Vanity Fair

Jeśli szukasz miejsca, gdzie zamieścić temat niezwiązany ze Spirytyzmem, złożyć życzenia, zamieścić ogłoszenie o sprzedaży "nienawiedzonego" domu to miejsce jest właśnie dla Ciebie.

Re: Vanity Fair

Postautor: Voldo » 03 lis 2010, 18:41

Paweł pisze:Co do kremacji to nie wiem jak jest obecnie w polsce, ale było bodajże tak że rodzina nie może mieć prochów w domu lub robić sobie z nich pierścionków. W polsce prawo bodajże nakazuje pochowanie urny.

No bez przesady. Co, oni mi mają dyktować co ma być zrobione po mojej śmierci?
A jak ktoś zechce rozrzucić prochy nad wodą, w górach, w lesie czy gdzieś tam to co, nie wolno?
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Vanity Fair

Postautor: sigma » 03 lis 2010, 18:46

W 2008 jesienią zmarł mój kuzyn. Pogrzeb odbył się w Krakowie. Kremacja miała miejsce w Katowicach (nie wiem dlaczego, kuzyn całe życie mieszkał w Krakowie). Grób ziemny (tzw. "kopany"). Ogólnie, koszt porównywalny z kosztem pogrzebu tradycyjnego.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: Vanity Fair

Postautor: Ewa Fortuna » 03 lis 2010, 18:56

W Święto Zmarłych moja mama,brat,jego zona i ich syn poszli na cmentarz.
Wszyscy mieszkają za granicą. Bratanek prowadził pod ręke moja mame,bo ją nogi trochę bolą i mówi.
-Babciu,zapytam Ci sie coś,ale sie nie złość.
Babciu,Ty jak umrzesz to chcesz byc w Polsce pochowana?
Mama odpowiada,ze tak,
-a czemu pytasz?
Babciu,a jak Ty sie zmieścisz nam do bagażnika,moze my Cie spalimy?

Ha ha popłakałyśmy się ze smiechu z mamą, jak mi to mama opowiadała.
Biedne dziecko myslało,ze mame brat w bagażniku na siłę bedzie upychał. :D :D
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 10:01

Re: Vanity Fair

Postautor: Paweł » 03 lis 2010, 18:59

"Miejsce na urnę tylko po śmierci"


Nie ma już wolnych miejsc w kolumbariach na cmentarzu Południowym. Są jeszcze na cmentarzach Północnym, Wojskowym i na Starych Powązkach. Ale miejsca nie można wykupić za życia.


Urny z prochami bliskiej osoby nie pochowamy już w kolumbarium na cmentarzu Antoninowie. Zabrakło miejsc. A zainteresowanie tego typu pochówkiem rośnie. Miesięcznie spopiela się w stolicy ponad 300 ciał. Dlatego zarządcy cmentarzy wprowadzają ograniczenia w sprzedaży nisz na urny.

"Nisza na dwie urny kosztuje ok. 2,6 tys. zł, ale jest tylko na 20 lat"

– Bo jakby było można wykupić je za życia, to na pniu bym sprzedał co najmniej połowę. I gdzie bym przeprowadzał pochówki bieżące – pyta kierownik Cmentarza Wojskowego na Powązkach Krzysztof Dybalski. Dodaje, że ludzie pytają o taką możliwość. – Już ok. 20 proc. pogrzebów stanowią urnowe w kolumbariach. Zainteresowanie tą formą grzebania się zwiększa.

Na kilka urn

Na Wojskowych Powązkach wybudowano nowe kolumbaria w 2007 r. Z ponad 800 wykorzystanych jest nieco ponad 40. Tzw. duża nisza o wymiarach 55cm na 55 cm, na 100 cm, gdzie zmieści się ok. 8-10 urn, kosztuje 6 tys. zł. Po 50 latach trzeba ją opłacić ponownie. Tańsze są nisze na cztery urny. Trzeba zapłacić 3,5 tys. zł.

– To u nas jest taniej – żartuje zastępca kierownika Cmentarza Północnego Kazimierz Mikulski. – Nisza na dwie urny kosztuje ok. 2,6 tys. zł, ale jest tylko na 20 lat.

Kolumbarium na wólczyńskim cmentarzu oddano do użytku na początku tego roku. Na razie wykorzystanych jest 40 z 2,3 tys. nisz. – Ale nikt nie pyta o możliwość wykupienia za życia – mówi Mikulski. – Jest natomiast spore zainteresowanie rodzinnym grobem urnowym. Sprzedajemy miejsca tylko pod groby murowane. Kosztuje ok. 3 tys. zł. – mówi.

Nowe kolumbaria powstają też na Starych Powązkach, ok. 180 nisz rocznie. Wprawdzie cmentarz jest zamknięty, ale w indywidualnych przypadkach można pochować zmarłego, zarówno w grobie jak i w urnie. – Ale wyprzedaży kolumbariów za życia nie prowadzimy – mówi pracownik cmentarza. – Przecież takie miejsca będą potrzebne i za 50 i za 100 lat. Z natury cmentarz jest do grzebania zmarłych..

Na razie nie sprzedajemy

– Dlaczego grób można kupić za życia, a miejsca w kolumbarium, nie – dziwi się nasz czytelnik, który chciał ostatnio pochować bliską zmarłą na Cmentarzu Południowym.

– Właściwie byłoby to logiczne – przyznaje wicedyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych Krzysztof Pyzara. – Prawo nie zabrania sprzedaży nisz osobom żyjącym. Nawet na poczatku była taka praktyka na Cmentarzu Południowym.Dodaje jednak, że cmentarze muszą zapewniać pochówki na bieżąco we wszystkich możliwych formach.

– A kolumbariów jest stosunkowo niewiele. Istnieje obawa, że wszystkie miejsca na urny wykupią żywi – wyjaśnia.

Kolumbarium na Cmentarzu Południowym, istnieje od początku funkcjonowania obiektu czyli od 1999r. – Było pierwsze w Warszawie i powstało niespełna 200 nisz – wyjaśnia inspektor Krzysztof Kalbarczyk. – Wszystkie są już wykupione, choć w tych rodzinnych wciąż chowaniu są zmarli.

W ciągu najbliższych trzech lat planowana jest budowa na Cmentarzu Południowym nowych czterech zespołów niszowych na kilka tysięcy miejsc. – Nie przesądzamy jeszcze, czy będzie możliwość wykupu za życia – mówi Pyzara.

Tylko jedna spopielarnia

Warunkiem umieszczenia urny w kolumbarium jest spalenie ciała. W stolicy jest jedna spopielarnia. Działa od 1997 r na Cmentarzu Północnym. W ubiegłym roku spopielono prawie 3,9 tys. ciał, pięć razy więcej niż w pierwszym roku działalności. 90 proc. to mieszkańcy Warszawy. Na usługę czeka się ok. 2-7 dni. Kosztuje 750 zł. Urnę z prochami trzeba pochować na cementarzu."



Polskie prawo zakazuje trzymania jej w domu czy zakopania w ogródku.


Niestety Polska to nie USA :)
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Vanity Fair

Postautor: Voldo » 03 lis 2010, 19:00

Ewa Fortuna pisze:Ha ha popłakałyśmy się ze smiechu z mamą, jak mi to mama opowiadała.
Biedne dziecko myslało,ze mame brat w bagażniku na siłę bedzie upychał. :D :D

Haha, no ładnie :D
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Vanity Fair

Postautor: Voldo » 03 lis 2010, 19:04

Paweł pisze:
Polskie prawo zakazuje trzymania jej w domu czy zakopania w ogródku.

Ale o rozsypaniu gdzieś nic mowy nie ma?

No właśnie - te miejsca. To też jest to. W końcu ludzie ciągle kończą swoje wcielenia, a miejsca jest tyle samo... Więc gdzie będą chować za 50 lat? W końcu politycy muszą zrobić coś z tym prawem, bo niedługo na prawdę ciekawie nie będzie.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Vanity Fair

Postautor: Paweł » 03 lis 2010, 19:14

Nie jestem tak obeznany w tym temacie z prawem. W kwietniu tego roku byłem na pogrzebie kolegi, został skremowany bo przejechało go metro w uk, został pochowany w grobie kopanym i co najlepsze został pochowany w miejscu gdzie ktoś już miał swój grób. Poprostu wyrwali krzyż z napisami i nazwiskiem itp. Zakopali a odsuneli płytę, włożyli urnę na szczątki czyjejś tam trumny i zamknęli płytę. Krzyż po 2 tyg został postawiony nowy z jego imieniem i nazwiskiem. Domyślam się że ktoś nie opłacił miejsca i zlikwidowano jego grób. Mój kolega zyskał tylko tyle że grób dostał za darmo, jedynie krzyż mu nowy domontują.

Wiesz ja mieszkam w zasadzie z 150-200 m od tego cmentarza więc wiem jak szybko się zapełniał, było takie miejsce moze z 2h i z 8 lat temu rosły tam krzaki, teraz jest zapełniony po brzegi więc w zasadzie na moich oczach widziałem jak się te miejsce zapełniało...

Ten cmentarz to jest arcydzieło na skalę europejską bo... nie wiem czy byłeś w szczecinie i widziałeś? To jest park i cmentarz w jednym, a więc ludzie często tam chodzą na spacer posiedzieć na ławce itp. Jest ogromny więc tak szybko go nie zwiedzisz, ale można uważnie zaobserwować bardzo stare groby, ciężko powiedzieć ile mają lat, napewno ponad 100 bo została w zasadzie sama płyta i też już nie wyraźna, często na jakimś uboczu, w odosobnieniu gdzieś pod drzewem, koło krzaka i to są już w zasadzie zabytki więc tego nigdy nie dotkną nawet, ale takie groby kowalskich jak są nie opłacone to czemu nie...

Może to zabrzmi dziwnie ale na tym cmentarzu fajnie jest, szczególnie jak jest ciepło, wiosną itp. :)
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Vanity Fair

Postautor: Ewa Fortuna » 03 lis 2010, 19:23

Ja tez lubie cmentarze,lubie tą cisze jak tam panuje. W okresie dzieciństwa to bylo moje ulubione miejsce zabaw. Jednak cmentarze nie powinny być mylone z alejkami w parku i nie sa odpowiednim miejscem do spacerów.Za dużo jest tam zbłąkanych duszyczek, które tylko szukają do kogo by sie podłączyć :roll:
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 10:01

Re: Vanity Fair

Postautor: Paweł » 03 lis 2010, 19:34

Dlatego mój tato nie chodzi na cmentarz pochodzić bo boi się podłączenia.

Cmentarz ten tak jak napisałem pełni funkcję parku oraz cmentarza, tak go kiedyś ktoś zaprojektował. Na tym cmentarzu rośnie setki jeśli nie tysiące różnych gatunków krzewów itp. wiele roślin azjatyckich.

Co do błąkających się tam dusz, no cuż ja sam tam nie widziałem duszy, ale muszę przyznać rację że cmentarz ten robi wrażenie i może dlatego czasem czuć że jest się nie u siebie w domu.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Vanity Fair

Postautor: atalia » 03 lis 2010, 20:51

Smutne wspomnienie-ja kazałam skremowac ciało mojego syna,poniewaz on sam wyraził taką wolę,mówiąc"jakby coś mi się stało,to mnie spalcie".
Urnę z jego prochami pochowalismy w grobie babci,która bardzo go kochała,a koszt takiego pochówku nie był wyższy niż "normalnego",z trumną.
Z początku miałam wiele wątpliwości,ale dziś myslę,że dobrze postapilismy w sprawie tej kremacji.
Smutno jakoś się zrobiło...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Różne różności

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości