amiko pisze:czarny Mag
- Kod: Zaznacz cały
Ja tam w tej ciemności zaczynam koziołkować i się drzeć - oczywiście wychodzę od razu z medytacji ale większość tak zaczęła i skończyła na pozytywnie!
Dziękuję za odpowiedź.W tym co napisałeś nie ma nic śmiesznego.Na czym polega pozytywne zakończenie medytacji? Widzę pewną analogię z tzw.wchodzeniem w pole serca przy metodzie dwupunktowej.
Pozytywne zakończenie polega na tym, że pojawia się istota/istoty którym ufasz bezgranicznie (ale dopiero jak dasz się bezwładnie wchłonąć temu światłu z tego tunelu który Cię wciąga (przy założeniu że jako bezwładny nie wybijesz się/ nie rozproszysz swych myśli skoncentrowanych na tym światle w oddali które Cię wciąga)) i tym istotą/np. Jezusowi zadajesz telepatycznie pytania a On Ci na nie również telepatycznie odpowiada - odpowiada Ci tak, że nie masz wątpliwości z kim rozmawiasz!
Ja tylko raz na jakieś 3 minuty dałem się bezwładnie wciągać w ten tunel - na końcu tegoż tunelu widziałem miasto z kopułami dachów domów skąpane w świetle (białym!) - ale niestety jak wielu się rozproszyłem! I nie dotarłem do końca.
Ale takie jest pozytywne zakończenie do którego wielu dotarło.
A to, że ci którzy tam nie dotarli "biją się z myślami" i zadaliby inne pytania (a ci którzy to osiągnęli nie chcą zadawać pytań naszych - to jest już problem nas (tych którzy tam nie dotarli) - ja np. wiem że wychodząc w LD z ziemskiego portalu mam iść w lewo a dlaczego nie w prawo? Nie potrafię tego uzasadnić (mój duch wtedy wie lepiej i kieruje się w lewo nawet gdybym przed chciał sprawdzić prawą stronę) Mój duch wie lepiej i nic nie zamierza wyjaśniać i sprawdzać! Tak po prostu.