Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, mediumizm

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: soldado » 05 gru 2015, 20:37

komunikowanie się to druga sprawa- duchy nie są rozmowne, najczęściej komunikują się jednym zdaniem , bądź słowami, najbardziej jednak preferują pokazywanie całych obrazów zdarzeń ; czasami przez taką małomówność werbalną stają się nieco dziwnie odbierane jako osoby obce mimo tego samego wyglądu jak za życia


Ponieważ znajdują się w innym wymiarze, który rządzi sie innymi prawami.
Nadto nie mają ogranicznika, którym jest nasze ciało.
Rozmowa słowna jest dla nich prymitywną formą kontaktu, lepiej przekazać komuś np. wizję, która niesie ze sobą ogromną liczbę danych :)
Odnośnie wyglądu...
Przeważnie ukazują się w takiej formie, w jakiej zostaną przez daną osobę rozpoznane.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: OneNight » 05 gru 2015, 22:58

Soldado, nie chcę się narzucać, ale widzę Twoją aktywność na forum i zauważyłem też, że chyba mnie ignorujesz. Napisałeś mi kiedyś, że widzisz kogoś obok mnie. Chciałbym dowiedzieć się tyle, ile mogę. Nie pytam z ciekawości ale dlatego, że dziwne rzeczy się ze mną dzieją. Może popadam w paranoje. Jeśli uznasz, że nie chcesz mi odpowiadzieć na dręczące mnie pytania, to proszę poinformuj mnie o tym.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: OneNight » 06 gru 2015, 12:51

Proszę, pomóż mi.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Arronax » 06 gru 2015, 13:29

Ale właśnie mnie intryguje jedna kwestia.

Ich "objawienie" pokazanie się nam czy właśnie ich zdaniem prymitywny kontakt, uratowałby mnóstwo osobom mękę braku kontaktu i odejścia ich bliskich.

A niewiele z nich kontaktuje się z rodziną po śmierci... Dla nich jak nazywasz prymitywny kontakt a dla nas echo wieczności i bezpieczeństwa.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 06 gru 2015, 17:19

wlaśnie miałam napisać o tym dlaczego kontakty są praktycznie incydentalne dla ogółu ludzkości patrząc zarówno na nadawców jak odbiorców komunikatu i od razu powiem NIE ZNAM ODPOWIEDZI i nie będę woalować i fabrykować gotowych odpowiedzi

jedyne co mogę to powiedzieć jak to czuję na podstawie moich obserwacji i będą to nadal hipotezy

śmierć bez owijania w filozoficzne treści o tym czy jest niezbędna dla jakiejś wyższej idei jest po prostu najokrutniejszym najboleśniejszym i najcięższym z doświadczeń z jakim mamy do czynienie .oczywiście, że aby się wyciszyć możesz skorzystać z pomocy specjalistów ( zawsze powtarzam to jak mantrę - jest to najwłaściwsza droga), inni szukają religijnych filozoficznych uzasadnień dla niej (śmierci) , inni szukają kontaktów w zaświatach , a jeszcze inni nigdy jej nie przetrawią i mają do tego prawo

oczywiste jest , że skala boleści zależy od człowieka , jego emocjonalnej strony a także od tego kogo opłakuje - kim ta osoba bądź osoby były dla niego

osobiście mając kontakt z tą drugą stroną ( nie jest to codzienność- i nie jest to też tak , że specjalnie za każdym razem nawiązuje ten kontakt) zmagam się z dwoma aspektami : samym nie zbadanym zjawiskiem , jak i poczuciem , że jestem w tym sama i nie lubię o tym mówić z każdym , bo szacuję iż 95% społeczeństwa nigdy nie zmierzy się z takimi zjawiskami i przeżyje życie słysząc jedynie coś tam od kogoś , lub oglądając film typu ,, inni,,

niby co drugi , może co trzeci człowiek wierzy w życie po życiu ale wiara nie poparta własnym namacalnym doświadczeniem jest tylko ,, wiarą ,, jak w anioły, diabła i samego Boga - nie widzieli, ale coś tam słyszeli i tyle, i żyją nabytą wiedzą większą bądź mniejszą na zasadzie ,, w takiej wierze się urodziłem i w takiej umrę ,, - zero własnej inicjatywy poznawczej a jak do tego dorzucisz to co wyżej napisałam - czyli brak własnych ,, paranormalnych doświadczeń,, to masz sceptyka jak na talerzu podanego

jest też grupa ludzi z tych ok 95% , która wierzy w ,, duchy,, itp. istoty a nie posiada własnych doświadczeń lub posiada ale tzw. jednorazowe incydenty typu słyszenie czegoś dziwnego i chciałaby nawiązać kontakt np.z bliskimi

wcale się nie dziwię, to normalne - jednak jak już wielokrotnie pisałam szczęśliwy ten kto pójdzie dalej a nie zostanie tu przy ziemskiej lokalizacji, dlatego jeśli po odejściu kogoś Ci bliskiego czujesz sam w sobie spokój to jest wielkie prawdopodobieństwo, że udało się tej osobie przejść dalej. każda osoba , która zmarła chce sie skomunikować poprzez sen - zaraz po śmierci może do 2, 3 tygodni może przyjść we śnie do osoby sobie bliskiej - wtedy zawsze pokazuje się zdrowa, uczesana, uśmiechnięta i zdarza się że werbalnie wypowiada słowa , że czuje się szczęsliwa i sama nie może pojąc jak nowe życie jest dla niej wspaniałe

w moim przypadku zdarza mi się, że przychodzą do mnie osoby, które mnie nie znały za życia ale są związane z osobami z mojego otoczenia, jestem w stanie powiedzieć jak zostały pochowane -przychodzą raz bo prawdopodobnie nie są w stanie ,, przebić ,, się z kontaktem ze swoimi członkami rodzin , a dlaczego nie są w stanie ? nie wiem, nie umiem powiedzieć dlaczego rodzina nie może ich ,, odebrać,,, wyraźnie są jakieś ,, zakłócenia ,,

inną sprawą jest też , że nie każdy sen ze zmarłą osobą w roli głównej jest ,, kontaktem,, zawsze biorę pod uwagę sen jako sen , wytwór własnej psychiki
osobiście nauczyłam się przez lata rozpoznawać z czym mam do czynienie - inaczej ,, widzę ,, w śnie sen a inaczej ,, kontakt,, - zupełnie inne barwy, widzisz kolory nasycone, bardzo bardzo realne spotkanie, możesz rozmawiać , zadawać pytania i otrzymujesz komunikaty - i nie są to jakieś banialuki typu moralnego, pouczającego , filozoficznego, ale KONKRETY - osoba, miejsce , zdarzenie, pomoc, ratunek łącznie z ratunkiem dla danego człowieka lub zwierzęcia

myślę, że moje relacje z ,, tamtą stroną ,, są tak konkretne bo taka jestem i tu

wiem, że chcielibyśmy mieć kontakt z bliskimi - ONI pragną tego tak samo, myślą o nas tam jeszcze bardziej bo ,, widzą ,, nasze życie
jednak oprócz lekkich niczym liść duchów czy też tych cięższych , złośliwców i paskud , widziałam Inne Osoby , które zarządzają tamtą stroną a przynajmniej odgrywają ogromną rolę

ja ich widziałam i moim celem było Wam przede wszystkim o nich powiedzieć - nie przedstawili mi się nigdy, widok ich jest śmiertelnie paraliżujący zmysły,
prócz tego, że gdy spytałam kim są Istoty ,które wciąż czuję przy sobie ,otrzymałam odp. Straż...straż... strażacy? nie STRAŻNICY aż wypowiedziałam głośno to słowo nie rozumiejąc jacy strażnicy, a pół roku później to samo powiedział soldado

jedno słowo - usłyszane i jedno słowo potwierdzone przez zupełnie mi obcą tu osobę , ja wiem tylko jeszcze , że jest ich 4

nic nie jest oczywiste tak jak podział na żyjących i duchy, nie , to nie jedyna warstwa tam jaką kiedyś sami zobaczycie
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 07 gru 2015, 16:56

OneNight pisze:Proszę, pomóż mi.


hej, wprawdzie nie mnie prosiłeś o pomoc ale na stronie na której piszę o swoich doświadczeniach więc postaram się Tobie pomóc

po pierwsze jesteś wolny od wszelkich bytów, duchów itp. nie ma przy Tobie nikogo ,, martwego,, - to tyle na początek, oczywiście gdybym zaczęła drążyć to zawsze znajdzie się wizja , że miałeś dziadków, wujków i ciotki czy jeszcze bliższe Ci osoby, ale nie ma nikogo kto na Ciebie wpływa

jedyne co to widzę twoje prywatne życie i związki .... to jest żywa osoba lub osoby - masz niepoukładaną własną prywatę, nawet nie wiesz , ze do obłędu i strachu doprowadzasz się tylko sam , sam się nakrecasz ale jest to na tle nerwowym , wylącznie twoja auto destrukcja
to co powinieneś zrobić to natychmiastowo skontaktowac sie ze specjalistą, żadne forum i to co piszę i mówię głośno- są etapy w życiu , że musimy o siebie zadbać bo emocje są najważniejsze, to jak estetyka duszy

trzymam kciuki a dasz radę - zobaczysz!!!!!
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Arronax » 07 gru 2015, 19:47

Natasza ma racje. Mowie to ze swojego doswiadczenia. Trzymamy kciuki za Ciebie.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 08 gru 2015, 09:57

Arronax to co wpomniałeś o własnych przeżyciach świadczy tylko o tym jak jesteś świadomy swojego ciała i ducha

p.s.
,, podglądanie przez kurtynę,, by zobaczyć ,, ducha,, - to też wiem , ale to była amatorka i nie ma nic wspólnego z problemem
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Arronax » 08 gru 2015, 20:50

Ciała może tak, Nataszo, ale dusza i to jej powiedzmy otoczenie i bliscy w zaświatach jest dla niej zagadką. Wiem, że często wydaje się, że wystarczy jeden ruch i problem rozwiązany, ale życie uczy cierpliwości i pokory. Nasze podejście i spojrzenie jest kluczowe. Tylko my możemy zrozumieć i opanować klucz do swojej duszy. Dobrze jak inni pomagają chwała im, ale finalnie musimy stanąć i przetrawić problem sami.
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: Natasza - doświadczenia z istotami z innego wymiaru, med

Postautor: Natasza » 09 gru 2015, 08:43

trafnie piszesz o samoświadomości - czyli to Ty jesteś kluczem swojej świadomości

szukamy demonów na zewnątrz a one potrafią tkwić w nas i to człowiek sam dla siebie może być największym demonem ( teraz mam na myśli depresję- cichego, powolnego zabójcę)

póki nie uzdrowisz wnętrza samego siebie , trzymaj nogi blisko Ziemi

znam przypadki ludzi pogrążonych we własnej chorej psychice, którzy tak szukali kontaktów w zaświatach, że po pozornym złapaniu wiatru w żagle zachłyśnięci nagłym lśnieniem ,kończyli w szpitalach lub zaświatach...-zapewne są tu osoby, które znają się na tym i wiedzą o jakich przypadkach mówię, prawda ...? na pewno ktoś miał możliwość widzenia takiego pacjenta

tamta strona nie jest zabawką, jeśli sądzisz, że wejdziesz i bezkarnie wyjdziesz, jesteś w błędzie

jeśli chcesz przekroczyć tę granicę a nie masz wiedzy i silnego zaplecza jakim jest Twoja psychika - nawet nie zauważysz, że jesteś manipulowany przez niski byt - zwykłego ducha choćby swojego sąsiada

aż oczy przecieram gdy widzę beztroskę ludzi w szukaniu relacji z innymi bytami , wiem, że wynika to tylko z braku wiedzy- niestety
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości