Mirku- nie mówię o skupianiu się na pieniądzach tylko o zdobywaniu niezbędnych do życia środków.
Wymówki ? - nie zgodziłbym się z tobą. Można oceniać ludzi poprzez utarte schematy:
Jest biedny bo leniwy - nie osiągnął tego co zamierał, bo niewystarczająco energicznie działał - powiodło mu się bo jest wybitną, pracowitą osobą - ma wszystko bo jest geniuszem.
Najpierw jednak trzeba założyć, że wszyscy zaczynają z jednakowym potencjałem możliwości i w jednakowych warunkach początkowych.
Widzisz, nigdy nie zamierzałem polemizować ze schematami myślowymi. Przekonałem się, że tylko zmienne koleje losu są wstanie wykazać naocznie każdemu różnicę pomiędzy powszechnymi schematami, a realną rzeczywistością. Tak więc nie ma sensu kruszyć kopii o coś, co być może każdy z nas powinien zrozumieć sam
Nikito - patrząc na wszystko ze spirytystycznego punktu widzenia, na pewno istnieją próby w których istotnym elementem jest to, że mimo wysiłków nie daje się osiągnąć czegoś takiego jak spełnienie wielu pragnień życiowych (tych ziemskich) i mimo wszelkich starań są one tylko niedostępną perspektywą. Dlatego uważam, że nie jest wymówką i usprawiedliwianiem się stwierdzenie faktu, że coś jest dla kogoś nieosiągalne. Może to kara, może nauka pokory wobec ograniczeń którym Duch podlega nawet po deinkarnacji. Jak dla mnie to fakt - a twierdzenie, że jesteśmy jedynymi absolutnymi kowalami własnego losu i tylko od nas zależy co się z nami dzieje bardziej pachnie Thelemą niż Spirytyzmem.
