Kim byliśmy w poprzednich życiach

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: konrad » 25 maja 2009, 15:56

Chyba każdego z nas choć odrobinę intryguje, kim był w poprzednim życiu (o ile przyjmuje w ogóle teorię reinkarnacji za prawdziwą :)). Jak ktoś pięknie powiedział: "Powiedz mi, kim jesteś, a powiem ci, kim byłeś". Często przyglądając się naszym zadaniom na Ziemi, naszym problemom i trudnościom, które musimy pokonywać, jesteśmy w stanie wywnioskować coś na temat naszej przeszłości.

Znane są jednak przypadki, gdy ludzie po prostu przypomnieli sobie jakieś szczegóły z poprzednich żyć. W ten sposób właśnie mnisi rozpoznają zawsze kolejnego Dalajlamę. Zadają potencjalnemu Dalajlamie mnóstwo pytań, pokazują przedmioty, które bliskie były jego poprzednikowi, licząc, że ten, często jeszcze jako malutkie dziecko, w jakiś sposób je rozpozna.

Jeżeli chodzi o mnie, tkwi we mnie żywe wspomnienie seansów spirytystycznych, które obudziło się już po przeczytaniu książek Kardeca. Czasem przeglądając dawne ryciny, wydaje mi się, że uczestniczyłem kiedyś w tego typu spotkaniach... Fakt, że wiedza spirytystyczna weszła mi do głowy bez żadnego oporu, jest też znaczący :) Ciężko mi jednak powiedzieć na ile, te "wspomnienia" zostały utworzone przez moją podświadomość, a na ile rzeczywiście odpowiadają mojej przeszłości.

A Wy? Czy macie jakieś wspomnienia z przeszłych wcieleń? Czy wydaje się Wam czasem, że znacie jakieś miejsce, w którym znajdujecie się po raz pierwszy?
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Paul 023 » 25 maja 2009, 21:36

Witam :)

Jestem tutaj nowy i pierwszy raz odwiedziłem stronę parę dni temu.

Osobiście przyznam, że wierzę w istnienie reinkarnacji.
Jestem tego na 100% pewny, że tak jest. Natomiast nie co bardziej dziwi mnie,
że kościół katolicki nie za bardzo to akceptuje czy inaczej mówiąc uznaje.

Jeżeli chodzi o moje poprzednie życie hmm cóż sam jestem ciekaw kim na prawdę byłem.
W poprzednim życiu mogłem być raczej niemcem jak na razie są to tylko moje przypuszczenia.

Pod uwagę wziąłem kilka rzeczy o tuż kiedy miałem 10 lat zacząłem się uczyć języka niemieckiego.
Natomiast w obecnej chwili co jakiś czas się uczę samemu trochę, ale też zdarza mi się często
słuchać niemieckiej stacji radiowej.

Miałem kiedyś pierwszy raz w życiu taki jeden sen,że cały czas nad tym myślałem co znaczy.
Ale o tym śnie może innym razem opiszę.

Z kolei o duchach to także opiszę w innym temacie niż ten. Ale to już przy następnej okazji. :)

Pozdrawiam ;)
Paul 023
 
Posty: 56
Rejestracja: 23 maja 2009, 19:39
Lokalizacja: xxxx

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Luperci Faviani » 26 maja 2009, 13:05

Kościół katolicki odrzuca reinkarnację ponieważ kłóci się ona z pojęciem odkupienia grzechów ludzkości przez ukrzyżowanie Jezusa ale przede wszystkim dla tego, że chrześcijanie wierzą, że dusza człowieka rodzi się wraz z jego ciałem.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Leszek » 27 maja 2009, 12:17

Ja w swoim poprzednim życiu byłem "swoim" pradziadkiem. Taką informację dostałem od zaprzyjaźnionego medium. O nic więcej nie musiałem pytać, wystarczyło tylko z ojcem pogadać o losach jego dziadka... Dużo się dowiedziałem, o swojej poprzedniej inkarnacji, w tym dużo pozytywnego, kolei życia chyba nie ma sensu tu pisać, ale jedna była jeszcze ciekawa kwestia z tym związana. Otóż na pewnym seansie, "przyszedł" mój dziadek, dziękował mi za to że w moim poprzednim wcieleniu bardzo mu pomogłem, dałem mu dobre wychowanie, wykształcenie, wpoiłem podstawowe wartości, wspierałem przy budowie jego gospodarstwa, domu. Bardzo się wtedy wzruszyłem, dziadek powiedział, że może w tym życiu nie było mu dane się odwdzięczyć lecz, że jeszcze będzie okazja. Piękne chwile, wspominam z łzami w oczach. Nie wiem czemu się zrodziłem ponownie w tej rodzinie, może chciałem się nacieszyć tym dobytkiem na który harowałem w hucie całe poprzednie życie a potem nie było mi dane zebrać owoców ciężkiej pracy. Tego nie wiem, ale wiem jedno, że jestem przywiązany do tej ziemi i za nic bym jej nie sprzedał ani opuścił. Z drugiej strony wiedza o moim poprzednim wcieleniu, nie jest mi nijak potrzebna do tego życia, a wręcz może komplikować. Ale też może być pomocna, bo znając swoje poprzednie wcielenie można wywnioskować swoje predyspozycje do pewnych umiejętności czy zawodów. Ja np. lubię sobie zbrudzić ręce i żadnej pracy fizycznej się nie boję, pomimo że byłem wychowywany w blokach jako intelektualista, to na wsi czułem się jak u siebie ;) Może to coś znaczyć lub może nic nie znaczyć.
pozdrawiam,
Leszek
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: konrad » 27 maja 2009, 13:44

Wczoraj słuchałem pewnej audycji dotyczącej nowego tłumaczenia Starego Testamentu, nad którym pracuje jeden z brazylijskich spirytystów świetnie władający językiem hebrajskim. Komentował on między innymi ten oto fragment z Księgi Wyjścia:

Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia (Wj 20,5)


Oczywiście wiemy, że w tym fragmencie można doszukiwać się jedynie symboli, ale bardzo ciekawa jest jedna uwaga, która przypomniała mi się, gdy czytałem post Leszka. Znawca języka hebrajskiego odwołując się do oryginalnego tekstu tej księgi, twierdzi, iż w tłumaczeniu popełniono drobny błąd, który ma dość istotne znaczenie.

Słowo "do" powinno być zastąpione słowem "od", czyli że Bóg karze występek od trzeciego i czwartego pokolenia. Ma to o wiele większy sens, gdy spojrzymy na nowe tłumaczenie ze spirytystycznej perspektywy. Nie chodzi tu o to, że musimy płacić za grzechy naszych rodziców, co wydaje się nielogiczne, a bardziej o to, że często odkupujemy nasze winy rodząc się w tej samej rodzinie. Dlaczego mowa o trzecim i czwartym pokoleniu? Drugie odpada, bo niemożliwym jest, by dusza danej osoby rodziła się w ciele jego syna, czy córki. Ale to, że miałby narodzić się jako swój wnuk, a tym bardziej prawnuk, jest już rzeczą bardziej prawdopodobną.

Oczywiście nie znam języka hebrajskiego i nie jestem w stanie sprawdzić, czy dany fragment można zinterpretować w ten właśnie sposób, ale z pewnością wydaje mi się zupełnie logiczne i prawdopodobne, że rodzimy się ponownie wśród ludzi nam bliskich, aby ich wspierać, bądź też by naprawiać popełnione wcześniej błędy.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Luperci Faviani » 27 maja 2009, 22:12

Nie mam najmniejszego pojęcia kim mogłem być w poprzednim wcieleniu ale miałem w dzieciństwie bardzo realistyczny sen... Zapamiętałem go ponieważ wiele lat później w TV zobaczyłem film dokumentalny o II wojnie światowej, w którym zaobserwowałem piwnicę/bunkier taki, jak w moim śnie. We śnie uciekałem przed kimś lub czymś wzdłuż korytarzy, betonowych ścian jakby podziemnego parkingu. Do wnętrza docierało dzienne światło z małych, piwniczych okienek. Sen nagle się urwał...

Może to nic nie znaczy ale jakoś tak utkwiło mi w pamięci.

Podobnie jak Paul 023 uczyłem się niemieckiego z własnej nieprzymuszonej woli gdyż język ten szalenie mi się podoba, więc kto wie, może też byłem Niemcem?
A jeśli tak, to pewnie służyłem w Auschwitz... :?:
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: konrad » 27 maja 2009, 22:35

Gdyby wyznacznikiem tego, kim byłem w poprzednim życiu, były języki obce, do których mam jakąś sympatię, czy też odegrały w moim życiu jakąś rolę, zwłaszcza, gdy byłem mały, byłyby to:
1) węgierski - jako małe dziecko mówiłem wszystkim, że jestem Węgrem; nie wiem skąd przyszło mi to do głowy, ale było coś na zasadzie "dziecięcej mantry" powtarzanej w każdym zdaniu... Niestety nigdy nie byłem na Węgrzech, nie próbowałem się też uczyć węgierskiego. Być może to błąd, bo mógłbym odkryć swoją przeszłość :)
2) niemiecki - był to pierwszy język, którego zacząłem się uczyć, gdy miałem jakieś 7 lat... Dziś uśmiecham się, gdy wspominam tamten czas, bo widzę oczami wyobraźni małe dziecko, które przerabia w swoim pokoiku kolejne lekcje z podręcznika wydanego w latach 60-tych (mam ten podręcznik zresztą do dziś)... Język niemiecki jest językiem, który znam bardzo słabo, ale jednak gdy go słyszę, nie brzmi mi zupełnie obco. Nie wykluczam, że mogłem być w poprzednim życiu chociażby jakimś niemieckim żołnierzem, który trochę Polakom się naraził, więc teraz musi odkupować swoje winy w naszej ojczyźnie
3) francuski - to taki język, który gdzieś się tam przewijał kilka razy, a który tak naprawdę towarzyszył mi aż do końca studiów. W samej Francji też czuję się trochę jak w domu, ale raczej ze względu na architekturę, aniżeli na ludzi
4) portugalski - sam nie wiem, czy ten język jest teraz dla mnie bardziej narzędziem, który ma mi służyć w kontaktach ze spirytystami, czy też jest on jakoś powiązany z moimi poprzednimi istnieniami... Niektórzy Brazylijczycy mówią mi, że kiedyś musiałem być ich rodakiem, ale nie jestem co do tego do końca przekonany.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Paul 023 » 28 maja 2009, 12:53

Luperci Faviani pisze:Podobnie jak Paul 023 uczyłem się niemieckiego z własnej nieprzymuszonej woli gdyż język ten szalenie mi się podoba, więc kto wie, może też byłem Niemcem?
A jeśli tak, to pewnie służyłem w Auschwitz... :?:



Mi też się bardzo podoba język niemiecki chociaż bardzo słabo znam niemiecki. :)
Paul 023
 
Posty: 56
Rejestracja: 23 maja 2009, 19:39
Lokalizacja: xxxx

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Leszek » 29 maja 2009, 23:41

Skoro tyle piszecie o Niemczech i ciągotkach w tamte strony to spasuje tu jak ulał historia brata mojego ojca, Czesława.
Jak zapewne wiecie lub się domyślacie, druga wojna światowa narobiła wiele więzów karmicznych między ludźmi, mówi się też że w tamtym czasie zrodziło się wiele dusz które chciały odpokutować swoje wcześniejsze żywoty. Lecz tam gdzie jest ofiara musi być także oprawca.. Takim oprawcą był mój wujek 3 żywoty temu. Jako członek gestapo był wyjątkowo brutalny i bezlitosny, katował swoje ofiary a resztę możecie sobie dopowiedzieć. Pomimo, że już miał dwa żywoty od tamtego czasu, niewiele posunął się w spłacaniu tej negatywnej karmy. Czemu tak twierdzę? Bo ma poważne upośledzenie umysłowe, samemu jest w stanie wykonywać podstawowe czynności życiowe, zjeść, ubrać się, zajść do toalety ale już sam się nie podetrze... Do tego dochodzą, ataki padaczki a to jest taki ból jakby umierał i tak średnio dwa razy w tygodniu co noc "umiera", do tego oczywiście nie utrzyma moczu więc leży w urynie aż do rana. Od pięciu lat, tą rękę którą kiedyś katował ludzi złamał razem z obojczykiem, ledwo się zrosła dostał atak i tak się stało że przypalił sobie tą rękę na kaloryferze. Jego matka nie dopilnowała rehabilitacji i mięśnie w nadgarstku zostały przykurczone, dłonią nie ruszy. Do tego jest w nim taka złość i duma zarazem, spojrzeniem czasem mógłby zabić, jak coś jest nie po jego myśli, krzyczy i robi burdy. Łatwy dostęp do niego mają niskie duchy, które jeszcze pogarszają sprawę, wzmagając agresję. Lecz jeśli zbyt ostro wojuje, w nocy ma gwarantowany atak i na drugi dzień jest spokój.
Bardzo poprawił mu się standard życia, kiedy ojciec wziął go spod opieki babci do nas do domu. Matka zaczęła o niego porządnie dbać lecz te ciągłe ataki nie dawały jej spokoju więc poruszyła tą sprawę na jednym zebraniu. Wtedy to "przyszedł" do nas dziadek i opowiedział nam historię swojego syna, kim był, jaki był i czemu tak mu się dzieje, potem podziękował mojej matce, że się nim opiekuje, "podleczył" Czesławowi głowę, "teraz powinien mieć mniej ataków"- powiedział. Następnie stwierdził, że ma się u nas aż za dobrze i że nie spłaca swojej karmy w pełni, a jeszcze dużo ma jej do oddania.

I tak kiedyś, bezlitosny, twardy gestapowiec, teraz chodzi zgrabiony z przykurczoną ręką i leje w gacie nocami, niejeden człowiek zobaczy w nim biedaka poszkodowanego przez los, lecz ja widzę jedynie ofiarę własnych czynów. Bo jeśli się coś robi to trzeba być gotowym przyjąć tego konsekwencje, jak nie w tym to w przyszłym życiu.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Kim byliśmy w poprzednich życiach

Postautor: Kevaquel » 29 cze 2009, 14:54

A był moment w moich przygodach, że mogłem się dowiedzieć. Osoba z mojego grona zapytała się o to, powiedziano jej, że była córką francuskiego kupca w jakiejś tam miejscowości i jakoś tam się zwała. Czułem, że to jest za głupie pytanie, gdy mogłem wtedy zadawać każde. ech.. :D
Też mam takie wrażenia intuicyjne i jeśli można to jakoś określić to bardziej wyczuwam służby porządkowe po drugiej stronie niż konkretne wcielenia. :]
Są dusze młode i takie, które istnieją od bardzo dawna.
Ja czuję się baaaaaardzo stary jakoś i generalnie jak mówię mam lat 10 i 800 :)
Myślałem nawet z rok temu, by udać się na jakąś regresję wcieleń, ale mój umysł jest na tyle sztywny, czy utwardzony (nie wiem jak to nazwać), tak kontrolowany przeze mnie, że nie sądzę, bym mógł tam dotrzeć. Pomimo różnych 'wojen' nic mnie nie opętało to i nikt mnie nie zahipnotyzuje :lol:
Fajnie wiedzieć kim się było.. nie raz się zastanawiałem, co by ta wiedza zmieniła. Na pewno wyjaśniłaby mi parę rzeczy..
Kevaquel
 
Posty: 26
Rejestracja: 28 cze 2009, 12:12

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości