żałoba

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: żałoba

Postautor: fruwla » 03 sie 2016, 22:02

basik57 pisze:ciągle mu przebaczam tylko nie wiem czy zal nie jest większy.
Przebaczam i proszę o przebaczenie - nie umiałam mu pomóc.

Wiem o czym piszesz. Pomodle sie za was.
Jesli chodzi o przebaczenie, daj sobie czas. Przebaczenie to uwolnienie i przemiana.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: żałoba

Postautor: basik57 » 04 sie 2016, 06:10

Xsenia pisze:Czy twój "strach" zawsze zaczyna się od nóg?

Tak, zawsze od nóg
basik57
 
Posty: 26
Rejestracja: 28 lip 2016, 13:01

Re: żałoba

Postautor: Mirek » 04 sie 2016, 08:57

basik57 pisze:Witaj,
ciągle mu przebaczam tylko nie wiem czy zal nie jest większy.
Przebaczam i proszę o przebaczenie - nie umiałam mu pomóc.

Jeżeli masz żal to przebaczenie jest tylko zewnętrzne i tak naprawdę go nie ma. Dopiero gdy pozbędziesz się żalu będzie mogło nastąpić prawdziwe i pełne przebaczenie.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: żałoba

Postautor: Natasza » 04 sie 2016, 09:57

Witaj,

od dłuższego czasu myślałam by napisać ogólny tekst do wszystkich osób, które przeszły, przechodzą i będą przechodziły największe z doświadczeń jakie może dotknąć rozumną, wrażliwą i pełną miłości osobę.

Być może osoby, które nieco mnie poznały z przeczytanych paru nagryzmolonych przeze mnie postów, wiedzą, że trzymam się z dala od ,, duchów,, i przekazywania Wam informacji . Mam osobiste powody i wiem, że nie jest to nazwijmy to umownie ,, moim zadaniem,,

Niemniej jednak mam, odczuwam ogromną potrzebę napisania do Ciebie, i innych o tym , że strata osoby najbliższej swojemu sercu jest tak straszna , że teraz brakuje mi słów, by wyrazić co możecie czuć. Osobiście nie mogę się z tym wszystkim co widzę pogodzić, zaakceptować i przejść do porządku dziennego.

Miłość, o którą wielu się spiera czym ona jest , dla mnie jest wyrazem odbicia własnego siebie . Skala odczuwania zależna jest od każdego indywidualnie, ja płaczę nad losem najmniejszego istnienia , z którego inni mieli by śmiech. Płacząc nad losem tak małego istnienia rozrywa mi serce gdy widzę los tego ,, większego,, i nie akceptuję tego i mówię ,, dość!,,

Każdego dnia myślę i rejestruję co się dzieje wokół mnie - analizuję obrazy i wyrażam moim umysłem moją własną refleksję , którą mam nadzieję, że gdzieś ktoś doskonale odbiera i wyciąga wnioski - gdziekolwiek jest i kimkolwiek jest.

Kontakty z osobami , które odeszły można by było spokojnie uaktywnić - jest wiele metod bardzo ,, przyziemnych ,, i dostępnych a wszystko wymagało by jedynie czasu i cierpliwości. Jednak nie róbcie tego przenigdy !
Więcej niż pewne dotrze do Was ktoś , kto nie będzie Waszą ukochaną osobą i stanie się ,, pasożytem,, , którego będziecie karmić Waszym uczuciem.

Nie jestem człowiekiem wiary, nie powiem Wam, że na wszystkich czeka raj i bóg , ale z całą mocą na podstawie tego co widzę i doświadczam powiem : STAWIAM CAŁE MOJE ŻYCIE , że jest świat niewidzialny dla ludzi . Ogromnie żałuję, że nie wszyscy możecie doświadczać, jak sama pisałam - nie mam na to wpływu , że to doświadczyłam i ogromnie żałuję, że nie mogę Wam wszystkim dać tego jako dowód .
Sama wymagam dowodów i je otrzymałam - słowo szaleństwo , które było jednym z pierwszych w mojej analizie musiałam wykluczać poprzez DOWODY

Powiem Wam jak ja radzę sobie z odejściem mojego przyjaciela , mojego Taty ,, nigdy go nie pochowałam , nigdy nie powiedziałam ,, spoczywaj w pokoju,,
byłam ostatnią osobą przy nim i trzymałam go w ramionach , wtedy w szpitalu gdy oddychała za niego cała maszyna ( ta ,, sztuczna inteligencja ,, ) zrobiłam coś co było działaniem na pograniczu ,, rozmowy,, ze śmiercią - z Istotami , które wiedziałam , że są obok. I poprosiłam o coś , to było najbardziej z nierealnych przeżyć z pogranicza wszystkiego , nawet nie wiem do czego to porównać...
poprosiłam o pewną rzecz i to co zaczęło się dziać z ciałem mojego Taty i aparaturą spowodowało , że zaczęłam krzyczeć i wołać personel .
Gdy to ,, coś,, się uspokoiło w chwili gdy wbiegała pierwsza z pielęgniarek i znów zostawiła nas samych, wzięłam mojego Tatę dosłownie w ramiona i powiedziałam do niego i tych, których obecność została mi potwierdzona , pewne słowa i płakałam i to mówiłam i dziękowałam i się żegnałam.

Tak bardzo chciałabym Wam wszystkim pokazać to co ja zobaczyłam ale nie umiem lepiej.

pozdrawiam Was wszystkich
jesteśmy wieczni i niezniszczalni

Natasza
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: żałoba

Postautor: Arronax » 04 sie 2016, 11:37

Pięknie to napisałaś. Esencja ... A emocje zawszę będą unikatowe ... Jedyne w swoim rodzaju. Ciało niestety jest kruche ale widocznie tak musi być. Po coś to jest ....
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: żałoba

Postautor: agnieszkag » 04 sie 2016, 11:49

Nataszko

Pieknie napisalas.
Dziekuje, ze sie z nami podzielilas.
agnieszkag
 
Posty: 453
Rejestracja: 19 cze 2016, 15:52

Re: żałoba

Postautor: soldado » 04 sie 2016, 19:15

Nataszo

Twój
Tato nigdy by nie zaakceptował żebyś oddala za Niego życie.
Tak samo jak Ty go kochasz, tak samo On Ciebie kocha....
Swoją droga nie ma nic bardziej pięknego niż oddanie za kogoś życia...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: żałoba

Postautor: Xsenia » 04 sie 2016, 20:04

basik57 pisze:
Xsenia pisze:Czy twój "strach" zawsze zaczyna się od nóg?

Tak, zawsze od nóg

Brałaś pod uwagę, że coś ci sie dzieje z kręgosłupem? Mrowienie nóg może oznaczać ucisk w odcinku lędźwiowym. A odczucie strachu także może być tego pokłosiem.
Nie siedzisz ostatnio zbyt wiele? Ruszasz się?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: żałoba

Postautor: Natasza » 04 sie 2016, 20:49

soldado pisze:Nataszo

Twój
Tato nigdy by nie zaakceptował żebyś oddala za Niego życie.
Tak samo jak Ty go kochasz, tak samo On Ciebie kocha....
Swoją droga nie ma nic bardziej pięknego niż oddanie za kogoś życia...


dano nam 4 dni
Oni tam byli
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: żałoba

Postautor: soldado » 04 sie 2016, 21:20

Natasza pisze:
soldado pisze:Nataszo

Twój
Tato nigdy by nie zaakceptował żebyś oddala za Niego życie.
Tak samo jak Ty go kochasz, tak samo On Ciebie kocha....
Swoją droga nie ma nic bardziej pięknego niż oddanie za kogoś życia...


dano nam 4 dni
Oni tam byli


To, że żył przeczyło w pewnym momencie logice, jakby ktoś z boku na to popatrzył...

Odebrałem, że nie chodzi kompletnie o wiedzę, to jest jakby uboczne...
Chodzi o to, co jest dla nas niewidoczne, a dla Nich jest niezmiernie ważne i jest jak na dłoni.
Według tego wybierają... chociaż to złe słowo.
Raczej prowadzą od urodzenia aż do śmierci.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2016, 21:26 przez soldado, łącznie zmieniany 1 raz
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości