Zwalczanie cierpienia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 19 lis 2015, 08:05

Uzupełnienie tego co powyżej:
Pomyśl o kimś, kogo bardzo kochasz, z kim jesteś bardzo blisko, o kimś, kto jest ci bardzo drogi i powiedz do niego w myślach: „Bardziej pragnę być szczęśliwy, niż mieć ciebie”. Zobacz, co się dzieje. „Wole być szczęśliwy, niż mieć ciebie. Gdybym miał możliwość wyboru, bez wahania wybrałbym szczęście”. Ilu z was podczas wypowiadania tych słów czuło się egoistami? Sadze, że wielu.
Widzicie, co z nami zrobiono? Zobaczcie, jak w was wdrukowano myślenie: „Jak mogę być takim egoistą”. Ale spójrzcie, kto tu jest egoistą. Wyobraź sobie osobę, która mówi do ciebie: „Jak możesz być takim egoista, że wybierasz szczęście zamiast mnie?” Czy nie miałbyś ochoty wówczas jej odpowiedzieć: „Wybacz, ale jak możesz być takim egoista, żeby wymagać ode mnie, bym wyżej cenił ciebie od szczęścia?”

Anthony de Mello
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Krzysztoff » 19 lis 2015, 08:42

Achill pisze:
Mirek pisze:Pewna kobieta opowiadała mi, że kiedy była dzieckiem, jej kuzyn-jezuita głosił
rekolekcje w kościele jezuitów w Milwaukee. Każda konferencje rozpoczynał słowami:
- „Spełnieniem miłości jest poświecenie, jej miarą brak egoizmu”. Wspaniałe
stwierdzenie.
Zapytałem ja: - Czy chciałabyś, abym cię kochał kosztem mego szczęścia?
- Tak - odparła.
Jakież to urzekające! Czyż to nie cudowne? Kochałaby mnie kosztem swego
szczęścia, a ja kochałbym ją kosztem mego szczęścia. I tak mielibyśmy w konsekwencji dwie
nieszczęśliwe istoty. Ale to nieważne, niech żyje miłość.

Anthony de Mello


piękne, po prostu piękne.
I macie odpowiedź i na sens cierpienia i na sens miłości w jednym. :lol:

Myślę że do tej nauki trzeba podejść z uwagą i przemyśleć to wiele razy, moim zdaniem Tony tutaj polemizuje z często spotykanym w katolicyzmie gloryfikowaniem cierpiętnictwa, czyli cierpieniem za kogoś , cierpieniem w imię czegoś - nadawaniu cierpienia samemu w sobie jakiejś pozytywnej wartości.

Z 2 giej strony oczywiście poświęcenie nie oznacza zawsze cierpienia - bo jak zauważa Tony w dalszej części swojej książki, to może być przyjemne. Wręcz stawia na równi pomaganie innym , (czyli poświęcanie się dla innch) na równi z dogadzaniem swoim zmysłom. No jest kontrowersyjna teza z którą ja akurat się nie zgadzam. W każdym razie
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 19 lis 2015, 08:46

Pomyśl o kimś, kogo miłości pożądasz. Czyż nie pragniesz być dla niego kimś
ważnym, wyjątkowym i wiele znaczyć w jego życiu? Czy nie chciałbyś, by ta osoba
troszczyła się o ciebie i interesowała się tobą w sposób szczególny? Jeśli tak jest, to otwórz
oczy i zobacz, jak szaleńczo oczekujesz, by inni zarezerwowali sobie ciebie na własny
użytek, by ograniczyli twoja wolność dla własnej korzyści, by kontrolowali twoje
zachowanie, twój wzrost i twój rozwój zgodnie z osobistym interesem. Przypomina to
sytuacje, w której ktoś powiedziałby do ciebie: Jeśli chcesz być dla mnie kimś
wyjątkowym, musisz się zgodzić na moje warunki. Z chwila gdy przestaniesz żyć zgodnie z
moimi oczekiwaniami, przestaniesz być dla mnie kimś szczególnym. Ty przecież chcesz
odegrać w czyimś życiu wyjątkowa role, czyż nie tak? A więc musisz płacić cenę swojej
wolności. Musisz tańczyć tak, jak inni ci zagrają; podobnie jak sam spodziewasz się., że inni
będą tańczyć na twoja melodie, jeśli maja być dla ciebie kimś szczególnym.
Zatrzymaj się na chwile i zapytaj samego siebie, czy warto płacić tak wysoka cenę
za tak niewiele. Wyobraź sobie, że do osoby, na której uczuciach ci zależy, zwracasz się
następująco: Pozwól mi być sobą, zachować swoje myśli, zaspokajać kaprysy,
zachowywać się w sposób, który odpowiada moim gustom. W chwili gdy to powiesz,
zrozumiesz, że domagasz się rzeczy niemożliwej. Oczekiwać od kogoś, by był dla ciebie
kimś wyjątkowym, w gruncie rzeczy oznacza bez przerwy starać się o to, by temu komuś
zrobić przyjemność. A w konsekwencji stracić własna wolność.

Anthony de Mello

Miłość to wolność.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 19 lis 2015, 08:51

Krzysztoff pisze:Z Drugiej strony oczywiście poświęcenie nie oznacza zawsze cierpienia - bo jak zauważa Tony w dalszej części swojej książki, to może być przyjemne. Wręcz stawia na równi pomaganie innym , (czyli poświęcanie się dla innych) na równi z dogadzaniem swoim zmysłom. No jest kontrowersyjna teza z którą ja akurat się nie zgadzam. W każdym razie

Poświęcanie się jest ograniczeniem naszej wolności. Jeżeli ograniczenie Twojej wolności sprawia Ci przyjemność, to trudno zgodzić się z Tonym.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: atalia » 19 lis 2015, 09:35

Prawdziwa miłość nie zna pojęcia "poświęcenie sie". Jeżeli ktoś tak twierdzi, nie wie, czym ona jest w istocie.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Krzysztoff » 19 lis 2015, 10:53

jest takie powiedzenie, myślę że bardzo trafne "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" - więc absolutnie twierdzę że miłość materializuje się w trudnych sytuacjach , gdy dla tej 2-giej osoby poświęcamy czas, uwagę, uczucia, pomoc - jeżeli tego nie robimy jest to tylko gadanie o miłości

W innym wątku rozmawialiśmy o tym jak powinno się traktować innych - ja uważam że powinna tutaj być stosowana buddyjska zasada równego traktowania innych, bez oczekiwań i myślę że o tym mówi w swoich naukach de Mello. Natomiast bez przesady, jak to też interpretuje spirytyzm - inaczej będziemy kochać swoich najbliższych inaczej odnosić się do obcych a inaczej do wrogów i to jest naturalne choć powinniśmy się starać wszystkim życzyć dobrze.

Wolność - zawsze jest ograniczona gdy spotykają się 2 osoby, jeszcze bardziej gdy się spotka 100 osób lub miliard gdyż jesteśmy ograniczeni wolną wolą innych osób. Jeżeli w tych relacjach nie ma nadmiernych oczekiwań o czym pisze Tony - to tej wolności jest więcej.
Jeżeli świadomie wybieram poświęcenie - to jest to właśnie wyraz mojej wolności.
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 11:05

„Wybacz, ale jak możesz być takim egoista, żeby wymagać ode mnie, bym wyżej cenił ciebie od szczęścia?” Podejmę polemikę, ponieważ nie mogę się z tym zgodzić i odpowiem tak - Wybacz, ale skoro bardziej umiłowałeś osobiste szczęście a nie to nasze wspólne, nie możesz mnie kochać. :)

Krzysztoff zwrócił tu uwagę na na kontrowersyjność tych tez i wieloznaczność pojęć. A one, tak potrafią odciągać od sedna np. tutaj mojej wypowiedzi.

Wolność oznacza brak przymusu przy dokonywaniu wyborów! Źle pojmowana wolność oznacza dogadzanie tylko swoim zmysłom i popularne "Robię co mi się podoba" i to to drugie pojęcie niepoprawne jest właśnie egoistyczne. Robię wszystko dla siebie, nie solidaryzuje się z nikim i nie robię nic dla nikogo, tylko dla siebie. Jak ma się zatem do tego choćby przysięga małżeńska - Będę z tobą w zdrowiu, chorobie, szczęściu i nieszczęściu??

Poświęcenie dla miłości w ogóle nie wiąże się z przymusem, cokolwiek poświęcasz dla tej osoby robisz to w imię miłości do niej bez przymusu i z własnego wyboru.
Ostatnio zmieniony 19 lis 2015, 11:17 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 11:07

Krzysztoff jednocześnie dodaliśmy te same myśli :)
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Xsenia » 19 lis 2015, 12:30

danut pisze:Wolność oznacza brak przymusu przy dokonywaniu wyborów!

Zgadzam się w 100% z tym zdaniem. Wchodząc w małżeństwo sami podejmujemy decyzję czy tego chcemy czy nie. Jeśli tego chcemy, to bierzemy ślub i wszystkie konsekwencje z tym związane. Np. chcę jechać na wakacje nad morze, mąż w góry, wobec czego trzeba znaleźć kompromis. Zarówno w miłości, jak i w małżeństwie NIE MA OSOBNYCH OSÓB. Jestem nie "JA i ON", tylko "MY". I owszem, przez niektórych może to być rozumiane tak: "on mi ogranicza wolność, bo nie mogę robić tego co chcę". Ale to już egoizm. Bo nie powinno być myślenia JA. A prawdziwa miłość to taka, która mówi "nie zrobię tego, bo sprawi to przykrość jemu". To nie jest przymus, jak zwróciła na to uwagę Danut, tylko nasz własny wybór. Co nie przeszkadza, że niektórzy mogą ten własny wybór nazywać "poświęceniem".
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: danut » 19 lis 2015, 12:49

Xseniu przede wszystkim, gdy mówimy o miłości mamy na myśli okazywanie jej komuś a nie sobie, samolubstwo nie jest miłością prawdziwą, ani pełną. Miłość do drugiej osoby to pragnienie dla niej dobra i w imię tego czasami rezygnujemy z wielu rzeczy, które wiążą się nam z ulotną szczęśliwością, samozadowoleniem. Ten wolny wybór wiąże się z poświeceniem, ale gdy zaczynamy (jak na początku już podkreśliłam) ubolewać nad tym co poświeciliśmy, robić z siebie cierpiętnika z tego powodu, to wtedy robimy to pod przymusem i nie robimy tego z miłości. Ważne jest, aby powiązać te sprawy odpowiednio i je zrozumieć.
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości