Krzysztoff pisze:Moim zdaniem niskie duchy zrobiły ci niezłego mindfuck-a(bajzel w głowie).
Haha, jak czytam ostatnio niektóre rewelacje forumowe to boję się, że też mnie to dotknie
Krzysztoff pisze:Moim zdaniem niskie duchy zrobiły ci niezłego mindfuck-a(bajzel w głowie).

Krzysztoff pisze:czarnyMag pisze: Chciałem tylko coś zobaczyć - coś co mnie przekona że "coś" tam jestA oni mieli tylko doświadczenia w "paktach" - więc wziąłem co dawali i pominąłem ofiarę....ale ofiara i tak zaistniała. Potem oczywiście było jak w opętaniu....
Ja miałem kiedyś psa, który pewnego dnia, z dnia na dzień po prostu w jednej chwili padł nieżywy, prawdopodobnie zszedł na zawał.
Moim zdaniem niskie duchy zrobiły ci niezłego mindfuck-a(bajzel w głowie).
Wiedziały o chorobie twojego psa, podsuwały ci myśli o wykonaniu rytuału. "przypadkiem" trafiłeś na wiadomości jak to zrobić. Podsuwając pomysły, doprowadziły do tego że zaplanowałeś rytuał dokładnie w dniu śmierci psa.
Robisz rytuał , pies pada, ty myślisz że "wszechmocny demon" zabił ci psa, masz totalną rozwałkę emocjonalną i psychiczną - duchy starają się to wykorzystać wpływając na twoje myśli i zyskiwać jeszcze większą kontrolę nad tobą.
To co mówi spirytyzm , to że duchy próbują wpływać na nasze myśli, (pozytywnie - inspiracja, lub negatywnie - podpowiadając nam dziwne myśli i pomysły) - co wybierzesz , od Ciebie zależy.
Na twoim miejscu, zamknął bym już ten temat, nie obwiniaj się za śmierć psa, prawdopodobnie przyczyna była naturalna.
Co do zwyrodnialców którzy zabijają zwierzęta w celu uzyskania jakichś "mocy" to już jest zupełnie inny temat
Nikita pisze:Magu to zabilo Ci psa? Myslalam, ze kota....
danut pisze:czarny Magu - namierz osobę z kręgu zajmującą się OOBE i afirmacjami, taką o nieczystych emocjach i wyobraź sobie ją, lub zobacz jak dasz rady i lej po łbie, odpłać jej tą samą sztuczką, więcej nie przyjdzie i widzisz, to wszystko opiera się o jedno i to samo.
czarnyMag pisze:danut pisze:czarny Magu - namierz osobę z kręgu zajmującą się OOBE i afirmacjami, taką o nieczystych emocjach i wyobraź sobie ją, lub zobacz jak dasz rady i lej po łbie, odpłać jej tą samą sztuczką, więcej nie przyjdzie i widzisz, to wszystko opiera się o jedno i to samo.
To znaczy mam prać ducha czy człowieka? Duchy nie widzę przynajmniej w realuA magii nie ma! Nie ma żadnej możliwości uczynienia komukolwiek krzywdy na odległość bo ja zachęcałem tzw. magów by mnie pochlastali (by zobaczyć co oni mi mogą uczynić) na odległość i zawsze w końcu to oni proponowali rozejm (tłumacząc się że ich poniosło:)
danut pisze:Tak się dzieje gdy traci się kontrole nad emocjami.
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości