Nasz Dom

Forum poświęcone analizie dzieł psychograficznych brazylijskiego medium, przede wszystkim spisanym przez duchy takie jak Emmanuel i Andre Luiz, a także listom z zaświatów otrzymanym przez Chico.

Re: Nasz Dom

Postautor: Mirek » 04 lis 2014, 19:04

W swoim życiu 10 razy zmieniałem pracę i 4 razy zawód. Dziś z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że dobrze robiłem iż poszukiwałem takiej pracy, którą będę lubiał, mógł realizować swoją pasję i zarobki, które są na godziwych poziomie aby utrzymać rodzinę. Naturalnie moja żona też pracuje i robi to co lubi.
Pamiętaj, że to od nas zależy jaką pracę bedziemy wykonywać.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nasz Dom

Postautor: Nikita » 04 lis 2014, 19:10

Niby tak Mirku ale w zyciu roznie wychodzi....Nie kazdy ma te same mozliwosci i ten sam start zyciowy i czasami wystepuje rozne przeszkody. Ja tez lubie wolne zawody...chcialabym byc artystka, pisarka...ale coz....talentu brak....a ten co jest nie wystarcza....lepiej na dzien dzisiejszy tworzyc do szuflady a kiedys tam moze w przyszlym wcieleniu zycie ulozy sie tak , ze bedzie to mozliwe....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Nasz Dom

Postautor: Mirek » 04 lis 2014, 19:14

Nie wykonuję wolnego zawodu i nigdy nie miałem z górki. Może to było przyczyną, że tyle osiągnąłem?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nasz Dom

Postautor: Obserwator » 04 lis 2014, 19:47

Odpowiem tak Mirku - cieszę się, że ci się udało.

Zmieniałem pracę nie mniej razy jak ty i znam wiele takich osób. Jeśli jednak myślisz, że wystarczy determinacja aby "odnaleźć się zawodowo" mam wrażenie, że postrzegasz życie wyłącznie poprzez pryzmat własnych doświadczeń.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Nasz Dom

Postautor: Mirek » 04 lis 2014, 20:19

Obserwatorze nic mi się nie udało. Na wszysto musiałem sobie zapracować. Gdy inni moi koledzy uważali, że skończyli szkoły uważali, że teraz system ma im zapewnić zatrudnienie. Ja pomimo zakończeni akademickiej nauki, nie spoczywał na laurach. Ciągle się we własnym zakresie dokształcalem i zdobywałem umiejętności. Wielokrotnie wydawało mi się, że to nie ma sensu. Nie poddawałem się. Kiedy w danym zakładzie nie mogłem się już niczego więcej nauczyć, zmieniałem pracę. Później gdy w moim zawodzie nie było pracy, trzeba było zmienić zawód po przez różnego rodzaju kursy.
Opłaciło się i nadal się rozwijam aby mieć bezpieczeństwo zatrudnienia na trudnym rynku pracy.
Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy, że jest to możliwe.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nasz Dom

Postautor: Obserwator » 05 lis 2014, 09:53

Potwierdzasz Mirku to, o czym mówiłem - oceniasz poprzez pryzmat swoich doświadczeń: jeśli ja mogę to również inni mogą. :)

Abstrahując od mojej sytuacji, opowiem ci historię człowieka który ma talent i marzy o robieniu czegoś, choć nie ma na to szansy ze względu na otaczającą gą rzeczywistość. Poznałem go w pracy. Jeśli dwu ludzi spędza ze sobą większość dnia lub nocy, a reklamy telewizyjne i zakupy nie są treścią ich życia zaczynają rozmawiać ze sobą szczerze. Z czasem o życiu.

Wychował się w rodzinie w której sporo rzeczy było nie tak. Powiedział mi, że dopiero jako nastolatek odkrył, że pewne rzeczy mogą wyglądać inaczej - że codzienny obiad, brak awantur w domu lub trzeźwy ojciec mogą być czymś normalnym. Zapragnął tej normalności, więc skończył szkołę zawodową i rozpoczął pracę. Jak się orientujesz, praca robotnika nie zapewnia dochodu, który mógłby umożliwić rozwój. Czasami nawet nie zapewnia minimum socjalnego, jeśli założy się rodzinę. Jeśli chodzi o mojego znajomego jest osobą szalenie inteligentną, ale niewykształconą. Wiadomo - wiedza to rzecz zdobyta, a inteligencja wrodzona. Jego marzeniem zostanie muzykiem. Czy ma do tego talent ? Moim zdaniem tak, choć.... no właśnie. Trudno jest trenować dłonie w grze na fortepianie, jeśli tymi samymi dłońmi pracuje się ciężko na życie. Oczywiście powiesz, że należy darzyć do celu, tylko że trzeba miec po temu możliwości finansowe (trudno osiągalne dla żonatego robotnika) oraz fizyczne, dłonie po kilku latach pracy fizycznej już średnio nadają się do wirtuozerskiej gry którą można popisać się przed publicznością. Mój znajomy brzdąka więc sobie na elektronicznych organach obstawiając wesela, ale na pewno nie jest to coś co spełniałoby jego aspiracje. To tylko jeden z przykładów. Jesli rozejrzysz się dokoła, na pewno znajdziesz ich więcej. Wystarczy przeanalizować to co mówią inni. Szczególnie w Polsce B leżącej z dala od Warszawy, lub większych miast.
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Nasz Dom

Postautor: Mirek » 05 lis 2014, 13:00

To o czym piszesz, to są tylko wymówki aby usprawiedliwić "zakopanie" swoich talentów.
Widziałeś ten film? Jeżeli nie to sobie zobacz. Może wtedy zrozumiesz co chcę Ci na własnym przykładzie pokazać.
Obrazek

Kiedy będziesz skupiał swoją uwagę tylko na pieniądzach zawsze z tym życiem będzie coś nie tak.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nasz Dom

Postautor: Nikita » 05 lis 2014, 13:06

Dokladnie Obserwatorze...ja tez to widze....nie kazdy ma te same szanse i mozliwosci...a czasmai poprostu trzeba widocznie na czyms innym sie skupic,...Ja np tez w moim zyciu zawalilam wiele...ale dlaczego? Bo musialam walczyc z demonami z ciezkiego dziecinstwa. Inni mieli talenty, dobre zdrowie i pomoc ze strony rodziny....a inni n ie maja tak latwo....wiec niestety to nie zawsze tak jest jakby sie chcialo. Ja i tak duzo osiagnelam mimo wszytskich trudnosci ale nie osiagnelam tego czego bym chciala. Ale nic to....takie zycie uczy mnie pokory...widocznie tego bylo potrzeba do rozwoju mojej duszy...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Nasz Dom

Postautor: Obserwator » 05 lis 2014, 16:33

Mirku- nie mówię o skupianiu się na pieniądzach tylko o zdobywaniu niezbędnych do życia środków.

Wymówki ? - nie zgodziłbym się z tobą. Można oceniać ludzi poprzez utarte schematy:
Jest biedny bo leniwy - nie osiągnął tego co zamierał, bo niewystarczająco energicznie działał - powiodło mu się bo jest wybitną, pracowitą osobą - ma wszystko bo jest geniuszem.

Najpierw jednak trzeba założyć, że wszyscy zaczynają z jednakowym potencjałem możliwości i w jednakowych warunkach początkowych.
Widzisz, nigdy nie zamierzałem polemizować ze schematami myślowymi. Przekonałem się, że tylko zmienne koleje losu są wstanie wykazać naocznie każdemu różnicę pomiędzy powszechnymi schematami, a realną rzeczywistością. Tak więc nie ma sensu kruszyć kopii o coś, co być może każdy z nas powinien zrozumieć sam :)


Nikito - patrząc na wszystko ze spirytystycznego punktu widzenia, na pewno istnieją próby w których istotnym elementem jest to, że mimo wysiłków nie daje się osiągnąć czegoś takiego jak spełnienie wielu pragnień życiowych (tych ziemskich) i mimo wszelkich starań są one tylko niedostępną perspektywą. Dlatego uważam, że nie jest wymówką i usprawiedliwianiem się stwierdzenie faktu, że coś jest dla kogoś nieosiągalne. Może to kara, może nauka pokory wobec ograniczeń którym Duch podlega nawet po deinkarnacji. Jak dla mnie to fakt - a twierdzenie, że jesteśmy jedynymi absolutnymi kowalami własnego losu i tylko od nas zależy co się z nami dzieje bardziej pachnie Thelemą niż Spirytyzmem. ;) :)
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Nasz Dom

Postautor: Mirek » 05 lis 2014, 17:26

Bycie biednym jest grzechem. Powiem Ci, ze moi koledzy ze szkół, za wyjatkiem studiów, którzy źle się uczyli, mieli trudne warunki w domu, osiągnęli najwięcej.
Bóg dał nam wszystko co jest nam potrzebne abyśmy realizowali swoje marzenia. Gdy tego nie robimy, to tak jakbyśmy pluli mu prosto w twarz.
"Na obraz i podobieństwo Boga", tam znajdziesz instrukcje, jak godziwie żyć i cieszyć się życiem.
Zawsze możesz powiedzieć, że takie życie Ci odpowiada. Więc po co, to zmieniać?
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dzieła Chico Xaviera

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość