Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, mediumizm

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 03 maja 2016, 09:51

bernadeta1963 pisze:. Jak już pisałam nie były to spotkania takie jak opisują ludzie ,którzy widzieli UFO .


TO JEST ZDANIE PODSTAWA !!!!!! KLUCZ
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Estia72 » 03 maja 2016, 10:21

Natasza pisze:Estio - miałam kontakty fizyczne pisałam, po jednym ze zdarzeń miałam problem zdrowotny, ale incydentalny, który jednak musiałam skonsultować z lekarzem

czy możesz opisać choćby jeden kontakt ten fizyczny, czy dasz radę?



Ok :) ale to duzo pisania....
W listopadzie 96 roku o 19:30 wyszlam z psem na spacer, gdy tak spacerowalam cos mi kazalo spojrzec w niebo, zobaczylam pomaranczowa gwiazde daleko na niebie ktora poruszala sie na niebie , z daleka nie roznila sie niczym od gwiazd poza pomaranczowym kolorem i chyba to przykulo moja uwage. Byla bardzo daleko nagle zmienila kierunek i zaczela leciec w moja strone. W ulamku kilku sekund znalazla sie nademna i blokiem (4 pietrowym) Za nim zawisla dla mnie wygladalo to tak jak by z tej pomaranczowej kuli swiatla wyszly jeszcze dwie kule swiatla czerwona i niebieska tworzac trojkat. Dzialo sie to tak szybko ze wlasciwie moj umysl nie nadazal z interpretacja tego co widzi. Gdy tylko zawisla nad blokiem, czesc tego wystawalo poza dach budynku oslepilo mnie biale swiatlo.
Bylam doslownie w szoku, probowalam w myslach znalesc racjonalne wytlumaczenie tego co obserwuje ,wiec umysl wpadlam na pomysl ze to helikopter policyjny :lol: po chwili uswiadomilam sobie ze to nie wydaje ani zadnego dzwieku ani nie ma zadnego podmuchu powietrza , trwalo to kilka sekund po czym objekt lekko sie uniosl , wtedy od spodu ujrzalam ze jest czarno-matowego koloru i pod katem zrobil cos w nie wiem jak to okreslic takie wsiu i znikl. Bylam zszokowana ale nie przestraszona...nawet nie wiem czemu czulam wrecz jakas euforie tak to moge okreslic. Dokonczylam spacer z psem ,zwykle spacer trwal 40 min i wrocilam do domu.
Okazalo sie ze dochodzi godzina 23:00 , wszyscy szykowali sie do snu....nie moglam tego zrozumiec , pomyslalam sobie ze gdybym wtedy stala dluzej to musiala bym zmarznac poniewaz na dworze byl mroz a ja zawsze chodzilam z rozpieta kurtka bez szalika i czapki.
Podzielilam sie wtedy w zaufaniu z babcia o tym czego bylam swiadkiem , nikomu innemu nie mowilam bo kto by mi uwierzyl, wlasciwie dzieki temu ze zwierzylam sie babci opowiedziala mi wtedy ze w mlodosci tez jej sie cos takiego przydarzylo, a mianowicie na drodze zawisla pomaranczowa kula swiatla, bylo tego swiadkiem wiele wtedy osob, gdy ludzie sie do tego zblizali to ta kula sie zmiejszala a gdy oddalali to powiekszala. Po tym wlasnie doswiadczeniu 3 dni pozniej nagle zaczely sie problemy z blednikiem i uchem srodkowym,zawroty a rok pozniej szmery w sercu. Wtedy nie interesowalam sie zjawiskami ufo, bylam zagorzala katoliczka ,wiec nie slyszalam nic o porwaniach i zaginionym czasie, ale od razu mialam glebokie przedswiadczenie ze cos jest nie tak i ze te problemy lacza sie z tym spotkaniem. Oczywiscie przez wiele lat nie potrafilam tego udowodnic, po paru latach przeczytalam gdzies o ludziach ktorzy opisywali rowniez swoje spotkanie i zaginiony czas z tym ze oni pamietali szczatkowo co sie dzialo w tym zaginionym czasie , wtedy zaczelam sie glebiej zastanawiac i laczyc pewne fakty. W krotkim czasie po tym spotkaniu zaczelam doswiadczac nocnych odwiedzin. Pamietam jedna szczegolna noc kiedy cos majstrowali przy moim prawym jajniku, czulam silny bol, uslyszalam w myslach jak jeden mowi do drugiego "tego nie rob bo to ja moze zabic" po czym ta osoba przestala i odeszli. Od razu odzyskalam wladze nad cialem, takie rozne sytuacje powtarzaja sie co jakis czas. Raz nawet gdzies mnie zabrali, nie pamietam gdzie ale pamietam powrot z niesamowita szybkoscia, az doslownie czulam wiatr, bylam w czyms jak by kokonie...tak to moge nazwac. Gdy sie rano obudzilam poszlam pod prysznic, bylam zaskoczona bo woda ktora splywala mi po glowie i twarzy miala slony smak...w pierwszym odruchu pomyslalam ze cos jest nie tak z woda...dopiero po dluzszej chwili woda miala normalny smak (woda oczywiscie z wodociagow wiec nie mogla byc slona)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Estia72 » 03 maja 2016, 10:27

bernadeta1963 pisze: . Pisalas o różnych dolegliwościach . Od dziecka mam dziwne objawy ze strony serca i nikt nie wie co to jest mimo że jestem już 50 plus . Teraz umiem sobie z tym radzić , ale dawniej nie bylo to przyjemne .


Bernadeta a czy masz tak ze np. objawy ze strony serca wskazuja na np. niewydolnosc serca lub wiencowke , lekarze u mnie wlasnie podejrzewaja takie choroby , do tego stopnia ze 3 razy podchodzilam do badania wydolnosciowego serca (za kazdym razem przekladane ze wzgledu na zle ekg) a po badaniach okazuje sie ze wszystko jest ok,ze tetnice ,aorty jak nowe :lol: ??
Ja mialam robiony scan z kontrastem , tak ze moglam ogladac prace serca od srodka :D
Ostatnio zmieniony 03 maja 2016, 10:45 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: bernadeta1963 » 03 maja 2016, 10:41

Już jako dorosła osoba robiłam badania i wyszło że mam przetrwały przewód botalla . Dziwnie się na mnie popatrzyli , a jak spytalam to powiedzieli że sonda jest uszkodzona . Na tym się skończyło .Objawy są takie że nagle robi mi się słabo , nie mdleję , ale mam przyśpieszony oddech i zimny pot . Z czase nauczyłam się z tym żyć . Muszę tylko położyć coś zimnego na klatkę piersiową i przechodzi . Kiedyś po prostu kładłm się na zimne płytki w łazZience i przechodziło . Takie coś zdarza mi się teraz coraz rzadziej tylko kilka razy w roku .EKG zawsze wychodzi prawidłowo .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: bernadeta1963 » 03 maja 2016, 10:48

Zapomnialam dodać ,że kilka lat temu dowiedzialam się że jestem uczulona na jod używany jako kontrast do badań .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Estia72 » 03 maja 2016, 10:50

bernadeta1963 pisze:Już jako dorosła osoba robiłam badania i wyszło że mam przetrwały przewód botalla . Dziwnie się na mnie popatrzyli , a jak spytalam to powiedzieli że sonda jest uszkodzona . Na tym się skończyło .Objawy są takie że nagle robi mi się słabo , nie mdleję , ale mam przyśpieszony oddech i zimny pot . Z czase nauczyłam się z tym żyć . Muszę tylko położyć coś zimnego na klatkę piersiową i przechodzi . Kiedyś po prostu kładłm się na zimne płytki w łazZience i przechodziło . Takie coś zdarza mi się teraz coraz rzadziej tylko kilka razy w roku .EKG zawsze wychodzi prawidłowo .


Ja tez mam czasem dziwne objawy.czasami pojawia mi sie plyn surowiczny w piersiach chyba tak to sie nazywa , tak jak czasami maja kobiety przed laktacja, tez bylam z tym u doktorow ;) robili mi wszystkie badania ,wszystko niby jest ok , nie mam zadnych problemow hormonalnych i tez nie wiadomo skad sie to bierze...Pojawia sie na pare miesiecy po czym znika jak nigdy nic....
Ostatnio zmieniony 03 maja 2016, 11:01 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: bernadeta1963 » 03 maja 2016, 10:57

Jak tak się głębiej zastanowić to może jesteśmy zupełnie zdrowe tylko jeśli rzeczywiście ktoś mógł ingerować w nasze geny trochę źle dostosował nas do życia w tym świecie ?
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Estia72 » 03 maja 2016, 10:59

bernadeta1963 pisze:Jak tak się głębiej zastanowić to może jesteśmy zupełnie zdrowe tylko jeśli rzeczywiście ktoś mógł ingerować w nasze geny trochę źle dostosował nas do życia w tym świecie ?


Bernadeta ja twierdze w 100% ze jestem calkowicie zdrowa! :D Gdyby bylo inaczej juz bym byla na rencie :lol: ;)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 03 maja 2016, 11:00

Estio bardzo dziękuję Ci za tak szczegółową relację

co do pomarańczowego światła
akcja 2015 rok, mój młodszy brat szedł ze swoim kolegą pewnym ,, wykształciuchem,, :D w środku miasta, godzina w granicy 18:00, pełna widoczność, czas letni
mój brat patrzy częściej w niebo niż przeciętna osoba , bo doskonale wie skąd można ich zobaczyć
patrzył całe swoje życie aż wypatrzył właśnie wtedy

na niebie na pewnej wysokości zobaczył trzy kule pomarańczowego światła, krzyknął do kolegi i ten uniósł głowę - teraz obaj widzieli te 3 kule , leciały bardzo wolno - aż w pewnym momencie złączyły się w jedną bryłę przyjęły metaliczną formę i ruszyły w górę pod ostrym kątem by sekundę później zniknąć w górze
pytałam brata dlaczego nie zrobił zdjęcia , filmiku na tel! on powiedział coś w tym stylu,, dziewczyno, to była tak niesamowita i szybka akcja ,że wolałem patrzeć ile się da zanim zniknęło,, to trwało na tyle krótko, że zanim on sięgnąłby za tel stracił by możliwość obserwacji , niestety...

co do ,, zgubienia czasu,, :) przeżyłam raz
co do ,, majstrowania ,, w obszarze tych części o jakich piszesz:) tak przeżyłam , właśnie to było powodem poddania się badaniom lekarskim

wszystko się zgadza moja Droga Estio i nie jest snem
tak jak przekazałam z innego mojego kontaktu z Nimi - tym razem poprzez sen - napisałam Wam, że robią wszystko aby nas nie zabić tymi spotkaniami, dlatego muszą nas ,, znieczulać,, gdyż nie potrafią nas wskrzesić z raz umarłych
to co Ty również potwierdzasz w tym co piszesz - ,, tego nie rób bo to ją może zabić,, było po to byś zrozumiała w Twoim znanym języku ten przekaz i czuła się bezpiecznie, choć brzmi jak abdukcja wbrew Twojej woli, to nie jest ona wbrew Twojej woli
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Estia72 » 03 maja 2016, 11:06

Natasza pisze:.... choć brzmi jak abdukcja wbrew Twojej woli, to nie jest ona wbrew Twojej woli


Natasza wyjasnij mi prosze bo nie rozumiem ,co znaczy ze nie jest wbrew mojej woli....czy to oznacza ze jakos wyrazilam na to zgode?
Co do grzebania przy jajnikach mogli by se odpuscic -za stara juz jestem ;)
Niepokoi mnie wlasnie ten plyn surowiczny , nie podobaja mi sie takowe eksperymenty :evil:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość