O Istotach i istocie doświadczeń

Nasze opowieści, o tym jak Spirytyzm zmienił nasze spojrzenie na życie...

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 22:00

Był u Ciebie raz? Tu jest ktoś kto wyprawił na mojej osobie rytuał opisałam jak to zrobił i już nie zrobi. Ten , który odwiedził Ciebie to kulminant ostatni jaki do mnie przyszedł , twarz mu sie nie uaktywniła . Doświadczenie okazałe , jak go widziałeś to wiesz jaka siła dysponuje , wyobrażasz sobie co by było gdyby zaatakował osobę inna niż my ?
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 22:04

Natasza pisze:Był u Ciebie raz? Tu jest ktoś kto wyprawił na mojej osobie rytuał opisałam jak to zrobił i już nie zrobi. Ten , który odwiedził Ciebie to kulminant ostatni jaki do mnie przyszedł , twarz mu sie nie uaktywniła . Doświadczenie okazałe , jak go widziałeś to wiesz jaka siła dysponuje , wyobrażasz sobie co by było gdyby zaatakował osobę inna niż my ?


Tak był u mnie.
To bardzo mroczna istota.
Był bardzo podobny do tej istoty.
Tylko był bardziej ciemny - mroczny.

http://pl.harrypotter.wikia.com/wiki/Fenrir_Greyback
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 22:13

Identyczny zarys twarz była nie do końca uformowana ale zarys rys w te formę szedł!!! To on był u nas ! Otaczał sie ciemnością i był ubrany normalnie wg naszego czasu tyle ze na czarno Nie wiem jak u Ciebie ale jak szedł do mnie uderzał w moje pole energia dosłownie wysyłał ja impulsami z całej swojej sylwetki ! Zatrzymałam go stając naprzeciw niego i wtedy zatrzymał sie i patrzył i nie mógł nic powiedzieć
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 22:18

Natasza pisze:Identyczny zarys twarz była nie do końca uformowana ale zarys rys w te formę szedł!!! To on był u nas ! Otaczał sie ciemnością i był ubrany normalnie wg naszego czasu tyle ze na czarno Nie wiem jak u Ciebie ale jak szedł do mnie uderzał w moje pole energia dosłownie wysyłał ja impulsami z całej swojej sylwetki ! Zatrzymałam go stając naprzeciw niego i wtedy zatrzymał sie i patrzył i nie mógł nic powiedzieć


Mój Duch spanikował.
To była pierwsza na niego reakcja.
Potem dopiero przyszła refleksja...
Ale trzeba przyznać robił wrażenie.
Inne osoby byłyby długo w szoku.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: danut » 12 wrz 2016, 22:22

Estia72[quote="Estia72 pisze:Wydaje mi sie ze moje spotkana z tymi pierwszymi ktorych spotkalam jak by sie ograniczyly lub skonczyly od tego wlasnie czasu gdy bylam na tym ksiezycu co sie mnie pytali czy chce zostac i z nimi wspolpracowac, ale na 100 procent nie jestem pewna , tyle ze od tego momentu ich nie widuje.
Natomiast 5 lat temu gdy mieszkalam w Belgii mialam jedno spotkanie ale z innymi, oni wspolpracuja z tymi od Saint Germain. Nie pamietam samego wziecia, ale pamietam powrot i to z bardzo daleka...bylam owinieta w czyms w rodzaju tuby, pamietam olbrzymia predkosc i wiatr i inne szczegoly. Ciekawastka jest ze rano gdy szlam wziasc prysznic i gdy woda po mnie splywala byla cholernie slona jak ta z morza. I dlugo ta sol splywala ze mnie. Nie wiem co to bylo ale juz wiecej sie nie powtorzylo...


Gdy raz się ich powali swoją wewnętrzną siłą, odetnie łącze to nie będą w stanie znowu się z nami łączyć. Dlatego też te inne demony np. te słane do nas w klątwach zawsze się od nas odbiją, bo podobne przyciąga podobne.
Ciekawe jest to, że czujesz na starcie co bije od danej osoby a mimo to jak podajesz przykład ex męża nie masz siły by to odepchnąć i zawiązujesz więzy niepotrzebnie z takimi osobami. To jest hipnoza, która te osoby operują i jeszcze przed nią potrzeba nauczyć się nam bronic. A to właśnie ona bardzo wiele może nam w życiu namieszać, mieszkałam z taką osobą - wiem. Zaznaczyłam fragment Twojej wypowiedzi, bo za bardzo nie wiem kto to taki ci od Saint Germain, ale kliknęłam w necie i widzę na okładce - człowieka, pomimo że nie z tego świata i to mnie ciekawi. W kontekście tego co piszemy z Krisem. A podpierającym się Jezusem i zmieniającym Mu wygląd na Enkiego czy inną taka jemu podobną postać przypomnę słowa Jezusa - Jestem synem Człowieczym.
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2016, 22:25 przez danut, łącznie zmieniany 1 raz
danut
 
Posty: 6762
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 22:23

Najpierw musiałam zmierzyć sie z tymi 6 czy 7 pózniej zgaszono światła byłam w całkowitej ciemności i wtedy poczułam prawdziwy strach i musiałam ocenić sytuacje co teraz mnie czeka . I zostałam ja i on , nie zapomnę dźwięku jego kroków wtedy otrząsnęlam sie i stanęłam mu na drodze , nie chce myślec co by było z niedoświadczona osoba
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 22:26

Natasza pisze:Najpierw musiałam zmierzyć sie z tymi 6 czy 7 pózniej zgaszono światła byłam w całkowitej ciemności i wtedy poczułam prawdziwy strach i musiałam ocenić sytuacje co teraz mnie czeka . I zostałam ja i on , nie zapomnę dźwięku jego kroków wtedy otrząsnęlam sie i stanęłam mu na drodze , nie chce myślec co by było z niedoświadczona osoba


To i tak jesteś bardzo odważna.
Bo ja najpierw spanikowałem, a dopiero potem przyszła refleksja, że dam radę :)
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Natasza » 12 wrz 2016, 22:30

Jeśli kiedykolwiek znajdziemy sie w podobnej sytuacji wołajmy druga osobę do pomocy . Wtedy pójdzie nam szybciej z nimi , te doświadczenia uczą i trenują po tamtej stronie staniemy z nie jednym z nich tyle ze będziemy mieli pełna świadomość i nie będziemy tracić czasu na rozeznanie w sytuacji
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: soldado » 12 wrz 2016, 22:47

Natasza pisze:Jeśli kiedykolwiek znajdziemy sie w podobnej sytuacji wołajmy druga osobę do pomocy . Wtedy pójdzie nam szybciej z nimi , te doświadczenia uczą i trenują po tamtej stronie staniemy z nie jednym z nich tyle ze będziemy mieli pełna świadomość i nie będziemy tracić czasu na rozeznanie w sytuacji


Ok.
Będę wołał Ciebie.
a Ty wołaj wtedy mnie.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: O Istotach i istocie doświadczeń

Postautor: Estia72 » 13 wrz 2016, 08:17

danut pisze:
Gdy raz się ich powali swoją wewnętrzną siłą, odetnie łącze to nie będą w stanie znowu się z nami łączyć. Dlatego też te inne demony np. te słane do nas w klątwach zawsze się od nas odbiją, bo podobne przyciąga podobne.
Ciekawe jest to, że czujesz na starcie co bije od danej osoby a mimo to jak podajesz przykład ex męża nie masz siły by to odepchnąć i zawiązujesz więzy niepotrzebnie z takimi osobami. To jest hipnoza, która te osoby operują i jeszcze przed nią potrzeba nauczyć się nam bronic. A to właśnie ona bardzo wiele może nam w życiu namieszać, mieszkałam z taką osobą - wiem. Zaznaczyłam fragment Twojej wypowiedzi, bo za bardzo nie wiem kto to taki ci od Saint Germain, ale kliknęłam w necie i widzę na okładce - człowieka, pomimo że nie z tego świata i to mnie ciekawi. W kontekście tego co piszemy z Krisem. A podpierającym się Jezusem i zmieniającym Mu wygląd na Enkiego czy inną taka jemu podobną postać przypomnę słowa Jezusa - Jestem synem Człowieczym.


Wiesz Danut mojego ex poznalam po stracie mojej bliskiej osoby ktora 4 miesiece wczesniej umarla i moze wlasnie to spowodowalo ze dalam sie omamic i nie posluchalam swojego wnetrza...Czulam sie wtedy troche zagubiona...bo normalnie to twarda ze mnie sztuka :lol: ;)
Po odejsciu bliskich potrzeba zawsze troche czasu by dojsc do siebie, do rownowagi...poukladac swoje zycie od nowa.
Danut ja wiedzialam ze ta osoba umrze juz okolo 2 miesiace wczesniej a przed jej smiercia okolo 2 tyg. widywalam ja juz jako ducha w domu , mimo ze wydawala sie byc calkowicie zdrowa i sprawna. Jednak mimo wiedzy wczesniejszej o odejsciu bliskiej osoby i tak wcale nie jest latwiej, tyle tylko ze jej odejscie nie jest zaskoczeniem...tak samo bylo z moja corka, ja juz gdy bylam w 4 miesiacu ciazy dostalam przekaz ze ona umrze...i do zakonczenia ciazy czyli porodu te informacje/wizje caly czas do mnie przychodzily a przed samym porodem wizje ktora otrzymywalam to juz byla masakra...W dniu w ktorym odeszla rowniez dostalam przekaz
ze wlasnie umarla i mimo tego ze bylam wszystkiego swiadoma jej smierc byla dla mnie ciezkim doswiadczeniem...Dostalam przekaz ze ta dusza/moja corka juz nie musiala sie wcielac ale przyszla tutaj specjalnie dla mnie by mi przypomniec i przebudzic...
Po jakims czasie dostalam znowu przekaz ze czeka na mnie inne dusza jak by w zastepstwie i tak sie stalo 5 miesiecy po jej odejsciu, mimo ze nie jestem tej duszy/jego biologiczna matka czuje jak bysmy byli sobie od zawsze przeznaczeni i tak jest, ten chlopak to tkz. dziecko indygo ale juz chyba zeszlismy z tematu :)

Co do tych od Saint Germain to wlasciwie sama swiadomie ich zaprosilam, ale to bylo tylko jedno spotkanie jak pisalam i nie sa kims kto by sie narzucal w jakis sposob, wiec chyba Natasza ma racje ze nie wszyscy sa zli.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasz Spirytyzm

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość