sigma pisze:Ja pojawiłbym się ale Cthulhu87 mi powiedział że się nie wybiera więc się nie pojawię.

Szkoda x2

, może sie jeszcze zdecyduje

A może jezeli sie zdecyduję na wstąpienie do stowarzyszenia. Mam dylemat. Bo ja to rozumem tak, że jeżeli jestem w stowarzyszeniu to moralnie zgadzam się ze wszystkimi aspektami spirytyzmu w jego skrajnym podejściu np. wizja L. Denisa, a tak nie jest,z drugiej strony spirytyzm, jest dla mnie jedynie szczeblem drabiny poznania. Być może jest to pierwszy bardzo ważny szczebel, ale przyjecie załozeń spirytyzmu jest jakby punktem wyjścia do poznania dalszego, szerszego,głębszego. Nie chce sie ograniczac do spirytyzmu, bo przyjecie istnienia świata duchów jako realnego, a takze reinkarnacji jako dalszego skutku rozwoju duchowego jest podstawą do budowania głębszego postrzegania świata. Stoję więc w spirytyżmie jedna nogą. Trzonem nauki i wiary jest dla mnie chrześcijaństwo. Czy waszym zdaniem, pytam moralnie nie formalnie jest uczciwe wstąpienie do stowarzyszenia, jeżeli nie mam zamiaru uczestniczyć w seansach, i mimo, że jest to istotna dziedzina wiedzy dla mnie świat się nie kończy na spirytyźmie i zdaję sobie sprawę, że zbyt aktywnym działaczem nie będę?