


Kris pisze:Jakieś 400000 lat temu na planetę Ziemia przybyli nieproszeni goście w celu podbicia i zniewolenia jej mieszkańców.
Już nie będę się rozpisywał jak potraktowali i jakie działania na nas wykonywali bo sporo tego jest opisane w sieci i można sobie poczytać co nieco.
Jedną w wielkich krzywd jaką nam wyrządzili jest skrócenie naszych helis DNA o połowę, tych które odpowiadały za tak zwane paranormalne zdolności a przez co bardzo ale to bardzo została utrudniona współpraca z naszymi wyższymi ciałami duchowymi, straciliśmy łączność z poprzednimi wcieleniami i każdy stał się samotnym w dżungli astralnych drapieżników.
Jednak Ci którzy się chcieli nadal rozwiać w stronę miłości jakoś sobie radzili i ich ciała wyższe nadal działały pomimo dużych trudności z komunikacją.
Oprócz tego ciemiężcy zaczęli się inkarnować w naszych ciałach i wprowadzać to co do dzisiaj mamy czyli wyścigi szczyrów i wyzysk.
Najeźdźcy kazali się nazywać bogami i ustanowili prawa zwane religiami aby jeszcze bardziej zdominować ludzi.
Obecnie rada Planety prowadzi ciężkie walki energetyczne z najeźdźcami.
Odnaleźli ich planety i tam też trwają zmagania.
Celem jest odzyskanie wolności i odbudowanie helis.
Większość mieszkańców Ziemi jest po stronie wyzysku i Ci nie mają co liczyć na helisy, a co z nimi zrobi Rada mogę się z grubsza domyślać tylko.
Jednak wyraźnie widać że uczciwi ludzie je odzyskają i to za tego życia jeszcze, przynajmniej tak mi to wygląda bo już się coś dzieje w tym temacie.
W czasach gdy ludzie je mieli byli naprawdę potężni ale naiwni i przez różne oszustwa dali się zdominować.
Gdyby wiedzieli co się świecie z łatwością by wygonili najeźdźców, ale to uczy co nie mówi.
Tamci dysponowali wysoką techniką a ludzie nie i to też mylnie zrozumieli ludzie.
To co nazywamy wierzą Babel i pomieszaniem języków to właśnie było pozbawienie ludzi połowy helis a potem staliśmy się niewolnikami.
Kris pisze:Ziemię zamieszkuje rasy pochodzących z kilku planet układu słonecznego.
Przybyli na Ziemie jako najeźdźcy, bo swoim nierozważnym zachowaniem doprowadzili do wstrzymania reakcji we wnętrzu swoich planet i te straciły ochronne pole magnetyczne przez co życie na nich stało się niemożliwe.
W większości ich energie mieszkają w ciałach Ziemian.
Na swoich planetach toczyli wojny i te zwyczaje przenieśli na Ziemię.
Zaciekle walczą między sobą o panowanie na planecie ale za największego wroga uważają pokojowo nastawionych Ziemian i ich zwalczają wspólnie.
Jednak Ziemianie posiadają pewne zdolności pozwalające na przywrócenie do życia pola magnetycznego na wydawało by się martwych planetach.
Dzisiaj doszło do wspólnych rozmów mających zaprowadzić rozejm i pokój ma Ziemi.
Jeśli przybysze z Merkurego, Wenus, Marsa dotrzymają umowy to ich planety zostaną przywrócone do stanu umożliwiającego odbudowę życia biologicznego.
Reszta nieproszonych gości odmówiła negocjacji i w stosunku do nich Ziemia podjęła działania zbrojne aby się ich pozbyć siłą.
Z tego co wiem to Merkury ma być przywrócony do stanu umożliwiającego życie biologiczne jako pierwszy, może dlatego że jego mieszkańcy są najmniej wojowniczy.
Niestety Wenusjanie właśnie nie dotrzymali rozejmu i wiadomo co to oznacza.

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości