życie innych- o czym setki razy to mówię - potraktowali na poważnie życie nawet ukochanego mojego kota - nawet jego uratowali !- nie będę opowiadała nigdy tutaj co zrobili w każdym przypadku z osobna a przypadków tych jest wiele - zachowam to dla siebie , bo są to doświadczenia tylko dla mnie i dla tych, którym to życie uratowali - oni żyją do dzisiaj i mają się wspaniale

na spotkaniu z tym w białym kombinezonie - gdy pozwolili mi podejść do niego by go dotykać swobodnie - poczułam uderzenie uczucia - ta postać emanowała z całości swojego ciała miłością - nie wiem co to za miłość, ale czułam pełne bezpieczeństwo - nawet nie poruszył się tylko stał i pozwalał mi się dotykać , i mówiłam , że było mnie stać jedynie na jego dłoń - panował nieskazitelny spokój, i jego ciało żyło- i skóra była ,, ludzka,, ale nie w naszym kolorze
i gdy rozmawiał ze mną śmiał się jak człowiek
ale gdy ,, głos,, niewidzialnego mężczyzny mówił do mnie - brzmiał jak kapitan z najwyższą rangą - jakbys miała do czynienia z kimś tak wykształconym , że onieśmiela Cię jego barwa - nie należę to tępaków, a miałam ogromny respekt - tak mogę to nazwać
i dlatego nie jest to rasa trala lala - że sobie z nimi ,, pobajerzysz,, choć zapewne umieliby się dostosować, ale nie pokazali mi się nigdy z tak infantylnej strony, nigdy
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Mirek » 08 gru 2016, 11:05

Posiadamy już taką technikę, że przy odpowiedniej częstotliwości możemy u każdego człowieka wywołać efekt słyszenia w głowie głosów. Również wywoływania realnych projekcji zjaw.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość