Badz dobrym czlowiekiem, mow zyciu TAK cokolwiek sie dzieje, akceptuj to co jest, obserwuj swoj umysl...czy nie ma w nim negatywnosci....staraj sie dobrze myslec, dobrze mowic i dobrze czynic....czytaj dobre madre rzeczy na tematy duchowe.
Mnie zycie tez nie glaskalo i mialam duzo roznych zlych doswiadczen...Tez odeszlo duzo czlonkow mojej rodziny: rodzice , kochana babcia, wujkowie, ciotki. .ale ostatnio tylko ten rozwoj duchowy daje sens mojemu zyciu. Bo wiem, ze ten swiat materialny jest niestaly, zmienny i kruchy, pelen zla i przemocy ....i nie zalezy mi juz na sukcesach w tym swiecie. Ale akceptuje to co jest...choc czasami naprawde ciezko jest zaakceptowac bol. Pracuje nad soba, nad swoim umyslem. Pomaga mi w tym medytacja i modlitwa. Czasem moj opiekun duchowy zainspiruje mnie aby cos przeczytac lub obejrzec. Takze Natura mnie uspokaja.