autor: Natasza » 06 gru 2015, 17:19
wlaśnie miałam napisać o tym dlaczego kontakty są praktycznie incydentalne dla ogółu ludzkości patrząc zarówno na nadawców jak odbiorców komunikatu i od razu powiem NIE ZNAM ODPOWIEDZI i nie będę woalować i fabrykować gotowych odpowiedzi
jedyne co mogę to powiedzieć jak to czuję na podstawie moich obserwacji i będą to nadal hipotezy
śmierć bez owijania w filozoficzne treści o tym czy jest niezbędna dla jakiejś wyższej idei jest po prostu najokrutniejszym najboleśniejszym i najcięższym z doświadczeń z jakim mamy do czynienie .oczywiście, że aby się wyciszyć możesz skorzystać z pomocy specjalistów ( zawsze powtarzam to jak mantrę - jest to najwłaściwsza droga), inni szukają religijnych filozoficznych uzasadnień dla niej (śmierci) , inni szukają kontaktów w zaświatach , a jeszcze inni nigdy jej nie przetrawią i mają do tego prawo
oczywiste jest , że skala boleści zależy od człowieka , jego emocjonalnej strony a także od tego kogo opłakuje - kim ta osoba bądź osoby były dla niego
osobiście mając kontakt z tą drugą stroną ( nie jest to codzienność- i nie jest to też tak , że specjalnie za każdym razem nawiązuje ten kontakt) zmagam się z dwoma aspektami : samym nie zbadanym zjawiskiem , jak i poczuciem , że jestem w tym sama i nie lubię o tym mówić z każdym , bo szacuję iż 95% społeczeństwa nigdy nie zmierzy się z takimi zjawiskami i przeżyje życie słysząc jedynie coś tam od kogoś , lub oglądając film typu ,, inni,,
niby co drugi , może co trzeci człowiek wierzy w życie po życiu ale wiara nie poparta własnym namacalnym doświadczeniem jest tylko ,, wiarą ,, jak w anioły, diabła i samego Boga - nie widzieli, ale coś tam słyszeli i tyle, i żyją nabytą wiedzą większą bądź mniejszą na zasadzie ,, w takiej wierze się urodziłem i w takiej umrę ,, - zero własnej inicjatywy poznawczej a jak do tego dorzucisz to co wyżej napisałam - czyli brak własnych ,, paranormalnych doświadczeń,, to masz sceptyka jak na talerzu podanego
jest też grupa ludzi z tych ok 95% , która wierzy w ,, duchy,, itp. istoty a nie posiada własnych doświadczeń lub posiada ale tzw. jednorazowe incydenty typu słyszenie czegoś dziwnego i chciałaby nawiązać kontakt np.z bliskimi
wcale się nie dziwię, to normalne - jednak jak już wielokrotnie pisałam szczęśliwy ten kto pójdzie dalej a nie zostanie tu przy ziemskiej lokalizacji, dlatego jeśli po odejściu kogoś Ci bliskiego czujesz sam w sobie spokój to jest wielkie prawdopodobieństwo, że udało się tej osobie przejść dalej. każda osoba , która zmarła chce sie skomunikować poprzez sen - zaraz po śmierci może do 2, 3 tygodni może przyjść we śnie do osoby sobie bliskiej - wtedy zawsze pokazuje się zdrowa, uczesana, uśmiechnięta i zdarza się że werbalnie wypowiada słowa , że czuje się szczęsliwa i sama nie może pojąc jak nowe życie jest dla niej wspaniałe
w moim przypadku zdarza mi się, że przychodzą do mnie osoby, które mnie nie znały za życia ale są związane z osobami z mojego otoczenia, jestem w stanie powiedzieć jak zostały pochowane -przychodzą raz bo prawdopodobnie nie są w stanie ,, przebić ,, się z kontaktem ze swoimi członkami rodzin , a dlaczego nie są w stanie ? nie wiem, nie umiem powiedzieć dlaczego rodzina nie może ich ,, odebrać,,, wyraźnie są jakieś ,, zakłócenia ,,
inną sprawą jest też , że nie każdy sen ze zmarłą osobą w roli głównej jest ,, kontaktem,, zawsze biorę pod uwagę sen jako sen , wytwór własnej psychiki
osobiście nauczyłam się przez lata rozpoznawać z czym mam do czynienie - inaczej ,, widzę ,, w śnie sen a inaczej ,, kontakt,, - zupełnie inne barwy, widzisz kolory nasycone, bardzo bardzo realne spotkanie, możesz rozmawiać , zadawać pytania i otrzymujesz komunikaty - i nie są to jakieś banialuki typu moralnego, pouczającego , filozoficznego, ale KONKRETY - osoba, miejsce , zdarzenie, pomoc, ratunek łącznie z ratunkiem dla danego człowieka lub zwierzęcia
myślę, że moje relacje z ,, tamtą stroną ,, są tak konkretne bo taka jestem i tu
wiem, że chcielibyśmy mieć kontakt z bliskimi - ONI pragną tego tak samo, myślą o nas tam jeszcze bardziej bo ,, widzą ,, nasze życie
jednak oprócz lekkich niczym liść duchów czy też tych cięższych , złośliwców i paskud , widziałam Inne Osoby , które zarządzają tamtą stroną a przynajmniej odgrywają ogromną rolę
ja ich widziałam i moim celem było Wam przede wszystkim o nich powiedzieć - nie przedstawili mi się nigdy, widok ich jest śmiertelnie paraliżujący zmysły,
prócz tego, że gdy spytałam kim są Istoty ,które wciąż czuję przy sobie ,otrzymałam odp. Straż...straż... strażacy? nie STRAŻNICY aż wypowiedziałam głośno to słowo nie rozumiejąc jacy strażnicy, a pół roku później to samo powiedział soldado
jedno słowo - usłyszane i jedno słowo potwierdzone przez zupełnie mi obcą tu osobę , ja wiem tylko jeszcze , że jest ich 4
nic nie jest oczywiste tak jak podział na żyjących i duchy, nie , to nie jedyna warstwa tam jaką kiedyś sami zobaczycie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,