O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 10 gru 2016, 17:06

Fruwla nie czytałam, nie czytam wcale dużo na ten temat, a jeśli już to tylko artykuły naukowe. Moje wnioski dotyczące rzeczywistości wyłoniły się same z moich doświadczeń.
Łatwo jest przewidzieć co by było, gdyby nie nasza wiara w to, że życie nie ogranicza się do tu i teraz. Widzimy to na wielu przykładach tego dokąd zmierza człowiek uważający się za alfę i omegę mogącą zaistnieć tylko w tej rzeczywistości. Chce wtedy zagarnąć jak najwięcej dla siebie, obtoczyć się bogactwem, używać szczęśliwości życia bez ograniczeń nie szanując i nie zważając przy tym na innych, w końcu marzy o stworzeniu pamiątkowego cyborga wgrywając w niego na pamiątkę swój rozum i to co udało mu się dzięki niemu wymyślić wiedząc o tym, ze każdemu nie postawią przecież pomnika. :D
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: fruwla » 10 gru 2016, 17:30

Danut, Zelanda polecam :) zrob sobie prezent pod choinke :D
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 10 gru 2016, 19:49

Natasza pisze:kto krzywdzi całą ludzkość , jak to powstrzymać


czytałem kiedys o dziwnych typach , istotach nieorganicznych , nazywaja się niby archonci
to kolejna jakas teoria spiskowa .... może to wlasnie tak wygląda ?

no i od dawna zastanawia mnie jedno , kim jest tak naprawde moj "opiekun duchowy" jak ich nazywamy i jaka jest jego rola , no i kto niby po mnie wychodzi po smierci tutaj i gdzie mnie prowadza? w ogole mi to z jakiegos powodu nie pasuje , nic a nic ........

jakis typ stoi przy mnie (po co? ) gdzies mnie zabieraja, a pozniej znowu niby pojawiam sie na ziemi ale nie pamietam niczego co bylo wczesniej?

nie podoba mi sie to , a ja nie chce zeby ktos po mnie wychodzil i mnie gdzies zabieral , po co ? gdzie? w jakim celu ??

ja nie chce wiecej pojawic sie na ziemi , moge isc sam tam gdzie mi sie podoba? czy to jednak jest jakis przymus ? o co chodzi ??

to nie ma znaczenia czy jest bog czy to jakies dziwne typy jak archonci , nie wazne , ja chce isc tam gdzie mi sie podoba i zyc tak jak ja chce, chce byc soba i sam sobie panem , nie potrzebuje boskiej interwencji ani zadnych kosmitów ........

a moze my tak naprawde robimy im krzywde ? taka zosia , pojawia sie znikąd , błaka sie po ziemi i w koncu z pomoca kogos tam udaje mi sie ją odprowadzic , pewien ze jej pomagam, wzywam kogos kogo tak naprawde nie znam , za to ten ktos doskonale zna moje mysli i system wierzeń , przedstawia mi sie tak jak tego oczekuje , jest aniołem i emanuje miłością , zabiera ducha ze soba i tyle ją widzieli , a moze ona tam dopiero naprawde zgineła ? albo znowu ja wyslali na ziemie zeby cierpiała i dostarczała tej energii istotom które tego potrzebują ?

czemu nie stanie przedemna zywy z krwi i kości , nie pokaze swojej twarzy i nie przedstawi sie ? tylko sie ukrywaja ? czy ktos kto ciągle sie ukrywa w ten czy inny sposob ma dobre zamiary ? czy jest wobec nas uczciwy ?? kim oni są? kim my jesteśmy ??

kto lub co żyje moim zyciem ?

tak tylko na głos mysle , poprostu nie ufam gamoniom ani troche , nie nabiorą mnie , bujac to las a nie nas

czy ta postać ma dobre zamiary ??


maxresdefault.jpg
maxresdefault.jpg (16.49 KiB) Przeglądany 3172 razy
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 10 gru 2016, 20:35

"nie ufam gamoniom ani trochę , nie nabiorą mnie , bujać to las a nie nas" :D To jest dobra postawa, ale ja nie żałuję ani jednego dnia ponad dwudziestoletnich rozmyślań o tym co mnie spotkało. Uważam, że wykonałam zadanie w tym względzie na 6+ i rozłożyłam to co wpływa na naszą rzeczywistość na czynniki pierwsze. I tak - przyszłość może wpływać na przeszłość, droga, którą pokonałam w 2005 roku kiedy miałam umrzeć była bardzo trudną drogą po liniach czasu, to byłam na pewno ja ( nie będę tu powtarzać wszystkich szczegółów jednoznacznie na to wskazujących) ale odszukałam siebie w latach przełomu 70/80 próbując reagować i już wtedy zdemaskować zło, które w realny sposób mnie atakowało wtedy. Wzięłam ster w swoje ręce i gdyby moja jeszcze nie wykształcona i ogłupiona wtedy aż tak silnym atakiem złych ludzi świadomość w tych młodziutkich mych latach wykazała odrobinę chęci współpracy - wygrałybyśmy i uratowały komuś, może nawet nie jednej tylko osobie życie, i udaremniły komuś na szczęście nieudaną próbę samobójczą( bo w ogóle by do niej nie doszło).

- przez kontakt wydający się niektórym niemożliwy, ten poza nasza śmierć i ten poza ciąg jednego tu życia w tej linii czasu przypatrzyłam się temu jak tworzy się rzeczywistość i gdzie aż ma to swoje oddziaływanie, dowiedziałam się o tym że śmierć nie istnieje i że nawet tu można do życia powrócić, a fakt naszej śmierci innym z pamięci skutecznie wymazać, tak że nikt tego faktu nie zauważy i nadal będzie uważał że rzeczywistość tworzy nieprzerywalny ciąg zdarzeń. :)

- i na koniec to nad czym się trudzicie - jakieś istoty dopilnowujące naszej rzeczywistości - no jasne są i te przyjazne i te jej szkodzące. Skoro moi "kontaktowcy' opowiedzieli się za sprawiedliwością, za tym bym sprawę rozwikłała tam gdzie została ona bardzo dawno zaplątana, co powodowało ciąg dalszych nieprzyjemnych konsekwencji w mojej rodzinie uważam ich za przyjaznych, skoro jakaś grupa poza światowych ludzi wspiera mnie w tym, poszukuje w celu odebrania im możliwości szkodzenia dalej, tych samych ludzi, do których ja wybrałam się z granicy śmierci i w tym samym celu - uważam ich za swoich poza światowych przyjaciół.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 11 gru 2016, 05:17

NaT uRa N asza jest noumenalna , jestem tylko fantazmem którego nigdy nie poznasz

myślą powstałą w świadomej siebie świadomości .....



droga środka jest tylko drogą środka i niczym więcej , prowadzi donikąd , przez wieczność ...... przez mrok ......przez sprzeczność

"zmysły mówią, że jest wielość i zmienność, a rozum, że jedność i stałość"



kto więc prowadzi nas ......... ?

sbp00NA.jpg
sbp00NA.jpg (26.41 KiB) Przeglądany 3122 razy



gdzieś tam ........


papers.co-mj45-planets-space-abstract-dark-art-2-wallpaper-320x480.jpg
papers.co-mj45-planets-space-abstract-dark-art-2-wallpaper-320x480.jpg (19.41 KiB) Przeglądany 3122 razy



a tam ......... znowu niewola i strach ....

pI3JmkCl.jpg
pI3JmkCl.jpg (16.27 KiB) Przeglądany 3122 razy




https://www.youtube.com/watch?v=AIIovpUQiro

https://www.youtube.com/watch?v=GAiceRuLX1I
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 11 gru 2016, 10:13

neuron to są bardzo dojrzałe , wychodzące poza standard pytania, refleksje
uważam, że wszedłeś na wyższy poziom postrzegania wszechrzeczy
a widzisz z innej perspektywy, globalnie

tak otwiera się świadomość
to najpiękniejszy moment , bo będą Tobą targały tak sprzeczne emocje , że będziesz bliski obłędowi
a jeszcze bardziej zobaczysz tę niesamowitość pojęć gdy zaczniesz odbierać informacje zwrotne
na to się czeka latami - gdy będziesz gotowy na pewno zaczniesz rozumieć krok po kroku
wszystko wg indywidualnego tempa

ze swojej perspektywy powiem : całkowita wiedza jest nie do ogarnięcia, musiałbyś mieć teraz mózg co najmniej Einsteina , jeździć jego geniuszem w tą i z powrotem po prawach fizyki, później mieć filary innych geniuszy - i dopiero na końcu być gotowym na poznanie praw wszechrzeczy

intensywność wiedzy czysto naukowej jest tak duża, że w tej chwili nikt z nas , nikt , nie jest gotów by ją przyjąć w dawce , która w tej chwili uczyniłaby z nas mikroba względem siebie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 11 gru 2016, 10:23

danut pisze:
- i na koniec to nad czym się trudzicie - jakieś istoty dopilnowujące naszej rzeczywistości - no jasne są i te przyjazne i te jej szkodzące. Skoro moi "kontaktowcy' opowiedzieli się za sprawiedliwością, za tym bym sprawę rozwikłała tam gdzie została ona bardzo dawno zaplątana, co powodowało ciąg dalszych nieprzyjemnych konsekwencji w mojej rodzinie uważam ich za przyjaznych, skoro jakaś grupa poza światowych ludzi wspiera mnie w tym, poszukuje w celu odebrania im możliwości szkodzenia dalej, tych samych ludzi, do których ja wybrałam się z granicy śmierci i w tym samym celu - uważam ich za swoich poza światowych przyjaciół.


grupa poza światowych ludzi - pięknie Ich nazwałaś
o ile świat to Ziemia - to tak, zgadzam się z tym co piszesz, pochodzą spoza jej granic
uważam , że rację mają Ci fizycy teoretycy , którzy mówią o podróżach poprzez zagięcie niczym jak kartki papieru przestrzeni
dlatego obiekty się materializują - jest to efekt ,, uboczny,, bądź specjalnie wytworzony by móc technicznie wykonać przejście
choć Oni mogą się także w ogóle nie ruszać z własnych domów i wykorzystywać technikę informacyjną - wysyłając coś jak fale - z wykorzystywaniem bądź nie obrazów w postaci hologramów - dlatego gdy wyciągnęłam dłoń NA JAWIE NIE WE ŚNIE!!! - by dotknąć jedną zamanifestowaną postać - była eteryczna i zniknęła zaraz po moim ruchu w jego kierunku
jeśli jest tu ktoś kto miał możliwość widzenia ,, holograficznej ,, postaci kogokolwiek i próbował jej dotknąć - proszę o informację- chciałabym porównać doświadczenia i wymienić się informacjami
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 11 gru 2016, 11:05

to nie był sen , to działo się w biały dzień .....

usiadłem na łóżku , coś tam miałem robić ale zastanawiałem się co i jak , i tak siedząc w pewnej chwili spojrzałem na dywan pod stopami i aż mnie zatkało bo zobaczyłem jak ten dywan i cała podłoga odjeżdza mi spod nóg , jak ruchome schody , trwało to dosłownie ułamek sek , w tym samym momencie poczułem coś jakby "zaburzenie" świadomości (nie wiem jak to określić) jakieś takie chwilowe zamroczenie , w jednej chwili wszystko ustało i wróciło do "normy" .....

aż się otrząsnąłem z wrażenie ,pomyślałem "ja pierd" co to było ........ zerwałem się z tego łóżka ,poszedłem zapalić ale jakoś straciłem moc , wróciłem i położyłem się , zamknąłem oczy i w tym momencie to zobaczyłem , w mojej głowie jak klatki z filmu pojawiały się zdjęcia , kilka razy pod rząd , zaskoczyło mnie to bo nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem , nic podobnego , jakby ktos przeglądał moją pamięć i ja to widziałem, to były centralnie takie migawki, pyk,pyk,pyk i następne zdjecie i następne ...... trwało to może 10 sek i ustało , otworzyłem oczy i znowu pomyślałem "krv,ja pierd,co tu sie wyprawia" i w jednej chwili zrozumiałem co sie stało , wtedy , w tym momencie kiedy podłoga odjechała mi spod stóp , ja widziałem to jak ona sie porusza , jak ruchome schody ....... to zawirowanie świadomości to był efekt wszczepienia czegoś w centralny układ nerwowy , ale nie wiem czy na poziomie fizycznym czy tylko energetycznym , ale tylko tak można to wyjaśnić , dostęp do centralnego układu nerwowego może i daje dostęp do naszej pamięci i pozwala odczytać nasze myśli ........ coś podpieło się do mnie i to nie był sen , to wszystko działo się tu i teraz , realnie , fizycznie, namacalnie i jak tylko to możliwe .......

leżałem , zamknąłem oczy i mineło może ze 2-3 min zanim ponownie załapałem co się dzieje , zanim uświadomiłem sobie że mam zamkniete oczy a ja nadal widze , zanim się wystraszyłem to przez chwili oglądałem coś czego nigdy wcześniej nie widziałem .......

widziałem miasto , z góry , jakbym leciał nad nim , wszystko w złocie ,dachy domów w tym mieście były złote , ale nie wiem czy złote w sensie złota czy tylko miały taki kolor , widziałem te domy bardzo wyraznie , nie byłem jakoś wyjątkowo wysoko nad nimi , wszystko spowite było w rdzawym kolorze , jakby zasnute piachem niesionym z pustyni .......wypełnione swiatłem słońa ........to nie było takie samo światło jak nasze , było bardziej żółte , ciemno beżowe , brunatne ale jasne , może przez to co mi się wydało szumem pustyni......... w końcu pomyślałem że to nie możliwe , że mam zamkniete oczy a ja nadal coś widzę ........otworzyłem oczy i to się skończyło , nigdy więcej się to nie powtórzyło , ani nigdy wcześniej ......... to był jeden jedyny raz ........

anioły spadają , w niebie nie ma już bram ......
zostaliśmy sami , Ty i ja ..........

https://www.youtube.com/watch?v=pxtHaMSSTNw
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 11 gru 2016, 11:16

neuron mam coraz większą pewność, że to co przechodzisz ma związek z kontaktem z Istotami , o których cały czas mówię
dlatego ,, duchy,, widzą Ciebie , dlatego masz ,, odlotowe,, akcje
uścisk na nadgarstku, obolałe plecy i inne rzeczy
poza tym osoby , które mają z Nimi kontakt, powiązanie są wyróżniające się swoim zachowaniem , stylem a nawet heh urodą
są zazwyczaj bardzo urodziwe - dziwną urodą obdarzone, to też warto napisać
i co jeszcze, biologia - proces starzenia jest wyhamowany - ale to każda osoba powinna sama sprawdzić u siebie
mniej więcej o 15-16 lat - to taki mały produkt uboczny hehe
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: neuron » 11 gru 2016, 11:32

Natasza pisze:urodą
są zazwyczaj bardzo urodziwe - dziwną urodą obdarzone


no ba ! :) hahaha się wie się ufff

Natasza pisze:proces starzenia jest wyhamowany


no co Ty ? to ciekawe , a ja zawsze myślałem że to rokendrol tak konserwuje , rozumiesz? wódka , wino , fajki , narkotyki , mlode ciało i muzyka :)

ale ostatnio miałem akcje z pewną mlodą dziewczyna która była przekonana że ja mam 28 lat jak mi powiedziała , ona sama ma 22 i tylko dlatego ze mna w ogole gadała bo była świecie o tym przekonana :) jak jej powiedziałem ile mam to nie uwierzyła , musiałem jej dowód pokazać :)

ale to bzdura
Nie można się przygotować do skoku w przepaść

droga w górę i droga w dół jest tą samą drogą
neuron
 
Posty: 897
Rejestracja: 19 paź 2015, 18:15
Lokalizacja: .............

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość